Proboszcz na emeryturze

awo/a., 2008-12-18

strona 1 z 2

Proboszcz na emeryturze Kiedy emerytura dla księdza?

Chociaż według Kodeksu Prawa Kanonicznego proboszczowie przechodzą na emeryturę dopiero po ukończeniu 75 roku życia to coraz więcej diecezji w Polsce umożliwia im wcześniejsze zrzeczenie się tego urzędu.

Taką możliwość mają duchowni np. w archidiecezji warszawskiej czy diecezji opolskiej, gdzie już po 70 urodzinach mogą prosić swego ordynariusza o przeniesienie na emeryturę, a w archidiecezji katowickiej nawet wcześniej - bo już po ukończeniu 65 roku życia.

- To jest tzw. norma zezwalająca, po prostu mocniejsza ochrona uprawnień, a nie nakaz – wyjaśnia ekspert prawa kanonicznego ks. prof. Remigiusz Sobański. Nie znaczy to, że w wieku 65 lat ksiądz archidiecezji katowickiej musi iść na emeryturę ale może – dodaje. Taką uchwałę przyjęto za rządów diecezją bp. Herberta Bednorza, podczas synodu katowickiego. Postanowiono, że księża proboszczowie, którzy ukończyli 65 rok życia mogą wnosić o zwolnienie z urzędu czyli przejście na emeryturę.

Gdy kapłan kończy 65 rok życia, „oddaje się do dyspozycji arcybiskupa” – wyjaśnia ks. Jan Smolec z Kurii Metropolitalnej w Katowicach. Od decyzji arcybiskupa zależy czy kapłan pozostanie nadal proboszczem, czy może przejść na emeryturę.

- Biorąc pod uwagę stan personalny diecezji, dużą liczbę młodych księży, którzy w zbyt późnym wieku zostają proboszczami, biskup nieraz zachęcał i wysyłał swojego urzędnika do danego proboszcza z propozycją przejścia na emeryturę. Ale to była propozycja a nie nakaz. - Choć nie przypominam sobie, by ktokolwiek na taką propozycję odpowiedział „nie” i proboszczowie rzeczywiście na emeryturę przechodzili i przechodzą w wieku wcześniejszym aniżeli 75 lat. Nie mogę też twierdzić, że wszyscy, którzy kończą 65 lat automatycznie przechodzą na emeryturę – mówi ks. prof. Sobański.

Ostatnio o takiej możliwości przechodzenia na „wcześniejszą” emeryturę przez duchownych pisał w "Liście do Kapłanów archidiecezji krakowskiej" kard. Stanisław Dziwisz.

"Po wielu rozmowach i gorącej modlitwie podjąłem decyzję, że obniżenie wieku emerytalnego do lat 70 nastąpi stopniowo, w ciągu 3 lat. W nadchodzącym roku przyjmuję rezygnację tych księży, którzy ukończą 74 i 75 lat. W następnych dwóch latach – dwa kolejne roczniki. Bardzo proszę o modlitwę, zrozumienie i życzliwość" - napisał metropolita krakowski. Kard. Dziwisz podkreśla też, że każde powołanie i liczne roczniki kapłanów to wielki dar Boga, za który należy dziękować ale zarazem dodaje że „nie wszyscy z licznych roczników będą mogli być proboszczami, ale wszyscy są kapłanami, szafarzami Eucharystii, spowiednikami i głosicielami Ewangelii”.

Po ukończeniu 70 lat możliwość przejścia na emeryturę mają także m.in. duchowni archidiecezji warszawskiej i diecezji opolskiej.

Statuty Synodu Archidiecezji Warszawskiej stanowią, że każdy proboszcz po osiągnięciu 70 roku życia składa rezygnację na ręce arcybiskupa. Może jednak złożyć wcześniejszą rezygnację, zwłaszcza po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego, czyli 65 lat.

Po 65 roku życia arcybiskup warszawski może zaproponować proboszczowi lub wikariuszowi przejście do stanu rezydenta lub emeryta. Po 70 roku życia sam proboszcz lub wikariusz musi zgłosić swoją gotowość przejścia na emeryturę. Arcybiskup może tę rezygnację przyjąć lub nie, ale po 75 roku życia duchownych obowiązuje emerytura.

Komentarze (45)

diakon Piotr UKGK

1 rok, 8 miesięcy temu

"Osiągnięcie wieku emerytalnego w Archidiecezji Lubelskiej następuje wraz z ukończeniem 70 roku życia." Zob. "Dekret określający status księdza emeryta i rencisty w Archidiecezji Lubelskiej" z 2001 r.: http://kuria.lublin.pl/www/Status_ksiedza_emeryta_i_rencisty

Odpowiedz

Joanna

1 miesiąc temu

Oj Arek Arek.Boisz się ujawnić swoją prawdziwą tożsamość.Niech ci będzie,że nie jesteś księdzem.Ja i tak dobrze wiem kim jesteś.Ja się ujawniłam..Chciałam tylko przeprosić za błąd:mężczyzna napisałam przez sz zamiast przez ż.I jeszcze chciałam napisać,że skoro jesteśmy w unii,to powinniśmy zmierzać do europejskich standartów.Fundusz kościelny powinien być zlikwidowany.Dzisiaj idzie na fundusz 80mln zł rocznie i to wszystko z budżetu państwa.Przecież rozdział Kościoła od państwa nawet dla krajów katolickich jest czymś naturalnym.''Bo państwo jest dla wszystkich,nie tylko dla wyznawców jednej religii.''A Westalki Arku cieszyły się znacznym poważaniem.Do ich przywilejów należały między innymi honorowe miejsca na igrzyskach i udzielanie łaski skazanym.Zadanie Westalek polegało na podtrzymywaniu wiecznego ognia w świątyni Westy oraz dokonywanie okresowych,rytualnych oczyszczen całego miasta.30 lat służby:10 lat nowicjatu,10lat ćwiczenia,10 lat nauczania.I wzorowo spełniali swą rolę.

Odpowiedz

emeryt

1 rok, 8 miesięcy temu

Księża Biskupi! A czy Wy wiecie jak wysokie emerytury zafundowaliście Waszym najbliższym współpracownikom?

Odpowiedz

Wikariusz

1 rok, 8 miesięcy temu

Biskupi nie są od myślenia. Oni troszczą się o siebie nie o swoich księży. Biskup odchodząc na emeryturę ma zapewnioną opiekę zakonnic w klasztorze lub w swojej prywatnym pałacu, który sobie wybudował za pieniądze z wizytacji, bierzmowania itp... O zwykłego księdza nikt się nie troszczy.

Odpowiedz

proboszcz

1 rok, 7 miesięcy temu

Każdy ksiądz wie, jak idzie do kapłaństwa, na jakich warunkach pracuje się w Kościele. Jak ksiądz jest normalny i dobry, to może na emeryturze zamieszkać jako rezydent u swojego np. byłego wikarego, który jest proboszczem. Nikt tak się nie troszczy o emerytów jak Kościół. Bądźcie uczciwi konfratrzy. Jest emerytura państwowa (fakt niska), jest pomoc bratnia kapłanów diecezji i jak się chce emerytowi odprawiać to ma intencje. Nie jesteśmy drodzy Współbracia extra ludźmi. Tylko normalnymi ludźmi. Znam emerytów oddanych duszpasterstwu, którzy nie narzekają. Jako wikary też nie narzekałem, bo uważam, że to co mam jest wystarczające.

Odpowiedz

student

1 rok, 7 miesięcy temu

A czy księdzu się nie wydaje, że jako "normalni ludzie", księża maja prawo do godziwej emerytury, na miarę funkcji onegdaj pełnionej, i że mają prawo nie żebrać o intencje mszalne, bo mają prawo być niedysponowanymi na emeryturze i nie odprawiać codziennie, i że nie mają obowiązku mieć wcześniej wikarych, by potem, na starość chodzić " po prośbie" i oczekiwać pomocy z ich strony; czy wreszcie nie wydaje sie księdzu, że nauka społeczna kościoła ma zastosowanie także do księży-"normalnych ludzi"?
Co to za bzdury ksiądz łaskawy wypisuje "nikt tak nie troszczy się o emerytów jak Kościół"? Troskę da się zmierzyć a czasem policzyć. Gdy widzę mojego proboszcza-emeryta żyjącego za 600 zł., widzę troskę jego przełożonych o zapewnienie mu godziwej starości- na miarę lat pracy i funkcji.

Odpowiedz

wiokary

1 rok, 7 miesięcy temu

emerytura to jeszcze mały problem, a jak traktuje się księdza, który choruje??? często zdany na siebie, bez środków do życia i pomocy - to jest dopiero miłość bliźniego...

Odpowiedz

irek

1 rok, 7 miesięcy temu

A potem zafunduja mu piekny p0ogrzeb i beda mowic jaki byl wspanialy... Dobrze ze jeszcze istnieje zycie wieczne, bo to co sobie fundujemy jest zawsze dalekie od idealu ewangelicznej milosci.

Odpowiedz

stach

1 rok, 8 miesięcy temu

A ja sobie tak myśle żeby najlepsze rozwiązania były. Emeryt to 65 lat albo jak zamecza parafie i nie ma zmyśłu pastoralnego, po prostu : NIE JEST DOBRYM PASTERZEM. Zmiana proboszczów zawsze wpływała dobrze na parafie .TYLU NOWYCH MŁODYCH WIKARYCH CZEKA NA PARAFIE A TO JEST NIESPRAWIEDLIWE.

Odpowiedz

ksiądz emeryt

1 rok, 8 miesięcy temu

"mogą prosić swego ordynariusza o przeniesienie na emeryturę" - co za bzdura, moga brosić, przeciez w diecezji przemyskiej (abp Michalik) i diecezji rzeszowskiej (bp Górny), księża są zmuszani do przejścia na emeryturę, a niekiedy brutalnie wywalani z parafii, jeszcze nie ma zwyczaju odwoływania się do Stolicy Apostolskiej, bo takie poczynania biskupów byłyby piętnowane, ale wnet nie będzie księzy i biskupi będa mieli święty spokój

Odpowiedz

Janka

1 rok, 8 miesięcy temu

Jest przecież kolegialność w Kościele i to KS< Biskup ma "władzę" na Księżmi którzy przyrzekają posłuszeństwo, więc nie wiem dlaczego takie rozgoryczenie?

Odpowiedz

Ewa

1 rok, 7 miesięcy temu

Rozgoryczenie?Droga Janko,czy Twoim zdaniem ksiądz emeryt powinien dostać miskę ciepłej strawy raz dziennie i nosić wór pokutny bo tak chce jego zwierzchnik-biskup?Czy tak się postępuje w imię miłości bliżniego swego?

Odpowiedz

proboszcz

1 rok, 7 miesięcy temu

A Ksiądz nie wiedział, że czas płynie, wieku przybywa i trzeba odejść na emeryturę? Do emerytury trzeba dojrzewać całe życie. Ale problem leży w tym, że Proboszcz jest tyle lat ważny, a tu nagle musi ustąpić miejsca komuś innemu i pokornie spełnić posługę do końca. Ot problem! Jak jest u nas w diecezji ustalone 70 lat, to wiem kiedy będę miał 70 lat i kiedy jest koniec mojej misji. Inni też potrafią dobrze pracować, a na pewno ten, kto ma 40 lat pracuje lepiej niż ten co ma 70. Nikt nie pomniejsza zasług starszych kapłanów, ale duszpasterstwo to ciężka praca i trzeba także, obok doświadczenia, fizycznej siły. Życzę niezgorzkniałego czasu jesieni kapłaństwa

Odpowiedz

Adam

1 rok, 7 miesięcy temu

zgadzam się z Ks. Emerytem. Będąc na wakacjach w Arch.Szczecińskiej byłem świadkiem pożegnania 75-letniego proboszcza. Cały kościół i on sam płakał ale nie z powodu emerytury tylko dlatego, że Abp Kamiński (sam schorowany) nie pozwolił mu zostać na plebanii, pomimo wolnego miejsca i tego, że jak się okazało nowy proboszcz będąc sam, fizycznie nie daje rady. Odchodzący proboszcz, mimo wieku w pełni sił został zmuszony do opuszczenia diecezji i zamieszkania kontem u znajomego kapłana. Czy tak postępują Pasterze-humaniści?
Zupełnie inaczej było u nas, w Arch. Gdańskiej, tu Arcybiskup Gocłowski zawsze traktował starszych księży z szacunkiem, pozwalając im zostawać na terenie swojej parafii, gdzie mogą pomagać swoim następcom. No ale do tego hierarcha musi być CZŁOWIEKIEM.

Odpowiedz

disc.

1 rok, 7 miesięcy temu

Nie jest tak, że w niektórych diecezjach proboszcz, osiągając siedemdziesiątkę MOŻE, lecz MUSI "poprosić' o zwolnienie z obowiązków.

Odpowiedz

proboszcz

1 rok, 7 miesięcy temu

Do Ks. Zieziuli: księżą otrzymują emeryturę, bo płacą składki ZUS, a nie podatki. Podatki, to inna sprawa. Ekonom diecezji powinien to wiedzieć i precyzyjnie się wyrażać

Odpowiedz

ekonom-ista

1 rok, 6 miesięcy temu

a składka zus to niby nie podatek? ;] zachęcam do zagłębienia się w temat, a nie tylko dbania o precyzję nowomowy;]

Odpowiedz

Zofia

1 rok, 7 miesięcy temu

Do księży biskupów;
dlaczego księża otrzymują tak niskie emerytury? A może otrzymują emerytury od Kościoła? A może powinni je otrzymywać, skoro państwowe emerytury są tak upokarzająco niskie? A może księża powinni płacić większe składki na ZUS? Może wprowadzić dodatkowe kolekty na ten cel?

Odpowiedz

student

1 rok, 7 miesięcy temu

Do Moderatora= kiedy wreszcie pojawi siE moj komentarz????

Odpowiedz

parochus_ruralis

1 rok, 7 miesięcy temu

Emerytura w wieku 65 lat to dobre rozwiązanie; postępująca w późniejszym wieku demencja i nierzadko kompletna amencja powodują, że ksiądz pracuje nieskutecznie, często mimowolnie niszcząc to, co sam przez lata zbudował. Czemu księża nie chcą odchodzić? Najlepiej oddaje ten problem zdanie jednego z prałatów-emerytów arch. warszawskiej. "U siebie w parafii byłem jedynym prałatem, w domu emeryta będzie nas przynajmniej piętnastu. I jak tu żyć?".

Odpowiedz

XRoman

1 rok, 7 miesięcy temu

A jak wygląda troska w archidiecezji warszawskiej skoro nie ma dla kapłanów domu emerytów? Na razie tylko słyszymy, że ma być a więc ilu z nas tego doczeka?

Odpowiedz

Adam

1 rok, 7 miesięcy temu

A może to i lepiej, Księże Romanie że nie ma? Często mam nieodparte wrażenie, że w diecezjach które takowy dom posiadają starszych ludzi (obojętnie czy 65 czy 75 lat) zżytych z miejscem gdzie spędzili nieraz kilkadziesiąt lat automatycznie wywozi się do tych domów jak na wysypisko :/ To tak jak gdyby każdego starszego człowieka, świeckiego obligatoryjnie przenosić do domu starców. Jedni tego wymagają, nieraz nawet chcą, ale inni nie.
Czy nie lepiej jeśli starszy kapłan zostanie na starej parafii jako rezydent i pomaga w miarę swoich sił następcy, zachowując kontakt z ludźmi? Taki ksiądz może np. poświęcić więcej czasu na spowiadanie, bo nie spieszy się na katechezę, do biura parafialnego, urzędu.

Odpowiedz

ks. Adam

1 rok, 7 miesięcy temu

Ilu z nas kiedy dochodzą do wieku emerytalnego, zachowało by się honorowo i nie wtrącało by się nowemu proboszczowi, jeżeli by zostali na swoich parafiach jako księża rezydenci. Trzeba by było by się samemu na tym zastanowić znam wielu księży którzy mieszkają na swoich byłych parafiach ale bardzo mała liczba powtarzam bardzo mała liczba nie gorszy plotkami i nie rozbija parafii "bo ja to bym inaczej widział". Parafia nie jest nasza własnością. My jesteśmy tam posłani aby prowadzić Lud do Boga.

Odpowiedz

Tadeusz

8 miesięcy, 2 tygodnie temu

Jestem rodzonym bratem księdza, który obecnie jest proboszczem małej parafii na wsi (obsługuje ją samotnie). Ale faktycznie, w środowisku księży istnieje powiedzenie, że "wikary to dziecko proboszcza". Jeśli dobrze się ułożą relację, to faktycznie były proboszcz może liczyć na rezydenturę w parafii swego byłego wikarego. Bo przecież to on uczył go na początku jego kapłańskiej drogi bycia księdzem, oponowania stresu przed pierwszymi kazaniami, obsługi biura parafialnego (tego wszystkiego nie uczą w seminarium. Zresztą przecież ilu świętych kapłanów uczyło się na początku od dobrych proboszczów. Choćby taki Jan Maria Vianey.
A potem to on powinien to zwrócić proboszczowi troszcząc się o jego starość i ofiarując mu miejsce jako rezydenta na swojej plebanii. Z tym wszystkim się zgadzam. Ale co z proboszczami, którzy samotnie pracowali na małych, wiejskich parafiach?

Odpowiedz

Ekonomistka

7 miesięcy temu

Chciałam tylko zwrócić uwagę na fakt, że ksiądz nie różni się niczym od przeciętnego Kowalskiego. Też przechodzi na emeryturę. Też będzie się martwił o to, co się z nim stanie, jak skończy 65, 70 czy wreszcie 75 lat.
Emerytury są niskie? Tak! Ale dla wszystkich.
Więc moje pytanie brzmi: dlaczego księża nie zatroszczą się wcześniej o swoją emeryturę tak jak to powinni zrobić wszyscy inni? Powinni odkładać wcześniej, jak mają 30, 40 czy nawet 50 lat. Wtedy i ksiądz i każdy pracujący Polak nie będzie musiał narzekać, że mu na starość na nic nie starczy i będzie musiał polegać na innych, bo sam sobie nie poradzi. Weźcie to pod uwagę i ja będziecie chcieli podjąć dyskusję, to zapraszam do odezwania się na maila: kontakt@aleksandradolata.pl
Narzekać jest bardzo łatwo! Ale na pewno nie jest tak, że nie da się z tym nic zrobić. Nie czekajcie więc aż będzie za późno tylko weźcie sprawy we własne ręce!

Odpowiedz

Mateusz

6 miesięcy, 1 tydzień temu

do pana Tadeusza! uważam że księża którzy są proboszczami małych wiejskich parafi i samotnie prowadzą je sami powinni zatroszczyć się o swój byt na starość za zamówione msze dostają 50zł(lekka przesada) dotego dochodzą datki z pogrzebów ślubów po kolędzie chodzą i spora kwota im wtedy na kąto wpływa a pozatym wierni katolicy dają im pieniądze na kościół tak z własnej woli (oczywiście żeby póżniej być wyczytanym z imienia i nazwiska przez księdza w kościele w niedzielę)a jeszcze dochodzi chrzest pierwsza komunia bierzmowanie więc ''pełniąc posługę kapłańską''tyle lat do 75 70 czy 65 w zależności od wielu czynników może sobie sam wybudować dom dla niego samego nie musi być wielki a jeszcze ma dochód z ziemi parafialnej ijeżeli jest pracowity może ją sam obrabiać a nawet zwierzęta sobie chować (pare świnek dla siebie kozy owce)//znam takiego księdza co tak robi\\i ma dwa samochody dwa ciągniki i żyje mu się nie najgożej żyć nie umierać

Odpowiedz

Arek

4 miesiące temu

Cóż wiele osób burzy się na np. na to, że księża otrzymuje państwowe emerytury, nie płacąc normalnie podatków jak wszyscy obywatele. Ciągle mówi się, że są zbyt bogaci, jeżdżą luksusowymi autami i takie różne frazesy, które w większości znacie na pamięć...
Ale życie księdza to przecież wyrzeczenia, w końcu to on decyduje się na życie bez rodziny, żony, dzieci...
Zresztą sprawowanie kultu religijnego i obowiązek życia w celibacie (obie te sprawy łączyły się ze sobą już nie raz historii i działo się to w bardzo różnych epokach i kulturach) stanowiło od zawsze czynnik ochrony specjalnej. Mało kto wie o tym, że uposażenie emerytalne na starość otrzymywały już kapłanki peruwiańskie zwane Pannami Słońca w imperium inkaskim doby prekolumbijskiej.

Odpowiedz

Mateo

2 miesiące, 2 tygodnie temu

Drogi Arku!Przecież nikt nikogo nie zmusza do jak to określiłeś (życia pełnego wyrzeczeń,bez rodziny:żony i dzieci).Każdy sam wybiera sobie drogę,przez którą chce iść przez życie.Życie księdza nie jest takie trudne,w łatwy i szybki sposób może dorobić się.Niektórzy parafianie skoczyliby w ogień za swoim proboszczem,ostatni grosz oddając mu.Ale najbardziej denerwuje mnie to,że księża wtrącają się do polityki.Namawiają ludzi żeby głosowali na PIS i na Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.Rozumiem, że PIS daje pieniądze na kościół,dało sporo pieniędzy na Świątynię Opatrzności Bożej,i w ten sposób Kościół się odwdzięcza,dając im rzesze oddanych wyborców(i koło się kręci).Tak nie powinno być.Ale nawet w Kościele króluje pieniądz.

Odpowiedz

sonia

2 miesiące, 2 tygodnie temu

STRASZNE TO W ZYCIU KAPLANA,NIECH PRACUJE DO KONCA SWYCH DNI,TOJEST KAPLAN ,PAN JEZUS PRACOWAL DO KONCA SWOICH DNI, UMNIE KSIADZ UMARL [SWIEBODZINIE] GDY DOEIEDZIAL SIE ZE MA POJSC NA EMERTURE,PRZECIEZ TO PRAWO LUDZKIE USTANOWIL CZLOWIEK,JESZCZE ZABRAKNIE NAM KAPLANOW,TO BISKUPI BEDA PROSIC ,ABY EMERYCI WROCILI,PRZECIEZ BRAKUJE POWOLAN

Odpowiedz

sonia

2 miesiące, 2 tygodnie temu

TO GLUPOTA,ABY KSIADZ PISAL O REZYGNACJE Z PROBOSZCZA,Z TYM SIE NIE ZGADZAM W KOSCIELE TEZ JEST CHORE PRAWO,ZSZCUNKU POSLUGI PRZEZ TYLE LAT,NIECH PRACUJE DO KONCA,TO PRAWO JEST LUDZKIE,A,U NAS W SULECINIE KSIADZ DOSTAL ZAWAL I UMARL BO JESZCZE CHCIAL PRACOWAC

Odpowiedz

Arek

2 miesiące, 1 tydzień temu

Do Mateo!
Fakt, ja też nie popieram nazbyt gorliwego zaangażowania politycznego księży. Tutaj zgadzamy się obaj całkowicie. Bo przecież ksiądz ma inne zadania do pełnienia. Zresztą drugim powodem, dla którego w czasach pogańskich na stanowisko osób sprawujących kult religijny i jednocześnie żyjących w celibacie zatrudniano kobiety - był- obok pierwszego, zgodnego z fizjologią, gdyż kobieta ma zwykle niższy popęd niż mężczyzna, fakt, że osoby płci żeńskiej w tamtych czasach od polityki były całkowicie odsunięte. Słusznie moim zdaniem sądzono, że kobieta bardziej skupi się na modlitwie niż na polityce i że istnieje większe prawdopodobieństwo, że ze względu na niższy popęd (i bardzo surowe kary, gdyż np. takie Westalki zakopywano w ziemi żywcem za złamanie ślubu czystości) zachowa celibat. Dlatego też w niemal wszystkich kultach pogańskich istniały kapłanki-dziewice.

Odpowiedz

Mateo(a)

1 miesiąc, 3 tygodnie temu

Arku!Wydaje mi się,że jesteś księdzem,ponieważ tak heroicznie bronisz "Kościoła".Piszesz,że życie księdza to wyżeczenia,że jako męszczyzna ma większy popęd seksualny niż kobieta.Tak to prawda,na popęd męszczyzny(księdza)ma wpływ hormon LH,który pobudza produkcję testosteronu w komórkach leidiga,a testosteron warunkuje właśnie popęd seksualny u męszczyzn.Kobieta też posiada w swoim organizmie ten męski hormon, ale w znacznie mniejszej ilości i dlatego ma mniejszy popęd.Wydaje mi się,że celibat utrzymuje 1 na 100 księży.Jakoś uchodzi im to na sucho.Nie słyszałam,żeby mieli jakieś za to kary.Powinni tak jak Westalki-kapłanki rzymskiej bogini domowego ogniska Westy,być chowani żywcem do grobu.Jest tylko różnica,że Westalki po 30 latach służby i zachowaniu przez ten czas dziewictwa,mogły wyjść za mąż i mieć dzieci,a że zaczynali służbę w wieku 6-10lat to mogli mieć jeszcze dzieci.A księża po ''służbie''nie zakładają rodzin.

Odpowiedz

Matea

1 miesiąc, 1 tydzień temu

A więc jednak!Jesteś księdzem.Arku,brak odpowiedzi jest również odpowiedzią.Moja kobieca intuicja jest nieomylna.Chciałam tylko wyjaśnić,co miałam namyśli pisząc,że PIS dało sporo na Świątynię Opatrzności Bożej.Sejm przyznał 40 mln zł na budowę Ś.O.B.,przyjmując poprawkę Senatu do budżetu na 2007r.Pieniądze na ten cel zostały przesunięte z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.To pieniądze w dyspozycji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych,wypłacającego Polakom emerytury.Część funduszu pochodzi z dotacji budżetu,a część ze składek wszystkich pracujących.''A w tym czasie Jarosław Kaczyński był premierem,a jego partia wraz z Samobroną i LPR miała większość w Sejmie.Posłowie SLD protestowali przeciwko tej dotacji.Profesor Joanna senyszyn powiedziała,że ''abp Nycz,aby obejść prawo dokońał swoistego szalbierstwa''.Powołał Centrum Opatrzności Bożej,placówkę,która ma w statusie zapis o działalności kultularnej,bo inaczej by państwowe pieniądze nie mogli trafić na rzec Ś.O.B.

Odpowiedz

Joanna

1 miesiąc, 1 tydzień temu

To,że PIS dało sporą sumę na Świątynię Opatrzności Bożej,miałam na myśli to:że Sejm przyznał 40mln zł dla Ś.O.B. przyjmując poprawkę Senatu do budżetu na 2007r.Pieniądze na ten cel zostały przesunięte z F.U.S.Fundusz ten to pieniądze w dyspozycji Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wypłacającego Polakom emerytury.Część funduszu pochodzi z dotacji budżetu,a część ze składek wszystkich pracujących.Posłowie SLD protestowali.Profesor Senyszyn powiedziała że:''abp Nycz,aby obejść prawo dokonał swoistego szalbierstwa".Stwierdził on,że 20tys.metrów świątyni,które są już w znacznej mierze wybudowane,tylko 4tys.metrów to będzie kościółek pod wezwaniem N.O.B.,a 16 tys.metrów to będzie centrum Opatrzności,które będzie miało charakter placówki kulturalnej.To oszustwo,w rzeczywistości całość to będzie świątynia,tylko wybudowana za państwowe pieniądze.'' Kaczyński był premierem,a PIS wraz z koalicjantami Samobroną i LPR miała większość w Sejmie".Większość posłów z PO też poparła tę dotację.

Odpowiedz

Arek

1 miesiąc temu

Fakt, z kilku przyczyn długo na to forum nie zaglądałem. Ale - po pierwsze - nie jestem księdzem, chociaż księży w kręgach bliższej i dalszej rodziny posiadam. Jeszcze więcej znajduje się ich pośród moich znajomych. Ale co do Waszych pytań innej natury - to jeśli ktoś wspomniał o rzymskich Westalkach, to one w zdecydowanej większości w świątyni pozostawały do końca swoich dni. Choćby z tego powodu, że w wieku 36-40 lat nawet dzisiaj nie uchodziłyby za kwiat pierwszej młodości. A wtedy to już zdecydowanie stanowiły owoc - delikatnie rzecz ujmując - bardzo dojrzały. Do tego jeszcze opinia publiczna, pomimo, że opuszczenie świątyni po 30 latach było legalne, już tamtych czasach czegoś takiego nie pochwała,

Odpowiedz

Joanna

1 miesiąc temu

Przez pomyłkę wstawiłam komentarz w odpowiedz pierwszego komentarza.Mateusz,Mateo,Mateo(a),Matea i Joanna to jest jedna osoba-dziewczyna.Skąd wiem''Arku'',że Tadeusz jest twoim bratem? Nie mam 100% pewności,ale myślę,że jednak jest.Z jakiej miejscowości pochodzisz?.To tam,na tej stronie,gdzie można napisać komentarz na temat tej gminy lub osobowości pochodzących lub mieszkających tam ,napisałam,że to jedna z najpiękniejszych gmin w Polsce(nie byłam tam,napisałam tak żeby sprawdzić jaka będzie reakcja).I Tadeusz tam się wpisał,że nic tam pięknego nie ma,ale stamtąd pochodzi i darzy dużym sentymentem .......,pochowani są tam jego bliscy.I stąd śmiem twierdzić,że to twój ''Arku''rodzony brat.

Odpowiedz

Arek

3 tygodnie, 5 dni temu

Nie, to akurat nie jest prawda. W żadnym z moich przedmówców na tym forum nie rozpoznaję swego krewnego ani znajomego.

Odpowiedz

Arek

3 tygodnie, 4 dni temu

Ale i tak swoją drogą najbardziej gratuluję poczucia optymizmu o jednego z moim przedmówców podpisanego nickiem "Proboszcz", który ma nadzieję na dożywocie o boku swojego wikarego. Ja pomimo dużej liczby kapłanów wśród moich krewnych i znajomych nie spotkałem się nigdy z czymś podobnym. Ale cuda być może się zdarzają.

Odpowiedz

Joanna

3 tygodnie, 4 dni temu

I myślisz,że ci uwierzę "Arku".Twoje niedoczekanie.Kłamiesz.Śmiać mi się chce,że się boisz ujawnić.Po pierwsze:nic w tym dziwnego,że masz znajomych pośród księży,skoro sam jesteś księdzem.Po drugie:wiem,że w twojej rodzinie też są księża.Więc nie wszystko,co piszesz jest kłamstwem.A twój sarkazm co do wieku kobiet 36-40-że stanowią owoc bardzo dojrzały,utwierdza mnie w przekonaniu,że mam rację.

Odpowiedz

Arek

3 tygodnie, 3 dni temu

No cóż, widzę że ktoś mnie zna lepiej niż ja sam siebie. Ale polemizował nie będę.

Odpowiedz

Joanna

3 tygodnie, 1 dzień temu

Wiem kim jesteś Arku.Rozumiem,że nie chcesz się ujawnić.Nawet bym się zdziwiła gdybyś to zrobił.To co chciałam napisać,to napisałam.Swoje myśli i odczucia wyraziłam.A ty Arku to przeczytałeś.O to mi właśnie chodziło.Na koniec dedykuję ci piękną piosenkę:Where You Are-Jessica Simpson i Nick Lachey.Posłuchaj sobie na youtube.com.

Odpowiedz

Joanna

2 tygodnie, 6 dni temu

Ta piosenka na YouTube została zablokowana.Proponuję ci żebyś posłuchał jej na Dailymotion.pl.

Odpowiedz

Matka alumna WSD

2 tygodnie, 4 dni temu

Ja również mam wśród księży wielu znajomych i nawet jednego pośród krewnych, ale z nim akurat nie mam w ostatnich latach nazbyt częstego kontaktu. Co się zaś tyczy wspomnianej kwestii "rezydentury" czy jak tam ją inaczej nazwać, to przyznam, że wyobrażam to sobie z dużym trudem. Bo do tego tego winny istnieć dobre, nawet ojcowsko-synowskie relacje pomiędzy proboszczem a jego prefektem. Słyszy się o czymś takim jak "wspólnota kapłańska",ale zwykle jest tak, że starsi księża ograniczają kontakt ze swymi młodymi podwładnymi jedynie do poleceń, o której godzinie trzeba odprawić Mszę Świętą. Czasami nawet wcale nie interesują się ich losem. Jak słyszę o takich rzeczach, to aż boję się o los swojego syna.

Odpowiedz

Asia

2 tygodnie, 2 dni temu

Duchowni to też ludzie.Czasem bardzo grzeszni ludzie.Księża,jak wszyscy wiemy,żyć powinni w celibacie.Przed przyjęciem święceń kapłańskich każdy z nich informowany jest o tym,z czego rezygnuje.W pakiecie z plebanią i ciepłą posadką idzie,jak to się ładnie mówi,życie w czystości.Ot transakcja wiązana.Nie wszyscy duchowni przestrzegają jednak warunków,które dobrowolnie przyjęli.

Odpowiedz

Matka alumna WSD

2 tygodnie temu

Ale w tej sytuacji warto by było, żeby chociaż wzajemne relacje pomiędzy kapłanami były dobre, skoro nie mogą mieć oni własnych rodzin. Owszem, są oni - tu zgadzam się z moją przedmówczynią tylko ludźmi i ma prawo dochodzić pomiędzy nimi do konfliktów, ale złą rzeczą jest, że proboszcz ogranicza kontakt z młodym wikarym do wydania poleceń o której godzinie ten ma odprawiać Mszę Św i całkowicie go od siebie emocjonalnie odpycha

Odpowiedz

Komentarze

Najstarszy kapłan diecezjalny w Polsce skończył 102 lata

102. urodziny obchodził 13 grudnia 2008 ks. kanonik Kazimierz Herud, najstarszy wiekiem i stażem kapłańskim duchowny archidiecezji poznańskiej oraz najstarszy kapłan diecezjalny w Polsce.

Reklama

Powrót na górę strony