Debatują o systemie pieczy zastępczej

Łukasz Kasper / ms, Warszawa, 2011-12-14

strona 1 z 2

Debatują o systemie pieczy zastępczej Fot. Marek Kudelski - fotoKAI

Część ośrodków adopcyjnych zostanie zlikwidowana, gdyż nie spełnia ustawowego progu 20 adopcji przeprowadzonych w 2010 roku. Sejm postanowił przedyskutować ustawę o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej podczas trzydniowego posiedzenia.

Założenia wchodzącej w życie 1 stycznia ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, w której zapisano m.in. nowe przepisy adopcyjne, są dobre. Problemem jest brak odpowiednich środków finansowych do jej wdrożenia oraz zbyt duże wymagania dla placówek niepublicznych – mówią KAI pracownicy katolickich ośrodków opiekuńczo-adopcyjnych z mniejszych miast.

Nowa ustawa zobowiązuje marszałków województw do przejęcia placówek adopcyjnych. Teraz pieczę nad ośrodkami publicznymi sprawują powiaty, placówkom niepublicznym (kościelnym i prowadzonym przez organizacje pozarządowe) zlecają zadania adopcyjne w drodze umowy, częściowo je w tym finansując. Przejęte zostaną te ośrodki adopcyjne, które przeprowadziły w 2010 roku minimum 10 (placówki publiczne) lub 20 (niepubliczne) adopcji. Pozostałe po 1 stycznia przestaną istnieć.

W myśl ustawy, wojewódzkie samorządy terytorialne znacznie lepiej niż struktury rządowe będą kontrolować przebieg spraw związanych z opieką nad dziećmi oraz z ich problemami na danym terenie.

Nowe przepisy wprowadzają obowiązek zatrudnienia w każdej gminie tzw. asystenta rodziny – nowego urzędnika, którego zadaniem będzie m.in. pomagać rozwiązywać rodzinie patologicznej problemy socjalne, a rodzicom – rozwiązywać kłopoty wychowawcze oraz wsparcie dla rodzin w uzyskiwaniu kwalifikacji zawodowych w celu znalezienia pracy i wyjścia z ubóstwa.

Z kolei powiaty muszą po 1 stycznia zatrudnić koordynatorów pieczy zastępczej. Ich zadaniem będzie nadzór nad funkcjonowaniem rodzin zastępczych oraz ich wsparcie. Każdy z nich ma objąć opieką do 15 rodzin w powiecie.

Ustawa spotkała się z krytyką Konwentu Marszałków RP, nakłada bowiem na samorząd województwa obowiązek zorganizowania i prowadzenia ośrodków adopcyjnych jako zadania zleconego z zakresu administracji rządowej. Ośrodki te mają być utworzone do dnia 31 grudnia 2011 r., ale nie ma na to wystarczających środków.

„Utworzenie i późniejsze funkcjonowanie takich podmiotów wymaga zapewnienia odpowiednich środków finansowych. Wszystkie samorządy województwa w sierpniu br. złożyły do wojewodów plany budżetowe na 2011 i 2012 r. umożliwiające realizację tego zadania. Do połowy października żadne województwo nie otrzymało informacji zwrotnej o wysokości planowanej dotacji z budżetu Państwa” – czytamy w „Stanowisku Konwentu Marszałków RP”, podpisanym przez jego przewodniczącego, Jacka Protasa.

Jak argumentują marszałkowie województw, brak informacji o wysokości dotacji przewidzianych na adopcje „nie daje możliwości ustalenia ostatecznego kształtu sieci ośrodków adopcyjnych i równomiernego rozmieszczenia ich w województwach w celu zapewnienia dostępu do specjalistów wszystkim zainteresowanym rodzinom”.

Ministerstwo Finansów przewidziało w przyszłym budżecie na pokrycie kosztów wprowadzenia ustawy o pieczy zastępczej 62 mln zł, w tym na prowadzenie ośrodków adopcyjnych 32 mln zł. Z informacji Związku Powiatów Polskich wynika natomiast, że aby dobrze zorganizować nowy system adopcji i pieczy zastępczej, potrzeba znacznie więcej, co najmniej 700 mln zł. - Czyli praktycznie ustawa jest niewykonalna. Samorządy od 1 stycznia nie będą w stanie tej ustawy wykonywać – uważa poseł Stanisław Szwed (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny.

„Stąd m.in. propozycja ze strony samorządów, by te zadania nie były obligatoryjne, a jedynie fakultatywne. A skoro tak, to wiadomo, że ustawa przestanie funkcjonować, bo bez środków żaden samorząd nie będzie w stanie pomagać rodzinom zastępczym czy ośrodkom adopcyjnym” – dodaje Szwed.

Ustawy broni jej sprawozdawczyni po okresie prac w komisjach sejmowych, posłanka Magdalena Kochan (PO). Jej zdaniem, ustawodawcy chcieli raz na zawsze uporać się z odziedziczonym po socjalizmie przeświadczeniu, że instytucje państwowe umieją skutecznie zastępować rodzinę w opiece nad dziećmi. – Często uważano, że wyłącznie pomoc społeczna rozwiąże problemy. A przecież nie jest to tylko kwestia zasiłków, ale wsparcia rodziny i to bardzo często w momencie, gdy kłopoty dopiero się zaczynają i można je jeszcze rozwiązać – tłumaczy posłanka.

Na argumenty posłów PiS o braku zaplecza finansowego dla ustawy, odpowiada: „Łatwo nie będzie, ale kryzys finansów publicznych dotyka w takich samym stopniu budżet państwa, jaki budżety samorządów”. – Jak mamy wytłumaczyć dzieciom i rodzinom, że w związku z kryzysem zajmiemy się inwestycjami w infrastrukturę, a nimi nie? To jest czas przejściowy, wszyscy musimy zacisnąć zęby i środki finansowe kierować tam, gdzie są niezbędne – mówi Kochan.

Nowych wymogów liczbowych nie spełnił m.in. Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy Diecezji Ełckiej. Będzie działać tylko do 31 grudnia br. W 2010 r. placówka przeprowadziła 5 adopcji, tyle samo będzie ich w tym roku. Aby przetrwać, niepubliczne ośrodki musiały ich przeprowadzić 20.


Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony