Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Kryża: Największy wkład Kościoła polskiego to nasi księża i siostry zakonne, którzy pozostali na Ukrainie

22 lutego 2026 | 00:50 | jodo Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Leszek Kryża

W wypowiedzi z cyklu #OpinieKAI, ks. Leszek Kryża SChr, dyrektor Biura Zespołu Pomoc Kościołowi na Wschodzie, w 4. rocznicę pełnowymiarowej agresji rosyjskiej na Ukrainę przybliża dramatyczną sytuację mieszkańców miast ukraińskich, pozbawionych często prądu, ogrzewania i wody.


Ks. Kryża relacjonuje, jaką widział Ukrainę podczas swojego poprzedniego wyjazdu. „Wielu z nas widziało, jak wygląda sytuacja: duży mróz, brak prądu, brak ogrzewania, brak wody. Ostatnio kiedy byłem w Kijowie, ponad 90 procent miasta było mocno doświadczane brakiem energii elektrycznej. Czasami włączana jest na dwie-trzy godziny. Wyobraźmy sobie życie w wieżowcu 19-piętrowym, w którym nie działają windy, nie ma ciepła i wody. Ludzie sprawni poradzą sobie, ale gorzej jest z dziećmi, ludźmi niepełnosprawnymi czy w podeszłym wieku. Chodzi o to, żeby ludziom w takiej sytuacji pomóc. Dostajemy sygnały, że podobna sytuacja jest we Lwowie, Odessie i wielu innych miastach, włącznie z Zaporożem i Charkowem. Ta zima jest wyjątkowo trudna.”
Następnie podaje konkretne przykłady działań prowadzonych przez Zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie, którym kieruje: „Jako zespół Pomocy Kościołowi na Wschodzie staramy się im pomóc przeżyć ten najtrudniejszy czas. Organizujemy ogrzewalnie, gdzie ludzie mogą ogrzać się i zjeść ciepłą zupę. Można tam też usiąść i porozmawiać. Jest tez dyżurny psycholog oraz miejsce dla dzieci. Punkty wspierane są przez kościoły katolickie i inne wyznania a także różne organizacje. Jest też wiele miejsc w Kijowie, gdzie rozdawana jest ciepła zupa i herbata. My staramy się w tym uczestniczyć.”
Dalej ksiądz Kryża wskazuje, że bezcenna jest nawet najmniejsza pomoc. „Byłem też w Zaporożu, które leży tylko 15 kilometrów od linii frontu. Tam 4 razy w tygodniu obok sanktuarium odbywa się dystrybucja żywności. Ludzie otrzymują bochenek chleba i jedną konserwę. Dzieci dodatkowo dostają kawałek czekolady lub lizaka. W kolejce stoją różni ludzie: wierzący i niewierzący, prawosławni, grekokatolicy i katolicy – ktokolwiek potrzebuje. Ustawiają się ludzie starsi i inwalidzi i czekają, żeby bochenek chleba otrzymać. Tłumaczą, że przy minimalnych dochodach, muszą decydować, czy wykupić lekarstwa, czy jedzenie. Taka pomoc dla nich jest szczególnie ważna i potrzebna.”
Pod koniec swojej wypowiedzi ksiądz Kryża kieruje podziękowania do tych, którzy angażują się w pomoc dla Ukraińców. „Teraz, gdy zbliża się czwarta rocznica pełnowymiarowej agresji na Ukrainę, zwróćmy szczególną uwagę na ludzi. Po pierwsze tych, którzy zostali i trwają na Ukrainie. Oprócz nich pamiętajmy o tych, którzy pomagają: cala armia księży i sióstr zakonnych z Polski, którzy zdecydowali się pozostać z ludźmi. Równie dobrze mogli wyjechać do Polski, ale oni zdecydowali się pozostać. Mogłem słyszeć wielokrotnie zdania: „Duchowni są z nami, kiedy jest dobrze, ale i kiedy jest źle. Są z nami, gdy musimy uciekać do schronu, gdy nie mamy czego ugotować. Razem się modlimy, razem gotujemy, razem płaczemy.” Biskupi na Ukrainie zawsze to podkreślają, że to jest największy wkład Kościoła polskiego w życie Kościoła na Ukrainie.
Koniecznie trzeba wspomnieć o wolontariuszach. Ile osób angażuje się w pomoc: aby żywność zawieźć, aby ją dystrybuować. Ci ludzie robią to, bo tak trzeba. Chciałbym tym ludziom podziękować: siostrom i braciom zakonnym, księżom i woluntariuszom. W tej sprawie stanęliśmy wszyscy na wysokości zadania.”

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.