ekai.pl
Niedziela, 27 maja 2012 UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO
Kard. Ruini pokieruje komisją badającą Medjugorje
st / mk, Watykan, 2010-03-17
Były papieski wikariusz dla Rzymu, kard. Camillo Ruini pokieruje utworzoną przy Kongregacji Nauki Wiary międzynarodową komisją badającą domniemane objawienia w Medjugorju w Bośni i Hercegowinie.
Poinformowało dziś o tym Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.
Jak zaznaczono w skład wspomnianej Komisji wchodzą kardynałowie, biskupi, biegli i eksperci. Będzie ona pracowała w sposób poufny, przedstawiając wyniki swych prac Kongregacji Nauki Wiary.
Dotychczas Stolica Apostolska za miarodajne uznaje stanowisko episkopatu byłej Jugosławii z 1991 r., w myśl którego nie można potwierdzić nadprzyrodzonego charakteru objawień czy zjawisk zachodzących w Medjugorju. Mimo to, przybywający tam wierni powinni być otoczeni opieką duszpasterską. Zdaniem Watykanu do tamtejszego sanktuarium nie można organizować pielgrzymek oficjalnych, do chwili, kiedy nie zostanie ono uznane za miejsce autentycznych objawień.
Jak dowiaduje się KAI, nadal obowiązująca wykładnia Stolicy Apostolskiej zawarta jest w dwóch listach ówczesnego sekretarza Kongregacji Nauki Wiary, abp Tarcisio Bertone (obecnie kardynała i watykańskiego Sekretarza Stanu).
W pierwszym, wystosowanym 23 marca 1996 do bp. Léona Taverdet z Langres podkreślono, że na podstawie dotychczasowych badań nie można stwierdzić nadprzyrodzonego charakteru objawień czy zjawisk zachodzących w Medjugorju. Mimo to wielu przybywających tam wiernych wymaga opieki duszpasterskiej biskupa i diecezji, a także innych biskupów, aby w Medjugorju rozwijano pobożność maryjną, zgodną z nauką Kościoła. Zachodzące tam zjawiska ma badać specjalna komisja.
Kard. Bertone podkreśla, że do Medjugorja, jako że nie jest to miejsce potwierdzonych objawień Matki Bożej, nie można organizować pielgrzymek oficjalnych na poziomie diecezjalnym ani też parafialnym. Było by to bowiem sprzeczne ze stanowiskiem miejscowego episkopatu.
W drugim liście, z 26 maja 1998 r. ówczesny sekretarz Kongregacji Nauki Wiary zaznacza, że pierwszą instancją badającą autentyczność objawień jest zawsze miejscowy episkopat, w tym wypadku Bośni i Hercegowiny. Podkreśla, że wolno organizować pielgrzymki prywatne, pod warunkiem, by ich nie uważać za uwiarygodnienie aktualnie zachodzących w Medjugorju wydarzeń. Wymagają one bowiem badań ze strony Kościoła.
Jak zaznaczył niedawno emerytowany prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. José Saraiva Martins, nawrócenia i cuda nie są dostatecznym argumentem świadczącym o autentyczności objawień w Medjugorju. Sporo komentarzy na ten temat pojawiło się po wizycie w tym miejscu pod koniec ubiegłego roku arcybiskupa Wiednia, kard. Christopha Schönborna.
Wiele kontrowersji budzi styl życia świadków objawienia, z których nikt nie wybrał życia konsekrowanego, a wręcz jeden z nich ożenił się z amerykańską modelką i mieszka w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem kard. Saraivy Martinsa życie konsekrowane byłoby pięknym świadectwem ze strony tych osób. Dostrzega on wielką różnicę w porównaniu ze świadkami objawień w Fatimie, gdzie troje pastuszków, pod wpływem objawień wybrało życie jeszcze bardziej pokorne i ukryte. Nie można więc jego zdaniem twierdzić, że objawienia w Medjugorju stanowią kontynuację objawień w Fatimie, gdyż bardzo wyraźnie widać różnicę postaw ich świadków.
Kard. Saraiva Martins ubolewa z powodu konfliktu osób propagujących Medjugorje z lokalnym biskupem. Zaznacza, iż Matka Boża nigdy nie zachęcałaby do nieposłuszeństwa względem hierarchy, nawet jeśli postępowałby on niesłusznie.
Komentarze (12)
szaliach
2 lata, 2 miesiące temuNiestety kardynał Saraiva jest w błędzie ponieważ Medziugorie można i należy traktować jako kontynuację Fatimy jeżeli ktoś wierzy w tamte objawienia. Dobrze by było żeby kardynał zobaczył na wypowiedzi JPII który do bp. Hnilicy powiedział: "(…) widzisz, Medziugorje jest kontynuacją Fatimy." Dodatkowo mógłby poczytać orędzia: "...Wzywam was do wyrzeczeń przez dziewięć dni, aby przy waszej pomocy zrealizować to, co ja pragnę zrealizować poprzez tajemnice, które rozpoczęłam w Fatimie. (25.08.1991 r.)" Kiedy kościół już uzna objawienia to kardynał trochę się zdziwi czego one są kontynuacją.
Odpowiedzps.
2 lata, 2 miesiące temuA poza tym Matka Boża nigdy nie zachęcała do nieposłuszeństwa wobec hierarchy. Niestety można bardzo się pomylić jak czyta się orędzia nie potwierdzone lub źle rozumiane. Dziwi mnie to, że umieszczacie jeszcze wypowiedzi pochodzące od kogoś kto nie ma zielonego pojęcia o Medziugorie.
OdpowiedzMariusz
2 lata, 2 miesiące temuMój Boże, kard. Saraiva Martins nie uznaje, ze Medjugorje jest kontynuacją Fatimy, bo widzący założyli rodziny. Jak można mieć takie poglądy i być dzisiaj kardynałem w sytuacji kiedy podkreśla się świętość powołania małżeńskiego i w dobie teologii ciała Jana Pawła II!!! Jeden z widzących ma żonę piękną modelkę, no i co? Super! facet ma gust i jeszcze kocha Maryję! Do tańca i różańca! To ideał na nasze czasy.
OdpowiedzPiotr Ciompa
2 lata, 2 miesiące temuCytat: "... nawrócenia i cuda nie są dostatecznym argumentem świadczącym o autentyczności objawień w Medjugorju." Zależy, jak rozumieć "nawrócenia i cuda". Jeżeli nawrócony zaczął chodzić do kościoła, ale dalej uważa się za centrum swojej rodziny którą tyranizuje albo że cud to tylko uzdrowienie, względnie inne zjawisko przeciwne naturze (wirujące słońce?) to kardynał ma rację, nie są one wystarczające. Łatwo jednak ześlizgnąć się na pozycje oponentów Jezusa, którzy mu zarzucali że mocą złych duchów czyni cuda, a którym odpowiedział: "po owocach". Osobną kwestią jest przekonanie kard.Martinsa, że to człowiek wybiera lepsze, konsekrowane powołanie od zwykłego, małżeńskiego. Czy ta nadzieja, że człowiek wybiera Boga a nie Bóg człowieka nie pachnie pelagianizmem? Jeśli tak, to słaby ma mandat do rozliczania innych z ortodoksji. Piszę to jako osoba neutralna, bo przy powierzchownym zapoznaniu się z orędziami niczego nadzwyczajnego dla siebie nie znalazłem. Ale jeśli to komuś pomaga ...
OdpowiedzSoplica
2 lata, 2 miesiące temuPowyższe wypowiedzi świadczą, jak wielka nastąpiła polaryzacja. A gdzie drodzy, jedność i miłość? W dobie Nowenny Fatimskiej, gdzie orędzia są uznane przez Kościół, nagle tyle się mówi i pisze o Medjugorie! Jeżeli jest to kontynuacja Fatimy, to spokojna głowa Kościół to potwierdzi. Lecz jeżeli nie, jak nadrobić "stracony czas" Nowenny Fatimskiej? Zamiast "zacietrzewienia" czas na pierwsze soboty miesiąca, różaniec i modlitwę o pokój. Może jednak dać się prowadzić Kościołowi zamiast samemu wyrokować. A kto , co komu powiedział i kiedy...hm, toż to można różne cuda pisać...papier wszystko przyjmie! Tylko czy to jest prawda?
OdpowiedzKs. Marco
2 lata, 2 miesiące temuNie ma co kruszyć kopii. Chrześcijanim wie,że do zbawienia wystarczy to, co objawił Jezus Chrystus, a inne prywatne objawienia niczego tu już nie dodają, nie zmieniaja. Nie trzeba szukać sensacji. warto natomiast wziąć pod uwagę zdanie biskupa miejsca, ponieważ Ojcowie Kościoła nauczali: "gdzie biskup - tam Kościół". To znaczy: posłuszeństwo biskupowi.
Odpowiedzszaliach
2 lata, 2 miesiące temuNie ma ksiądz racji. W 86 r. Watykan wyłączył sprawę oceny wydarzeń z kompetencji biskupa Mostaru i akta zostały powierzone Konferencji biskupów Jugosławii. I to właśnie ta komisja decydowała a nie biskup. Warto zwrócić uwagę że komisja była z Zadaru a nie z Mostaru. 25 kwietnia 2006 r. bp.Komarnica (przewodniczący Episkopatu Bośni i Hercegowiny) złożył w dzienniku zagrzebskim „Viećernij list” oświadczenie: „Przed wojną wielokrotnie oficjalnie przebywałem w Medziugorju. Już od dawna Medziugorje stanowi fenomen na skalę światową, wykraczający poza granice miejscowej diecezji. O fenomenie Medziugorja musi zadecydować Stolica Apostolska, a biskup miejscowy ma prawo i obowiązek troszczyć się o prawidłowe duszpasterstwo liturgiczne w parafii (Medziugorje) w swojej diecezji" Kardynał Bertone podkreśla w jednym z listów i w swojej książce że wypowiedzi bp. Percia na temat objawień są tylko jego prywatną opinią. Proszę doczytać na Medziugorje "Mir" w dziale Odpowiadając na zarzuty.
OdpowiedzSoplica
2 lata, 2 miesiące temuI z tego co wiadomo komisja biskupów Jugosławii wydała negatywną opinię, a mimo wszystko dalej jest głoszone iż są to objawienia Matki Bożej. Mamy drugiego biskupa miejsca i o dziwo głos ten sam. Więc może niech wypowie się Rzym i sprawa będzie zamknięta. A co kto powiedział z dygnitarzy kościelnych, to naprawdę dziecinada przytaczać trudne do weryfikacji słowa! Ja czytałem na watykańskiej stronie kard. Bertone.....mówił zupełnie coś innego! Ale jaki to argument? Żaden. Nadal podtrzymuję iż Medjugorie jest pretekstem do odciągania wiernych od Fatimy i jej przesłań, uznanych już przez Kościół....
Odpowiedz@soplica
2 lata, 2 miesiące temuJaką negatywną opinię? Może zacytuj to ja postaram Ci się objaśnić o co chodzi w oświadczeniu zadarskim. Co czytałeś na watykańskiej stronie? Może podaj do wiadomości ten tekst bo sam jestem ciekaw wypowiedzi kardynała Bertone.
Odpowiedzps.
2 lata, 2 miesiące temugdyby ten głos biskupa się liczył to byłby on w komisji watykańskiej, ale jakoś hierarchowie go pominęli!
OdpowiedzNatka
1 rok, 11 miesięcy temuTo straszne i przykre, jak lekceważy się małżeństwo i rodzinę jako trudną drogę do świętości, a trudną do tego stopnia, że św. Paweł przed nią niejako ostrzega. Widocznie Bóg miał w tym jakiś cel, aby powstało kilka rodzin głęboko wierzących, które pokażą światu, jak żyć w rodzinie w trudnych czasach (aborcja, nagminne rozwody, materializm itd.. td...) i wytrwać przy Bogu i przy sobie nawzajem. Największy grzech Ivana polega na tym, że wziął sobie za żonę modelkę, a w dodatku z dewizowego kraju... Trudno skomentować. Gdyby przyjąć, że objawienia są prawdziwe, jak głeboko wierzę, znając dobrze to miejsce i doskonale orędzia, to Pan Bóg chciał, aby Jego Słowo przekazane nam przez Matkę dotarło w to środowisko - ludzi być może biznesu, być może zbyt przywiązanych do tego świata, zapatrzonych w to życie, aby i ich skierować na Boże drogi i ocalić. Pan Jezus też nie gardził celnikami i grzesznikami...
OdpowiedzŁukasz
1 rok, 9 miesięcy temuMój Boże, kard. Saraiva Martins nie uznaje, ze Medjugorje jest kontynuacją Fatimy, bo widzący założyli rodziny. Jak można mieć takie poglądy i być dzisiaj kardynałem w sytuacji kiedy podkreśla się świętość powołania małżeńskiego i w dobie teologii ciała Jana Pawła II!!! Jeden z widzących ma żonę piękną modelkę, no i co? Super! facet ma gust i jeszcze kocha Maryję! Do tańca i różańca! To ideał na nasze czasy.
OdpowiedzZobacz także
- Ks. Lombardi: Benedykt XVI powróci w Portugalii do "trzeciej tajemnicy fatimskiej"
- Palestyna: władze zamknęły jedyną telewizję chrześcijańską
- Benedykt XVI chce sprawdzić Medjugorje
- „Spowiedź podczas Mszy w niedzielę jest szkodliwa”
- Reforma reformy liturgicznej
- Kard. Schönborn wzywa do refleksji nad owocami Medjugorje
- Orędownik „objawień z Medjugorje” porzucił kapłaństwo

