Duszpasterze wobec rozwodów – komunikat ze spotkania Rady ds. Rodziny KEP

aw / kw, 2010-05-19

Publikujmy komunikat z Konferencji Rady ds. Rodziny KEP, Diecezjalnych Duszpasterzy Rodzin i Diecezjalnych Doradców Życia Rodzinnego.

Oto treść komunikatu:

1. Doroczne spotkanie Rady ds. Rodziny KEP, Diecezjalnych Duszpasterzy Rodzin i Diecezjalnych Doradców Życia Rodzinnego odbyło się w dniach 17-18 maja 2010 roku w Domu Rekolekcyjno-Formacyjnym przy ul. Dewajtis 3 w Warszawie. Obradom przewodniczył bp Kazimierz Górny.

2. Tematem wiodącym, wokół którego skupiła się uwaga zebranych i prelegentów był temat „Duszpasterstwo rodzin wobec rozwodów”. W czasie obrad podjęto szeroką refleksję nad rosnącą plagą rozwodów, które niszczą wspólnotę rodziny. Prelegenci (Konrad Szymański – europoseł, dr Marek Czachorowski – filozof, ks. dr Władysław Szewczyk, dr Mieczysław Guzewicz, o. Andrzej Rębacz) w swoich przedłożeniach starali się opisać tę trudną rzeczywistość. Każdy z nich uwzględniał inny punkt widzenia. Cenne były szczególnie te przemyślenia i propozycje dające możliwość umocnienia więzi małżeńskich.

3. Duszpasterze i Diecezjalni Doradcy Życia z niepokojem przyjęli wiadomość, że w Sejmie odrzucono poselski projekt „Contra in vitro” bez możliwości dalszej nad nim dyskusji. Kościół od zawsze broni najsłabszych, a zwłaszcza całkowicie bezbronnych, jakimi są dzieci poczęte. Należy pamiętać, że ci którzy je zabijają i ci, którzy czynnie uczestniczą w zabijaniu, bądź ustanawiają prawa przeciwko życiu poczętemu, a takim jest życie dziecka w stanie embrionalnym, w ogromnym procencie niszczone w procedurze in vitro, stają w jawnej sprzeczności z nauczaniem Kościoła Katolickiego i nie mogą przystępować do Komunii świętej, dopóki nie zmienią swojej postawy.

4. W czasie obrad zapoznano się z inicjatywą Polskiej Federacji Stowarzyszenia Rodzin Katolickich powołującej do życia Akademię dla Rodziny. Cieszymy się z nowej inicjatywy, zmierzającej do pogłębienia wiedzy o małżeństwie i formowania właściwych postaw. Ta propozycja zakłada współpracę z duszpasterzami, środowiskami naukowymi działającymi na rzecz rodziny, organizacjami i stowarzyszeniami oraz lokalnymi władzami samorządowymi.

5. Na obrady zostali zaproszeni goście specjalni, którzy dzielili się swoim doświadczeniem w sprawach ważnych dla duszpasterstwa małżeństw i rodzin. Siostra Maria Kwiek SJK mówiła o wychowaniu do czystości; Monika Staszewska i ks. dr Piotr Kieniewicz MIC podzielili się problemami związanymi z pogrzebem dziecka nienarodzonego oraz dr Ewa Ślizień-Kuczapska zreferowała zebranym stan obecny naprotechnologii w Polsce.

Ks. Bp Kazimierz Górny
Przewodniczący Rady do Spraw Rodziny
Konferencji Episkopatu Polski

O. Andrzej Rębacz
Dyrektor Krajowego Ośrodka
Duszpasterstwa Rodzin

 

Czytaj Oświadczenie Rady ds. Rodziny KEP w sprawie nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie 19 maja 2010 »

Komentarze (8)

doradca

2 lata temu

BRAWO!!
Wreszcie konkrety.

Odpowiedz

Jerzy

2 lata temu

Gdzie sa te konkrety? Piec lat walczylem o utrzymanie malzenstwa oskarzanego o kosmiczne rzeczy przez zone nakrecona przez organizacje feministyczne. Prosilem w tym czasie wielokrotnie ludzi w Kosciele zajmujacych sie rodzina o wsparcie na sali sadowej jako tzw "osoba zaufania". Kpc Art. 154. § 1. daje takie mozliwosci. Osoba np w habicie ma szanse egzorcyzmowac to miejsce, gdzie katolicy lamia swoje sumienia najdotkliwiej przez klamstwa, niesluszne oskarzenia i nie wiadomo co jeszcze w celu osiagniecia zamierzonego celu. ISnR w Lomiankach przyslal mi raz studentke - dzieki choc za to. Na pozniejszy mail do X.Dyrektora nie dostalem odpowiedzi. Gdy jako ojcowie broniacy prawa dziecka do ojca dolaczylismy do "Marszu dla zycia" ulicami Warszawy w maju 2008, wszystkie relacje z marszu zrobiono tak, by nie bylo widac naszych transparentow. Media katolickie nie wiedzialy co o tym

Odpowiedz

Jerzy

2 lata temu

tym myslec/pisac. To niech sie zapytaja mamy. Piekne slowa sluza pieknym rozprawom naukowym kolejnym tytulom zmuszajacym do chylenia czola ale prawda jest taka, ze Kosciol Katolicki nie robi dla ratowania rodziny nic - sorry, nic, niestety. Kpia z nas ci (wlasciwie te, bo to prawie same kobiety), ktore zasiadaja w togach i orzekaja kolejny rozwod. Oskarzaly mnie, ze zmuszam dzieci do praktyk religijnych i o to, ze "godzinami sie modle". Tak, nie inaczej. Ale Wy nie chcecie tego wiedziec, nie chcecie tego widziec, sluchac. Na co czeka Kosciol Katolicki w tych sprawach? - na koniec swiata? - mam takie wrazenie. Jestem kolejna ofiara tego systemu - ludzie obudzcie sie, Oblubieniec nadchodzi a wy nie macie oliwy. Katolickie Poradnie Rodzinne? Bylem, informowano mnie jak przebiega rozwod i jak zadbac wtedy o swoje interesy. Kogo tam zatrudniacie, Wy, ktorzy odpowiadacie za duchowa strone tej poradni?

Odpowiedz

do Jerzego...

2 lata temu

Jerzy, nie wszędzie tak jest.
Trzeba szukać! Zawsze. NIE USTAWAĆ!
Ufać, wierzyć Bogu, wspierać się łaską sakramentów świętych.
Bez Boga ani rusz!

Odpowiedz

Jerzy

2 lata temu

Nie wiem czy poza tym tutaj przypadkiem udaje Ci sie czytac ze zrozumieniem. Podpis - wyjasniam - to okreslenie samego siebie. Ty nazywasz sie "do Jerzego..."? A moze masz zwyczaj strzelac zza rogu, incognito?
Twoj komentarz mnie powala zwlaszcza chyba poboznoscia. Nie wiem tylko czy moj przeczytales(las) ze zrozumieniem. Jak nie to probuj jeszcze raz, zgodnie z wlasnymi slowami: NIE USTAWAC.
Jak sklasyfikujesz swoja wypowiedz? Swiadectwo, kazanie, dewocja, grozba?
Pierwsze zdanie idzie w kierunku swiadectwa, tylko ze ani slowa na temat tych wszystkich miejsc, gdzie byles a tam tak nie jest. Zatem rownie dobrze moze to byc tez pustoslowie.
Drugie zdanie to juz kazanie a krzyczace litery obrazuja mlotek, ktorym swoje madrosci wbijasz do glowy maluczkim. Do kazan na mocy sakramentu kaplanstwa wyznaczeni sa tylko ksieza - jestes ksiedzem?

Odpowiedz

Jerzy

2 lata temu

Trzecie zdanie, dewocja. Rozumiem ja w pozytywnym znaczeniu i wyjasniam, ze generalnie nie jestem od sakramentow odciety. Jak mam mozliwosc, to oprocz niedzieli bywam na mszy w tygodniu jeszcze srednio ze dwa razy i jak jestem "na prostej" to przystepuje wtedy do komunii.
Ostatnie zdanie - grozba, zaklecie? Myslalem, ze z mojej wypowiedzi wynikalo, ze ja - z Bogiem ale "rusz", o ktorym pisalem nie tyle dotyczyl relacji z Bogiem ile relacji z Kosciolem w jego warstwie spolecznosci ludzkiej, w tej czesci, ktora pielgrzymuje jeszcze na Ziemi.

Odpowiedz

doradca

2 lata temu

Jezry, chcesz pomocy, tutaj zajrzyj
kryzys.org
sychar.org
jest też wiele innych - szukaj z google

Odpowiedz

link

1 rok, 11 miesięcy temu

www spotkaniamalzenskie pl

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony