Kard. Dziwisz: dr Półtawska uzurpuje sobie wyjątkowość relacji z papieżem

ml / ju., 2009-06-01

Kard. Dziwisz: dr Półtawska uzurpuje sobie wyjątkowość relacji z papieżem Wanda i Andrzej Półtawscy podczas spotkania z Janem Pawłem II; fot. www.pokolenie-jp2.pl

Metropolita krakowski zarzuca wieloletniej przyjaciółce Jana Pawła II, że „uzurpuje sobie wyjątkowość relacji i szczególne więzi, których nie było w rzeczywistości”.

Turyński dziennik „La Stampa”, który sugerował wczoraj, że korespondencja Karola Wojtyły z Wandą Półtawską może „spowolnić” proces beatyfikacyjny polskiego papieża, przynosi dziś wywiad z kard. Stanisławem Dziwiszem. Hierarcha przypomina, że Karol Wojtyła „utrzymywał kontakty z rzeszą osób poznanych w młodości, inni zachowali jednak dla siebie kwestie osobiste, prywatne listy czy dowody troski”.

Zdaniem kardynała „pani Półtawska przesadza w swej postawie i wypowiedziach, a przejawy jej postępowania okazują się niewłaściwe, nie na miejscu, wymuszone”. Podobnie ocenia on ogłoszenie drukiem „części prywatnej korespondencji”.

Na pytanie, jak może odbić się to na procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II, metropolita krakowski odpowiada: „Wiem, że pani Półtawska złożyła swoje zeznanie w Rzymie. Nie byłem przy tym obecny. Nie znam dokładnie sytuacji, nie wiem, jakie dokumenty dokładnie przedstawiła. Wiem tylko, że napisała własnoręcznie dość długi elaborat w sprawie beatyfikacji, są to jednak procedury tajne i nie wiem, ani co powiedziała, ani ile i jakie listy przekazała postulacji”.

Według kard. Dziwisza Wanda Półtawska ogłosiła listy papieża, by „przedstawiać się jako ktoś ważny”, tymczasem, dodaje, „nie jest ona na pewno jedyną osobą, którą tak długa zażyłość łączyła z Karolem Wojtyłą”. Metropolita krakowski stwierdza, że „jest rzeczą naganną i niewłaściwą puszczać w obieg prywatne dokumenty, tym bardziej, gdy toczy się proces beatyfikacyjny”.

Watykanista turyńskiego dziennika Giacomo Galeazzi cytuje również emerytowanego prefekta Kongregacji spraw kanonizacyjnych, kardynała Jose Saraivę Martinsa, który uważa, że Wanda Półtawska powinna przekazać tej dykasterii całą posiadaną korespondencję z Karolem Wojtyłą i wyraża zdziwienie, że nie przekazała jej trybunałowi rogatoryjnemu w Krakowie.

Komentarze (46)

nick

5 lat, 5 miesięcy temu

Biedna kobieta... Wojtyła patrzy z nieba i pewnie modli się gorliwie o to, by nie narobiła kolejnych głupstw. On wolny człowiek, ona zniewolona miłością do niego. Bóg zna tajemnicę.

Odpowiedz

Magda

5 lat, 5 miesięcy temu

Ten kto czytał książkę pani dr Wandy Półtawskiej wie doskonale, że wcale nie pokazywała siebie jako osoby ważnej, a wręcz przeciwnie, emanuje jej wielka skromność, dobroć, poświęcenie. Sama długo dochodziła do decyzji o ujawnieniu tych listów ale szczęśliwie zdecydowała się na publikację. Wspaniała książka, daje człowiekowi wiarę i siłę i szalenie krzywdzące są powyższe wypowiedzi (podejrzewam, że sporo podkoloryzowane przez media)

Odpowiedz

Teresa

5 lat, 5 miesięcy temu

Dajcie kobiecie spokój ,już dwóch sekretarzy papieża napisało książki o nim. Ona ma tylko listy od Ojca Świętego. Gdybym ja była na jej miejscu pewnie chlubiłabym się zaszczytem jaki mnie spotkał. Tych listów przecież nie da się sfałszować. To autografy. Co do wspomnień współpracowników-pamięć bywa zawodna, interpretacja relacji międzyludzkich tym bardziej. Nikt nie zna serca człowieka -tylko Bóg.

Odpowiedz

anna

4 lata, 11 miesięcy temu

tak, Jan Paweł II patrzy z nieba i modli się, Wando wytrzymasz, wiedz jak się robi dużo dla dobra człowieka zawsze będzie krytyka, przeżyłaś obóz koncentracyjny, chorobę nowotworową, miałaś siły od Boga aby wychować czwórkę dzieci, napisać tyle wspaniałych książek, wygłosić tyle wspaniałych wykładów, teraz mimo wieku dalej pracujesz, nie pysznisz się, jesteś człowiekiem sumienia, nie chcesz przypodobać się ludziom, tylko służysz swymi radami, mądrością, żyjesz zgodnie z Bożymi prawami, kto chce słuchać niech słucha...

Odpowiedz

nusia

4 lata, 10 miesięcy temu

(c.d.) Kardynał Dziwisz nie widzi potrzeby zajęcia się PROBLEMEM AGENTURALNOŚCI podstawionych Kościołowi pseudo-kapłanów i możliwie szybkiego oczyszczenia przestrzeni życia Kościoła z błędów i grzechów Tych, którzy wykorzystali wiarę maluczkich do niecnych postępków.
Nie znajduje czasu na wyznanie PRAWDY i PRZEPROSZENIA za braci, którzy zdradzili.
Ma natomiast czas i siły, aby udzielać wywiadów gazetom włoskim, w których pozwala sobie na daleko idące pomówienia wobec własnych i zasłużonych Rodaków - nie podejmując próby rozmowy u źródła !!!
To nawet nie sposób nazwać bezczelnością...

Mam tylko cichą nadzieję, że choć już nie z urzędu - ale nadal w modlitwie i wytrwałym poście - nad duchowym rozwojem Krakowiaków i Polaków czuwa wciąż kard.Franciszek Macharski ...
Obyśmy mieli światło w rozpoznawaniu prawdziwych duszpasterzy, którzy rzeczywiście poprowadzą nas do Boga.
pozdrawiam

Odpowiedz

Danek

2 lata temu

Tak,bardzo słusznie zauważa pani ,że też Ojciec Święty musiał znosić piskorza obok siebie przez wiele lat , gdyby ta przestrzeń życia Kościoła miała być solidnie oczyszczona , to kto wie ilu by zostało prawdziwych kapłanów. a przede wszystkim czy nie należałoby zacząć od w/w Kardynała , już Ks.Dr.Piotr Natanek pomógł by Mu przypomnieć Jego "zasługi dla Kościoła" Pozostaje maluczkim odprawiać modlitwy wynagradzające Panu Bogu , za te zniewagi i odstępstwa.Pan Jezus zna serca ludzkie i nic się nie ukryje. Wierni też dostrzegają dużo.Po uczynkach Szanowna Pani , mówił Pan Jezus Ich poznacie. Pozdrawiam i wytrwałości Wszystkim w trwaniu przy Panu Bogu życzę.

Odpowiedz

faust

5 lat, 5 miesięcy temu

Przewertowałam książkę pani Połtawskiej poza ceną i objętością nie zadziwiła mnie .Opisuje swoje przeżycia jakby była centralną osobą w życiu Karola Wojtyły.Tylko ona i on.Jezus jest na drugim planie tylko emocje jej i jego .Modliłam się o wstawiennictwo do JP2 po przejrzeniu książki przestałam.

Odpowiedz

M.

5 lat, 5 miesięcy temu

każdy widzi co chce widzieć, pewno jak ktoś nie ma czystych myśli to i w innych dopatruje się złych rzeczy

Odpowiedz

M.

5 lat, 5 miesięcy temu

Przykro mi się zrobiło po przeczytaniu powyższego tekstu. Nie sądzę, żeby ktokolwiek kto przeczytał książkę i zetknął się chociaż raz z p.dr Półtawską mógłby wydać taki osąd. W książce nie ma absolutnie niczego co w jakikolwiek sposób mogłoby wpłynąć na spowolnienie procesu beatyfikacyjnego ani w żaden sposób p. dr nie przedstawia się jako ktoś ważny. Wręcz przeciwnie, jak zawsze emanuje z niej pokora i skromność. Podejrzewam, ze powyższe wypowiedzi zostały podkoloryzowane przez media.

Odpowiedz

Barbara

5 lat, 4 miesiące temu

Zgoda.Pani dr Półtawska,osoba bardzo dotknięta przez los,po długich poszukiwaniach,spotkała wreszcie osobę duchowną,która odpowiedziała na nurtujące ją pytania,ukoiła obozowe zranienia,potrafiła pochylić się nad jej biedą i koszmarnymi wspomnieniami.Dlaczego duchowny nie może mieć wsparcia w osobie świeckiej,dlaczego nie może jej darzyć sympatią i odwrotnie? Coraz więcej jest ludzi,którzy nie wiedzą czym jest przyjaźń,a już przyjaźń kapłana z kobietą przerasta możliwości pojmowania.Cieszę się,że udziałem Pani dr Półtawskiej była ta przyjaźń.Pani doktor jest mi bardzo bliska,nie tylko dlatego,że byłam uczestniczką sympozjów z Jej udziałem,ale także dlatego,że moja Mama przeżywała podobne obozowe sytuacje w Rawensbruck.Na szczęście nie doświadczyła koszmaru poddawania eksperymentom medycznym.Książkę autorstwa Pani doktor "I boję się snów" przeczytałam w jedną noc. Myślę,że ta przyjaźn była jakąś po części rekompensatą za to co w obozie przeżyła.

Odpowiedz

faust

5 lat, 5 miesięcy temu

Mąż przyjaciółki wybiera imię papieżowi dla mnie dziwne.

Odpowiedz

Marcin

5 lat, 5 miesięcy temu

Trudno jest patrzeć na takie zachowanie chrześcijan. Kardynał Dziwisz oraz p. Wanda Pułtawska są chrześcijanami, którzy powinni się kochać i szanować, szukać wspólnego rozwiązania na Chwałę Pana a nie rozwiązywać swoje problemy publicznie aby wszyscy widzieli i się gorszyli. To jest obraz chrześcijaństwa w Polsce. Nawet Kardynałowie dali się wciągnąć w takie gry. Stawiam pytanie co jest ważniejsze w naszym Polskim katolicyzmie? czy aby napewno Chrystus? Stawiam tezę Polskie duchowieństwo potrzebuje odnowy i powrotu do Jezusa. Kochani bracia kapłani czas na przemyślenie swojego powołania!Czas na pytanie komu służycie? My wierni mamy już dość waszego udawania o kościele triumfującym, który jest bezwzględny dla innych chrześcijan a nawet dla swoich wiernych. Czasy zasługiwania już dawno się skończyły. Społeczeństwo mądrzeje i staje się bardziej świadome a takie społeczeństwo potrzebuje prawdy i świadomych pełnych ducha kapłanów traktujących na równi siebie i wiernych.

Odpowiedz

Teresa

5 lat, 5 miesięcy temu

Najprościej jest wypowiadać się we własnym imieniu tylko i wyłącznie o sobie. Wszelkie dywagacje na temat innych są obarczone dużym błędem laboratoryjnym. Nie rozumiemy duchownych ponieważ wiara wymyka się racjonalnym miernikom,Indianie powiedzieliby- wtajemniczenie musi boleć i ma swoje etapy.Nie możemy przykładać centymetra świeckiej krawcowej do rozpostartej na podłodze duszy kapłana. Spróbujcie poleżeć w pozycji prostracjo przez 5 minut kiedy stoi nad Wami ulubiona teściowa.
Tak, im potrzeba odnowy,nam szkoły szacunku i miłości do bliźnich w sutannach i habitach. Czy kiedykolwiek podziękowałeś swemu księdzu za odprawienie mszy świętej,posługę w konfesjonale,rekolekcje?.Dziś odważyłam się to zrobić,telefonicznie,ale zawsze.

Odpowiedz

Piotr Ciompa

5 lat, 5 miesięcy temu

Marginalizowanie, by nie powiedziec dyskredytowanie pani Wandy Półtawskiej przypomina walkę o kształt pamięci po św.Franciszku między zakonnym establishmentem a prostymi braćmi, których podtrzymywanie wiedzy o tym, jaki był naprawdę przeszkadzało generałowi zakonu o.Eliaszowi nasycać się władzą, jaką posiadł (był doradcą cesarza!) zostając depozytariuszem Franciszkowej potęgi ducha. A niechby nawet jej obraz papieża nie był doskonały - kto ma prawo uzurpować sobie najpełniejszą o nim wiedzę, tak pełną, ze inni powinni zamilknąć?

Odpowiedz

Zdzisław

5 lat, 5 miesięcy temu

Kardynał nie ma racji. Oboje już są święci, różnica polega tylko na tym, że pani Wanda Półtawska jeszcze żyje.

Odpowiedz

Teresa

5 lat, 5 miesięcy temu

Zdzisiek-przybij piątkę. No właśnie, przestańmy oceniać decyzje innych- może Pani Póltawska zbiera na prezent dla wnuków?

Odpowiedz

M.

5 lat, 5 miesięcy temu

Też uważam że p. dr Półtawska to święta osoba!

Odpowiedz

aw

5 lat, 5 miesięcy temu

świetny komentarz; tylko mali innym wytykaja znajomość, a sami nie wiele mają do powiedzenia. Książki p. dr nie czytałem, ale wiem, że to KTOŚ wielki. P. Wando - Pan niech dlalej prowadzi

Odpowiedz

Atlantyda

5 lat, 5 miesięcy temu

Kto by słyszał o Dziwiszu jakby nie miał szczęścia zaistnieć przy Karolu Wojtyle? Niech coś zrobi dla ludzi, napisze jakąś mądrą książkę i potem się nadyma

Odpowiedz

ewa

4 lata, 6 miesięcy temu

I niech omija St.Zjedn w św.dziękczynienia

Odpowiedz

znawczyni

5 lat, 5 miesięcy temu

W historii kościoła znane są przyjaźnie pomiędzy kobietą a kapłanem, wystarczy poczytać życiorys i listy św.Teresy z Avila, która nadała sobie i i o.Gracjanowi pseudonimy aby nie wiadomo było o kogo chodzi w listach pisanych do siebie. Były to listy o sprawach reformy Karmelu, ale pisane językiem troski i miłości do siebie nawzajem.Wzbudzały u współczesnych także wiele podejrzeń.I co - Teresa została Świętą, w końcu to Pan Bóg daje takie łaski i On wie co się dzieje.Plotki i domysły będą zawsze.Do Fausta - radze nadal modlić się do JP2, bo czystszego człowieka nie znam, czystego w myśli, mowie i czynach. Miłość jest z Boga. Każdy może kochać kogo chce jeśli miłość ta, ma początek u Pana, a święci wiedzą co mogą, a czego nie.Na tym polega różnica pomiędzy nami i nimi.Książka jest wspaniała i pokazuje niezwykłe oblicze JP2, który umiał kochać i umiał wyrażać miłość.Nie ma tam nic niewłaściwego, ciesze się z tej książki, bo mogę tej miłości trochę zaczerpnąć dla siebie.

Odpowiedz

Blanka

5 lat, 5 miesięcy temu

Owszem, Teresa czy Joanna Franciszka de Chantal utrzymywaly bliskie, zazyle relacje z mezczyznami, kaplanami. I niczego nagannego w tym wieziach nie bylo.
Tyle ze roznica - zasadnicza, i o tej wlasnie roznicy mowi kard. Dziwisz - polega na tym, ze one nie wpadly na pomysl podzielenia sie ta korespondencja z kazdym kto wyda kilkadziesiat zlotych...

Rzecz polega wlasnie na tym - ze kazda relacja, wiez, ma swoj wlasciwy, naturalny krag oddzialywania. Niekoniecznie oczywiscie ograniczony do dwoch osob, ale w kazdym razie poszerzany z duza rozwaga. I tak jak nie wydaje sie wlasciwe dzielenie sie kazda sprawa malzenska (chocby w niej niczego zlego nie bylo, tak jak i niczego zlego najpewniej nie bylo w przyjazni JPII i p. Poltawskiej) z tesciowa, tak i byc moze niekonieczne jest dzielenie sie intymnymi przezyciami (bo to nie sa wspomnienia o faktach, to jest dokument uczuc, emocji...) z kazdym jak leci w kilka lat zaledwie od smierci przyjaciela, i to jeszcze w czasie trwania procesu...

Odpowiedz

Waldek

5 lat, 5 miesięcy temu

30.05.2009 rodziny wielodzietne Warszawy wdzięczni Bogu przyznały pani Wandzie Półtawskiej Nagrodę Białego Bociana za obronę małżeństwa i rodziny tak jak nas nauczał Jan Paweł II ,, nie może być kompromisu kiedy toczy się bój o życie wieczne,,. Żadna krytyka lub nietaktowna wypowiedź nie jest w stanie zaćmić charyzmatu pani dr Półtawskiej. A jeśli proces JPII SIĘ PRZEDŁUŻY TO I TAK BÓG TO PRZEWIDZIAŁ. Prezes rodzin wielodzietnych Waldemar Wasiewicz

Odpowiedz

meg

5 lat, 5 miesięcy temu

Nie czytałam jeszcze książki Pani Wandy Półtawskiej,ale mam taki zamiar.Wierzę,że Jan Paweł II był człowiekiem o niezwykłej intuicji do ludzi i jeżeli obdarzył kogoś swoją przyjaznią ,to jest to powód do dumy .Jestem wdzięczna Pani Wandzie,że chciała się podzielić tą przyjażnią.Tak odbieram jej decyzję o upublicznieniu swoich listów.W moim odczuciu jest to dzielenie się ,a nie uzurpowanie sobie czegoś. Natomiast nie rozumiem czym kierował się kardynał Dziwisz, kiedy nie wykonał prośby Jana Pawła II i nie spalił Jego prywatnej korespondecji.

Odpowiedz

kiwi

5 lat, 5 miesięcy temu

Obawiam się, że proces może bardziej opóźnić zachowanie kardynała, który przecież zachował notatki JPII, mimo Jego wyraźnego polecenia, by je spalić. Nie podoba mi się styl atakowania p. Półtawskiej jako "uzurpatorki" przyjaźni papieża. Tak nerwowa reakcja trąci dziecinną zazdrością. Dlaczego puszczanie w obieg swojej prywatnej korespondencji ma być naganne? Zwłaszcza, że mogą to być teksty wartościowe dla wielu osób...

Odpowiedz

hieronim

5 lat, 5 miesięcy temu

Kard. Dziwisz coś za bardzo przejął się rolą. Zamiast zająć się pracą apostolską w diecezji, to zajmuje się takimi rzeczami, jakimi nie powinien. Poza tym to chyba jakiś syndrom odwiecznego sekretarza papieskiego, który wszystko wie najlepiej... Księże Kardynale, przy całym szacunku, ale czas zejść na ziemię...

Odpowiedz

Marcin

5 lat, 5 miesięcy temu

Wydaje mi się że to Kardynał ciągle podkreśla wyjątkowość swoich relacji z Ojcem Świętym. Ciągle mówi o "byciu w cieniu". A gdzie miał być? Był sekretarzem a rola sekretarza to być w cieniu. Owszem, poświęcił lata na służbę u Papieża, był sumienny i dyspozycyjny ale był tylko sekretarzem nie przyjacielem. Dużo zazdrości o Jana Pawła II przebija z jego wypowiedzi.

Odpowiedz

Jacques Blutoir

5 lat, 5 miesięcy temu

Kardynał Dziwisz zachowuje się jak wdowa zazdrosna o dawne romanse nieboszczyka-męża. Nie uchodzi!

Odpowiedz

Mariusz

5 lat, 5 miesięcy temu

Mam wrażenie że Kard. Dziwisz zazdrości osobliwej relacji JP2 z dr Półtawską...Dziwią mnie jego słowa... Dodam tylko, ze bycie przez tyle lat w najbliższym otoczeniu wielkiego Papieża nie czyni automatycznie wielkim świętym i nie daje autorytetu.

Odpowiedz

przekorny

5 lat, 5 miesięcy temu

A ja widzę w tej sprawie jakiś dziwny "foch" księdza Kardynała. A motywacje o których mówi ja odczytałem w "Świadectwie" jego autorstwa. Trochę więcej wstrzemięźliwości w osądzaniu księże Kardynale.

Odpowiedz

mum

5 lat, 5 miesięcy temu

Biedny niestety jesteś wyłącznie Ty - NICK-u .
Kardynałowi Dziwiszowi też współczuję...zazdrości. Pani prof Półtawska jest wspaniałą kobietą, która ocaliła niejedno małżeństwo...

Odpowiedz

Magda

5 lat, 5 miesięcy temu

Ja się nadal zastanawiam, czy kardynał rzeczywiście wypowiedział takie słowa, czy to nie media przekształciły, dopowiedziały, przeinaczyły. W relacjach TV nie było słychać rzeczywistych wypowiedzi Dziwisza, tylko pokazywano jego twarz a leciał głos komentatora....

Odpowiedz

czasem

5 lat, 5 miesięcy temu

Warto sie zapoznac z historia i dorobkiem dr Poltawskiej. Bez znajomosci z papiezem jest to osoba godna najwyzszego szacunku. Jej wspomnienia z Ravensbruck uwazam za jeden z najwazniejszych swiadectw tamtych czasow: rzeczowe, godne, pelne madrosci i patriotyzmu.

Odpowiedz

ewa

4 lata, 6 miesięcy temu

Podpisuję się pod tym.Po tym wstrząsającym świadectwie Autorki z przykrością dowiedziałam się jak nie tylko z lekceważeniem (a wręcz z utrudnianiem)polskich władz państwowych i kościelnych razem z niemieckimi spotkała się próba upamiętnienia gehenny 40 tysięcy Polek postawieniem skromnej tablicy w miejscu kaźni.Było to możliwe po rocznej walce z inicjatywy także a może przede wszystkim Pani Wandy Półtawskiej(w 96roku)

Odpowiedz

M

5 lat, 4 miesiące temu

Jan Paweł II musi płakać jak widzi jak atakowana jest Dusia. To najpiękniejsza książka o Bogu i Miłośći. Przez NIĄ jeszcze bardziej kocham JPII. Dlaczego Kośćiół tak boi się życia i miłości?

Odpowiedz

ala

5 lat, 4 miesiące temu

Książka jest rewelacyjna, bardzo polecam. Przede wszytskim dlatego,ze zawiera bardzo cene uwagi Karola Wojtyły jako kierownika duchowego pani Półtawskiej. Bardzo cenne uwagi, wskazówki co do wzrostu duchowego , które moga teraz posłużyc wielu innym osobom, dlatego bardzo cieszę sie, że pani Półtawska zdecydowała sie wydać te zapiski.

Odpowiedz

MM.

5 lat, 4 miesiące temu

Watykan skrywa wiele tajemnic, tam nikt ze zwykłych ludzi nie ma dostępu... istnieje podejrzenie, że p. Półtawska posiadła liczne sekrety, które może ujawnić ... Nic dziwnego,że kard. Dziwisz tak sie zachowuje - probuje ocalić tajemnice, może największą tajemnice w historii ludzkości... czyż Biblia nie mówi o upadku religii przed końcem świata ???
To nie jest kwestia więzi ktore łączyły Karola Wojtyłe i panią Półtawska, sprawa jest znacznie poważniejsza, ma drugie dno dużo bardziej niebezpieczne...

Odpowiedz

B. K.

5 lat, 4 miesiące temu

Jestem po spotkaniu z Panią dr Półtawską na temat książki "Beskidzkie rekolekcje"i... jestem pod wielkim wrażeniem tej kobiety. Powiedziała mniej więcej takie słowa: Karol Wojtyła wie co napisała, przeczytał tą książkę oprócz ostatniego rozdziału, są w niej Jego podkreślenia rzeczy ważnych, zgodził się aby te rozważania nie były schowane do szuflady tylko mogły dalej umacniać tych których kochał; czyli wszystkich ludzi. To nie jest łatwy czas dla Pani dr, przez te wszystkie spekulacje na Jej temat, dlatego najlepsze co możemy zrobić to dziękować za dar Jana Pawła II, oraz modlić się o łaski dla dr Półtawskiej:)

Odpowiedz

Ks. Tomasz

5 lat, 4 miesiące temu

A ksiadz kardynal uzurpuje sobie wylaczne jakiekolwiek prawo do papieza i do prawdy o nim...Niech sie zajmie lepiej upowszechnianiem jego nauczania (jesli je zna doglebnie) zamiast zgrywac jedyny autorytet we wszystkim tylko dlatego ze nosil za nim teczke!

Odpowiedz

goha

5 lat, 4 miesiące temu

Pani prof.W. Półtawska bez tej książki też jest wieką osobą, uratowała tysiące isnień ludzkich i napisała wiele wspaniałych książek, a ks. kardynał jest niczym bez JPII, nawet jego książka świadectwo
jest nudna i nic w niej nie ma co by dawniej nie było napisane przez innych.

Odpowiedz

ks. janusz

5 lat, 3 miesiące temu

Księże Tomaszu, Zgadzam się I myślę, ze ks. Kardynał, nie jest w stanie czegoś zrozumieć czemu na imię wartość przyjaźni, czy miłości. Czyż każda miłość - zakorzeniona w Chrystusie - nie jest wyjątkowa i niepowtarzalna...?

W moim odczuciu, w niektórych podtekstach wychodzi - przepraszam - hipokryzja ... Przykro mi jest tylko, że nie liczy się ks. Kardynał z tym co przezywa Pani Wanda Półtawska, która być może była równie bliska Papieżowi, jak ks. Kardynał, którego On tez wybra i w sposób szczególny o tym Światu powiedział...

Odpowiedz

małgosia

5 lat temu

To sam ojciec święty pisał listy, które ogladamy w "Rekolekcjach..." Nie ma w tym krzty zadecia i zarozumialstwa.Pani profesor -czuję się mała i pusta, kiedy czytam Wasze listy , rozważania... Wiem, ze muszę pracować, dawać śwadectwo, nie wiem czy umiem... Kardynale-po prostu sam dawaj swiadectwo, nie krzywdź. Takich jak pani profesor masz obowiązek wspierać i chronić. to zbyt puste, co mówisz.

Odpowiedz

ada

4 lata, 11 miesięcy temu

kto chce kogoś uderzyć kamień znajdzie, kto poznał Wandę Półtawską, jej dzieła, działalność, przeżycia obozowe, walkę z rakiem, kiedy była matką czwórki nieletnich dzieci. Karol Wojtyła napisał do ojca Pio list z prośbą o modlitwę, Pan Bóg wysłuchał, Wanda została cudownie uzdrowiona. Przyjaźń małżeństwa Półtawskich z Karolem Wojtyłą i później z Janem Pawłem II była czysta, szlachetna, bez skazy. Mogli sobie ufać, wspomagać się duchowo w czasach komunizmu, gdy trudno było o prawdziwą przyjaźń, wielu ludzi było umaczanych, od tajnych współpracowników roiło się i to przeniosło się w obecny czas, ludzie sobie nie ufają są podejrzliwi i nie wierzą w czystość intencji, w prawdziwą przyjaźń, w prawdziwe wartości.
Żeby każdy człowiek w obronie wartości i człowieka zrobił ułamek
z tego co zrobiła Półtawska i Jan Paweł II, świat wyglądałby inaczej.

Odpowiedz

nusia

4 lata, 10 miesięcy temu

Szanowni Państwo
Kto dał prawo kard.Dziwiszowi do wypowiadania się w kwestii wagi relacji międzyludzkich, a już szczególnie relacji między Osobami, które cudownie ocalały dzięki wstawiennictwu Świętych ??? W tych okolicznościach należałoby pokornie milczeć i pozwolić, by Duch Święty działał.
Kardynał Dziwisz - na swoje własne życzenie - PRZECIWSTAWIAJĄC się ostatniej woli człowieka umierającego (pomijam, że samego Papieża, któremu podobno wiernie był oddany) - wymazał się z listy osób wiarygodnych w Kościele. Wszystkie prywatne zapiski JPII - które Papież prosił spalić - ZACHOWAŁ !!! i przekazał dalej...
Film Świadectwo - który z zapowiedzi TV miał być świadectwem o Janie Pawle II - rozpoczyna się od biografii samego świadka i snuje przydługi wątek o jego pochodzeniu , a co gorsza - pobrzmiewa aluzjami podobieństwa do prawdziwego Świętego Stanisława...

Odpowiedz

Poracha

4 lata, 10 miesięcy temu

Ks. Dziwisz nie pisał listów z JPII i choć tak blisko fizycznie był daleko sercem od niego, więc teraz ciężko zrobić krok w tył i uznać, że ktoś był bliżej ode niego..

Ochhh.. pokora i tylko tyle.

Odpowiedz

czytelniczka

4 lata, 6 miesięcy temu

Ksiazka pani Wandy Pułtawskiej "Beskidzkie rekolekcje' zblizyla mnie do Boga, uspokoila swewnetrznie i utwierdziła w wierze. i mysle, ze takie byly intencje naszego Papieża, swiętego za zycia człowieka.Ale dobro zawsze spotyka walke tego złego i tak chyba sie dzieje teraz. Pani Wando nie znam Pani, ale dziekuje Panu Bogu za dar tych 'rekolekcji'. I prosze Boga aby obdarzył Pania wszelkimi potrzebnymi łaskami oraz tych, ktorzy doszukuja sie czegos złego w tym bardzo trudnym przekazie swojej osobistej drogi do Boga.i pozdrawiam wszystkich!!!

Odpowiedz

Komentarze

„To spór między W. Półtawską i kard. Dziwiszem”

Watykanista „Il Giornale” Andrea Tornielli komentuje dziś w swoim blogu sugestie turyńskiej „La Stampy” jakoby obfita korespondencja Jana Pawła II z Wandą Półtawską mogła zaszkodzić jego procesowi beatyfikacyjnemu.

Relator procesu Jana Pawła II: nie ma mowy o spowolnieniu z jakiejkolwiek przyczyny

Nie ma mowy o „spowolnieniu” procesu Jana Pawła II z jakiejkolwiek przyczyny. Zapewnił o tym agencję ANSA relator procesu, o. Daniel Ols.

Ks. Nęcek: artykuł „La Stampa” kolejną medialną sensacją

Jako „kolejną medialną sensację” określił rzecznik archidiecezji krakowskiej doniesienia włoskiego dziennika „La Stampa”.

Pracownik Kongregacji: nie będzie spowolnienia procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II

W ten sposób w rozmowie z KAI ks. Hieronim Fokciński SI odniósł się do doniesień dziennika „La Stampa”.

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook