IPN oskarża o bezprawne działania wobec pielgrzymów

rm / kw, Radom, 2010-04-28

Instytut Pamięci Narodowej (IPN) oskarżył byłego funkcjonariusza Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Radomiu o bezprawne działania wobec uczestników warszawskiej pieszej pielgrzymki do Częstochowy w 1978 r.

Chodzi o Jana T., który nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu przestępstw. Zastosowano jednak wobec niego środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego i zakazu opuszczania kraju.

Prokurator IPN zarzuca oskarżonemu, że w okresie od 24 lipca do 8 sierpnia 1978 r. w Radomiu, będąc funkcjonariuszem państwa komunistycznego – zastępcą naczelnika Wydziału IV Komendy Wojewódzkiej MO w Radomiu, przekroczył swoje uprawnienia służbowe.

"Jan T. kierował osobiście działaniami dezintegracyjnymi wobec uczestników 267. warszawskiej pieszej pielgrzymki do Częstochowy. Jej trasa przebiegała przez teren województwa radomskiego. Chodziło o to, aby skompromitować pątników w oczach opinii publicznej. Rozrzucano na trasie przemarszu pielgrzymki i w miejscach noclegu pątników butelki po alkoholu, podpaski zabrudzone krwią zwierzęcą, prezerwatywy, odpadki żywności, niedopałki papierosów, co miało wywołać przekonanie wśród osób postronnych o niereligijnym charakterze pielgrzymki i spowodować niechęć do pątników u administratorów parafii, przez które pielgrzymka przechodziła i u osób udzielających pielgrzymom pomocy" - wylicza Piotr Dąbrowski, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie.

Drugi zarzut dotyczy stosowania w 1982 r. gróźb pozbawienia wolności wobec jednego z radomskich księży, co miało zmusić go do podpisania deklaracji lojalności. Jan T. był już wtedy naczelnikiem wydziału IV KW MO w Radomiu. Zarzucane mu czyny są zbrodniami komunistycznymi.

Przypomnijmy, że Jan T. to kolejny podejrzany w śledztwie, jakie prowadzi Instytut Pamięci Narodowej. Prokuratorzy badają funkcjonowanie w latach 1956-89 w strukturach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych związku kierowanego przez osoby zajmujące najwyższe stanowiska państwowe. Miał on na celu popełnianie przestępstw, w tym zabójstw, wobec działaczy opozycji politycznej i duchowieństwa.

Komentarze (2)

Ksiądz

2 lata temu

A czy nadal podobne prowokacje nie mają miejsca? Przecież tyle osób pracuje jako piarowcy, spindoktorzy, itp! A wrogów Kościoła mamy nadal, i są bardziej aktywni. Może z tą różnicą, że założyli białe rękawiczki, albo wynajęli bardziej sprytnych oprawców?

Odpowiedz

Wierny

2 lata temu

Ma ksiądz rację. Zgadzam się w pełni z tym. Trzeba nam pamiętać: zło Dobrem zwyciężaj!

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony