Kampania pro-life przerwana

Rzeczpospolita / ju., Budapeszt, 2011-07-09

Kampania pro-life przerwana Fot. infocatolica.com

Na Węgrzech wstrzymano antyaborcyjną kampanię zgodnie z postulatem Viviane Reding, wiceprzewodniczącej Komisji Europejskiej.

„Budapeszt podaje inne powody zdjęcia plakatów, ale jesteśmy przekonani, że nasza interwencja odniosła skutek” – mówi „Rzeczpospolitej” Matthew Newman, rzecznik pani komisarz.

Co istotne kampania została sfinansowana przez węgierski rząd ze środków unijnych. Obejmowała ona plakaty ze zdjęciem płodu i podpisem „Rozumiem, że nie jesteś na mnie gotowa, ale proszę cię: oddaj mnie do adopcji. Pozwól mi żyć” – czytamy.

Reding stwierdziła, jednak, że państwa członkowskie nie mogą wykorzystywać funduszy na podobne cele i że jest to sprzeczne z wartościami Unii, ponadto zagroziła węgierskiemu rządowi sankcjami finansowymi. Z kolei Carlo Casini z komisji konstytucyjnej Parlamentu Europejskiego stwierdził, że Reding nie ma racji uznając za wartość europejską prawo do aborcji. Ponadto nie rozumie dlaczego ze środków UE można finansować kampanie propagujące aborcje, a chroniące życie już nie.

Wg „Rzeczpospolitej” węgierska opozycja i środowiska feministyczne obawiają się, że kampania jest pierwszym krokiem w stronę zaostrzenia liberalnej ustawy aborcyjnej. Wg rządu, nie jest to kampania antyaborcyjna, tylko proadopcyjna. „Węgry mają ujemny przyrost naturalny, niedługo będzie nas poniżej 10 milionów. Tymczasem wiele bezdzietnych rodzin czeka na adopcję. Chodzi po prostu o ich wsparcie” – zapepewniła Anna Nagy, rzeczniczka rządu.

Komentarze (1)

Staszek

10 miesięcy, 3 tygodnie temu

Rozumiem, że działania polskiego rządu realizują linię Unii, która coraz wyraźniej pokazuje swoje antychrześcijańskie oblicze. Sfinansują wszystko co umacnia kulturę śmierci, a na prochrześcijańskie, pro-life projekty kasy nie dadzą. Czekają nas ciekawe czasy. Głupota nie umiera,ale zawsze można ją omijać szerokim łukiem i robić swoje.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony