Stan wojenny zabił nadzieję Polaków

ms / kw, Poznań, 2009-12-13

Stan wojenny zabił nadzieję Polaków Fot. J. Żołnierkiewicz, poland.gov.pl

Nie można mieć dziś wątpliwości co do zła, jakie stanowił stan wojenny, bo osoby, które go wprowadziły, chciały zabić nadzieję w ludziach – uważa abp Stanisław Gądecki.

Wiceprzewodniczący Episkopatu Polski podkreśla, że dzięki postawie Prymasa Józefa Glempa historia Polski nie potoczyła się w jeszcze gorszym kierunku.

Zdaniem metropolity poznańskiego stan wojenny był załatwianiem interesu obcego państwa własnymi rękoma. – Stan wojenny był wprowadzony nie tylko nielegalnie, ale przede wszystkim był wprowadzony własnymi rękoma, w sposób perfidny – podkreśla w rozmowie z KAI abp Gądecki.

Ci wszyscy, którzy starali się w tamtym czasie o zachowanie spokoju i jak najmniejsze straty w ludziach, mają wielką zasługę dla naszej ojczyzny – uważa abp Gądecki. Jego zdaniem postawa Prymasa Glempa bardzo dużo wniosła w historię narodu polskiego. Prymas Polski, uważając, że dosyć polskiej krwi zostało już wylanej w przeszłości, bronił życia Polaków. – Można powiedzieć, że Prymas Glemp wzorował się tu na postawie św. abp. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego – uważa metropolita poznański.

Abp Gądecki podkreśla, że dziś nie można mieć już wątpliwości co do zła, jakie stanowił stan wojenny. – To wszystko, co było związane z nadziejami na odrodzenie Polski, przez stan wojenny zostało zrujnowane – uważa metropolita poznański. Jego zdaniem Polska na długie lata cofnęła się w stosunku do innych narodów. – To rzuca bardzo negatywne światło na dzień wprowadzenia stanu wojennego – mówi abp Gądecki.

– Autorom stanu wojennego chodziło o utrzymanie panowania jednej partii i podtrzymanie uzależnienia Polski od Związku Radzieckiego, które to uzależnienie nie było zbudowane na wzajemnym szacunku – uważa abp Gądecki. Metropolita poznański podkreśla, że ofiary stanu wojennego i koszty związane ze zniszczeniami i cofnięciem się wstecz w wymiarze gospodarczym, jednoznacznie wskazują na zło stanu wojennego.

Wiceprzewodniczący Episkopatu Polski zauważa też, że stan wojenny spowodował zmiany w ludziach. – Ten, kto wprowadził stan wojenny, zabił nadzieję w ludziach, a ponad milion Polaków musiało opuścić ojczyznę – mówi metropolita poznański.

Podkreśla też rolę Kościoła w przeciwstawianiu się negatywnym skutkom stanu wojennego. – Kapłani tworzyli listy internowanych, przekazywali ich rodzinom pomoc z Zachodu, podnosili internowanych na duchu, a wielu z nich zostało za to wyeliminowanych fizycznie, zorganizowano na nich bandyckie napady, często rzucając na nich potwarze – zauważa w rozmowie z KAI metropolita poznański. – Kapłani i wolontariusze pomagający innym stali się męczennikami stanu wojennego – podkreśla wiceprzewodniczący Episkopatu Polski.

Komentarze (2)

e-migrant

2 lata, 5 miesięcy temu

Tak trzeba pamiętać! I trzeba się upominać o niezafałszowane przedstawianie tych wydarzeń.
W rok po pamiętnej Pielgrzymce Ojca Świętego do Polski i Jego słowach wezwania Ducha Świętego nad "tą ziemią" czyli Polską: zryw ludzi ośmielonych Jego słowami i dążących do zrzucenia kłamstwa panującego systemu, zryw "Solidarności". To było zwycięstwo mocy Dobra w Polsce! Niezapomniane chwile i ogromny szansa.
A ta grudniowa "noc generałów", początek haniebnej "wojny polsko-jaruzelskiej", to był triumf mocy Ciemności. Dzięki Bogu nie na zawsze, ale i tak za długo. N i e p o t r z e b n i e!

Odpowiedz

tim

2 lata, 5 miesięcy temu

Naszą nadzieją jest Chrystus.
Bóg działa przez proroków. Takim prorokiem był Stefan Wyszyński, Karol Wojtyła. Uważam że dziś jest nim ojciec Tadeusz Rydzyk.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony