Kiko Argüello gościem zebrania plenarnego Episkopatu

mp/ju, Warszawa, 2009-03-10

Kiko Argüello gościem zebrania plenarnego Episkopatu Kiko Arguello fot. Mikołaj Barczentewicz - fotoKAI

Kiko Argüello przedstawił dziś podczas 347. zebrania plenarnego polskiego Episkopatu, główne założenia Drogi Neokatechumenalnej

Kiko Argüello - jak relacjonuje KAI bp Zbigniew Kiernikowski - przedstawił polskim biskupom zarówno sytuację w jakiej powstała Droga Neokatechumenalna w latach 60. w Hiszpanii, jak jej zadania w dzisiejszym świecie, który bardzo mocno przeniknięty jest laicyzacją.

Inicjator Drogi Neokatechumenalnej mówił o potrzebie przekazywania praktyki chrześcijańskiej poprzez wtajemniczenie, czyli stopniowe, progresywne wdrażanie zarówno w doktrynę jak i praktykę życia przez budowanie małych wspólnot.

Podkreślił, że Droga Neokatechumenalna oznacza powrót do tego, co stanowi fundament życia i istnienia Kościoła od samego początku. Czyli ukazanie znaczenia małych wspólnot, w których ludzie by przeżywali siebie w wymiarze miłości, która realizuje się przez akceptację drugiego aż do akceptacji krzyża. „Tylko tak Kościół staje się żywy i dający przekonywujące świadectwo w dzisiejszym, zlaicyzowanym świecie” – podkreślił bp Kieronikowski.

Gość Episkopatu mówił również o definitywnym zatwierdzeniu statutów Drogi Neokatechumenalnej przez Stolicę Apostolską. Tłumaczył biskupom, że Droga Neokatechumanalna nie jest żadnym stowarzyszeniem, mającym takie czy inne przestrzenie życia w Kościele, lecz jest narzędziem, sposobem przeżywania katechumenatu, głównie w odniesieniu do ludzi już ochrzczonych.

Księża biskupi – jak skonstatował bp Kiernikowski – z wielką uwagą i zainteresowaniem wysłuchali przesłania inicjatora Drogi Neokatechumenalnej.

Biskup siedlecki Zbigniew Kiernikowski jest jedynym biskupem w Polsce, który jako ksiądz ukończył Drogę Neokatechumenalną, czyli przeszedł wszystkie jej etapy, zakończone uroczystym odnowieniem przymierza chrztu. Z Drogą Neokatechumenalną zetknął się w czasie studiów na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie. Kiedy po studiach wrócił do Polski, wraz z ekipą katechistów towarzyszył powstawaniu wspólnot m.in. w Gnieźnie, Poznaniu, Inowrocławiu i Bydgoszczy. Po powrocie do Rzymu, jako Rektor Papieskiego Instytutu Polskiego, dołączył do swojej wspólnoty w Rzymie, z którą ukończył Drogę.

Komentarze (37)

diecezjanin

3 lata, 2 miesiące temu

modlę się o swego biskupa -o światło żeby przejrzał, bo co robi w naszej diecezji, na siłę wprowadzając ,,neony ,, niszczy to co ten lud podlaski zrobił dla naszej św. wiary co zrobili jego poprzednicy, nasi św. biskupi siedleccy podlascy.czy naprawdę chce tego co w kościele hiszpańskim uczynino?

Odpowiedz

ryba

2 lata, 9 miesięcy temu

Módl się również i za siebie diecezjaninie! Módl się!

Odpowiedz

Józef

2 lata temu

Modlitwa za biskupa jest zawsze dobra ale proś także w modlitwie za siebie o dar rozeznania bo jeśli mówisz szczerze i twoje poglądy wynikają z niewiedzy to Bóg ci pomoże ale jeśli z widomych tylko tobie powodów, byc może nienawiści prześladujesz drogę, to uważaj bracie bo może się okazac że walczysz z samym Bogiem.

Odpowiedz

rororo

3 lata, 2 miesiące temu

Diecezjanin - jak znam życie to nie masz pojęcia o czym mówisz co zresztą jest notoryczne przy krytyce DN, takie opowieści dziwnej treści.
_______

Zatwierdzono ostatecznie statut Drogi Neokatechumenalnej

http://ekai.pl/wydarzenia/x15011/zatwierdzono-ostatecznie-statut-drogi-neokatechumenalnej/

Odpowiedz

lublinianin

3 lata, 2 miesiące temu

drogi diecezjaninie ty lepiej pomodl sie za siebie zebys umial kochac blizniego jak siebie samego

Odpowiedz

Jerzy

3 lata, 2 miesiące temu

A ja drogi diecezjaninie zazdroszczę Wam takiego właśnie biskupa.

Odpowiedz

stach

3 lata, 2 miesiące temu

A ja tak sobie myśle, że neokatekumenat to konieczność w kościele, bo teraz mamy katolików ochszczonych ale nie wierzących, wiara tam gdzieś i życie tam gdzieś. Neokatekumenat to jedna z form dobrej formacji liderów w Kościele. Chyba że się boimy liderów. Dobry Biskup to otwarty na charyzmaty i duszpasterz.

Odpowiedz

Stanisław Miłosz

3 lata, 2 miesiące temu

Zgadza się. Tak jak nauczenie się pisania nie gwarantuje przestrzegania ortografii, tak ochRZczenie nie gwarantuje wiary. Powiem więcej, tak jak pisanie z błędami ortograficznymi utrwala w czytających błędy, tak błędne przedstawianie kanonów wiary, utrwala w odbiorcach ich błędne pojmowanie. Mam nadzieję, że Neoni potrafią się przed tym zagrożeniem ustrzec. Same przeżycia i czucie jedności z Chrystusem mogą się bowiem okazać niewystarczające dla zbawienia.

Odpowiedz

Maxymilian

3 lata, 2 miesiące temu

A co by biskup Kraszewski powiedział gdyby żył...

Odpowiedz

Juszyba

2 lata, 3 miesiące temu

Biskup Kraszewski już wie, może spotkał się z Janem Pawłem II, który mu wszystko wytłumaczył.

Odpowiedz

Jasiek

3 miesiące, 4 tygodnie temu

A może to Ksiądz Biskup Kraszewski i Ksiądz Zoffoli musieli tłumaczyć Janowi Pawłowi II?

Odpowiedz

iwka

3 lata, 2 miesiące temu

Zgadzam sie z Toba bo nasza wiara i poznanie kościoła przez wiekszosc ludzi ochrzczonych jest niestety na poziomie dziecka kl. II szkoły podstawowej.
Od wielu dziesiatek juz lat obserwuje sytuacje i boleje nad nia i to własnie neokatechumenat przychodzi w odpowiedzi na tę sytuację, by poznać, pogłębic wiarę, ale czy przeciętny człowiek chce z tego skorzystać i poznać Jezusa?
Niektórzy -tak. Wspomnijmy na słowa : Czy Jezus zastanie wiarę na ziemi gdy przyjdzie?
Zapraszam wszystkich na drogę neokatechumenalną, do poznawania naszej wiary, by Jezus zastał nas czuwających.
Dziękuję Bogu za Drogę.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 9 miesięcy temu

To BÓG daje daje wzrost a nie przynależność do tej czy innej wspólnoty wewnątrzkościelnej. On "poniża drzewo wysokie, drzewo niskie wywyższa. Sprawia, że drzewo zielone usycha i zieloność daje drzewu suchemu." Tak naprawdę to wszystko zależy od BOGA.

Odpowiedz

ostrożnie

3 lata, 2 miesiące temu

Neokatechumenat doprowadzi do tego co Ruch Rodzin Nazaretańskich.Ludzie po tych katechezach ,zagubieni szukają pomocy u psychiatrów.Musi powrócić sakrum do kościoła aby to zrozumieć.

Odpowiedz

Idziemy

3 lata, 2 miesiące temu

Idziemy głosić Ewangelię na ulicach, od mieszkania do mieszkania, bo jak napisał Benedykt XVI w liście do biskupów: Bóg znika ludziom z horyzontu. Potem pozostają już takie wyznania wiary jak Sulejukowej z "Rancza", że Maryja był Polką, a Jej Syn oczywiście Polakiem. Pozdrawiam wszystkich.
Zachwycony Drogą Neokatechumenalną. I dla diecezjanina - myślę, że to jest ksiądz. Szkoda, że tego nie zaznaczył.

Odpowiedz

samuel

3 lata, 2 miesiące temu

Błogosławiona utrata rozumu, błogosławiona utrata zdrowia,domu,pieniędzy, własnej chwały. Błogosławiona utrata mądrości, błogosławione życie w poniżeniu. Błogosławione spotkanie z Chrystusem.I tylko dla tego warto żyć.Reszta to śmieci.(Przeczytaj sobie u św.Pawła)

Odpowiedz

Izabela

3 lata, 2 miesiące temu

zdumiewające, mam 34 lata, byłam w różnych ruchach religijnych typu Oaza i DA, a od 14 lat jestem w neokatechumenacie. Ludzie, którzy byli ze mną w Oazie i DA są po rozwodach, a innych już dawno nie ma w Kościele. A zabawne jest to co piszesz o pomocy u psychiatrów, i pokazuje żenujący poziom wiedzy o drodze, która jak żadna wspólnota ma swoje umocowanie teologiczne

Odpowiedz

as

2 lata, 9 miesięcy temu

Znam przypadki, kiedy Droga uchroniła ludzi od psychiatry. Zobaczyli na niej, że Bóg jest sensem ludzkiego życia i uniknęli depresji. A niektórzy po prostu są chorzy i tak czy inaczej do psychiatry trafiają.

Odpowiedz

Anna

2 lata, 5 miesięcy temu

Fenomenem jest to że ludzie z Drogi praktycznie nie korzystają z porad psychologów i psychiatrów. Obserwuję to środowisko od 25 lat.

Odpowiedz

Izabela R.Bydgoszcz

3 lata, 2 miesiące temu

Kiko to bezdyskusyjnie dar Pana Boga, a sama droga to miejsce, gdzie wyrywa się człowieka z sideł śmierci. Bądźmy wdzięczni za mądrych Biskupów otwierających się na opatrznościowe wspólnoty neokatechumenelne

Odpowiedz

ryba

2 lata, 9 miesięcy temu

"Sideł śmierci". Jaśniej proszę?

Odpowiedz

Juszyba

2 lata, 3 miesiące temu

W siłach śmierci jest każdy człowiek, ponieważ nie potrafi kochać drugiego tak, jak kochał Jezus - aż do Śmierci krzyżowej. Boimy się śmierci, jesteśmy w jej sidłach. Kto chce tracić życie? Kto chce tracić swój czas, swoją wygodę, przyzwyczajenia, swoją twarz?
Chcemy żyć, nie chcemy umierać dla drugiego człowieka.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 2 miesiące temu

Bo Jezus to Miłość.Nie powtarzaj wyuczonych słów.Mów głosem swojego serca.Bądź świadkiem wiary a nie "nauczycielem."

Odpowiedz

roma_2000

3 lata, 1 miesiąc temu

cudownie, niech wspólnoty będą wszędzie .... niech ludzie będą wolni. Ja w tej wspólnocie znajduję wolność, której nigdzie indziej nie znalazłam, ludzie patrzą i się dziwią, bo żyjemy inaczej, przyjmujemy kolejne dzieci, nie drzemy szat, gdy ktoś bliski odchodzi do Pana, możemy oddawać swój płaszcz i szatę a Bóg o martwi się o nas i z głodu nie umieramy. Cudowne jest życie kiedy się wie, że "cóż mam czego bym nie otrzymał" . Dobej Paschy dla wszyskich, bo Bóg umarł za wszystkich i wszystkim chce dać życie wieczne i tym z neokatechumenatu, i spoza i grzesznikom i ateistom. Z panem Bogiem.

Odpowiedz

Marek

3 lata, 1 miesiąc temu

Droga neokatechumenalna uratowała mi życie i to doczesne i wieczne zarazem

Odpowiedz

dla Pana Marka

3 lata temu

No, nie powinien byc Pan taki pewny jakości życia wiecznego. Bo w ostatniej godzinie będzie najzacieklejsza walka o nie. To niemała pycha być pewnym swojej wiecznośći.

Odpowiedz

dla diecezjanina

3 lata temu

Podzielam w pełni Pana pogląd. U mnie np. za to, że ksiądz "przymuszony do prowadzenia" neo powiedział dużo prawdy "wybranym" tej sekty został w tejemnicy przed wiernymi Kościoła przeniesiony z dnia na dzień do innej parafii. Widać jak działa donosicielstwo. Ponadto jak wynika ze spotkania Kiko z Episkopatem Polski 10.03.2009, to mówi Kiko o definitywnym zatwierdzeniu statutów. Czyli dowód , że na dzień dzisiejszy jest w tym brak. Komuś zależy na czarowaniu przez dziesiątki lat. Teraz nawet jak będzie statut to musztarda po obiedzie. Duch Święty nie potrzebuje ludzkiego wspomożenia.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 9 miesięcy temu

Nie potrzebuje ale módlmy się o wylanie Ducha..... Z Panem Bogiem człowieku !

Odpowiedz

ziemia

2 lata, 2 miesiące temu

A skąd o tym wiesz? Kto tobie powiedział? Czy ktoś przyszedł z tej wieczności i opowiedział o tym tobie ?

Odpowiedz

ryba

2 lata, 9 miesięcy temu

A skąd ty o tym wiesz człowieku, jesteś sędzią swojego życia? Zmartwychwstałeś?

Odpowiedz

Jezu zmiłuj sie

2 lata, 9 miesięcy temu

Wielu księży myśli,ze należy zajmować się ludźmi będącymi w Kościele a nie jakimiś poszukującymi i "filozofami z pod kwaśnej gruszki"

ILE CZASU MOŻE PRZETRWAĆ KILKANAŚCIE ZDROWYCH JABŁEK W SKRZYNCE GNIJĄCYCH???

Wokół szerzy się demoralizacja młodzieży, życie na kocia łapę, nawet prawo mieszkaniowe to popiera.
Najwięcej stron odwiedzanych w internecie to porno.
Dość czeto przepisywane są pigułki wczesnoporonne, a antykoncepcja coraz bardziej się szerzy. Oczywiście rozwody, pijaństwo itp.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 8 miesięcy temu

Roma-2000 , jesteśmy tylko grzesznikami i ty i ja .Tak nie moźna dzielić," bo ten w neo to lepszy i są inni grzesznicy", tak nie wolno Roma -2000.Bądź pozdrowiona !

Odpowiedz

marta

2 lata, 4 miesiące temu

poczytajcie książkę ks.Michała Poradowskiego "neokatechumenat"tylko 20 stron wszystko o neo w pigułce.I jeszcze jeden fakt Ojciec Św.udziela Komunii Św.na klęcząco i do ust u neonów na siedząco i rozrywany rękami.

Odpowiedz

gość

2 lata, 4 miesiące temu

Niedawno proboszcz sprowadził do parafii katechistów z neokatechumenatu z zaproszeniem na bardzo dziwnym obrazku. Wydaje mi się, że to jest nowa wiara, do której ludzie są pozyskiwani z naszych kościołów. Katechezy potrafi mówić wielu księży, chodzi jednak o to ,żeby wyrwać ludzi z kościoła do kościoła pana Kiko. Bo gdyby chodziło biskupom o wiarę ludzi o wzrastanie w wierze to posłaliby z katechezami kapłanów.

Odpowiedz

normalny

2 lata, 3 miesiące temu

Kapłani są z faktu samych święceń posłani, zresztą jak każdy chrześcijanin. Oni mogą głosic publicznie z ambony w imieniu Kościoła a czasami aż uszy więdną jak słyszy się ich kazania, bo homilii rzadko można uświadczyc. Po mszy księdza nie znajdziesz albo ma przerwę albo nie może. W 90% parafii księża niestety nie chcą posługiwac swoim owieczkom. Ci świeccy wbrew pozorom rezygnują z wielu rzeczy aby głosic te katechezy.

Odpowiedz

Juszyba

2 lata, 3 miesiące temu

Taki krótki tekst a tyle nieporozumień. Nie można poznać Neokatechumenatu dzięki "pigułce".Jeśli trzeci, kolejny papież dziękuje Bogu za powiew Ducha Św. w Kościele dzięki DRODZE, to chyba Oni mają rację, nie "pigułkarz". Komunii Św.udziela się w Kościele w różny sposób: na stojąco, na klęcząco, na ręce, do ust i nawet na leżaco (chorym). Łamanie Chleba jest konieczne w czasie każdej Mszy Św. Komunia Św. jest przyjmowana w NEO na stojąco

Odpowiedz

ryba

2 lata, 2 miesiące temu

A Pan podawał chleb czy wkładał do ust chleb? Jak myślisz ? Błogosławił, łamał i podawał ....Proszę poczytać Św.Ewangelie. Obecny Papież to nawet godziny zmienia , np ;Drogi Krzyżowej. Oszczędza się. I nic złego sie nie dzieje.
Byłem, widziałem , nie rozrywany i już nie na siedząco tylko stojąc, łamany ze czcią.Tak nie wolno.Nie tylko u neonów Chleb jest łamany.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony