ekai.pl
Piątek, 25 maja 2012 Św. Bedy Czcigodnego, prezb i dok Kościoła; św. Grzegorza VII, pap; św. Marii Magdaleny de Pazzi, dz
Międzynarodowe Spotkanie Powołaniowe Drogi Neokatechumenalnej
awo / kw, Warszawa, 2010-05-02
Kilkuset młodych chłopców i dziewcząt podczas Międzynarodowego Spotkania Powołaniowego Drogi Neokatechumenalnej w Warszawie, wyraziło 2 maja swoją gotowość do życia w powołaniu kapłańskim lub zakonnym.
Do Hali Torwaru przybyło ok. 11 tys. młodych z krajów Europy Środkowo-Wschodniej a wraz z nimi - inicjatorzy neokatechumenatu Kiko Arguello i Carmen Hernandez.
„Jesteście w środku wielkiego miasta, któremu potrzeba ewangelizacji” – mówił do zebranych metropolita warszawski abp Kazimierz Nycz.
Spotkanie na Torwarze rozpoczęło się minutą ciszy, w czasie której młodzież z krajów Europy Środkowo-Wschodniej w milczeniu modliła się w intencji ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Przypomniano, że jeszcze niedawno w Hali Torwaru odbywało się czuwanie modlitewne przy trumnach z ciałami ofiar tragicznie zmarłych.
Następnie rozpoczęła się pierwsza część spotkania, w czasie której najpierw zaprezentowano wspólnoty neokatechumenalne uczestniczące w spotkaniu w Warszawie, a potem przemówił Kiko Arguello.
W hali Torwaru zmieściło się 7 tys. uczestników spotkania, pozostali skupili się przy telebimie na zewnątrz hali. Do Warszawy przyjechali młodzi m.in. z Austrii, Białorusi, Czech, Chorwacji, Słowenii, Serbii, Bośni i Hercegowiny, Litwy, Łotwy, Ukrainy, Słowacji i Węgier. Ponadto – Polacy z większości diecezji.
Kiko Arguello przemawiając do nich powiedział, że „jeżeli Bóg woła, zostawia się wszystko”. „Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem” – przypominał słowa Chrystusa z Ewangelii. - Jesteście dziełem wzbudzonym dla nowej ewangelizacji – przytaczał słowa Jana Pawła II kierowane do Drogi Neokatechumenalnej.
Nawiązywał też do swojej niedawnej podróży do Chin i mówił, że potrzeba 20 tys. kapłanów, którzy podjęliby się misji w tym kraju. Wyraził nadzieję, że również podczas tego spotkania zgłoszą się chętni.
Przypominając okoliczności powstania pierwszych seminariów misyjnych „Redemptoris Mater Kiko Arguello zaapelował o modlitwę o powołania do tych seminariów. – Świat potrzebuje dziś duchowieństwa pokornego, świętego i misyjnego, które miałoby zapał do ewangelizowania – przekonywał. Poinformował, że obecnie na świecie istnieje 78 seminariów misyjnych „Redemptoris Mater”.
Ta część spotkania zakończyła się uroczystym, procesjonalnym wniesieniem przez prezbiterów z Drogi Neokatechumenalnej ikony Matki Bożej Częstochowskiej. Kapłani podążający za krzyżem szli czwórkami trzymając się pod ręce. Na końcu procesji niesiona była – również przez księży – maryjna ikona.
Następnie rozpoczęła się druga część spotkania, jaką była liturgia słowa Bożego. Słuchanie Pisma świętego miało być przygotowaniem do odpowiedzi na mające później nastąpić wezwanie powołaniowe. Kiko Arguello osobiście odczytał fragment Listu św. Pawła do Efezjan. Wcześniej wygłosił też wprowadzenie do tej lektury, a po jej odczytaniu – pełen ekspresji komentarz. Następnie diakon odśpiewał fragment z Ewangelii czytany w tę niedzielę we wszystkich kościołach. Po nim głos zabrał metropolita warszawski.
Abp Nycz mówił m.in. o potrzebie ewangelizacji . – Trzeba wyjść na zewnątrz, wielu już nie przyjdzie do kościoła, bez zobaczenia wcześniej świadectwa chrześcijan – zauważył. Czas wielkanocny przypomina nam, że dzięki spotkaniom z Chrystusem Zmartwychwstałym rosła wiara Apostołów i rósł Kościół.
Metropolita warszawski podkreślił także, że istotą powołania chrześcijańskiego jest miłość. To powołanie większość realizuje w życiu małżeńskim i rodzinnym – mówił. A zarazem apelował o przykład rodzin świętych i dzietnych. - Trzeba, żeby Europa i Polska uwierzyła, że to ma sens: tworzyć rodzinę – wzywał.
„Bez wiary w to, że jest to Boże powołanie nie pomogą żadne polityki prorodzinne. Wsparcie państwa i różnych organizacji jest potrzebne ale bez odrzucenia mentalności przeciwnej dzieciom i rodzinom – nie zrealizujemy tego powołania – mówił do zebranych w hali Torwaru. - Także powołania kapłańskie i zakonne są powołaniami do miłości” – dodał abp Nycz.
Trzecia część spotkania rozpoczęła się modlitwą w ciszy o powołania. Potem Kiko Arguello wezwał chłopców i młodych mężczyzn, aby ci, którzy „czują wezwanie” do kapłaństwa wstali i podeszli do arcybiskupa i kapłanów. Ok. 200 z uczestników wstało i podeszło do podium, na którym znajdowali się prowadzący spotkanie. Abp Nycz wypowiedział modlitwę nad nimi po czym wraz z kapłanami udzielił im indywidualnego błogosławieństwa
Następnie ok. 150 dziewcząt i młodych kobiet – po wezwaniu do odpowiedzenia na powołanie do życia w klasztorze klauzurowym – podeszło do arcybiskupa i duchownych. One również po modlitwie, otrzymały specjalne błogosławieństwo.
Młodzi, którzy odpowiedzieli podczas tego spotkania na tzw. wezwanie powołaniowe czyli wyrazili gotowość na powołanie do kapłaństwa lub życia zakonnego, zostaną wkrótce zaproszeni na specjalne spotkanie (tzw. konwiwencję), na którym rozpocznie się proces rozeznawania autentyczności ich powołania. Praktyka jest taka, że niektórzy z nich od razu zostaną posłani do seminariów „Redemptoris Mater” we wskazanym kraju, inni będą potrzebowali dalszej formacji zanim wstąpią do seminarium czy klasztoru.
Międzynarodowe spotkanie powołaniowe na Torwarze zakończyło się odmówieniem modlitwy „Ojcze nasz” oraz błogosławieństwem udzielonym przez metropolitę warszawskiego.
Oprawę muzyczną spotkania stanowiły charakterystyczne dla Drogi Neokatechumenalnej pieśni, skomponowane przez Kiko Arguello, wykonywane z towarzyszeniem gitary, bębnów i tamburynów.
Podobne Międzynarodowe Spotkanie Powołaniowe Drogi Neokatechumenalnej odbyło się w Warszawie w sierpniu 1991 r., bezpośrednio po Światowym Dniu Młodych z Janem Pawłem II na Jasnej Górze.
Komentarze (79)
PC
2 lata temuA jednak dwa małe sprostowania. Ewangelię odśpiewał nie diakon, a ksiądz Michał Muszyński, dziś prezbiter w kościele św.Anny przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Po drugie, na spotkaniu ogłoszono że do kapłaństwa zgłosiło sie 350 a nie 200 chłopaków jak stoi w depeszy KAI.
OdpowiedzKs. Marco
2 lata temuTak, potwierdzam. Znam doskonale Ks. Michała i jego głos. No, tak już bywa, że niektórzy dziennikarze przechodzą samych siebie i kreują rzeczywistość na swój obraz. Oczywiście, żaden nie da sprostowania, ani nie przeprosi za gafę. Zresztą nie przypadkiem pycha to grzech główny i niestety wszyscy go popełniamy. Dlatego warto się nawracać.
OdpowiedzMiriam16
2 lata temu
Było wspaniale!!!
Cudowne slowa dajace energie do zycia
Mam nadzieje te powolania okaza sie prawdziwe
POZDRAWIAM wszystkich NEONOW!!!
Anna Agata
2 lata temuObudźcie się,to kościół w Kościele,czas z tym skończyć.To nieprawdopodobne,żeby świecki człowiek miał więcej do powiedzenia w Kościele od biskupów i kapłanów.Kardynał Wyszyński w grobie się przewraca!!!
Odpowiedzbrat Tadeusz
2 lata temu
Droga siostro Anno Agato warto przeczytać Dzieje Apostolskie i zobaczyć kim Byli apostołowie...pierwszy Papież św.Piotr miał żonę i dzieci pracował jako Rybak św.Józef Patriarcha był cieślą ....
to właśnie w Rodzinie z Nazaretu w prostocie i szacunku do pracy
wzrastał nasz Pan Jezus Chrystus pomagając Ojcu przy budowie domów
...bardzo oddaliliśmy się od źródeł...
Jean Raspail
2 lata temuwszystko pięknie, problem jest jednak w tym, że Św. Piotr został wybrany przez Chrystusa i od Niego otrzymał misję budowania Kościoła na ziemi. A jaką mamy pewność, że Pan Kiko został wybrany przez Chrystusa? I proszę mi nie pisać o owocach i pełnych halach zwolenników Pana Kiko. To żaden dowód. Dla mnie dowodem jest to co sie dzieje na spotkaniach DN, ale dowodem na niekatolicki charakter tego ruchu.
OdpowiedzRobert
2 lata temuJa uważam że podważasz opinię Kościoła i siejesz kąkol. Statuty Drogi Neokatechumenalnej zostały zatwierdzone przez Kościół. Czy też podważasz inne decyzje Kościoła ? W taki sposób doszło do rozłamów w Kościele, gdy nie było posłuszeństwa. Jeśli nie będzie mi sie ktoś podobał w Kościele to oznacza że Kościół się myli ?
OdpowiedzJean Raspail
2 lata temu
Manipulacja! I to w stylu neonów!
Zarzucasz mi nieposłuszeństwo, a czy decyzja o uznaniu (WARUNKOWYM!) statutów DN jest dogmatem????? Czy katolik musi wierzyć w jej nieomylność??? Czy jest częścią Magisterium Kościoła??? ODPOWIEDZ! Czy mam w związku z tym być posłuszny Magisterium Kościoła czy może posłuszny DN i Kiko A.?????
Czy nie mam prawa do krytykowania DN bo automatycznie stoję w opozycji do Papieża! Od kiedy to Kiko A. jest nietykalny?
Robert
2 lata temuZ czego wnioskujesz że Statut Drogi Neokatechumenalnej został uznany warunkowo ?
OdpowiedzDorota
2 lata temuCiekawe co jest ważniejsze -dogmaty KK , czy statut drogi Neo, a poza tym , KTO PRZESTRZEGA STATUTU? nikt , powiadam nikt!
OdpowiedzAgatom
2 lata temu
Droga Doroto.
Na Twoim miejscu byłabym dość ostrożna z wydawaniem takich opinii. Niewątpliwie mogłaś być świadkiem jakiegoś wykroczenia, skoro tak ostro się wypowiadasz. Ale generalizacja nigdy nie jest dobra. To, że jakiś kapłan dopuścił się grzechu pedofilii oznacza, że wszyscy kapłani to pedofile?
"Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem..."
Agatom
2 lata temu
Drogi Jean Raspail.
Oczywiście, że masz prawo krytykować wszystko co Ci się podoba, DN i Kiko również, tylko pytanie, co to da? I po co to robisz?
Kościół Katolicki jest bogaty dzięki swojej RÓŻNORODNOŚCI. Jest w nim miejsce zarówno dla "neonów" jak i zwolenników Mszy Trydenckiej.
Mnie osobiście zawsze boli, jeśli czytam komentarze, w których pojawiają się ataki między katolikami. Jak możemy iść głosić Ewangelię, skoro między nami pojawiają się spory o rzeczy - moim zdaniem - drugorzędne? Czy dzięki temu stajemy się wiarygodnymi wyznawcami Chrystusa? A gdzie to znamienne "patrzcie, jak oni się miłują"?
Nie neguję kwestii konfliktów, bo one rodzą się zawsze tam, gdzie zachodzą jakieś interakcje między ludźmi. Moim zdaniem ważne jest, by rozwiązywać je w sposób konstruktywny, a nie tylko na zasadzie "bo mi się tak podoba" i "moja racja jest najmojsza".
Z serdecznymi pozdrowieniami!
Ks. Robert
2 lata temu
Po pierwsze to statuty drogi sa zatwierdzone w sposòb ostateczny przez Stolice Apostolska. A po drugie to jest wiele mozliwosci na spotkanie Chrysusa i pòjscie za Nim - bardzo mnie ciekawi w jaki sposob za Nim idziesz.
Tym wszystkim ktòzy wstali zapewniam modlitwe.
Jean Raspail
2 lata temu
Do braci z neokatechumenatu:
1. Kwestia o wiarygodności wyznawców Chrystusa na tle sporów o prawowierność: Miłość Prawdy się nie boi i krytyki też, Miłość nie polega na kadzeniu i przytakiwaniu, więc nie obawiam się, że spór Wiernych Tradycji Katolickiej z DN może być przez kogoś trzeciego odebrany jako nieuzasadniona waśń! Trzeba tylko przyjmować krytykę, a nie zakrzykiwać dyskutanta.
2. Kwestia nieposłuszeństwa wobec decyzji Papieża związanej z zatwierdzeniem statutów DN: ktoś powiedział, że nieakceptowanie DN to stawianie się w opozycji wobec Papieża. Wg mnie jest to fałszywe rozumienie posłuszeństwa. Akceptacja DN nie jest obowiązkiem, nie jest dogmatem. Ktoś inny z neokat. Stwierdził, że Kościół wyzwolił się z feudalizmu, w którym rzekomo tkwił przed II Soborem Watykańskim. Czy dezawuowanie tego co było przed V2 nie jest nieposłuszeństwem wobec nieomylnej nauce Kościoła? Zastanówcie się!
Marianna
2 lata temuTwoja retoryka prowadzi na manowce. Do czego ty człowieku dążysz? Skłócasz ludzi, masz jakieś wielkie wewnętrzne cierpienie, że cię drugi człowiek tak drażni. Pan Jezus zaprasza nas byśmy się miłowali, a nie szukali pięty achillesa. Gryźć się dla gryzienia - ja tego nie pojmuję, a ty to chyba lubisz?
OdpowiedzJean Raspail
2 lata temuZarzucasz mi to, że skłócam ludzi? Kogo z kim udało mi się skłócić? Czy wypowiadanie swoich poglądów na okreslony temat jest już same w sobie rzeczą naganną? Oj chyba brakuje argumentów. Stąd zarzut, że gryzę dla samego gryzienia!
OdpowiedzJean Raspail
2 lata temu3. Kwestia opinii Matki Teresy z Kalkuty na temat udzielania Komunii św. na rękę jeden z was podważył jej kompetencję, bo jak stwierdził działała jako społecznik i w domyśle nie znała się na doktrynie. Wg mnie kompromitacja! A jakiej to wiedzy potrzeba, żeby stwierdzić, że handkomunia ubliża Panu Bogu. Zresztą wasze wypowiedzi o braku różnicy między językiem a dłonią to zwykłe spłaszczanie tematu, wręcz banalizacja. Wydaje mi się zamierzona!
OdpowiedzAgatom
2 lata temu
Drogi Jean Raspail.
Ale i tak nie rozumiem, po co to robisz i jakiego typu postawy oczekujesz?
Zarzuty stawiane DN są cykliczne, monotematyczne, nudne i właściwie nie wnoszą nic nowego. Jestem niemalże 100 procentowo pewna, że jeśli za jakiś czas ukaże się kolejny artykuł odnoszący się do DN, to równocześnie z nim pojawią się też głosy krytykujące tę rzeczywistość w Kościele Katolickim. Krytyka mało twórcza.
Oczywiście moją intencją nie jest "zakrzykiwanie dyskutanta", tylko dla mnie Twoja krytyka po prostu nic nie wnosi poza tym, że jesteś kolejną osobą, której DN "nie leży". I przecież NIE MUSI :)
Chyba największą satysfakcję sprawiłoby Ci zamknięcie DN. Możesz o to wnioskować - spróbuj poprosić o audiencję.
Pozdrawiam serdecznie!
Ks. Teofil
2 lata temuO mój drogi, zagalopowałeś się, bo podważasz decyzje nie tylko Kongregacji ds. Kultu Bożego i Sakramentów, ale i biskupów diecezjalnych, którzy wydali takie pozwolenia.
OdpowiedzJean Raspail
2 lata temu
Ks. Teofilu znam poniższą decyzję:
KONGREGACJA DS. KULTU BOŻEGO I DYSCYPLINY SAKRAMENTÓW
INSTRUKCJA REDEMPTIONIS SACRAMENTUM
O tym, co należy zachowywać, a czego unikać w związku z Najświętszą Eucharystią
Chociaż każdy wierny zawsze ma prawo według swego uznania przyjąć Komunię świętą do ust178, jeśli ktoś chce ją przyjąć na rękę, w regionach, gdzie Konferencja Biskupów, za zgodą Stolicy Apostolskiej, na to zezwala, należy mu podać konsekrowaną Hostię. Ze szczególną troską trzeba jednak czuwać, aby natychmiast na oczach szafarza ją spożył, aby nikt nie odszedł, niosąc w ręku postacie eucharystyczne. Jeśli mogłoby zachodzić niebezpieczeństwo profanacji, nie należy udzielać wiernym Komunii świętej na rękę
Ale... czy członkowie DN przyjmują Komunię Św. na rękę tylko w diecezjach, w których biskupi wyrazili na taką praktykę zgodę, czy tez robią to wszędzie?
Agatom
2 lata temu
Drogi Jeanie Raspail.
DN jest ZAWSZE w jedności z biskupem miejsca. To znaczy jeśli biskup NIE WYRAŻA ZGODY, to się to respektuje. Nikt nie zakłada wspólnot bez aprobaty biskupa. Człowieku! Skąd Ty się urwałeś? To nie jest jakaś wolna amerykanka!
Mam wrażenie, że zakładasz, że DN to jakiś twór działający w oderwaniu od życia Kościoła. Nic bardziej mylnego. Możesz mieć swoje zdanie, ale DN jest posłuszna biskupom i papieżowi.
I bądź pewny, że gdyby papież zakazał sprawowania Eucharystii w taki sposób, w jaki ma to miejsce na DN, to zmiany zostałyby wcielone w życie BEZ DWÓCH ZDAŃ.
CD...
Jean Raspail
2 lata temu
"Jeśli mogłoby zachodzić niebezpieczeństwo profanacji, nie należy udzielać wiernym Komunii świętej na rękę".
Ciekawe jak autorzy wyżej cytowanego dokumentu rozumieli kwestię oceny niebezpieczeństwa?
Agatom
2 lata temu
CD....
Rozumiem, że Twoją intencją może być troska o godne przyjmowanie Najświętszego Sakramentu, ale uwierz, że oprócz tego, że ileś osób przeczyta Twoje wypowiedzi, to żadnych innych skutków mieć nie będzie. Nikt nagle nie powie - "wypowiadającemu się pod nickiem Jean Raspail nie podoba się DN i sposób sprawowania liturgii, więc musimy to zmienić, żeby był zadowolony".
Myślę, że większe owoce byłyby wtedy, gdybyś przypominał o wadze Eucharystii, a nie skupiał się na formie, która została zaakceptowana przez Stolicę Apostolską, czy komuś to odpowiada czy nie.
Eucharystię na DN sprawują KSIĘŻA, a nie świeccy przebrani w ornat, więc myślę, że mają oni na tyle formacji, że są w stanie ocenić, kiedy może nastąpić profanacja (?). Poza tym ważna jest chyba intencja serca (?).
Z serdecznymi pozdrowieniami.
Magnat
2 lata temuJan Raspail myli się i to grubo, bo statuty zostały zatwierdzone nie warunkowo, ale DEFINITYWNIE. WIĘC NAWRÓĆ SIĘ CZŁOWIEKU!
Odpowiedzadam
2 lata temu
"Dla mnie dowodem jest to co sie dzieje na spotkaniach DN, ale dowodem na niekatolicki charakter tego ruchu." a więc powiedz jakie to są dowody
Ks. Marco
2 lata temuDrogi Janie Raspail, Jezus powiedział każdemu ochrzczonemu, czyli każdemu członkowi Kościoła: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem", a więc wątpienie, czy p. Kiko został wybrany przez Chrystusa nie ma sensu, bo skoro p. Kiko został ochrzczony, czyli włączony do Kościoła, to oczywiście, że został wybrany przez Chrystusa. Drogę Neokatechumenalną potwierdzał Jan Paweł II a ostatecznie zatwierdził Benedykt XVI, więc Janie chyba nie będziesz występował przeciwko papieżom?
Odpowiedzadam
2 lata temu
Byłaś tam? Słuchałaś? Widziałaś, słyszałaś co ks. abp. Nycz mówił?
Czy przeszkadza Ci, że Kiko mówi o odrodzeniu kościoła Katolickiego od poszczególnych parafii aż po kraje nie dla swojej chwały ani dla chwały drogi tylko dla tych biedaczków co nie słyszeli o Bogu albo już Nim zapomnieli aby Chwała Boga objawiła się również w ich życiu.
Ja byłem i zapewniam cię, że jak ktoś chciał przyjść posłuchać to mógł to zrobić nawet jak nie był z drogi nie były tam sprawdzane legitymacje (nawet jakby takie istniały). Krytykować może każdy ale warto też wiedzieć trochę więcej o czym się mówi.
Niech Bóg będzie z Tobą i każdego dnia otwiera twoje serce.
Piotr Ciompa
2 lata temuZauważ, że identyczny argument wypowiadali faryzeusze wobec Jezusa. Nie był kapłanem, ani nawet lewitą, w tamtych realiach był zwykłym świeckim, a nawet gorzej, bo świeckim bardzo niskiego pochodzenia. Czy wtedy opowiedziałabyś się za Jezusem, czy za Świątynią? Mam nadzieję że nie uciekniesz od tego pytania zarzucając mi identyfikowania Kiko z Jezusem.
Odpowiedzmisiu52
2 lata temu
Szczęść Boże pani Aniu, więcej pokory w sobie. Duch Święty, Duch Prawdy przychodzi kiedy chce, w kim chce...i Jego wola niech się stanie.
Jerzy z Rybnika
Ks. Marco
2 lata temuMoja Droga Anno Agato, nie szalej. W Kościele każdy przed Bogiem ma taki sam głos. Każdy z nas od chrztu jest powołany, by głosił Ewangelię i do tego nie potrzeba żadnej misji kanonicznej, bo jest misja od sakramentu chrztu. A jak zazdrościsz to twój grzech. Ty też możesz głosić Ewangelię. Świeccy nie przychodzą do Kościoła by milczeć, ale by współcelebrować na podstawie kapłaństwa powszechnego. Pozdrawiam.
OdpowiedzLinka
2 lata temuW tym wydarzeniu był Pan. Znów poruszył mnie swoim Słowem. Wiem już, do czego mnie powołał. pozdrawiam Neonów :) Pokój!
Odpowiedz;)
2 lata temu
Jeszcze raz chce takie spotkanie!
Poznałam tyle ludzi z innych wspólnot!
Bylo cudownie i te pieśni!
Czuje sie obecność Boga taką szczególną na tych spotkaniach!
Ks. Marco
2 lata temuDlaczego proboszczowie boją się Ewangelii i Jezusa Chrystusa? Czy frekwencja 10-20% na niedzielnych Mszach Sw. im wystarczy. Przecież jak przyjdzie 100% to będzie większa taca, będzie więcej chrztów, ślubów, pogrzebow, a więc i materialnie by im się zdecydowanie poprawiło, nie mowiąc o tym, że ludzie wyszliby z niewoli grzechów i przestali by tak strasznie cierpieć. Ja nie jestem proboszczem, więc nie mogę zmienić sytuacji w mojej parafii. Marco
Odpowiedzwybaczcie "neoni"
2 lata temuniestety, sama euforia i zachłyśnięcie sie, to nie wszystko, dla mnie, nie do przyjęcia jest krzykliwy TON kazań w parafii gdzie króluje neokatechum.Wysokie tony doprowadzaja do palpitacji serca i wybijaja ze słuchania, a raczej draznią, sprobujcie to dostrzec u siebie i zmienić , zwykły człowiek tego nie trawi, pozdr.
Odpowiedzneon bodzioslaw
2 lata temu
Czołem. Zgadzam się, że neońscy prezbiterzy (i niektórzy katechiści) mają straszną tendencję do pokrzykiwania. W momencie, gdy brakuje racjonalnych argumentów to stosuje się podniesienie głosu jako wyraz uwznioślenia czy podkreślenia ważności wypowiadanych słów. A to zwyczajnie nie działa i drażni. To nie jest „uczciwy” zabieg retoryczny. Dzięki bracie, że zwróciłeś na to uwagę. Tak zwyczajnie jest, a nie powinno być.
I prawdą jest, że neońska duchowość często opiera się na emocjach, odczuciach, wrażeniach. A to istotnie niebezpieczne (historia chrześcijańskiej duchowości już to dawno przerabiała). Lepiej też użyć trochę rozumu (który też wszak jest od Boga). Dziękuję Ci, że to mówisz. To jest pewne niebezpieczeństwo. Mam nadzieję, że moi bracia też to zauważa i postarają się na to uważać. Pokój
Tomasz nie z Akwinu
2 lata temuWłaśnie człowieku wykształcony, homo rationale, jak ci Droga Neokatechumenalna nie odpowiada to ją omijaj z daleka. Kościół ma wiele charyzmatów. Jak ktoś lubi wykształcenie idzie do jezuitów bądź do dominikanów, a jak chce być pokorny to do franciszkanów, a jak lubi pomagać chorym do kamilianów itd. itp. Chcesz krytykować DN, to co ci to daje idź lepiej na spacer i dziękuj Bogu za zieleń, a krytyka to już GRZECH!
OdpowiedzPiotr
1 rok, 3 miesiące temuskoro jestes taki czuly na uczciwe zabiegi retoryczne to czemu stosujesz uogolnienie w sprawie "krzyczacych ksiezy"? czy rzeczywiscie wszyscy tak robia?
Odpowiedzgrzesznik
2 lata temu
...ta? a jak w wieczerniku zstąpił Duch Święty na apostołów to co? W ciszy i kontemplacji rozważali to zdarzenie? Czy "wyszli na plac by krzyczeć z radości"?
Pozdrawiam :)
Ks. Marco
2 lata temuTu moi przedmówcy już ci odpowiedzieli, ja się do nich dołączam - Ty tam nie musisz chodzić, jesteś wolnym człowiekiem. Mnie nie interesuje Lewica, więc nie chodzę na ich wiece. Ty idź z Bogiem swoją drogą. Pax tecum.
Odpowiedzks. Marek
2 lata temuWidziałem na własne oczy. To wielka rzecz w Kościele ożywia na nowo zapał ewangelizacyjny misyjny. Słowo stało się Ciałem. Tylu młodych wstało gotowych pójść za Panem. To poruszające wydarzenie. Pozdrawiam wszystkich z drogi neokatechumenalnej.
Odpowiedzgalio
2 lata temuNiech Pan Bóg będzie ze wszystkimi, którzy wstali! potrzeba nam nowej ewangelizacji to niezaprzeczalny fakt.
Odpowiedzmarta
2 lata temu
marco dobrze gadasz
Byłam, przeżyłam !
Było pięknie ! słowa trafiły jak najbardziej !
zmieniło się dużo bo jestem na początku drogi
takiego ducha dostałam, że hohoho :)
:)
2 lata temu
:)nikt nie jest dobrym sędzią we własnej sprawie...
"takiego ducha dostałaś,że hohoho" :)-przestań dziewczyno...
Czytając wpisy,gdybym nie była na Drodze od 15 lat,pomyślałabym sobie o neo,że to grupa ludzi totalnie oderwanych od rzeczywistości,rozhuśtanych emocjonalnie,a Kiko jest pierwszym z nich.Nic bardziej mylnego.Droga jest stroma,wąska,niewygodna,pełna ciemności,wyboistych kamieni,kryzysów,niepewności...ale IDZIE Z NAMI PAN,czasem przed,czasem za,a czasem niesie...jak każdego chrześcijanina.
Zapraszam do Drogi :)
:)cd.
2 lata temuKiko nie jest jakimś guru.Bóg posługuje się nim,ale równie dobrze ,albo lepiej,może posłużyć się moim własnym,osobistym wrogiem(lub przyjacielem :) )lub jakimś fajnym-niefajnym zdarzeniem,które dosadniej otworzy oczy.I choćby Kiko,czy sam Papież mówił,wołał,krzyczał,a nawet wyrywał sobie włosy,to jeśli szukam siebie i swojego zadowolenia,a nie woli Boga,to nici z nawrócenia i wydawania owoców...Niech nikt nie odbiera tego do siebie,tak tylko dzielę się własnym doświadczeniem...
OdpowiedzMarcin K.
2 lata temu
WSTAŁEM.PROSZĘ O MODLITWĘ,CHOćBY była krótka.
Co do pokrzykiwania,to fakt faktem ze zdarza się unieść człowiekowi,bo jest tylko człowiekiem.Ludzie zawsze znajda wadę w człowieku który jest na świeczniku,aby go pognębić(Jan Chryzostom,dialog o Kapłaństwie).Biada mi gdybym nie głosił Ewangelii.Do tego nie wystarczy być księdzem diecezjalnym, feudalnym retorem,ale świadkiem zmartwychwstania Jezusa.
:)
2 lata temu
Marcin będę sie za cb modlić!
i gratuluję że wstałeś!:)
Ludzie a wy sie opanujcie z tymi gadkami e to jest bez sensu, jeśli tak uważacie to przyjdzcie i zobaczcie jak dobry jest Pan.!
Potrzeba wam dużo pokory i nawrucena tak sama jak nam wszysktkim.
a droga jestt po to żeby sie nawrucic. bo każdy jest grzesznikiem!
Piotr
2 lata temuDroga neokatechumenalna jest droga do Pana Boga. Ozywiście nie jest to jedyna droga do Boga ale ponieważ Kosciół jest Wspólnotą wspólnot to ma w Kosciele swoje miejsce. Zatwierdzenie Statutów Drogi przez Kosciół jest również potwierdzeniem słuszności i racji bytu tej jednej z dróg. Kościół widzi w Drodze kontynuację postanowień Soboru Watykańskiego II. Każdy moze się o tym przekonać czytając dokumentu Soborowe i Statuty Drogi. To studium jest bardzo ważne aby potem nie wypisywać głupstw na temat Drogi i robić sie mądrzejszym od Ojca św., Ks. Kard.Ryłki czy innych Pasterzy Kościoła odpowiedzialnych równiez za Drogę. Najczęściej niechęć do Neo budzi ryt, ale przecież nie wszyscy muszą w takim rycie brać udział, więc niech nie wygaduja bredni i niech nie robią z siebie posmiewiska. Polecam Drogę naszemu Panu przez Maryję i wszystkich niechetnych także.
Odpowiedzjwk
2 lata temuTe euforie i przeżycia mogą równie dobrze być szatańskimi mamieniami. Za tym, że nie od Boga to pochodzi świadczy wiele faktów, sławne "katechezy" Kiko/Carmen w wielu miejscach sprzeczne z Magisterium Kościoła, brak zatwierdzonego "dyrektorium katechetycznego", o które apelował Sługa Boży Jan Paweł II jeszcze w ubiegłym stuleciu, wreszcie potworna agresja uczestników "drogi" w odpowiedzi na wszelką krytykę. Myślę, że Kościół już ma poważny problem z tym ruchem, na razie próbuje załatwić sprawę rzeczywistej jedności na drodze pokojowej.
