W Rzymie modlitwa za abp. Życińskiego

ks.ps / ju., Rzym, 2011-02-13

W Rzymie modlitwa za abp. Życińskiego Fot. kimberlywenger.com

Polscy duchowni, siostry zakonne i świeccy uczestniczyli we Mszy św. żałobnej w intencji śp. abp. Józefa Życińskiego w polskim kościele św. Stanisława w Rzymie.

Eucharystii, którą celebrował również prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. William Levada, przewodniczył Prymas Polski abp. Józef Kowalczyk. „Abp Józef Życiński nigdy nie kazał stać prawdzie za drzwiami” - powiedział Prymas o zmarłym.

We Mszy św. nad trumną zmarłego arcybiskupa uczestniczyli też polscy kardynałowie: Stanisław Ryłko, przewodniczący Papieskiej Rady ds. świeckich oraz Zenon Grocholewski, prefekt Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego. Obecna była również ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka, wielu księży studiujących i pracujących w Rzymie, siostry zakonne i wielu świeckich.

W homilii Prymas Polski przedstawił życiorys zmarłego arcybiskupa, podkreślając, że Pan powołał go do siebie właśnie Rzymie, dokąd przybył służąc Kościołowi i wykonując zlecone przez Stolicę Apostolską zadania. Przypomniał dobrą opinię, jaką o zmarłym miał papież-Polak. „Jan Paweł II wskazywał na niego jako na jednego z tych kapłanów, którego trzeba brać pod uwagę do posługi biskupiej w Polsce, który jest jednym z wybijających się kapłanów dzięki takim cechom jak prawość charakteru, duch modlitwy, zdolność przepowiadania, walory intelektualne i naukowe - mówił abp. Kowalczyk. - Nigdy nie kazał stać prawdzie za drzwiami”.

Abp Kowalczyk stwierdził, że zmarły biskup diecezji lubelskiej „dał się poznać jako ten, który całkowicie zaufał Chrystusowi”. Prymas ze szczególnym wzruszeniem przypomniał moment wyboru nowego biskupa diecezji tarnowskiej po śmierci bp. Ablewicza, kiedy w 1990 roku jako nuncjusz apostolski w Polsce przestał papieżowi nazwiska trzech kandydatów. Nowym biskupem tarnowskim został wówczas ks. prof. Józef Życiński, biorąc sobie za dewizę słowa „In spiritu et veriatem”, „W duchu i prawdzie”. „Abp Józef okazał się człowiekiem niezwykłej kultury i intelektu. Miał cenny wkład w dialog między wiarą a rozumem i w dialog ekumeniczny. On pierwszy w Polsce napisał list pasterski wspólnie z prawosławnym biskupem Ablem” - przypomniał Prymas.

Prymas podkreślił w homilii intensywny tryb życia abp. Życińskiego. Wspomniał słowa zmarłego wypowiedziane niegdyś do bp. Budzika „Chcę żyć krótko, ale intensywnie, tak by oddać wszystkie swoje siły w służbie człowiekowi”. - „I my tu obecni jesteśmy świadkami, że jego przepowiednie o krótkim życiu się spełniły” - powiedział abp Kowalczyk.

Nawiązując do słów Ewangelii: „Czuwajcie więc, bo nie znacie momentu, kiedy Pan wasz przyjdzie” abp Kowalczyk odniósł się do niespodziewanej dla wszystkich wiadomości o śmierci arcybiskupa Życińskiego. Przypomniał, że zmarły miał spotkać się ze swoimi księżmi studiującymi w Rzymie, którzy mieli w tym czasie czas egzaminów. Prymas Polski wyraził nadzieję, że abp Józef „na pewno czuwał” i dzięki postawie czuwania na przyjście Pana zdał ten najważniejszy egzamin w swoim życiu.

W sali przy kościele Stanisława Biskupa i Męczennika przy via delle Botteghe Oscure trwa czuwanie nad trumną abp Józefa Życińskiego. W poniedziałek zostanie przewieziona do Polski.

Komentarze (3)

Kazimierz

1 rok, 3 miesiące temu

To była podniosłe,uroczyste i bardzo wzruszające pożegnanie ks.Arcybiskupa Życińskiego.Kościół św.Stanisława w Rzymie był wypełniony dosłownie do"ostatniego centymetra posadzki".Obecni byli również arcybiskup Edward Nowak i Szczepan Wesoły,ks.Adam Boniecki.Z osoób świeckich oprócz oczywiście Pani Ambasador Hanny Suchockiej widziałem również panią Wandę Gawrońską-siostrę senatora Jana Gawrońskiego, profesora Adama Ziółkowskiego,pana ministra Wojciecha Ostrowskiego z małżonką i synem, profesora Grygiela z żoną. Niestety nie widziałem nikogo z ambasady i konsulatu RP w Rzymie. Może byli niezauważalni w tłumie.Szkoda- arcybiskup Życński był człowiekiem dialogu,zawsze pełnym zrozumienia dla wspólnych inicjatyw polskiego episkopatu i polskiego rządu. Na pewno na wczorajszej uroczystości pojawili się ludzie,którzy przyszli z potrzeby serca pożegnać wspaniałego człowieka i wspaniałego duchownego.

Odpowiedz

karol

1 rok, 3 miesiące temu

po co to słowo niestety była przecież pani ambasador to najwyzszy przedstawiciel państwa poza jego granicami to taka mała uwaga a od siebie dodam odszedł wspaniały pasterz ,wielki myśliciel i zarazem skromny człowiek

Odpowiedz

Bońfacy

1 rok, 3 miesiące temu

Karol czytaj uważnie Kazimierza. Nie było przedstawicieli Ambasady Rp i Konsulatu Rp w Republice Włoskiej a Pani Ambasador Suchocka reprezentuje Ambasadę RP przy Stolicy Świętej.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony