Dyskutują o powołaniach

dm / maz, 2010-02-26

Dyskutują o powołaniach Jasna Góra - sierpień miesiącem pielgrzymek; fot. Piotr Tumidajski, foto.ekai.pl

„Zagubione człowieczeństwo a odkrywanie powołania” to temat dzisiejszych rozmów Kongregacji Referentów Powołaniowych. Spotkają się oni w sanktuarium pasyjno-maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej w dniach od 26 do 28 lutego.

W trzydniowym spotkaniu weźmie udział ponad 150 osób odpowiedzialnych w diecezjach i zakonach za duszpasterstwo powołań. Kongregacji będzie przewodniczył bp Wojciech Polak, delegat Episkopatu Polski ds. Powołań.

Podczas Kongregacji odpowiedzialni za duszpasterstwo powołań wysłuchają m.in. referatów o. dr. Krzysztofa Dyrka SJ nt. „Powołanie a dojrzałe człowieczeństwo” oraz dr hab. Jacka Kurzępy nt. „Współczesnych zagubień młodego człowieka”.

Ogólnopolskie Kongregacje Referentów Powołaniowych odbywają się dwa razy w roku. Są spotkaniem referentów powołaniowych diecezjalnych i zakonnych. Jesienna kongregacja odpowiedzialnych za powołania odbywa się zawsze na Jasnej Górze, natomiast wiosenna w różnych ważnych miejscach na religijnej mapie Polski.

Problematykę spotkań ustala Krajowa Rada Duszpasterstwa Powołań, która też przygotowuje każdą kongregację. Na ogół podejmuje ona tematy wskazane w dokumentach papieskich i watykańskich kongregacji albo też wynikające z problemów rodzących się w pracy powołaniowej w Polsce. W programie oprócz wykładów, przewidziano także pracę w grupach oraz wspólną modlitwę.

Komentarze (11)

gość...

1 rok, 11 miesięcy temu

a może zamiast się spotykać i deliberować, należałoby nareszcie wziąć się do pracy i być świadkami Chrystusa! to bardziej działa, niż raporty, dokumenty... i może szczytne idee czas zacząć wcielać w życie.

Odpowiedz

sister

1 rok, 11 miesięcy temu

spotykać się trzeba, ale jeśli nie wypełnimy 93 pkt. Vita consecrata - adhortacja JP2,to rzeczywiście zostaną nam juz tylko zjazdy, ale emerytów ... wspominających pracę powołaniową, nie daj Boże, podobną do biegania z pusta taczką ....

Odpowiedz

Felix

1 rok, 11 miesięcy temu

Popieram Gościu. Uważam nadto, że marnuje się mnóstwo powołań- szczególnie w diecezjach, gdzie nie brakuje księży. Jakimiś dziwnymi przepisami i rygorami traktuje się kleryków, którzy żyją w ciągłym strachu. Trzeba to zmienić! Formacja to nie przymus. Trzeba się nad tym zastanowić, bo mnóstwo marnuje się powołań- po prostu wyrzuca się z seminarium. Kościół powinien zmienić tę politykę wobec powołań.

Odpowiedz

gość...

1 rok, 11 miesięcy temu

no dokładnie. sister też ma rację!
a może potrzeba już reformy? ale takiej, która będzie dla ludzi, a nie dla zapełnienia kolejnego miejsca między książkami....

Odpowiedz

ww

1 rok, 11 miesięcy temu

Teraz mówisz, że marnujemy powołania, a potem powiesz, że mamy księży bez formacji duchowej. Popatrz, zanim Jezus rozesłał apostołów ile lat ich formował i ilu uczniów odeszło.

Odpowiedz

pe

1 rok, 11 miesięcy temu

Czasem trzeba komuś powiedzieć, że się nie nadaje na księdza. Trudno. Ale warto by wreszcie powiedzieć, jakie cechy powinny charakteryzować kandydata - żeby potem nie było rozczarowania, że święcenia nie zadziałały. I seminarium chyba też po to jest, żeby pomóc w doszlifowaniu zadatków - a niektórym wprost powiedzieć, iż tych zadatków na księdza nie mają.

Odpowiedz

pallotyn

1 rok, 11 miesięcy temu

popieram przedmówców, zmienić politykę wobec powołanych, bo powołania są, tylko formatorzy i sposób prowadzenia formacji trzeba zmienić, formatorzy mają towarzyszyć a nie straszyć wyrzucaniem ludzi...

Odpowiedz

pe

1 rok, 11 miesięcy temu

Celny strzał! Straszenie wyrzuceniem prowadzi tylko do obłudnej słodkiej twarzy, która się czasem utrwala. Ale czy to się nie bierze z braku pomysłu na seminarium? Dużo się mówi o formacji - potem się mówi, że to już za późno na formację - i ostatecznie odstawia się przygotowanie do wykonywania zawodu - z różnym efektem: czasem dobrym, tylko czy to skutek seminarium, czy może pozytywna suma błędów :)

Odpowiedz

kleryk

1 rok, 11 miesięcy temu

nic to nie da jesli nie bedzie zwrotu formacji ku człowieczeństwu realizujacemu sie w swiecie takim jakim jest. isc "z" a nie "na przeciw"!!! nie zakazami ale sprawdzeniem czlowieczenstwa w normalnosci...

Odpowiedz

Marco

1 rok, 11 miesięcy temu

Nie ma kryzysu powołań, jest natomiast kryzys wiary. Aby ludzie mieli wiarę, nie róbmy "magii i czarów" na liturgii. Chrzty w 5-10 minut. A samo przygotowanie trwa 15-20 minut. To nawet nie jest musztra - to kpina z chrześcijaństwa. Potem ten sakrament w ogóle nie wpływa na życie ochrzczonego. Myślę, że warto wrócić do wieloletniego katechumenatu, podobnego jak w Kościele Pierwotnym. Wtedy nie będzie kryzysu wiary, a powołań będzie tysiące...

Odpowiedz

pe

1 rok, 11 miesięcy temu

E, i co? ma ten chrzest trwać 20 minut? To może cały czas trzymać dziecko w wodzie? :) Problem jest gdzie indziej: katecheza i katecheci - sensowny program i sensowni przygotowani do trudnych warunków ludzie. Wtedy - czy chrzest będzie przed katechezą czy po - będzie to obojętne. :)

Odpowiedz

Reklama

wiara
Powrót na górę strony