ekai.pl
Sobota, 26 maja 2012 Św. Filipa Nereusza, prezbitera
Negatywna odpowiedź lefebrystów
st (KAI//stas.org/publications) / ms, Wiona, Mass. USA, 2012-02-04
W środku przełożony Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, bp Bernard Fellay; Fot. saltandlighttv.org
Przełożony generalny Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X bp Bernard Fellay stwierdził, że kierowane przez niego ugrupowanie zmuszone jest odpowiedzieć negatywnie na propozycje pojednania zawarte w preambule doktrynalnej przedstawionej przez Papieską Komisję Ecclesia Dei.
Swoje stanowisko zawarł w wygłoszonej 2 lutego homilii w prowadzonym przez lefebrystów seminarium św. Tomasza z Akwinu w Winona w stanie Minnesota w USA. Bp Fellay wyjaśnił, że Stolica Apostolska „zaakceptowała wszystkie nasze postulaty” z punktu widzenia organizacyjnego i praktycznego, udoskonalając propozycję przedstawioną 14 września ub.r. Pozostaje natomiast głęboka różnica doktrynalna.
Bp Fellay stwierdził, że Papieska Komisja Ecclesia Dei, odpowiedzialna w Stolicy Apostolskiej za relacje z grupami tradycjonalistycznymi, żąda od lefebrystów zaakceptowania aby „punkty kontrowersyjne II Soboru Watykańskiego tj. ekumenizm i wolność religijna były odczytywane zgodnie z odwieczną nauką Kościoła. Jeśli jest więc coś dwuznacznego w nauce Kościoła, należy to odczytywać tak jak zawsze odczytywał to Kościół na przestrzeni dziejów”.
Dla lefebrystów problemem jest to, że przykładem ciągłości między tradycyjną nauką Kościoła a nauką II Soboru Watykańskiego Watykan wskazuje właśnie na kwestie ekumenizmu i wolności religijnej, tak jak je interpretuje Katechizm Kościoła Katolickiego – „to właśnie punkty, które zarzucamy Soborowi” - stwierdził bp Fellay.
Odpowiedź lefebrystów jest obecnie przedmiotem refleksji Papieskiej Komisji Ecclesia Dei. Zdaniem przełożonego Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X fakt, że Watykan jeszcze nie odpowiedział, ma świadczyć o zakłopotaniu Stolicy Apostolskiej. „Powiedzieliśmy im bardzo jasno – jeśli przyjmiecie nas takimi jakimi jesteśmy, bez zmian, nie zmuszając nas do zaakceptowania tych spraw – jesteśmy gotowi. Jeśli natomiast chcecie nas zmusić do ich zaakceptowania – to tego nie uczynimy” – stwierdził bp Fellay.
„Myślę, że nie możemy dalej zmierzać ku zamieszaniu. Innymi słowy oznacza to, że oni co innego pojmują jako «tradycję» i pewnie także «spójność». Dlatego właśnie musimy powiedzieć «nie». Nie zamierzamy tego podpisać” – stwierdził bp Bernard Fellay.
Stolica Apostolska dotychczas nie komentowała tego wystąpienia. Natomiast austriacka „Katholische Presseagentur” twierdzi, że w najbliższych tygodniach Watykan opublikuje odpowiedź na list lefebrystów. Nie jest jasne, czy będzie w niej zawarta decyzja definitywna, czy też prośba o dalsze wyjaśnienia.
Komentarze (5)
Boromeusz
3 miesiące, 3 tygodnie temuJednego, w mojej subiektywnej ocenie, jestem pewien. Bp Fellay wygląd prawdziwego pasterza ma, ze strony czysto estetycznej Bractwo ma u mnie wielki szacunek i w tej kwestii niejeden "spasteryzowany" może im tego pozazdrościć :) Dość z cywilnym strojem u wyświęconych i konsekrowanych.
OdpowiedzVivaldi
3 miesiące, 2 tygodnie temu
Nauczanie Soboru, nie jest nauczaniem prywatnym teologa, lecz głosem całego Kościoła. Jeśli ktoś tego nie przyjmuje - nie jest katolikiem. Bractwo nie może przyjąć niektórych kwestii a niektóre odrzucić. Wszystko albo nic. Poza tym, nauczanie SVII w niczym nie "godzi" w przedsoborowe nauczanie Kościoła. Wystarczy przeczytać kilka wypowiedzi Magisterium.
Smutne to, że tego nie rozumieją.
Jan
3 miesiące, 2 tygodnie temuZ tego, co wiem, chodzi o to, że sam Sobór jako natchniony przez Ducha Świętego jest dobry, ale został źle (poważnie nadmiarowo) zinterpretowany i ta błędna interpretacja ma swoje skutki do dziś. Chodzi głównie o kształt liturgii oraz modernizm - Kościół w wielu miejscach (lokalnie, np. w Niemczech) zaczął rezygnować z przestrzegania Przepisów na rzecz (źle pojętego) ekumenizmu.
OdpowiedzKETNA
3 miesiące, 2 tygodnie temuVivaldi. smutne jest to, ze Ty tego nie rozumiesz. Kosciol rzymskokatolicki opiera sie na filarach, jednym z nich jest TRADYCJA. Na niej Kosciol rzymskokatolicki budowal czasami wbrew opinii swoje jestestwo - nie raz az do osmieszania. Kosciol rzymskokatolicki trwal, bo wierny byl nauce JEZUSA CHRYSTUSA, APOSTOLOM i TRADYCJI.Dzis juz nie ulega watpliwosci , ze w wielu wypadkach na Soborze watykanskim drugim w przewazajacej ilosci glosow doszli MODERNISCI ( CHICHOT HISTORII SIEGAJACEJ CZASOW SW. PIUSA X ).Dlatego wierze, ze zarowno Bracia Piusa X, jak i Kosciol rzymskokatolicki dojda do porozumienia i nie zabraknie dobrej woli z obu stron.
OdpowiedzPK
3 miesiące, 2 tygodnie temuNie tędy droga, aby upodabniać się do świata (zmiany w liturgii na wzór kalwinów), ale aby wyrazistą doktryną pociągać. I to przynosi owoce - patrz ostatnia wielkia konwersja anglikanów. To się Benedyktowi pięknie udało - tak właśnie spełniają się słowa modlitwy - oby była jedna owczarnia i jeden pasterz. Jakoś nie widać efektów postępowców ekumeny.
Odpowiedz