Odpowiedzmina do jwk
2 lata temuTo nie agresja w reakcji na krytykę, lecz obrona otrzymanej od Boga nadziei. A wam ,Bracia, odwagi! sami tak nie brońcie! Naszym obrońcą Bóg!I naszych krytyków kocha i nas.
OdpowiedzZwykły katolik
2 lata temu
Widzę, że JWK musi wszędzie wcisnąc swój subiektywny komentarz. Argument o sprzeczności "katechez" Kiko z Magisterium Kościoła widziałem na różnych forach wiele, wiele razy.
JWK, gdybyś chciał szukac prawdy to poszukałbys tekstów Stolicy Apostolskiej sprzed kilku ładnych lat gdy trwało analizowanie tzw. dyrektorium katechetycznego, którego akceptacja była warunkiem zaakceptowania i bezwarunkowego przyjęcia statutu DN. Dyrektorium zostało przyjęte w całości, statut także. Po co mącić i mielić w koło to samo? Robisz to samo co niektórzy politycy nasi nt. smoleńskiej tragedii - wypuszczają w eter fałszywe informacje, które są jak pierze nie do zebrania (jak mówią ojcowie pustyni).
pax tecum
Zwykły katolik
2 lata temu
Poza tym wnioskuję, że nie byłeś na tym spotkaniu i nie możesz podać chociaż jednego przykładu niekatolickości tego co mówił Kiko. Twoje mantrowanie nt. niekatolickości katechez wstępnych Kiko odnosi się wciąż do katechez wygłoszonych raz w 1968 czy 1969 r,a potem spisanych. Jak byś przejrzał tok prac procesów kanonizacyjnych gdzie wielokrotnie pojawiały się problemy z pismami z wcześniejszych okresów życia kandydatów na ołtarze, które z czasem ulegały ewolucji.
Trochę zwykłej rzetelności zalecam i hamowania emocji, euforii i przeżyć.
jwk
2 lata temu
Panie Zwykły, nie wiedziałem, choć mogłem się domyślać, że Kiko wybiera się na ołtarze! A tak na marginesie, to jest Pan pierwszym znanym mi przykładem potwierdzenia autentyczności owych "katechez" z kręgów zbliżonych do ich autorów. Brawo. Informacja o rzekomym zaakceptowaniu dyrektorium przez SA jest niestety bałamutna. Do dzisiaj nie są znane teksty opatrzone stosownym imprimatur.
P.S. To zalecenie "hamowania emocji, euforii i przeżyć" to do mnie, czy koło mnie?
Zwykły katolik
2 lata temu
Hamowanie emocji to do Ciebie, gdyż odpowiadałem na Twój post. Jeśli chodzi o imprimatur to nie wszystkie druki tego wymagają. Statut DN jest zatwierdzony a nie posiada żadnego odrębnego imprimatur (proszę wziąć do ręki jakiś egzemplarz) i wiele innych pism też go nie posiada (przed chwilą wziąłem do ręki encyklikę ut unum sint i też nie posiada imprimatur) - nie jestem kanonistą.
Jeśli chodzi o druki wewnętrzne (do takich należy np statut DN) to nie zawsze i nie wszędzie są dostępnę - tutaj można mnożyć przykłady.
Akurat katechezy zwiastowania zostały zaakceptowane na samym początku badań czyli ładnych parę lat temu.
A jeśli chodzi o wybieranie się na ołtarze to myślałem, że każdego katolika marzeniem jest znaleźć się w niebie w towarzystwie innych świętych.
misiu52
2 lata temu
Szczęść Boże wszystkim,
i co potrafi wnieść pokora w dialog...np. "zwykły katolik" proszę wystąpcie z szeregu teraz Ci co w swojej pysze nazywają się "znawcami"
Miłego wieczoru,
Jerzy z Rybnika
Ks. Marco
2 lata temuNie wiem jak Ty, jwk, ale ja wybieram się na ołtarze, pragnę być święty, czy to źle według ciebie? Czy może zupełnie nie znasz Objawienia !
Odpowiedzstyr45
2 lata temuTwój wpis świadczy, że diabeł naprawdę istnieje. On jest ojcem kłamstwa,on dzieli, on występuje przeciwko pasterzom Kościoła. Diabeł się wścieka, że taka Nowa Ewangelizacja jak Droga Neokatechumenalna przynosi owoce. Powołania do kapłaństwa, do zakonów kontemplacyjnych, pojednane rodziny i otwarte na życie. I wiele innych dzieł.
OdpowiedzKs. Marco
2 lata temuByłem tam. Była piękna liturgia. Szkoda, że tak rzadko mają miejsce takie spotkania w Kościele Polskim. Zresztą, kto poza Drogą Neokatechumenalną organizuje międzynarodowe spotkania powołaniowe. Poza diecezjalnymi imprezami, u nas w Polsce jeszcze się tak nie myśli, bo wielu księzy, a nawet biskupów myśli starymi kategoriami, że bez ewangelizacji będą powołania. Problem w tym, że bez ewangelizacji rodzin i to wielodzietnych siła chrześcijańskich rodzin jest b. staba i nie wydaje owoców. Wyjątek południe Polski.
Odpowiedzadre
1 rok, 12 miesięcy temumałe sprostowanie: mieszkam na południu Polski i chcę powiedzieć, że nie jest wyjątkiem. Po prostu było(!!!!) tu duzo rodzin wielodzietnych i dlatego południe długo broniło sie przed atakiem sekularyzacji i materializmu. Ale teraz jest na równi pochyłej i spada z większej wysokości; procesy negatywne zachodzą szybciej, mimo istnienia takich ośrodków jak np.contra in vitro. Z Bogiem
OdpowiedzAndżelika
2 lata temuJestem zachwycona, to nalepsza rzeczywistość w Kościele. Pozdrawiam wszystkich neonków. Spotkanie w Warszawie było cudowne. Jestem zachwycona. Poprostu tryskam ze szczęścia.
Odpowiedzneon
2 lata temuZgadzam się z Ks. Marko. Dla przykładu- diecezja sosnowiecka- młody dynamiczny biskup prosto z Rzymu. Najważniejsi w diecezji- Rycerze Kolumba! Neokatechumenat w diecezji jak na razie ignorowany!
Odpowiedzfranciszkanka
2 lata temupolecam książki-ks.prof.Enrico Zoffoli 'Czy droga neokatechumenatu jest prawdziwa.Magisterium Papieża a katechezy Kiko A.'Autor jest członkiem Akademii Papieskiej im.św. Tomasza i porównując katechezy Kiko z nauczaniem Jana Pawła wykazuje heretycki charakter tego ruchu.DRUGA-ks.prałat Edward Skotnicki-'Neokatechumenat-szansa czy zagrożenie dla Kościoła'-Autor był wieloletnim moderatorem tego ruchu.Przekonał się osobiście o poważnych błędach dogmatycznych w tym ruchu,odsłaniając rzeczywiste oblicze jego inspiratorów
Odpowiedzexneon
2 lata temuCzytałem te pozycje.Polecam jeszcze do przeczytania- "Neokatechumenat" ks.Michał Poradowski.Trochę przejaskrawia ks.M.Poradowski bo od tamtego czasu dużo się zmieniło w samym neokatechumenacie.Jeśli chodzi o zabarwienie to niestety to system sekciarski.Z góry do dołów.a doły zastraszone,zalęknione, bo katechiści powiedzieli...Byłem w Drodze 6 lat a więc mam swoją wiedzę praktyczną nie literalną czy plotkarską co do Drogi.Dziwne , w kościele gdzie są struktury ksiądz w Drodze jest na boku...
OdpowiedzMaria
2 lata temuNasz poeta, ks. bp I. Krasicki napisał: śmiejmy się z głupich, choć i przewielebnych. Należałoby ten tekst sparafrazować dla exneona. Ja jestem na Drodze neokatechumenalnej 20 lat na etapie Traditio i nigdy nie zauważyłam, aby ksiądz był na boku, a byłam w wielu wspólnotach w różnych miastach. Dlaczego czegoś takiego nie widziałam? - bo to niemożliwe z racji tego, że ksiądz jest głową zgromadzenia liturgicznego. Bez księży nie ma wspólnoty, nie ma Kościoła. Jak ty sobie wyobrażasz wspólnotę bez przewodniczącego? Dlaczego takie szkaradne zarzuty powtarzasz? Co chcesz przez to osiągnąć? Psy szczekają, a karawana idzie dalej ...już 40 lat. Pokój z tobą.
Odpowiedzexneon
1 rok, 11 miesięcy temuNie nazywaj nikogo głupim bo to świadczy o twojej kulturze kobieto.Napisałaś "przewodniczącym" , tak zgadza się ale tylko przewodniczącym zgromadzenia liturgicznego .Co do meritum "sprawy " to nie ma nic do powiedzenia bo przyjeżdżają i swoje nadają jeśli rozumiesz to znaczenie. Autorzy w/w pozycji książkowych mają zupełną rację.Poza tym twoje słownictwo i porównania tutaj wyrażone kobieto to nie gniewaj się ale naprawdę są mało kulturalne tak delikatnie powiedzieć że nawet złośliwe nie godne chrześcijanina.Z Panem Bogiem !
Odpowiedziga
1 rok, 3 miesiące temubyłam ostatnio na spotkaniu z czystej ciekawości - przypomina mi to AA. nie da się tego słuchać.
OdpowiedzNiunia
1 rok temuJa też byłam było niesamowicie-) A najbardziej co mi zapadło w pamięci to wniesienie obrazu Matki Boskiej cudowne
OdpowiedzZobacz także
- Bp Kaszak ochrzcił cztery dorosłe osoby
- Zebranie plenarne zakonów męskich o kapłaństwie we wspólnocie
- Poświęcenie kościoła seminarium Redemptoris Mater
- Jasnogórskie uroczystości ku czci Królowej Polski
- 10 tys. pielgrzymów na Jasnej Górze
- Trwa XIX Ogólnopolski Wiosenny Zlot Rodzin Abstynenckich
- Warszawa: uroczysta Msza św. w 219. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja
- Postulator procesu beatyfikacyjnego: ks. Jerzy wyrazicielem najgłębszych pragnień Narodu
- Kościół najbardziej rozwija się w Afryce i Azji
- Stalowa Wola: bp Nitkiewicz posłał wspólnoty neokatechumenalne do głoszenia Ewangelii
- Kiko Argüello: To Duch Święty odnawia Kościół
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane

