ekai.pl
Sobota, 4 lutego 2012 Św. Katarzyny Ricci, dziewicy; św. Joanny de Valois
Zmarł jezuita Mirosław Paciuszkiewicz - duszpasterz par niesakramentalnych
im, tk / sz , 2010-09-03
Fot. www.jezuici.pl
W wieku 79 lat zmarł 3 września w Warszawie ojciec Mirosław Paciuszkiewicz - jezuita, znany duszpasterz osób żyjących w związkach niesakramentalnych, były redaktor naczelny „Przeglądu Powszechnego” i moderator Stowarzyszenia „Przymierze Rodzin” w Warszawie. W kapłaństwie przeżył 56 lat.
Urodził się 8 sierpnia 1931 r. W Kłódce k. Grudziądza w rodzinie rzemieślniczej. Po studiach w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku, 8 sierpnia 1954 r. przyjął święcenia kapłańskie.
Już jako ksiądz uczył języka polskiego uczniów Niższego Seminarium Duchownego w Płocku. W latach 1963-1971 był rektorem płockiego kościoła św. Jana Chrzciciela - prowadził tam duszpasterstwo akademickie i pracowników Petrochemii. Wykładał też klerykom homiletykę i literaturę.
Dopiero po 17 latach pracy jako kapłan diecezji płockiej, w 1971 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Jako jezuita prowadził duszpasterstwo akademickie w Lublinie i wykładał homiletykę na KUL.
W 1973 r. przeniesiono go do klasztoru jezuitów w Warszawie. Tu wykładał homiletykę na Wydziale Teologicznym Towarzystwa Jezusowego „Bobolanum". W latach 1981-1986 był redaktorem naczelnym miesięcznika „Przegląd Powszechny”, a od 1986 r. proboszczem parafii św. Andrzeja Boboli w Warszawie i moderatorem „Przymierza Rodzin”.
Od 1987 r. zaczęła się jego przygoda z duszpasterstwem dla par niesakramentalnych.
Ks. Paciuszkiewicz był jednym z pierwszych duszpasterzy, którzy zajęli się opieką duchową rozwiedzionych i żyjących w powtórnych związkach.
Jako pierwszy w Polsce o potrzebie zwrócenia większej uwagi na pary niesakramentalne pisał pallotyn ks. Jan Pałyga. A jedną z pierwszych spotykających się regularnie grup była właśnie grupa, która zgromadziła się po rekolekcjach ks. Paciuszkiewicza w Podkowie Leśnej. Duszpasterstwo przy kościele św. Andrzeja Boboli w Warszawie istnieje od 1991 roku.
Doświadczenia z duszpasterstwa par niesakramentalnych zawarł w kilku książkach, dzięki którym stał się znany w całej Polsce. Najważniejsze publikacje na ten temat to: „Tęsknota i głód”, „Kocha mimo wszystko”, „Jesteście w Kościele”, „Słabość i moc”, „Drogi powrotu” i „Rozmowy, zdarzenia, przełomy”.
„Nie sądzę, żeby życzliwe zainteresowanie się losem par niesakramentalnych oraz ich rodzin usypiało tych ludzi, rozgrzeszało ich, prowadząc do wniosku, że wszystko jest w porządku. Człowiek potrafi przyjąć trudną prawdę i nawet pewne sankcje, jeśli się je podaje z zatroskaniem i życzliwością. Niczego nie trzeba zamazywać, zakłamywać, rozcieńczać, żeby było łatwiejsze do przyjęcia” – pisał w „Drogach powrotu”.
Komentarze (19)
Artur
1 rok, 5 miesięcy temuDziś odszedł od nas Wielki Człowiek, pełen miłości i zrozumienia bliźniego, będzie go brakowało.
OdpowiedzArtur
1 rok, 5 miesięcy temuDziś odszedł od nas Wielki Człowiek, pełen bezinteresownej miłości i zrozumienia dla bliźniego, będzie mi go brakowało.
OdpowiedzX M@rcin
1 rok, 5 miesięcy temuBogu niech beda dzieki za jego zycie i posluge kaplanska, szczegolnie za zainteresowanie sie losem par niesakramentalnych, ktorych co raz wiecej przybywa!
OdpowiedzAleksandra
1 rok, 5 miesięcy temuTo było spotkanie z samą dobrocią, łagodnością i kolosalną wprost miłością. Dziekuję.
Odpowiedzs.Magorzata Ksiązak
1 rok, 5 miesięcy temuTo jest mój kuzyn, dziękuje bardzo za szacunek jaki mu okazywaliście. Tak to byl Boży czlowiek.Niech odpoczywa w pokoju wiecznym
OdpowiedzPC
1 rok, 5 miesięcy temuNie poznałem blisko ks.Paciuszkiewicza, ale wpłynął on na życie mojej rodziny. Ksiądz był honorowym przewodniczącym spółdzielni mieszkaniowej zainicjowanej przez osoby z "Przymierza Rodzin" skupionych wokół zmarłego. Gdy zaczynali nie mieli nawet ćwierci potrzebnych środków, był to po prostu szalony poryw Ducha Świętego. A dziś pod Warszawą stoi osiedle 120 rodzin, w większości z rozmaitych ruchów kościelnych, którego wielką wartością jest dobre sąsiedztwo (te liczne dzieci „wałęsające” się bezpiecznie od domu do domu zawsze u siebie). Moja umowa ze Spółdzielnią na budowę domu to były dwie kartki papieru, żadnych wyrafinowanych zabezpieczeń jak to ma miejsce w typowych umowach zazwyczaj objętości segregatora. I dom stoi, chociaż każda ze stron bez naruszenia tych kilku paragrafów mogła wykiwać drugą. Myślę, że tak rzadkie dziś zaufanie do drugiego człowieka jest po części zasługą ks.Paciuszkiewicza, który miał wpływ na formację założycieli spółdzielni.
Odpowiedzpaweł
1 rok, 5 miesięcy temuWspaniały święty człowiek, oddany Bogu i ludziom, kochający góry...
OdpowiedzRobert
1 rok, 5 miesięcy temuBył dobrym człowiekiem i wspaniałym kapłanem. Będę Go zawsze pamiętał.
OdpowiedzTeresa
1 rok, 5 miesięcy temu
Z Ojcowską czułością i troską "podnosił" nas w konfesjonale...
Niech Miłosierny Bóg wynagrodzi Mu Jego troskę o zwykłego,zbłąkanego człowieka
ela
1 rok, 5 miesięcy temuW dzien smierci chodzila za mna piosenka "jestem niewidzialny" Raz Dwa Trzy. Znikad brzmiala mi w srodku. Teraz juz rozumiem, modlilam sie za o. Miroslawa dowiedziawszy sie o odchodzeniu. Tak sie pozegnal. Byl bardzo spokojny I tolerancyjny. "Napisze Ci listy z Nieba o wszystkim, jestem niewidzialny..." R I P
OdpowiedzEwa
1 rok, 4 miesiące temu
Dziekuję Ks. Paciuszkiewiczowi za chrzest moich bratanków Piotrka i Adasia. Proszę Boga, aby mieli Jego dobroć, serdeczność i skromność.
Niech Bóg przyjmie Go do siebie i da Mu wiekuiste szczęście w Niebie, bo bardzo na nie zasłużył.
Ewa
malgorzata
1 rok, 4 miesiące temutakich kaplanow nam dzis potrzeba. swiety za zycia.skromny, pelen milosci i dobroci.
OdpowiedzElżbieta
1 rok, 4 miesiące temuZawsze Go będę pamiętała. Dzięki Niemu mogłam przystąpić po wielu latach do swojej drugiej "pierwszej Komunii", dziękuję również za wiele wspaniałych spowiedzi
OdpowiedzZosia
1 rok, 4 miesiące temu
Będzie Ciebie Ojcze bardzo brak...umiałeś słuchać jak nikt, zawsze mając ten łagodny , ciepły uśmiech na twarzy i dobre słowo dla każdego..żal po ludzku choć teraz jesteś w domu Ojca..
Wieczny odpoczynek racz Mu dać Pania...
indris
1 rok, 4 miesiące temuJa też byłem w parze niesakramentalnej. Dzięki Księdzu jestem od jedenastu lat w sakramentalnej. Bóg zapłać, Ojcze Mirosławie.
OdpowiedzZosia
1 rok temuTo był wspaniały, tętniący miłością człowiek. Myślę, że wzystkim nam będzie Go brakować.
OdpowiedzJadzia
1 rok temu
Chorowałam na reumatoidalne zapalenie stawów. Nie
mogłam chodzić, ani samodzielnie wstawać z łóżka.
Bałam się ,że nie będę mogła wziąć udziału w pogrzebie
o. Mirosława, ale bardzo chciałam uczestniczyć przynajmniej
w Mszy św. pogrzebowej. W dniu pogrzebu bóle nagle ustąpiły. Mogłam nawet pojechać na Cmentarz Powązkowski i bez trudu pokonać odległość od miejsca postoju autokaru do czwartej bramy i dalej do kwatery ojców jezuitów. Tak długiej trasy nie zaliczyłam pieszo od wielu miesięcy.
Do domu wróciliśmy po ośmiu godzinach. Bóle znowu dały o sobie znać dopiero na klatce schodowej.
Urszula
7 miesięcy, 2 tygodnie temuDziękuję Ci Panie,że masz takich pięknych kapłanów,w których żyjesz Ty:Miłość,Radość,Dobro,Pokój...I dziękuję Ci za to,że mnie do niego przywiodłeś.Drogi ojcze Mirosławie,polecam się Twojemu wstawiennictwu przed Panem.
Odpowiedz-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane
Reklama
Polecamy
- Konferencja prasowa przed IX Zjazdem Gnieźnieńskim
- Nowości PROMIC
- Rekolekcje 2012
- Zjazd Gnieźnieński nt. roli chrześcijan w Europie obywatelskiej
- Podaruj termos ubogiemu
- Biblia w MP3
- Wczoraj solidarni, dziś nieobojętni
- Tak, pomagam!
- Filmy o Piusie XII i Pawle VI
- Już w sprzedaży najnowsza Posynodalna Adhortacja Apostolska Africae Munus
- Medalik św. Benedykta
- Wyślij SMS-a na Pomoc dla Sudanu
- Pielgrzymka za dar beatyfikacji Jana Pawła II
- Polska dla rodziny – posłuchaj relacji z konferencji
- Opowieści biblijne dla dzieci


