ekai.pl
Piątek, 25 maja 2012 Św. Bedy Czcigodnego, prezb i dok Kościoła; św. Grzegorza VII, pap; św. Marii Magdaleny de Pazzi, dz
Kiko Argüello gościem zebrania plenarnego Episkopatu
mp/ju, Warszawa, 2009-03-10
Kiko Arguello fot. Mikołaj Barczentewicz - fotoKAI
Kiko Argüello przedstawił dziś podczas 347. zebrania plenarnego polskiego Episkopatu, główne założenia Drogi Neokatechumenalnej
Kiko Argüello - jak relacjonuje KAI bp Zbigniew Kiernikowski - przedstawił polskim biskupom zarówno sytuację w jakiej powstała Droga Neokatechumenalna w latach 60. w Hiszpanii, jak jej zadania w dzisiejszym świecie, który bardzo mocno przeniknięty jest laicyzacją.
Inicjator Drogi Neokatechumenalnej mówił o potrzebie przekazywania praktyki chrześcijańskiej poprzez wtajemniczenie, czyli stopniowe, progresywne wdrażanie zarówno w doktrynę jak i praktykę życia przez budowanie małych wspólnot.
Podkreślił, że Droga Neokatechumenalna oznacza powrót do tego, co stanowi fundament życia i istnienia Kościoła od samego początku. Czyli ukazanie znaczenia małych wspólnot, w których ludzie by przeżywali siebie w wymiarze miłości, która realizuje się przez akceptację drugiego aż do akceptacji krzyża. „Tylko tak Kościół staje się żywy i dający przekonywujące świadectwo w dzisiejszym, zlaicyzowanym świecie” – podkreślił bp Kieronikowski.
Gość Episkopatu mówił również o definitywnym zatwierdzeniu statutów Drogi Neokatechumenalnej przez Stolicę Apostolską. Tłumaczył biskupom, że Droga Neokatechumanalna nie jest żadnym stowarzyszeniem, mającym takie czy inne przestrzenie życia w Kościele, lecz jest narzędziem, sposobem przeżywania katechumenatu, głównie w odniesieniu do ludzi już ochrzczonych.
Księża biskupi – jak skonstatował bp Kiernikowski – z wielką uwagą i zainteresowaniem wysłuchali przesłania inicjatora Drogi Neokatechumenalnej.
Biskup siedlecki Zbigniew Kiernikowski jest jedynym biskupem w Polsce, który jako ksiądz ukończył Drogę Neokatechumenalną, czyli przeszedł wszystkie jej etapy, zakończone uroczystym odnowieniem przymierza chrztu. Z Drogą Neokatechumenalną zetknął się w czasie studiów na Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie. Kiedy po studiach wrócił do Polski, wraz z ekipą katechistów towarzyszył powstawaniu wspólnot m.in. w Gnieźnie, Poznaniu, Inowrocławiu i Bydgoszczy. Po powrocie do Rzymu, jako Rektor Papieskiego Instytutu Polskiego, dołączył do swojej wspólnoty w Rzymie, z którą ukończył Drogę.
Komentarze (37)
diecezjanin
3 lata, 2 miesiące temumodlę się o swego biskupa -o światło żeby przejrzał, bo co robi w naszej diecezji, na siłę wprowadzając ,,neony ,, niszczy to co ten lud podlaski zrobił dla naszej św. wiary co zrobili jego poprzednicy, nasi św. biskupi siedleccy podlascy.czy naprawdę chce tego co w kościele hiszpańskim uczynino?
OdpowiedzJózef
2 lata temuModlitwa za biskupa jest zawsze dobra ale proś także w modlitwie za siebie o dar rozeznania bo jeśli mówisz szczerze i twoje poglądy wynikają z niewiedzy to Bóg ci pomoże ale jeśli z widomych tylko tobie powodów, byc może nienawiści prześladujesz drogę, to uważaj bracie bo może się okazac że walczysz z samym Bogiem.
Odpowiedzrororo
3 lata, 2 miesiące temu
Diecezjanin - jak znam życie to nie masz pojęcia o czym mówisz co zresztą jest notoryczne przy krytyce DN, takie opowieści dziwnej treści.
_______
Zatwierdzono ostatecznie statut Drogi Neokatechumenalnej
http://ekai.pl/wydarzenia/x15011/zatwierdzono-ostatecznie-statut-drogi-neokatechumenalnej/
lublinianin
3 lata, 2 miesiące temudrogi diecezjaninie ty lepiej pomodl sie za siebie zebys umial kochac blizniego jak siebie samego
OdpowiedzJerzy
3 lata, 2 miesiące temuA ja drogi diecezjaninie zazdroszczę Wam takiego właśnie biskupa.
Odpowiedzstach
3 lata, 2 miesiące temuA ja tak sobie myśle, że neokatekumenat to konieczność w kościele, bo teraz mamy katolików ochszczonych ale nie wierzących, wiara tam gdzieś i życie tam gdzieś. Neokatekumenat to jedna z form dobrej formacji liderów w Kościele. Chyba że się boimy liderów. Dobry Biskup to otwarty na charyzmaty i duszpasterz.
OdpowiedzStanisław Miłosz
3 lata, 2 miesiące temu
Zgadza się. Tak jak nauczenie się pisania nie gwarantuje przestrzegania ortografii, tak ochRZczenie nie gwarantuje wiary. Powiem więcej, tak jak pisanie z błędami ortograficznymi utrwala w czytających błędy, tak błędne przedstawianie kanonów wiary, utrwala w odbiorcach ich błędne pojmowanie. Mam nadzieję, że Neoni potrafią się przed tym zagrożeniem ustrzec. Same przeżycia i czucie jedności z Chrystusem mogą się bowiem okazać niewystarczające dla zbawienia.
Juszyba
2 lata, 3 miesiące temuBiskup Kraszewski już wie, może spotkał się z Janem Pawłem II, który mu wszystko wytłumaczył.
OdpowiedzJasiek
3 miesiące, 4 tygodnie temuA może to Ksiądz Biskup Kraszewski i Ksiądz Zoffoli musieli tłumaczyć Janowi Pawłowi II?
Odpowiedziwka
3 lata, 2 miesiące temu
Zgadzam sie z Toba bo nasza wiara i poznanie kościoła przez wiekszosc ludzi ochrzczonych jest niestety na poziomie dziecka kl. II szkoły podstawowej.
Od wielu dziesiatek juz lat obserwuje sytuacje i boleje nad nia i to własnie neokatechumenat przychodzi w odpowiedzi na tę sytuację, by poznać, pogłębic wiarę, ale czy przeciętny człowiek chce z tego skorzystać i poznać Jezusa?
Niektórzy -tak. Wspomnijmy na słowa : Czy Jezus zastanie wiarę na ziemi gdy przyjdzie?
Zapraszam wszystkich na drogę neokatechumenalną, do poznawania naszej wiary, by Jezus zastał nas czuwających.
Dziękuję Bogu za Drogę.
ryba
2 lata, 9 miesięcy temuTo BÓG daje daje wzrost a nie przynależność do tej czy innej wspólnoty wewnątrzkościelnej. On "poniża drzewo wysokie, drzewo niskie wywyższa. Sprawia, że drzewo zielone usycha i zieloność daje drzewu suchemu." Tak naprawdę to wszystko zależy od BOGA.
Odpowiedzostrożnie
3 lata, 2 miesiące temuNeokatechumenat doprowadzi do tego co Ruch Rodzin Nazaretańskich.Ludzie po tych katechezach ,zagubieni szukają pomocy u psychiatrów.Musi powrócić sakrum do kościoła aby to zrozumieć.
OdpowiedzIdziemy
3 lata, 2 miesiące temu
Idziemy głosić Ewangelię na ulicach, od mieszkania do mieszkania, bo jak napisał Benedykt XVI w liście do biskupów: Bóg znika ludziom z horyzontu. Potem pozostają już takie wyznania wiary jak Sulejukowej z "Rancza", że Maryja był Polką, a Jej Syn oczywiście Polakiem. Pozdrawiam wszystkich.
Zachwycony Drogą Neokatechumenalną. I dla diecezjanina - myślę, że to jest ksiądz. Szkoda, że tego nie zaznaczył.
samuel
3 lata, 2 miesiące temuBłogosławiona utrata rozumu, błogosławiona utrata zdrowia,domu,pieniędzy, własnej chwały. Błogosławiona utrata mądrości, błogosławione życie w poniżeniu. Błogosławione spotkanie z Chrystusem.I tylko dla tego warto żyć.Reszta to śmieci.(Przeczytaj sobie u św.Pawła)
OdpowiedzIzabela
3 lata, 2 miesiące temuzdumiewające, mam 34 lata, byłam w różnych ruchach religijnych typu Oaza i DA, a od 14 lat jestem w neokatechumenacie. Ludzie, którzy byli ze mną w Oazie i DA są po rozwodach, a innych już dawno nie ma w Kościele. A zabawne jest to co piszesz o pomocy u psychiatrów, i pokazuje żenujący poziom wiedzy o drodze, która jak żadna wspólnota ma swoje umocowanie teologiczne
Odpowiedzas
2 lata, 9 miesięcy temuZnam przypadki, kiedy Droga uchroniła ludzi od psychiatry. Zobaczyli na niej, że Bóg jest sensem ludzkiego życia i uniknęli depresji. A niektórzy po prostu są chorzy i tak czy inaczej do psychiatry trafiają.
OdpowiedzAnna
2 lata, 5 miesięcy temuFenomenem jest to że ludzie z Drogi praktycznie nie korzystają z porad psychologów i psychiatrów. Obserwuję to środowisko od 25 lat.
OdpowiedzIzabela R.Bydgoszcz
3 lata, 2 miesiące temuKiko to bezdyskusyjnie dar Pana Boga, a sama droga to miejsce, gdzie wyrywa się człowieka z sideł śmierci. Bądźmy wdzięczni za mądrych Biskupów otwierających się na opatrznościowe wspólnoty neokatechumenelne
OdpowiedzJuszyba
2 lata, 3 miesiące temu
W siłach śmierci jest każdy człowiek, ponieważ nie potrafi kochać drugiego tak, jak kochał Jezus - aż do Śmierci krzyżowej. Boimy się śmierci, jesteśmy w jej sidłach. Kto chce tracić życie? Kto chce tracić swój czas, swoją wygodę, przyzwyczajenia, swoją twarz?
Chcemy żyć, nie chcemy umierać dla drugiego człowieka.
ryba
2 lata, 2 miesiące temuBo Jezus to Miłość.Nie powtarzaj wyuczonych słów.Mów głosem swojego serca.Bądź świadkiem wiary a nie "nauczycielem."
Odpowiedzroma_2000
3 lata, 1 miesiąc temu
cudownie, niech wspólnoty będą wszędzie .... niech ludzie będą wolni. Ja w tej wspólnocie znajduję wolność, której nigdzie indziej nie znalazłam, ludzie patrzą i się dziwią, bo żyjemy inaczej, przyjmujemy kolejne dzieci, nie drzemy szat, gdy ktoś bliski odchodzi do Pana, możemy oddawać swój płaszcz i szatę a Bóg o martwi się o nas i z głodu nie umieramy. Cudowne jest życie kiedy się wie, że "cóż mam czego bym nie otrzymał" . Dobej Paschy dla wszyskich, bo Bóg umarł za wszystkich i wszystkim chce dać życie wieczne i tym z neokatechumenatu, i spoza i grzesznikom i ateistom. Z panem Bogiem.
Marek
3 lata, 1 miesiąc temuDroga neokatechumenalna uratowała mi życie i to doczesne i wieczne zarazem
Odpowiedzdla Pana Marka
3 lata temuNo, nie powinien byc Pan taki pewny jakości życia wiecznego. Bo w ostatniej godzinie będzie najzacieklejsza walka o nie. To niemała pycha być pewnym swojej wiecznośći.
Odpowiedzdla diecezjanina
3 lata temuPodzielam w pełni Pana pogląd. U mnie np. za to, że ksiądz "przymuszony do prowadzenia" neo powiedział dużo prawdy "wybranym" tej sekty został w tejemnicy przed wiernymi Kościoła przeniesiony z dnia na dzień do innej parafii. Widać jak działa donosicielstwo. Ponadto jak wynika ze spotkania Kiko z Episkopatem Polski 10.03.2009, to mówi Kiko o definitywnym zatwierdzeniu statutów. Czyli dowód , że na dzień dzisiejszy jest w tym brak. Komuś zależy na czarowaniu przez dziesiątki lat. Teraz nawet jak będzie statut to musztarda po obiedzie. Duch Święty nie potrzebuje ludzkiego wspomożenia.
Odpowiedzryba
2 lata, 9 miesięcy temuNie potrzebuje ale módlmy się o wylanie Ducha..... Z Panem Bogiem człowieku !
Odpowiedzziemia
2 lata, 2 miesiące temuA skąd o tym wiesz? Kto tobie powiedział? Czy ktoś przyszedł z tej wieczności i opowiedział o tym tobie ?
Odpowiedzryba
2 lata, 9 miesięcy temuA skąd ty o tym wiesz człowieku, jesteś sędzią swojego życia? Zmartwychwstałeś?
OdpowiedzJezu zmiłuj sie
2 lata, 9 miesięcy temu
Wielu księży myśli,ze należy zajmować się ludźmi będącymi w Kościele a nie jakimiś poszukującymi i "filozofami z pod kwaśnej gruszki"
ILE CZASU MOŻE PRZETRWAĆ KILKANAŚCIE ZDROWYCH JABŁEK W SKRZYNCE GNIJĄCYCH???
Wokół szerzy się demoralizacja młodzieży, życie na kocia łapę, nawet prawo mieszkaniowe to popiera.
Najwięcej stron odwiedzanych w internecie to porno.
Dość czeto przepisywane są pigułki wczesnoporonne, a antykoncepcja coraz bardziej się szerzy. Oczywiście rozwody, pijaństwo itp.
ryba
2 lata, 8 miesięcy temuRoma-2000 , jesteśmy tylko grzesznikami i ty i ja .Tak nie moźna dzielić," bo ten w neo to lepszy i są inni grzesznicy", tak nie wolno Roma -2000.Bądź pozdrowiona !
Odpowiedzmarta
2 lata, 4 miesiące temupoczytajcie książkę ks.Michała Poradowskiego "neokatechumenat"tylko 20 stron wszystko o neo w pigułce.I jeszcze jeden fakt Ojciec Św.udziela Komunii Św.na klęcząco i do ust u neonów na siedząco i rozrywany rękami.
Odpowiedzgość
2 lata, 4 miesiące temuNiedawno proboszcz sprowadził do parafii katechistów z neokatechumenatu z zaproszeniem na bardzo dziwnym obrazku. Wydaje mi się, że to jest nowa wiara, do której ludzie są pozyskiwani z naszych kościołów. Katechezy potrafi mówić wielu księży, chodzi jednak o to ,żeby wyrwać ludzi z kościoła do kościoła pana Kiko. Bo gdyby chodziło biskupom o wiarę ludzi o wzrastanie w wierze to posłaliby z katechezami kapłanów.
Odpowiedznormalny
2 lata, 3 miesiące temuKapłani są z faktu samych święceń posłani, zresztą jak każdy chrześcijanin. Oni mogą głosic publicznie z ambony w imieniu Kościoła a czasami aż uszy więdną jak słyszy się ich kazania, bo homilii rzadko można uświadczyc. Po mszy księdza nie znajdziesz albo ma przerwę albo nie może. W 90% parafii księża niestety nie chcą posługiwac swoim owieczkom. Ci świeccy wbrew pozorom rezygnują z wielu rzeczy aby głosic te katechezy.
OdpowiedzJuszyba
2 lata, 3 miesiące temuTaki krótki tekst a tyle nieporozumień. Nie można poznać Neokatechumenatu dzięki "pigułce".Jeśli trzeci, kolejny papież dziękuje Bogu za powiew Ducha Św. w Kościele dzięki DRODZE, to chyba Oni mają rację, nie "pigułkarz". Komunii Św.udziela się w Kościele w różny sposób: na stojąco, na klęcząco, na ręce, do ust i nawet na leżaco (chorym). Łamanie Chleba jest konieczne w czasie każdej Mszy Św. Komunia Św. jest przyjmowana w NEO na stojąco
Odpowiedzryba
2 lata, 2 miesiące temu
A Pan podawał chleb czy wkładał do ust chleb? Jak myślisz ? Błogosławił, łamał i podawał ....Proszę poczytać Św.Ewangelie. Obecny Papież to nawet godziny zmienia , np ;Drogi Krzyżowej. Oszczędza się. I nic złego sie nie dzieje.
Byłem, widziałem , nie rozrywany i już nie na siedząco tylko stojąc, łamany ze czcią.Tak nie wolno.Nie tylko u neonów Chleb jest łamany.

