ekai.pl
Piątek, 25 maja 2012 Św. Bedy Czcigodnego, prezb i dok Kościoła; św. Grzegorza VII, pap; św. Marii Magdaleny de Pazzi, dz
Rada zajmie się powołaniami
mg, awo / maz, 2009-09-18
fot. Wojciech Łączyński - fotoKAI
Odpowiadając na coraz bardziej widoczny spadek liczby osób konsekrowanych abp Henryk Hoser zapowiedział utworzenie Rady ds. Powołań w diecezji warszawsko-praskiej.
Biskup warszawsko-praski zwracając się do zakonnic pracujących na terenie tej diecezji przypomniał, że każde powołanie jest zawsze najpierw inicjatywą Boga i aby w nim wytrwać potrzebna jest żywa relacja ze Stwórcą. – Ten codzienny kontakt z nim jest niezwykle odmładzający, jesteśmy nasyceni nadzieją, idziemy w przyszłość z ufnością, podejmujemy się wszystkich zadań, jesteśmy twórczy i odkrywczy – mówił abp Hoser.
Zachęcał też do takiego patrzenia na drugiego człowieka, które nie będzie pełne zgorzkniałej krytyki czy niechęci ale życzliwości, która dostrzega w każdym człowieku obraz i podobieństwo Boże – Bądźcie siostrami, którym wszystko można powierzyć – apelował biskup warszawsko-praski.
Na terenie diecezji warszawsko-praskiej mieszka ok. 1590 sióstr w 122 domach należących do 65 żeńskich zgromadzeń zakonnych. W ostatnich latach coraz bardziej widoczny jest spadek liczby młodych kobiet odkrywających powołanie do życia radami ewangelicznymi. Przyczyny takiej sytuacji są bardzo złożone - zauważa siostra Luiza ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Loretańskiej. - Kryzys rodziny, materializm i nastawienie na to żeby „brać” i „mieć”. Nie bez znaczenia jest również ten tzw. niż demograficzny – wylicza zakonnica. - Robimy sobie rachunek sumienia z naszego świadectwa, na ile jesteśmy czytelnym, przejrzystym znakiem dla współczesnego świata i dla młodego człowieka – dodała.
W skład Rady ds. Powołań, którą zamierza powołać abp Hoser wejdą: siostra zakonna, zakonnik i kapłan diecezjalny.
Komentarze (7)
JanKo
2 lata, 8 miesięcy temuJak się coś nie układa to trzeba powołać radę lub komisję,one rozwiążą wszystko.Ale skoro już...to dlaczego w owej radzie nie ma osoby świeckiej?
Odpowiedzanna
2 lata, 8 miesięcy temu
Z katechezy:
czerpane ze źródła Życie chrześcijańskie-podkreśla BXVI -to głęboka i osobista jedność z Bogiem.Szymon Nowy Teolog kładzie nacisk na fakt, że prawdziwe poznanie Boga bierze się nie z ksiąg, lecz z życia duchowego.Poznanie Boga rodzi się na drodze wewnętrznego oczyszczenia,które zaczyna się od nawrócenia serca, dzięki mocy wiary i miłości;przez głęboką skruchę i szczery ból z powodu swych grzechów,aby osiągnąć więź z Chrystusem.Takie doświadczenie łaski Bożej nie stanowi niezwykłego daru dla niektórych mistyków,lecz jest owocem Chrztu w życiu każdego, poważnie zaangażowanego wiernego.
Ważna pozostaje dla - kapłanów,konsekrowanych i świeckich, a szczególnie młodych - zachęta do uciekania się do rad dobrego ojca duchowego, który jest w stanie towarzyszyć każdemu w głębokim poznaniu samego siebie i doprowadzeniu go do jedności z Panem. Aby iść ku Panu, potrzebujemy zawsze przewodnika, dialogu. I to jest również sens eklezjalności naszej wiary, by znaleźć takiego przewodnika.
Nikodem
2 lata, 8 miesięcy temuKs. Biskupie nie czas radzić, trzeba ewangelizować. Jak Ksiądz Biskup wyobraża sobie rozpalenie ogniska, jeśli nie nazbierał wcześniej chrustu i podpałki???Kto ma iść do seminarium czy zakonu, jeśli wcześniej nie miał spotkania z Jezusem Chrystusem. Chyba nie myśli ks bp, że wystarczy "sklepowy" chrzest, komunia i inne usługi "sprzedawane" powszechnie w naszych kościołach. Sprzedawane, bo prawie żaden ksiądz nie patrzy na wiarę + uczynki. Chcą ochrzcić dziecko - więc chrzczą; chcą ślubu to 10 podpisów. Ważne żeby była odpowiednia "ofiara", a wiara? No właśnie.
OdpowiedzAK
2 lata, 8 miesięcy temuNikodem ma wiele racji - może trzeba zacząć od troski od świeckich? Każdy kapłan jest przecież najpierw po prostu katolikiem.
OdpowiedzKanda
2 lata, 8 miesięcy temu
Bardzo dobrze. Sama widzę, jak na "ostatniej prostej" przed wstąpieniem do zakonu okazuje się, że w mojej diecezji nie ma nikogo, z kim mogłabym o tym porozmawiać, właśnie teraz kiedy mam największe wątpliwości. Księża w parafii wykazują znikome zainteresowanie, żeby nie powiedzieć że spłynęła po nich ta informacja jak po kaczce, diecezjalny duszpasterz powołań zainteresowany jest jedynie szukaniem chętnych do seminarium, z kobietą nie ma ochoty rozmawiać...
Śmiejecie się z pomysłu rad... ale to już coś... ktoś zauważył, że trzeba działać na rzecz życia poświęconego Bogu. Że jednak trzeba kompleksowo i razem działać. Mi się marzy, że w każdej diecezji powstanie centrum powołaniowe z prawdziwego zdarzenia (a nie jak np na Jasnej Gorze gdzie 17-letnia z wyglądu siostra i 20-letni kleryk siedzą w jednym pokoju, żartują i jedzą lody mając wciąż pstro w głowie, próbują wywołać euforyczne „achy” i „ochy” na życie konsekrowane)...
ZM
2 lata, 8 miesięcy temuKs. biskupie gratulacje za naukowa wiedzę w zakresie ochrony nienarodzonych, ale żaden naukowiec bez pomocy Pana Boga niewiele zdziała. To Pan jest Pasterzem Swojego Ludu i uczy nas pokornie jak Sam Chce Wolac Swoje owce i to koniecznie po imieniu. Sw. Augustyn wyjasnia to w dzisiejszym II czyt. Liturgii Godz. Wiara i prosmy Pana zniwa...
OdpowiedzZobacz także
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane

