ekai.pl
Piątek, 25 maja 2012 Św. Bedy Czcigodnego, prezb i dok Kościoła; św. Grzegorza VII, pap; św. Marii Magdaleny de Pazzi, dz
Walka z krzyżem nie będzie jego wyeliminowaniem
pab / pm, Przemyśl, 2011-10-15
Kto chce usunąć krzyż, ten chce wprowadzać własną ideologię nienawiści – powiedział na temat zdejmowania krzyża z sali sejmowej abp Józef Michalik na konferencji prasowej po zakończeniu 356. zebrania plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, która obradowała w Przemyślu.
Przewodniczący KEP zauważył, że istnieje na całym świecie tendencja do usuwania krzyża z przestrzeni publicznej. „Krzyż jest niewygodny, bo Zbawiciel umiera i mówi: przebacz wrogowi. Dlatego, kto walczy z krzyżem, chce zabić wroga - nie przebaczyć mu. Kto chce usunąć krzyż z przestrzeni publicznej w Polsce, ten chce wprowadzać własną ideologię nienawiści i swoją rację za wszelką cenę postawić na tym miejscu” – powiedział abp Michalik.
Metropolita przemyski wyraził przekonanie, że walka z krzyżem nie będzie jego wyeliminowaniem, ale pogłębi i ożywi poczucie odpowiedzialności chrześcijan. „Życzę, abyśmy dojrzeli, gdzie jest prawdziwe światło do dobrej przyszłości, a gdzie jest przepaść i ciemność, przed którą należy przestrzegać” – stwierdził abp Michalik. Powiedział, że w tym wypadku sprawdzi się odpowiedzialność ochrzczonych parlamentarzystów za Kościół.
„Strategia sekularyzacji polega na tym, żeby wspierać prawa mniejszości, wykluczając prawa większości” – podsumował abp Stanisław Gądecki, zastępca przewodniczącego KEP.
Biskupi wyrazili także zadowolenie z faktu odsunięcia Nergala z programu TVP. „Z szacunkiem przyjęliśmy wiadomość, że rozsądek zwyciężył i nie będzie promocji satanistycznych, nihilistycznych czy cynicznych w środkach masowego przekazu” – powiedział abp Michalik.
Abp Gądecki omawiając postanowienia zakończonego zebrania wyjaśnił, że Kościół dopuszcza pogrzeb prochów, a nie całego ciała ludzkiego, ale wyklucza go, gdyby kremacja nastąpiła z pobudek przeciwnych wierze i z niewiary w zmartwychwstanie. Podkreślił, że nie dopuszcza rozsypywania prochów w tzw. „miejscach pamięci” lub na morzu. „Ta praktyka nie wyraża szacunku dla ludzkiego ciała i może występować wtedy, gdy ludzie chcą się pozbyć kłopotu i nie mieć z nim nic więcej do czynienia, nie modlić się i nie dbać o grób” – powiedział abp Gądecki.
Komentarze (0)
Zobacz także
Reklama
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane

