ekai.pl
Piątek, 25 maja 2012 Św. Bedy Czcigodnego, prezb i dok Kościoła; św. Grzegorza VII, pap; św. Marii Magdaleny de Pazzi, dz
Filipiny: kolejny zamach bombowy na kościół
tom (KAI/KAP) / ju., Jolo, 2009-07-07
fot. madnomad.com
Po dwóch dniach od zamachu na katedrę w Cotabato na Filipinach doszło do kolejnych ataków bombowych.
Jedna z bomb eksplodowała przed katolickim kościołem na wyspie Jolo zabijając sześć osób i 40 ciężko raniąc – poinformowały filipińskie media. Ładunek wybuchowy był ukryty w motocyklu zaparkowanym na przeciwko świątyni.
Wśród rannych jest trzech policjantów. Stan wielu jest krytyczny. W stolicy wyspy znaleziono następne dwa ładunki ukryte na stacji benzynowej położonej niedaleko kościoła. Kolejnych kilka bomb eksplodowało na wyspie Mindanao. Nie ma informacji o liczbie zabitych i rannych.
Nadal nie wiadomo, kto jest odpowiedzialny za zamachy. Do tej pory nie przyznała się do nich żadna z organizacji terrorystycznych. Zwraca się uwagę, że wyspa Jolo jest siedzibą Abu Sayyaf, radykalnego ugrupowania muzułmańskiego powiązanego z al Kaidą.
W wyniku niedzielnego zamachu na katedrę pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Cotabato na filipińskiej wyspie Mindanao zginęło pięć osób, a 55 zostało rannych. Ofiarami są katolicy uczestniczący w niedzielnej Mszy św. Po zamachu policja wzmocniła w mieście środki bezpieczeństwa.
Zamachy w ostrych słowach potępiła Konferencja Biskupów Filipin. Jej przewodniczący abp Angel Lagdameo powiedział, że sytuacja jest alarmująca a sprawcy terrorystycznych ataków powinni swoje żądania zaprezentować na „odpowiednich forach”.
Filipińskie media spekulują dzisiaj, czy za zamachami nie stoją władze państwowe i nie są one z ich strony prowokacją, aby można było wprowadzić stan wojenny. Kraj znajduje się obecnie w ciężkiej sytuacji wewnętrznej. Od dziesięciu miesięcy żyje skandalem korupcyjnym, w który uwikłana jest prezydent Gloria Arroyo. Zgodnie z konstytucją nie może ona kandydować w następnych wyborach prezydenckich. Według mediów, aby utrzymać władzę Arroyo może przeprowadzić reformę konstytucji, która umożliwiłaby jej kolejny start w wyborach, bądź przesunąć ich termin albo też wprowadzić stan wojenny. 27 lipca prezydent ma wygłosić tradycyjne orędzie o stanie państwa.
Komentarze (0)
Zobacz także
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane

