ekai.pl
Środa, 10 marca 2010 Św. Symplicjusza I (papieża)
Włochy: była striptizerka zatańczy w rzymskiej bazylice
kw (KAI/Cathnews) / ju., Rzym, 2009-04-06
s. Anna Nobili, fot. www.digilander.libero.it
Anna Nobili, która przez 20 lat była striptizerką i tancerką w nocnych klubach, zatańczy 7 kwietnia w rzymskiej bazylice Świętego Krzyża Jerozolimskiego.
Nobili nawróciła się pod wpływem wizyty u grobu św. Franciszka w Asyżu i wstąpiła do zgromadzenia Sióstr Pracownic Domu Świętego w Nazarecie. 38-letnia dziś tancerka nazywa siebie obecnie „baletnicą Pana Boga”.
W rzymskiej bazylice odbędzie się 7 kwietnia prezentacja książki „Biblia: noc i dzień” pod redakcją Giuseppego De Carli i Eleny Balestri. Głos w dyskusji wokół publikacji zajmie również abp Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury. Podczas prezentacji wystąpi grupa tańca liturgicznego „Holy Dance”, w której główną tancerką i choreografem jest siostra Nobili.
„Tamte noce były ciemne, wypełnione złem, seksem i narkotykami” – powiedziała zakonnica o swoim poprzednim życiu w wywiadzie udzielonym gazecie „La Repubblica”. Swoje doświadczenie w Asyżu przyrównała do nawrócenia św. Pawła w drodze do Damaszku. Jak wyznała, u grobu św. Franciszka doświadczyła Bożej obecności.
„Szefowi oznajmiłam, że znalazłam nowy, najczystszy skarb – Boga” – wspomniała siostra Nobili swoje zerwanie z dotychczasową pracą. „Moje życie się zmieniło, odrodziłam się na nowo. Nigdy nie zrezygnowałam z tańca, lecz teraz tańczę dla Boga” - oznajmiła.
Komentarze (7)
Nikodem
11 miesięcy, 1 tydzień temuKrótko mówiąc: Ewangelia spełnia się na naszych oczach. Jezus powiedział: "Celnicy i prostytutki wyprzedża was (nas) w drodze do Królestwa Bożego".
OdpowiedzSoplica
11 miesięcy, 1 tydzień temuTo istnieją grupy tańca liturgicznego? A gdzie one się "produkują"? W nawie głównej, czy pod chórem? A jaki mają"charyzmat"? Czy ktoś może to wyjaśnić? Bo to że "produkują się" w rytm chorałów gregoriańskich, to pewnik! Ale reszta to dla mnie niewiadoma.......
OdpowiedzS.M. Amabilis
11 miesięcy temu
Deo gratias!
Miałam szczęście wysłuchać świadectwa, jakie złożyła s. Anna podczas spotkania młodzieży oriońskiej w Rzymie na przełomie 2008/09 roku. Zachwycił mnie Jej pełen prostoty taniec, wyrażający uwielbienie Boga, Któremu pozwoliła się odnaleźć i przemienić. Spotkanie z s. Anną było dla młodych ludzi i dla mnie samej głębokim i bardzo wzruszającym doświadczeniem tego, że Bóg ukochał ludzi aż TAK... Deo gratias!
Nikodem
11 miesięcy temu
Ostatnio oglądałem zdjęcie, na którym jakiś tancerz tańczy na głowie w obecności Jana Pawła II - czy to też było WIELKIE ŚWIŃSTWO???
A Soplica niech przeczyta życiorys króla Dawida, ktory tańczył po zwycięstwie i kto nim wzgardził?
Oczywiście, że w Kościele istnieje taniec liturgiczny. Po Eucharystii ludzie są tak szczęśliwi, że tańczą, chociażby we wspólnotach neokatechumenalnych. Spotkanie ze Zmartwychwstałym Chrustusem tak zmienia ich życie, że tańczą. Doświadczenie Miłości wyzwala radość, którą wyrażać można również tańcem!
katolik
9 miesięcy temu
Warto poznać znaki czasu i poświęcić trochę czasu dla wieczności.
Pozdrawiam. Tadeusz – katolik
http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
Stefan
8 miesięcy, 2 tygodnie temu
Ale na miły Bóg, nie "liturgiczgo"! Liturgia to ściśle określona "procedura" nabożeństw. Może lepiej "tańca sakralnego"? Przed Papieżem występowali różni pajace, a On ich przygarniał, jak Ojciec. Natomiast "wygłupy" podczas mszy czy innych nabożeństw uważam za przegięcie. I proszę nie przywoływać tutaj wzorców żydwoskich. Faktycznie naród ten umuzykalniony chwalił Pana tańcem również, ale śmiem twierdzić, że był to naturalmy objaw ustawicznej łączności z Bogiem, niejako na co dzień. A co było w światyni? Najwyższe sacrum, zasłona i wstęp tylko dla kapłana (za zasłonę). To, co się teraz wyprawia na mszach bardziej przypomina "tańce rytualne" - zjawisko typowo pogańskie.
Piszę, choć nie wiem, czy ktoś to jeszcze przeczyta.
Pozdarwiam