Zakończył się czwarty dzień ESM

zas / maz, 2010-01-01

Zakończył się czwarty dzień ESM Fot. Łukasz Jaworski, fotoKAI

Apelem o pojednanie chrześcijan i niesienie wiary przez młodych swoim rówieśnikom, które wygłosił przeor ekumenicznej Wspólnoty z Taizé, brat Alois zakończył się w Nowy Rok czwarty dzień kończącego się 32. Europejskiego Spotkania Młodych.

W halach Międzynarodowych Targów Poznańskich odbyła się ostatnia modlitwa wieczorna z udziałem organizujących spotkania braci z Taizé i tysięcy młodych chrześcijan z całej Europy i innych kontynentów, którzy od czterech dni modlą się w stolicy Wielkopolski.

„Pilnym wyzwaniem jest pojednanie między wyznaniami, ale także pojednanie wewnątrz każdego z Kościołów. W Taizé czujemy się blisko tych chrześcijan, którzy dążą do pojednania” – mówił przełożony Wspólnoty w rozważaniu, które pielgrzymi przerywali oklaskami.

Zwrócił uwagę, że ludzie młodzi powinni uświadomić sobie, że do nich należy „przekazywanie innym zaufania do Boga”. „Nawet jeśli zrozumieliście z Ewangelii niewiele, wprowadzajcie to w czyn, mówcie o tym przyjaciołom, którzy nie znają wiary, poprowadźcie jakieś dzieci drogą wiary” – zachęcał ich brat Alois.

Ubolewał, że jest „wielu młodych ludzi, którzy wchodząc w dorosłość, tracą związki ze wspólnotą chrześcijańską, nie zawsze z powodu dojrzałej decyzji, czasem z powodu zwykłego zbiegu okoliczności”. „Czy będziecie umieli być z nimi i razem szukać, jak odnowić więzi z wiarą?” – pytał młodych chrześcijan brat Alois.

Przeor podziękował gospodarzom 32. Europejskiego Spotkania Młodych za okazaną gościnność przybyłym do stolicy Wielkopolski młodym chrześcijanom z Europy i innych kontynentów, a szczególnie „rodzinom i wszystkim, którzy tak wspaniałomyślnie otworzyli drzwi swoich domów”.

„W Polsce mogliśmy dostrzec, że wiara w Chrystusa jest nieodłączna od przynależności do Kościoła. Bardziej więc niż kiedykolwiek jest dla nas ważne, żeby nie uciekać, ale przybiec, by mówić o naszej miłości do tej jedynej komunii, jaką jest Kościół” – podkreślił brat Alois.

W ciągu dnia uczestnicy czuwania modlili się w różnych poznańskich świątyniach. W kościele św. Jana Vianney'a kilkudziesięciu Chorwatów, Francuzów, Włochów, Portugalczyków, Ukraińców, a także Polaków modliło się o błogosławieństwo Boże w rozpoczynającym się 2010 roku.

Podczas modlitwy wiernych przedstawiciele poszczególnych narodów czytali intencje w swoich ojczystych językach. Chorwaci modlili się o pokój, Portugalczycy za rodziny, które ich gościły oraz za rodziny w swoich krajach, zaś Francuzi o „nawrócenie osób, które daleko odeszły od Boga”.

Na zakończenie Mszy proboszcz parafii, ks. kanonik Bogdan Reformat odmówił w intencji młodych chrześcijan i swoich parafian Modlitwę św. Franciszka: „Panie, uczyń mnie narzędziem Twego pokoju. Tam, gdzie nienawiść – pozwól mi siać miłość, gdzie krzywda – przebaczenie, gdzie zwątpienie – wiarę, gdzie rozpacz – nadzieję, gdzie mrok – światło, gdzie smutek – radość”.

W kościele ewangelicko-metodystycznym spotkało się kilkudziesięciu przybyłych na poznańskie czuwanie modlitewne kilkudziesięciu Skandynawów z Danii, Finlandii, Norwegii i Szwecji. Wspólnie się modlili oraz śpiewali kolędy.

Zgodnie z noworoczną tradycją Europejskich Spotkań Młodych pielgrzymi zjedli też świąteczny obiad u rodzin, które przyjęły ich w swoich domach w 150 parafiach Poznania i okolic.

Wśród ponad 30 tysięcy osób, które przybyły do stolicy Wielkopolski, obok Polaków największe grupy narodowościowe stanowili Ukraińcy, Francuzi, Niemcy i Włosi. Na czuwanie przybyli też ich rówieśnicy z krajów Azji, Afryki i obu Ameryk.

Zrzeszająca katolików i protestantów Wspólnota z Taizé od 32 lat organizuje Europejskie Spotkania Młodych w różnych miastach Starego Kontynentu na przełomie starego i nowego roku. Spotkanie w Poznaniu zakończy się 2 stycznia. Przyszłoroczne czuwanie odbędzie się w Rotterdamie.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony