ekai.pl
Sobota, 26 maja 2012 Św. Filipa Nereusza, prezbitera
Nie będzie spotkania Cyryla z Benedyktem
pb (KAI/AFP) / ju., Moskwa, 2009-10-22
fot. Marcin Kamiński - fotoKAI
Spotkanie patriarchy moskiewskiego Cyryla z papieżem Benedyktem XVI jest na razie niemożliwe z braku postępu w rozwiązywaniu kwestii spornych między obu stronami.
Oświadczył abp Hilarion, kierujący Wydziałem Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego. W rozmowie z agencją ITAR-TASS hierarcha wskazał, że spotkanie takie jest możliwe pod warunkiem, że postęp zostanie osiągnięty przed spotkaniem, a nie w jego wyniku.
Powtórzył, że zasadniczy spór między obu Kościołami dotyczy zachodniej Ukrainy, gdzie – jak powiedział – wielu prawosławnych zostało „pozbawionych możliwości modlenia się w kościołach”.
Ponadto uznanie na Ukrainie Kościoła greckokatolickiego jest postrzegane jako inwazja na „terytorium kanoniczne” Patriarchatu Moskiewskiego, który unitów uważa za zdrajców. Trzeci punkt sporny to oskarżenia o prozelityzm podnoszone przeciwko katolikom przez prawosławnych.
Benedykt XVI trzykrotnie spotykał się już z Cyrylem I – w 2005, 2006 i 2007 r. - gdy był on przewodniczącym Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego.
Komentarze (6)
Kamil
2 lata, 7 miesięcy temu
Ze schizmatykami nie ma co dyskutowac. Nie ma takiego czegos, jak kanoniczne terytorium schizmatyckiego Kosciola.Patriarcha Moskwy nie powinien miec zadnych praw, ale jesli jest grup osob z roznych wzgledow przkonana, ze on jest patriarcha, to niech sie on nimi zajmuje; Sam mam znajomych katolikow ze srodkowej Ukrainy, i nie wyobrazam sobie, by mieli byc oni w jakikolwiek sposob elementem przetargowym w dyskusjach ze schizmatyckim patriarcha Moskwy.
To, ze uwazaja katolikow obrzadku greckiego za zdrajcow jest zrozumiale- pojednanie jest zawsze nie w smak ludziom zlej woli i zatwardzialym.
T
2 lata, 7 miesięcy temuKamil, choć w niektórych kwestiach masz rację, ale w całości twoja wypowiedź też wygląda na wypowiedź człowieka złej woli. Nigdy nie obrażaj nikogo i nie pogardzaj inną wiarą. Nasz prawo i obowiązek bronić swej wiary i udowadniać, że jedynie ona prawdziwa, ale nie wolno ci gardzić innymi, a Ty to zrobiłeś.
OdpowiedzKamil
2 lata, 7 miesięcy temu
T, ja nie gardze nikim. W ogole skad to wrazenie?Trzeba umiec rozrozniac pogarde od irytacji: widac jak na dloni, ze "patriarcha" moskiewki chce ugrac jak najwiecej widzac wole papieza.
Pozwol, ze sam zdecyduje co mi wolno, w oparciu o moja wiare i sumienie. Razi mnie, gdy Tego, ktory na ziemi zastepuje naszego Pania Jezusa Chrystusa, jakis uzurpator trakuje jako zdrajce, a wyciagnieta reke odraca. Jesli ktos rozciagnieta do granic mozliwosci dobra wole papieza traktuje jako karte przetargowa do swych gierek, to przepraszam, ale jak takiej postawy,( nie osoba) rzeczywiscie nie akceptuje. Jesli zada "patriarcha"nie uczenia ludzi katolickiej wiary, bo to zekomo teren jego schizmatyckiej cerkwi, to tam gdzie opor drugiej strony wyklucza prawa Kosciola Powszechnego, jego pasterzy, prawo do gloszenia prawdy, tam konczy sie dialog i szacunek, bo to zalosne i obrzydliwe jest.
Przemek,Sandomierz
2 lata, 7 miesięcy temuTego należało się spodziewać.Radosne stwierdzenia katolickiego metropolity moskiewskiego abp.Paolo Pezzi sprzed kilku tygodni były chyba wyrazem myślenia życzeniowego.Zdecydowanie większym realistą okazał się jego poprzednik na moskiewskiej stolicy metropolitalnej,Polak abp Tadeusz Kondrusiewicz.On nie zajmował się mrzonkami,chociaż z pewnością marzył o wizycie Papieża w Moskwie.Wobec Patriarchatu był twardy i nieugięty i "wygrał" wiele spraw dla katolików w Rosji-sztandarowym przykładem jest odzyskanie katedry w Moskwie czy doprowadzenie do utworzenia stałych diecezji w Rosji.Było to solą w oku Patriarchatu i w wyniku jego intryg dwa lata temu musiał odejść do Mińska.Teraz zdaje się w katolicyzmie rosyjskim dominować postawa niedrażnienia prawosławia z nadzieją,że może kiedyś dojdzie do wizyty papieskiej w Moskwie czy też do jakiejś formy 'zjednoczenia'.To niewłaściwe podejście.Oczywiście,kościoły katolickie obrządku bizantyjskiego NIE MOGĄ stać się zakładnikiem w tych sporach.
Odpowiedza
2 lata, 7 miesięcy temuJe sli teren kanoniczny, to czy mogą tam powstawać 'sekty'? Przecież każdy Kościół może głosić Chrystusa - mogą i prawosławni, ale jeżeli ktoś poznał sukcesję Kościoła Katolickiego jako drogę, to czemu nie może do niego choćby właśnie w Moskwie przynależeć? Patriarcha Cyryl - acz godna osoba - tu racji nie ma, tylko nie umie rozmawiać , a dobro zjednoczenia kła-bizantyjsko - ukraińskiego odrzuca. OREMUS!!!!
OdpowiedzZobacz także
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane

