Arcybiskup prosi prezydenta, aby nie dzielił narodu

Justyna Zun-Dalloul / maz, 2010-04-28

Głowa państwa ma jednoczyć, a nie dzielić naród oraz szanować prawa zarówno zwolenników, jak i przeciwników politycznych - zaapelował 26 kwietnia w liście otwartym do prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza abp Ramón Ovidio Perez Morales.

„Prawdziwym prezydentem jest się wtedy, gdy się szanuje obywateli nie dlatego, że popierają działania władzy, ale przede wszystkim dlatego, że zwracają oni uwagę na podejmowane decyzje, mają swoje zdanie i wyrażają je” – napisał przewodniczący Soboru Plenarnego Kościoła Katolickiego w Wenezueli w liście, który omawiają bądź zamieszczają w całości niemal wszystkie wenezuelskie środki przekazu. Zdaniem autora demokracja polega na zaakceptowaniu różnic i szanowaniu ich przez ludzi sprawujących władzę.

Hierarcha podkreśla, że działania prowadzące do wykluczenia niektórych grup wenezuelskiego społeczeństwa – jak to można zauważyć w ostatnich latach – stawiają pod znakiem zapytania prawomocność sprawowania urzędu prezydenckiego.

„Jako chrześcijanin modlę się do Boga za pana, panie prezydencie, aby pokonując przeszkody i nie dopuszczając do poddania się przeciwnościom, szkodliwym poglądom i uzależnieniom, zarówno obecnym, jak i będącym owocem przeszłości, mógł pan skutecznie, wykorzystując swój wysoki autorytet, płynący z piastowanego urzędu, sprowadzić ten naród na drogę jedności, prawdy i pokoju” – napisał arcybiskup.

Hugo Chávez Frias został wybrany na prezydenta Wenezueli w demokratycznych wyborach w grudniu 1998 roku, stojąc na czele populistycznego Ruchu na rzecz V Republiki. Już od kilku lat opozycja oskarża go o zapędy dyktatorskie, kubanizację kraju, jego administracji natomiast zarzuca korupcję, niekompetencję i nadużycia. Sam Chávez ogłosił, że Wenezuela jest w trakcie budowania socjalizmu XXI wieku.

Komentarze (2)

Agnes

2 lata temu

No tak lepiej, żeby zyski z ropy przywłaszczył exon.

Odpowiedz

Agata

2 lata temu

Rzeczywiscie,jesli chodzi o rope naftowa ,chavez zrobil z tym porzadek.Pozabieral koncesje amerykanom i innym.Placili oni zaledwie 3% od wydobycia ich wlasnego wenezuelskiego surowca.Teraz jak chca koncesji,musza placic minimum 60 proc. A wiecie jakie umowy podpisala Polska za gaz i rope ostatbnio odkryta? Zagraniczne firmy poooowiazaaa ja sobie prawie za darmo: wedlug umow zaplaca tylko 1 proc. Polsce,czyli nam,czyli wlascicielom.Pod tym wzgledem Chavez okazal sie geniuszem i tyle.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony