O. Salij: niefortunna wypowiedź współbrata pomija stanowisko Watykanu

st, js / maz, 2010-02-04

O. Salij: niefortunna wypowiedź współbrata pomija stanowisko Watykanu

Autor zamieszczonego na łamach miesięcznika „W drodze” artykułu na temat spowiadania podczas Mszy świętej nie zna wypowiedzi Stolicy Apostolskiej w tej sprawie – pisze o. prof. Jacek Salij OP.

Jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich teologów wystosował list do redakcji miesięcznika, z którym współpracuje nieprzerwanie od jego pierwszego numeru z września 1973 roku. O wypowiedzi o. Gużyńskiego, który jest przeciwny spowiadaniu w trakcie Mszy św. informowaliśmy 1 lutego 2010 r.

Publikujemy treść listu o. Salija:

Ojcze Redaktorze,

Dopiero dzisiaj przyszedł do mnie lutowy zeszyt „W drodze”, w którym znajduje się artykuł ojca Pawła Gużyńskiego OP "Szkodliwa praktyka". W spisie treści Redakcja opatrzyła go komentarzem: „Nie spowiadać w niedziele!”. Pragnę zwrócić uwagę na to, że Autor pominął co najmniej trzy wypowiedzi Stolicy Apostolskiej na temat spowiadania podczas Mszy świętej:

1) W oficjalnym organie Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów „Notitiae”, w dokumencie pt. "Responsa ad dubia proposta", znajduje się fragment następujący:
„Jest rzeczą oczywistą, że wolno także spowiadać w czasie celebracji uroczystych Mszy św., ilekroć przewiduje się, że wierni poproszą o tę posługę. Jeśli odbywa się koncelebracja Eucharystii, trzeba poprosić niektórych kapłanów, aby powstrzymali się od koncelebracji i byli do dyspozycji wiernych, którzy chcieliby przystąpić do sakramentu pokuty. Trzeba jednak pamiętać, że nie wolno łączyć sakramentu pokuty ze Mszą św., tak, aby odbywała się tylko jedna czynność liturgiczna” („Notitiae” 37:2001 s.259–260; tłum. ks. Dionizy Pietrusiński).

2) W liście apostolskim motu proprio "Misericordia Dei" z 7 kwietnia 2002 r. o niektórych aspektach sprawowania sakramentu pokuty Jan Paweł II napisał:
„2. Ordynariusze miejsca, jak również proboszczowie oraz rektorzy kościołów i sanktuariów winni okresowo sprawdzać, czy faktycznie wierni mają możliwie najbardziej ułatwiony dostęp do spowiedzi. W szczególności zaleca się, by spowiednicy byli obecni i widoczni w miejscach kultu w określonych godzinach, wyznaczonych według rozkładu dostosowanego do rzeczywistej sytuacji penitentów, a zwłaszcza gotowość do spowiadania przed Mszami świętymi, jak również, gotowość do wyjścia naprzeciw potrzebom wiernych także podczas celebracji Mszy świętych, jeśli są obecni inni kapłani”.

3) Instrukcja wspomnianej Kongregacji Kultu Bożego "Redemptionis sacramentum" z 25 marca 2004, poucza:
„76. (...) zgodnie z najdawniejszą tradycją Kościoła rzymskiego, ze Mszą świętą nie wolno łączyć sakramentu pokuty w taki sposób, że powstaje jedna czynność liturgiczna. Nie przeszkadza to jednak, aby kapłani, z wyjątkiem tych, którzy celebrują albo koncelebrują Mszę świętą, słuchali spowiedzi tych wiernych, którzy tego pragną, by wyjść naprzeciw ich potrzebom, nawet wtedy, kiedy w tym samym miejscu sprawowana jest Msza święta. Musi się to jednak dokonywać w odpowiedni sposób”.

Serdecznie proszę o poinformowanie Czytelników „W drodze” o tych trzech wypowiedziach Magisterium Kościoła.
Jacek Salij OP
4 lutego 2010

Komentarze (27)

kn

1 miesiąc temu

Dziekuje Ojcu.

Odpowiedz

Renata

1 miesiąc temu

W cytowanych słowach Stolicy Apostolskiej nie pada słowo NIEDZIELA, a o tym był artykuł we "w drodze". Jasne, że jeżeli wierny chce się wyspowiadać w środę podczas Mszy św. to trzeba mu to ułatwić, ale spowiedź podczas jedynej w tygodniu Mszy powoduje, że penitent nie słucha czytań, nie uczestniczy w liturgii, nie jest to dobry zwyczaj i tyle. Z Panem Bogiem!

Odpowiedz

pe

1 miesiąc temu

Nieźle. Czyli tylu źle wykształconych: autor, redakcja...

Przypominam z uporem maniaka: na studiach teologicznych źle się dzieje! Skoro jest tak dobrze, czemu jest tak źle!

Odpowiedz

Gosia

1 miesiąc temu

Dziwne!
Mnie nie dziwi artykuł o. Gużyńskiego. Dzisiejszą plagą katolików jest przychodzenie na tzw."za pięć minut dzwonek" do Kościoła. Czyli siłą rzeczy spowiadanie się podczas Eucharystii. Powstaje pytanie ile wynosi się z "Uobecnienia Chrystusa" w Eucharystii?

Odpowiedz

pe

1 miesiąc temu

Mnie bardziej zastanawia, jak ludzie wierzą, nie chodząc do kościoła: jakimi siłami zachowują zasady moralne, jak bardzo widać na nich brak tego zasadniczego źródła życia religijnego jakim jest niedzielna eucharystia. A niestety, takich jest dużo.

P.S. Wiem, jak to wygląda na Zachodzie, ale to też idzie w parze z tamtejszą mentalnością, czyli tego nie da się tak prosto przełożyć na polski grunt. Z kolei osobiście nie znam w swoim otoczeniu nie chodzących do kościoła, stąd moje zainteresowanie.

Odpowiedz

ULLA

1 miesiąc temu

Mnie rówież nie dziwi art. Ojca Gużyńskiego, choć większą szkodliwość widzę w powierzchownym przeżyciu Eucharystii niedzielnej jeśli równocześnie stoi się w kolejce do spowiedzi lub właśnie spowiada. A poglądy Ojca z pewnością nie są wyrazem niedouczenia, ale doświadczeń duszpasterskich. Spowiedź zaś tylko przed świętami, to wyraz chrześcijaństwa okazjonalnego. Cóż dobrze, że w ogóle jest...

Odpowiedz

lk

1 miesiąc temu

zawsze ku dobru czlowieka a bedzie dobrze

Odpowiedz

Soplica

1 miesiąc temu

Za dużo pretendentów do ... no właśnie. Kiedyś "wyrocznią" był Watykan, dziś "wyroczni" jest na pęczki, a Kościół jest przecież jeden i Magisterium też jedno! Więc może "mędrcy, mąciciele" dadzą sobie spokój? I zadowolą się nauką Kościoła, zaprzestając samym "nauczać"?

Odpowiedz

pp

1 miesiąc temu

Wydaje mi się, że o. Salij nie do końca zrozumiał, o czym przede wszystkim pisał o. Gużyński. Bowiem w artykule autora niepokoi głównie praktyka spowiedzi podczas Mszy Św., z jednoczesnym brakiem możliwości uczynienia tego przed Eucharystią, na spokojnie, tym bardziej jeśli księża są wolni.

Obserwuję z pewnym zażenowaniem taką sytuację w parafii mojej babci: przed Mszą nie ma żadnego kapłana w konfesjonale, "snują" się po kościele, dowcipkują wzajemnie etc. Zaś po 5 minutach od jej rozpoczęcia z zakrystii wychodzi 2-3 księży, a z ławek "startują na wyścigi" penitenci, kto ma lepszy refleks i młodsze nogi zajmuje lepszą pozycję.

Odpowiedz

atos

1 miesiąc temu

Usiadlem na wolnej lawce przed konfesjonalem na 20 minut przed Eucharystia i w niemal pustym kosciele. Msza ruszyla, przyszedl spowiednik... I okazalo sie, ze w kolejce otwieram druga dziesiatke... W tych 'wyscigach' trudno jest wygrac, no ale bieg ukonczylem! I zly chwile bylem, i smiac mi sie chcialo... Rzeczywistosc trudno jest zmienic. Tu jednak, dobrze ze sa jeszcze kolejki...

Odpowiedz

teresa

1 miesiąc temu

Za głupia jestem.Co to znaczy jedna czynność liturgiczna?
Nie lubię spowiedzi w czasie mszy świętej, jeszcze przed... zgoda.
Z tego co się orientuję księża w innych niż msza św. czy I piątek miesiąca godzinach nie przejmują się brakiem czystego sumienia u wiernych,którzy przybywają lub częściej nie- na niedzielną mszę ,gdzie właściwie ani nie spowiadają się, ani nie przyjmują Eucharystii, właściwei to co robią>???

Odpowiedz

Bożena

1 miesiąc temu

O. Gużyński gdy pisał swój artykuł pewnie miał na myśli tych, którzy mimo że mogą w tygodniu przystąpić do sakramentu pokuty i pojednania (siedzą w domu) a tego nie czynią, gdyż z własnego lenistwa nie chce im się wyjść z domu. Ci, dla których jedyna szansa to spowiedź w niedziele to znikomy procent. Zresztą kapłan zawsze może przyjść do konfesjonału chociażby 20-15 min. przed Mszą i spokjonie wyspowiadać tych, którzy tego potrzebują.
I proszę nie pisać, że na studiach teologicznych źle się dzieje, sama studiuję teologię i wiem, że są tam różne osoby: jedne dla których jest to pasja, inni bo nie wiedzieli gdzie pójść

Odpowiedz

Jan

1 miesiąc temu

Dziękuję o. Salijowi za mądrość i rozsądek. Bogu niech będą dzieki że mamy o. Jacka Salija!!

Odpowiedz

Marco

1 miesiąc temu

Ojciec Salij już chyba nie rozumie wypowiedzi Stolicy Apostolskiej, nie rozumie dokumentów, które sam cytuje. One podkreślają, że Msza św. nie może mieć charakteru pokutnego i nie wolno łączyć tych dwóch czyności, tych dwóch sakramentów, nie nakładać na siebie. Tylko wyjątkowe okoliczności to dopuszczają. Sobór watykański II wręcz zachęca do celebrowania Liturgii Pokutnych, czyli akcji liturgicznej poza (odrębna) Mszą Św. Może to być Liturgia Słowa Bożego, po której penitenci się spowiadają. I to jest optymalne rozwiązanie.

Odpowiedz

ks. Piotr

1 miesiąc temu

KOŚCIÓŁ usilnie zachęca, aby wierni przyzwyczaili się przystępować do spowiedzi poza Mszą św., aby celebracja sakramentu pokuty przebiegała w pokoju i z prawdziwą korzyścią dla nich samych i aby nie utrudniało to czynnego uczestnictwa we Mszy św. I ten sam KOŚCIÓł - wniosek z przytoczonych przez o. Salija wypowiedzi - odpowiadając na wątpliwość dotyczącą sprawowania sakramentu pokuty w czasie Mszy św. stwierdza: można, a czasem nawet należy (np. gdy wierni nie mogą wyspowiadać się w innym terminie).

Odpowiedz

suarocyt

1 miesiąc temu

ja tam jestem wdzięczny Grużyńskiemu - poruszył bardzo ważny temat i dał do myślenia tym, którzy MOŻLIWOŚĆ zamieniają w JEDYNĄ MOŻLIWOŚĆ

Odpowiedz

bartlomiejsdb

1 miesiąc temu

na szczęście mamy jeszcze tak kompetentnych teologów jako o.Salij- Bravo

Odpowiedz

katoliczka

1 miesiąc temu

Dziękuję Ojcu Salijowi za tak rzeczową reakcję na artykuł w piśmie katolickim, który wprowadza niepotrzebne zamieszanie wśród ludzi.
Mamy wolność słowa, dlatego tym bardziej powinniśmy zatroszczyć się o przekazywanie rzetelnych, jasnych informacji, popartych nauczaniem Kościoła Katolickiego, tym bardziej w pismach katolickich. Jeśli chodzi o sprawy wiary, nie można do publicznej wiadomości przekazywać rozmydlonych informacji, dywagacji na temat osobistych zapatrywań sprzecznych z nauką Kościoła, bo do tego są inne miejsca.

Odpowiedz

ks. dr. hab.

1 miesiąc temu

jak to dobrze, ze ktos jeszcze w tej biednej Polsce i na tym "wolnym rynku teologii" zerka na Watykan i Dokumenty Kosciola... w przeciwnym razie dojdziemy do prostestanckiej mizerii, ze kazdy, kto sobie cos tam wymyli i wyduma, ma racje i glosi "prawde"... jak widac nawet "doswiadczonym" teologom nie mozna "na hura" ufac... "badajcie pisma" !!!

Odpowiedz

pe

1 miesiąc temu

"Wolnym rynkiem teologii" to Polska nie jest - to są prędzej takie "świąteczne kioski", w których czasem coś się sprzedaje...

Odpowiedz

ole

1 miesiąc temu

"protestanckiej mizeri" nie obrażajmy innych, módlmy się o jedność, nikt nie jest doskonały...

Odpowiedz

ULLA

1 miesiąc temu

Bardzo przepraszam "ks.dr.hab.", jestem tylko mgr teologii. Cóż ks.dr.hab. ma na myśli kiedy pisze "protestancka mizeria". ..."to co kto sobie wyduma i wymyśli" nie opisuje chyba rzetelnie protestantyzmu! A może obce jest ks.dr.hab. pojęcie EKUMENIZMU, i nie zadaje sobie trudu poznania czym jest protestantyzm?

Odpowiedz

Jozef

1 miesiąc temu

Po polsku pisze sie ks.dr hab. W szkole podstawej zawsze mowiono,ze dr z kropla to znaczy duren.

Odpowiedz

teresa

1 miesiąc temu

Nie podoba mi się ta sonda. Albo ludzie nie chodzą na msze św. , albo raz w roku spowiadają się w Wielkim Poście.

Odpowiedz

dociekliwy

1 miesiąc temu

Nie ma mowy w tych instrukcjach watykańskich o niedzielnym spowiadaniu w czasie Mszy,a to jest chyba przedmiotem sprawy. Osobiście nie lubię się spowidać w czasie Mszy świętej i powinni tego zabronić, chyba, że ktoś tego potrzebuje np. w chwili śmierci.

Odpowiedz

Grzegorz

1 miesiąc temu

z całym szacunkiem dla O. Profesora obawiam się, że nie ma on do końca racji. Polska chyba nie jest krajem misyjnym, w którym istnieje obawa, że ludzie mają tylko te konkretne kilka godzin z kapłanem i spowiadać się muszę w okolicach Eucharystii. Z drugiej zaś strony jeśli coraz więcej młodych ludzi unika spowiedzi to nie dlatego że brak im na to czasu, lecz nie zadawala ich krótkie pouczenie w moralizatorskim tonie. mają zbyt małą wiarę, aby otworzyć się rzeczywiście na Chrystusa i spotykają się ze zbyt nikłym zainteresowaniem, aby mogli się po spowiedzi cieszyć. poza mszą istnieją dużo lepsze warunki do spowiedzi. natomiast "dokumenty Watykanu" zawsze są normami ogólnymi, które trzeba wcielać w życie w konkretnych realiach. Watykan zawsze będzie zachęcał do spowiadania bo w innych krajach Europy ta praktyka ze strony księzy różnie wygląda.

Odpowiedz

Szymon

1 miesiąc temu

Grzegorzu! Polska jest krajem misyjnym! Żadne chyba. A już od dawna aż się prosi o reewangelizację naszej ojczyzny! Nie mędrkujmy ale zacznijmy żyć Ewangelią!

Odpowiedz
Powrót na górę strony