Sukces manifestacji obrońców życia

pb (KAI/AFP) / maz, 2009-10-18

Sukces manifestacji obrońców życia

O sukcesie wczorajszej manifestacji obrońców życia pisze zgodnie dzisiejsza prasa hiszpańska. Jednocześnie, powołując się na policję, gazety podają, że udział w niej wzięło około 250 tys. ludzi, a nie 1,2 – 2 mln, jak szacowały władze regionalne i organizatorzy demonstracji.

„El Periodico” podkreśla, że było to ludowe zgromadzenie przeciwko aborcji, zaś „La Vanguardia” podkreśla, że przybrało ono formę „walki wręcz” z rządem. Z kolei „El Mundo” podkreśla, że „bezdyskusyjny sukces manifestacji powinien skłonić rząd José Luisa Zapatero do zastanowienia się nad brakiem społecznej zgody” na jego inicjatywę liberalizacji ustawodawstwa aborcyjnego.

Rządowy projekt przewiduje m.in. możliwość aborcji na życzenie do 14. tygodnia ciąży i rezygnację ze zgody rodziców na aborcję dokonywaną u nieletnich dziewcząt. Dotychczas obowiązujące prawo z 1985 r., dopuszcza aborcję gdy ciąża była wynikiem gwałtu, zagraża zdrowiu fizycznemu lub psychicznemu matki lub wykryto deformację płodu.

Ponadto projekt znosi także klauzulę sumienia, co oznacza, że w przypadku wejścia ustawy w życie lekarze i pielęgniarki nie będą mogli odmówić dokonania aborcji lub asystowania przy jej wykonywaniu. Za złamanie tego przepisu pracownicy służby zdrowia mogliby stracić pracę, a nawet prawo wykonywania zawodu.

Dziennik „ABC”, który podaje liczbę 1 mln uczestników manifestacji, zauważa, że premier Zapatero „przegrał społeczną bitwę o aborcję” w kraju, gdzie w 2008 r. zarejestrowano prawie 120 tys. jej przypadków.

Kilka gazet skrytykowało obecność na demonstracji sekretarz generalnej opozycyjnej Partii Ludowej, Marii Dolores de Cospedal, a także wywodzącego się z tej formacji byłego premiera José Marii Aznara (1996-2004) argumentując, że jest to próba politycznego wykorzystania problemu aborcji.

Komentarze (3)

aw

2 lata, 7 miesięcy temu

Wygląda na to, że premier chce wykończyć naród - jak tego nie zrobiła "rewolucja". Dziwne, że został wybrany do sejmu i desygnowany na premiera. A co król ma do powiedzenia? czy sekretarz generalny nie może miec swego zdania w tak ważnej sprawie - to nie sprawa polityczna, lecz moralna

Odpowiedz

A.

2 lata, 7 miesięcy temu

Znosić "klauzulę" sumienia??? O naiwności ludzka! Wchodząca w Boże kompetencje. Czy ktoś Cię pozbawił "klauzuli" myślenia?

Odpowiedz

aw

2 lata, 7 miesięcy temu

właśnie - popieram, sprawa klauzuli sumienia odrzucona? to jak wogóle człowiek ma działać

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony