Bp Budzik na pogrzebie min. Stasiaka: dla Polski warto pracować

awo / kw, Warszawa, 2010-04-20

Bp Budzik na pogrzebie min. Stasiaka: dla Polski warto pracować Władysłąw Stasiak; fot. Marek Kudelski, foto.ekai.pl

„Dla Polski warto pracować” – tę życiową dewizę ministra Władysława Stasiaka, szefa Kancelarii Prezydenta RP przypomniał dziś podczas Mszy św. bp Stanisław Budzik, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski.

Nazywając tę myśl testamentem zmarłego wyraził nadzieję, że uczestnicy uroczystości pogrzebowej będą ją kontynuowali. Mszy św. pogrzebowej w kościele św. Anny na warszawskiej Starówce przewodniczył abp Kazimierze Nycz.

- To już jedenasty dzień od momentu, kiedy dowiedzieliśmy się o strasznej katastrofie, to już kolejna uroczystość żałobna ale nasz ból jest ciągle świeży a nawet się potęguje, kiedy pochylając się nad kolejną trumną odkrywamy jak wielki skarb utraciliśmy, jak wielką cenę płaci nasza ojczyzna za zwycięstwo prawdy nad kłamstwem, miłości nad nienawiścią, płaci za to, aby świat dowiedział się o Katyniu, najtragiczniejszej z polskich ran – mówił w kazaniu bp Budzik.

- Razem z wami cierpimy, razem z wami dziękujemy Bogu za jego piękne życie, razem z wami polecamy go Bogu w modlitwie – powiedział zwracając się do krewnych i najbliższych współpracowników ministra.

Wspominając zmarłego tragicznie szefa Kancelarii Prezydenta RP bp Budzik powiedział, że był on ceniony za skromność i bezpośredniość, wiedzę, kompetencje, nadzwyczajną uprzejmość, poczucie humoru. - Imponował nam jego spokój, rzeczowość, wyważone sądy, umiejętność znalezienia w każdej sytuacji odpowiedniego słowa – wspominał.

Bp Budzik wspomniał też, że minister współpracował z sekretariatem Konferencji Episkopatu Polski, szczególnie w dniach wizyty papieża Benedykta XVI w Warszawie i w Polsce. - Wszyscy podziwiali jego kompetencje i umiejętność reagowania ze spokojem w sytuacjach zaskoczenia a nade wszystko ogromną życzliwość – dodał.

- Panuje powszechna opinia, że należał do najlepszych urzędników III RP. Jego słowa „dla Polski warto pracować” pozostaną dla nas wszystkich zobowiązującym testamentem – zaapelował do uczestników Mszy pogrzebowej.

W Eucharystii w kościele akademickim pw. św Anny w Warszawie uczestniczyli przedstawiciele rządu i parlamentarzystów. Obecna była rodzina zmarłego – żona i matka, najbliżsi współpracownicy z Kancelarii Prezydenta RP, przedstawiciele sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski.

Trumna z ciałem min. Stasiaka zostanie złożona na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Władysław Stasiak ur. się 15 marca 1966 roku. Był m.in. pracownikiem Najwyższej Izby Kontroli i zastępcą prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego. Pełnił też funkcję ministra spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, kierował Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, a następnie został szefem Kancelarii Prezydenta RP.

Zginął w katastrofie prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku, w drodze na uroczystości katyńskie.

Komentarze (1)

Wojtek

2 lata, 1 miesiąc temu

Byłem na tej mszy. Wzruszająca. Jedno nie zostało powiedziane w powyższym skrócie. On należał do ludzi, którzy nie pracowali dla pieniędzy. Mówił też aby nie bać się silnego Państwa. Ja dodam od siebie silnego ale i gotowego służyć Polakom.

Padło też pytanie kim był, tak prywatnie. Odpowiedział na nie, że tak prywatnie to On jest mężem swojej żony Basi.

Gdyby nie przypowieść o ziarnie, które musi obumrzeć aby wydać plon obfity, to powiedziałbym, że daremna śmierć. Bóg jest jednak wstanie z każdej sytuacji wyprowadzić dobro. Wiem to teraz.

Mi ten czas pokazał jak mało jest we mnie wiary. Jak nie mam wiary w Boga. Bogu zaufać, właśnie w sytuacji, również w tej, która przekracza zdolności pojmowania.

Może ktoś powoła fundację dla wdów i sierot. Rząd zaoferował pomoc 40 tys. zł a tam potrzeba pomocy każdego dnia, aby to ziarno wydało plon obfity. Chętnie podzielę się tym co mam, dla dzieci Pana wicemarszałka Putry (8 dzieci), Janusz Krupski (7 dzieci) etc.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony