ekai.pl
Poniedziałek, 13 lutego 2012 VI NIEDZIELA ZWYKŁA A
Abp Głódź na pogrzebie Szmajdzińskiego: jego lewicowość nie była antyreligijna
aw / kw, Warszawa, 2010-04-20
Pragnął budować harmonię, w jego wydaniu lewicowość nie była antyreligijna i antyklerykalna – mówił abp Sławoj Leszek Głódź na pogrzebie Jerzego Szmajdzińskiego.
Metropolita gdański odprawił we wtorek 20 kwietnia w katedrze polowej w Warszawie Mszę św. pogrzebową lidera lewicy, wicemarszałka Sejmu i kandydata na urząd prezydenta, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem.
Katolicki pogrzeb, w którym uczestniczymy, ofiaruje nadzieję Zmartwychwstałego, który zwyciężył śmierć. Taką wiarę głosi Kościół i oznajmia ją światu. Oznajmia ją również wam, uczestnicy pogrzebu – mówił do obecnych w katedrze abp Głódź. Nawiązał do Ewangelii, w której Chrystus mówi do sióstr Łazarza, że kto w Niego wierzy, nie umrze na wieki. Świadkami tej wiary są rodzice, którzy prowadzą swe dzieci do chrztu. - Otrzymał go też śp. Jerzy. To znamię niezatarte i niezależne od późniejszych dróg i wyborów, które nie oddalają od Jezusa Chrystusa – podkreślił kaznodzieja.
Metropolita gdański przypomniał, że choć ludzkie ciało jest śmiertelne, zasługuje na cześć, dlatego ciała ofiar katastrofy pod Smoleńskiem zostały przywiezione do Ojczyzny, aby się nad nimi modlić. - Niech refleksja o zmartwychwstaniu pomoże rodzinie i przyjaciołom w bólu przeżyć ten pogrzeb. Nie wstydźcie się łez, bo i Chrystus zapłakał nad śmiercią swojego przyjaciela Łazarza - powiedział abp Głódź.
Przypomniał o korzeniach i drodze życiowej Jerzego Szmajdzińskiego. Był on wnukiem i synem rolników, którzy walczyli w wojnie obronnej 1920 r. Jego ojciec był na przymusowych robotach w Niemczech, a po wojnie osiadł we Wrocławiu, gdzie urodził się Jerzy Szmajdziński. Tu studiował i tu rozpoczął swoją karierę polityczną, o czym - jak wspomniał abp Głódź - wiedzą weterani tej rzeczywistości politycznej.
Kaznodzieja podkreślił, że Zmarły był wyrazistą postacią lewicy, reprezentował jej spokojny nurt, nie jątrzył, nie ranił, nie był agresywnym ideologiem, starającym się przebudować świat wbrew opinii zainteresowanych. - W jego wydaniu lewicowość nie była antyreligijna i antyklerykalna, nie łudził się, że w Polsce można zmienić kulturowe wektory od wieków wyznaczające jej klimat kulturowy. Pragnął budować harmonię społeczną w imię dobra Polski, mówić głosem tych obywateli, którzy nie potrafili wyartykułować swoich potrzeb i nie mieli dostępu do mediów - wskazał abp Głódź.
Jerzy Szmajdziński był jednym z 17 szefów Ministerstwa Obrony Narodowej, którzy pełnili swój urząd, gdy abp Głódź był biskupem polowym. – I był jednym z najlepszych. Był solidny, wszystko zapisywał na żółtych karteczkach, choć skleroza mu nie groziła - dodawał hierarcha. Podkreślił, że gdy Jerzy Szmajdziński "rozmawiał, zawsze patrzył w oczy", a gdy co roku w lipcu były nominacje generalskie, zawsze jako szef MON dzwonił do ówczesnego biskupa polowego z prośbą o opinie o kandydatach. - Dbał o wspólne dobro, czego wyrazem była chęć startowania w wyborach prezydenckich. Miał w sobie sumienie obywatelskie. Takim go zapamiętałem – wyznał kaznodzieja.
Pierwszy biskup polowy po wojnie wspominał też okres, gdy Jerzy Szmajdziński był ministrem obrony narodowej. To jemu abp Głódź zameldował zakończenie służby w Wojsku Polskim, gdy został biskupem warszawsko-praskim. Wspominał wspólny pobyt w Iraku w Camp Babilon, gdy pełen podziwu ukraiński generał opisywał, jak polski minister rozmawia z miejscowymi szejkami po angielsku. Przypomniał, że ufundowanie tabliczek z nazwiskami pomordowanych oficerów w kaplicy katyńskiej w katedrze polowej była zasługą Zmarłego, podziękował też obecnemu na Mszy Józefowi Oleksemu za pomoc w powstaniu Pomnika Poległych na Wschodzie. Zwrócił się do członków rodziny Jerzego Szmajdzińskiego – do żony, córki i syna. Stwierdził, że oni też zostali członkami rodzin katyńskich. – Niech dobre czyny idą za Tobą, Jerzy – mówił abp Głódź.
Wspomniał też o ceremonii pogrzebowej żołnierza, poległego w Iraku, gdy min. Szmajdziński zastanawiał się, co by zostało, gdyby nie ceremonia religijna – trzy armatnie salwy. Gdy wracali razem z Afganistanu, przywiózł ikonę św. Jerzego, którą abp Głódź podpisał: "Misja spełniona".
Nie każdy otrzymuje łaskę wiary w stopniu oczywiście widzialnym – stwierdził kaznodzieja. Św. Tomasz też musiał włożyć rękę w bok Chrystusa. Ale nie oznacza to, że ta wiara nie mogła zaistnieć. Mogła nawet w ostatnim momencie życia zrodzić się w sumieniu człowieka sprawiedliwego. – Kościoły Wschodnie przechowują tradycję, że czas wielkanocny jest czasem otwartego nieba. Dlatego w cerkwiach carskie wrota są w tym czasie otwarte. Niech się otwierają dla ofiar wypadku. Temu, który jest Prawdą i Życiem powierzamy dopełnienie ich życia – zakończył abp Głódź.
Katedra polowa była wypełniona członkami rodziny, kolegami partyjnymi, politykami. Obecni byli p.o. prezydenta Bronisław Komorowski, byli prezydenci – Wojciech Jaruzelski oraz Aleksander Kwaśniewski z małżonką, najbliżsi koledzy partyjni Zmarłego – Leszek Miller, Józef Oleksy, Grzegorz Napieralski, Katarzyna Piekarska, którzy pełnili wartę honorową przy urnie z prochami Zmarłego. Podczas liturgii kolega klubowy Zmarłego Ryszard Kalisz odczytał pierwszą lekcję – fragment Apokalipsy św. Jana.
Komentarze (25)
Felix
1 rok, 9 miesięcy temuA tak narzekają na abpa Głódzia, a tu proszę- zaczyna ewangelizować lewicę przed czym uciekają najzacniejsze postacie episkopatu. Brawo dla abpa Głódzia!!!!
OdpowiedzSierota po PZPR
1 rok, 9 miesięcy temuNo i tak trzymać towarzysze!!!Myślę iż Abp Głódz miał satysfakcję mówiąc te wszystkie słowa!!!Żal Jerzego,ale co dalej???????
Odpowiedzja
1 rok, 9 miesięcy temudużo by pisać. Polska znowu zaczyna przesadzać idealizować ludzi znanych. Mam pytanie niech mi ktoś odpowie jakie zapomogi dostaną od Państwa dzieci które straciły obojga rodziców np w wypadku samochodowym??? o swoich kolegów zawsze zadbają rządowcy
Odpowiedznormalny
1 rok, 9 miesięcy temuWyrazy Wspolczucia dla Bliskich.Nie naleze do zadnej opcji politycznej.Blizsza byla mi Prezydentura P.Kwasniewskiego niz P.Kaczynskiego.Szkoda,ze dopiero teraz zauwazylem,ze P.Szmajdzinski bylby Dobrym Prezydentem.Z Powazaniem.
Odpowiedzp
1 rok, 9 miesięcy temu
Serdecznie współczuję Rodzinom Ofiar katastrofy.
Jednak pytam, czy poglądy i przynależność partyjna nie kłócą się z katolicyzmem? Przecież lewica programowo popiera aborcję, in vitro, "małżeństwa" homoseksualne. Jak to jest z tym "tak - tak, nie - nie"?
NIewazny
1 rok, 9 miesięcy temuPanie "P" wg. Mnie te "rzeczy" ktore pan/i wymienil/a nalezy akceptowac i uznawac, w kazdym normalnym kraju, W tych kwestiach nie mozna patrzec na kosciol katolicki bo kosciol katolicki zabrania wszystkiego...
Odpowiedzp
1 rok, 9 miesięcy temuJa w tym momencie tylko pytam, jak się ma katolicki pogrzeb do lewackich poglądów, a nie, czy należy akceptować i uznawać 'te "rzeczy"'.
OdpowiedzAndy
1 rok, 9 miesięcy temu
Głódź: "Nie każdy otrzymuje łaskę wiary w stopniu oczywiście widzialnym. Św. Tomasz też musiał włożyć rękę w bok Chrystusa. Ale nie oznacza to, że ta wiara nie mogła zaistnieć. Mogła nawet w ostatnim momencie życia zrodzić się w sumieniu człowieka sprawiedliwego." Nie ma "nie" bo straci się część elektoratu. Taka postawa jest na za zasadzie "Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek"
Inny cytat: ....a gdy co roku w lipcu były nominacje generalskie, zawsze jako szef MON dzwonił do ówczesnego biskupa polowego z prośbą o opinie o kandydatach." Lewicowy Szef NONu konsultuje nominacje generalskie z Kościołem?
Kwaśniewski: "Były prezydent [Kwaśniewski] podkreślił, że Szmajdziński był "politykiem silnych zasad,.......". Jakich zasad?
O Jolancie Szymanek-Deresz: "Mszy żałobnej nie było - Jolanta Szymanek-Deresz była niewierząca. Zamiast modlitwy jej pamięć uczczono wspomnieniem, minutą ciszy i hymnem narodowym."
Z pełnym szacunkiem za konsekwencję.
www
1 rok, 9 miesięcy temu"P" nie jątrz, bo to samo można by powiedzieć o panach Kaczyńskich. - Byli przeciw aborcji, ale za karą śmierci, co też nie jest zgodne z nauką Kościoła.
Odpowiedzp
1 rok, 9 miesięcy temu
Jeżeli zadawanie pytania jest wg Ciebie jątrzeniem, to może tu w ogóle nie powinno być forum, a co najwyżej opcja dodawania punktów za kolorowe zdjęcie obok newsa?
Skoro moderator zamieścił mój post, to widocznie nie uznał go za wichrzycielski :).
tak-tak, nie-nie
1 rok, 9 miesięcy temuOczywiście, że to się kłóci. Lewica jest z zasady areligijna, więc naciąganie na siłę katolickości kogoś, kto katolikiem nie był, uważam za fałszowanie rzeczywistości. Niestety kolejne w wydaniu abpa Głódzia. Najgorsze, że to sami hierarchowie wszystkich wsadzają do worka z napisem "zbawieni" - można wyciągnąć wniosek, że nie warto żyć wg ewangelii, przykazań, bo i tak wszyscy spotkamy się w niebie. Czy o to chodziło Jezusowi?
OdpowiedzM
1 rok, 9 miesięcy temuPoglądy nie kłócą się z katolicyzmem. Poglądy polityków wpływają na prawo stanowione, nie mają nic wspólnego z uznaniem pewnych zachowań za złe. Nie znam człowieka, który uważałby aborcję za coś dobrego. We współczesnym świecie, prawo państwowe nie może być prostym odwzorowaniem norm religijnych. Normy religijne z definicji nie mogą być obarczone przymusem państwowym, po prostu krąg ich adresatów jest inny. Nie można narzucać niekatolikom zakazów, naturalnych dla katolików. Ustawa aborcyjna czy zapewnienie zainteresowanym homoseksualistom analogicznych przepisów jak dla małżonków, nie każe katolikowi dokonywać aborcji, zapładniać in vitro ani rejestrować swojego związku z osobą tej samej płci - w tym zakresie nie jest sprzeczna z jego wiarą. Przecież katolik nie będzie łamał prawa bożego tylko dlatego, że nie jest ono obarczone przymusem państwowym. A jak ktoś nie jest katolikiem, to za nieprzestrzeganie prawa bożego nie powinien go rozliczać świecki sąd, ale Sąd Ostateczny.
Odpowiedzp
1 rok, 9 miesięcy temuCzyli prawo może dozwalać na eutanazję, aborcję i co jeszcze, a ja jako katolik mam prawo się pod tym podpisać? Dobrze Cię zrozumiałem?
Odpowiedzśmieć
1 rok, 9 miesięcy temuA ja jestem zgorszony rodziną Szmajdzińskiego, która prosiła o katolicki pogrzeb.
OdpowiedzARKA
1 rok, 9 miesięcy temuBardzo lubiłam Jerzego Szmajdzińskiego i chciałam na niego glosować.Ale niestety TEGO nie wiedziałam.I już nie głosowałabym na niego,bo jaka to "lewica"?
OdpowiedzA.K.
1 rok, 8 miesięcy temu
Kodeks Prawa Kanonicznego, Kan. 1184 -
§ 1. Jeśli przed śmiercią nie dali żadnych oznak pokuty, pogrzebu kościelnego powinni być pozbawieni:
1° notoryczni apostaci, heretycy i schizmatycy;
2° osoby, które wybrały spalenie swojego ciała z motywów przeciwnych wierze chrześcijańskiej;
3° inni jawni grzesznicy, którym nie można przyznać pogrzebu bez publicznego zgorszenia wiernych.
§ 2. Gdy powstaje jakaś wątpliwość, należy się zwrócić do miejscowego ordynariusza, do którego decyzji należy się dostosować.
Zobacz także
- Brudne nogi pod ornatem
- Uroczystości pogrzebowe Andrzeja Przewoźnika
- Pogrzeb czterech członków załogi prezydenckiego samolotu
- Polscy europosłowie o tragedii pod Smoleńskiem
- Tysiące warszawiaków pożegnały ks. Romana Indrzejczyka
- 25-lecie posługi biskupiej abp. Muszyńskiego
- Bp Kaszak na pogrzebie Grzegorza Dolniaka: byłeś do bólu uczciwy
- Pogrzeb wicemarszałek Senatu Krystyny Bochenek
- Abp Głódź o Macieju Płażyńskim: był człowiekiem wielu wspólnot
- Jasna Góra: odbyły się uroczystości pogrzebowe Rzecznika Praw Obywatelskich
- Biskupi wesprą bezrobotnych
- Bp Budzik na pogrzebie min. Stasiaka: dla Polski warto pracować
- Polscy naukowcy przekazują kard. Dziwiszowi wyrazy solidarności
- Pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich w Krakowie
- Zginął rektor UKSW ks. prof. Ryszard Rumianek
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane


