ekai.pl
Sobota, 26 maja 2012 Św. Filipa Nereusza, prezbitera
Ostrożnie z badaniami
rm / maz, 2010-02-26
Socjolog religii ks. Andrzej Jędrzejewski ostrożnie ocenia badania dotyczące udziału Polaków w wielkopostnych nabożeństwach. Z badań Instytutu Socjologii UKSW opublikowanych przez „Rzeczpospolitą” wynika, że prawie 60 proc. rodzin uczestniczy w Drogach Krzyżowych, a 40 proc. w Gorzkich Żalach.
Socjolog religii ostrożne o badaniach nt. udziału Polaków w wielkopostnych nabożeństwach W ciągu ostatnich 11 lat wynika, że o 4 procent wzrosła liczba wiernych, którzy modląc się rozważają stacje męki i śmierci Jezusa.
- Tłumy wiernych na tych nabożeństwach, czy też uczestnictwo dzieci i młodzieży w rekolekcjach w Wielkim Poście, nie oznaczają wcale, że ci sami ludzi pojawiają się także na niedzielnych Mszach świętych - zauważył ks. Jędrzejewski. Z drugiej strony podkreślił, że pewne formy religijności jak Droga Krzyżowa, czuwania w Wielki Piątek - gdzie uczestniczy dużo ludzi - pokazują, że "ludzie noszą w sercu tęsknotę za Bogiem". Zgodził się z opinią, że nabożeństwa wielkopostne przeżywają swój renesans. - Na nabożeństwach Gorzkich Żali trudno dostrzec młodych ludzi, jednak spotkamy ich na Drogach Krzyżowych, nawet tych odprawianych na ulicach naszych miast - stwierdził socjolog.
Komentarze (4)
..
2 lata, 2 miesiące temu
ten socjolog to ciekawe skad to bierze u nas na gorzkich zalach jest pelno mlodych jakies dziwne dane ale logiczne ze dzieci chodza na droge krzyzową bo zostana pzekupione obrazeczkami czy innymi to jest bez sensu i potem przychodza rodzice do ks czy siostry i blagaja o obrazki zalegle bo dziecko a to bylo w domu a to u cioci...Chodzilem do szkoly na religie nie tak dawno nigdy czegos takiego nie było zeby dawac cos za modlitwe i wiare w Boga
Czy moze ktos powiedziec mi czego to uczą teraz w kosciele?
Te dzieci nie idą dla Boga i dla męki Pana Jezusa tylko dlatego ze dostana kolejny obrazek i siostra wpisze im 5 albo 6 w dzienniczku- to jest chore!
Ks. Maniek
2 lata, 2 miesiące temuChociaż tutaj mogę szczerze pogadać. Figa z makiem: młodzież przychodzi po podpis w indeksie, a nie z potrzeby serca. Ja prowadzę własne badania, statystyki, rozmowy. Frekwencja statystyczna to jak fatamorgana dla znękanych karawaniarzy. Świadomość praktyk religijnych w mojej parafii lekko przekracza 2%. Inni chodzą z tradycji, obowiązku, religijności naturalnej (nie mylić z chrześcijaństwem!)
Odpowiedzdoktorant
2 lata, 2 miesiące temuPo pierwsze kilka milionów młodych Polaków rząd wygonił za chlebem na zachód Europy i do Ameryki, więc na nabożeństwach w kraju ich nie ma. Po drugie ubekom z Rzeczypospolitej szkoda, że ich pochody pierwszomajowe i parady zboczeńców - wg. terminologii Prof. Znaneckiego - nie dorównują nabożeństwom drogi krzyżowej i Gorzkich Zali.
Odpowiedzx.
2 lata, 2 miesiące temuOgarnia mnie pusty smiech jak czytam bzdury ks.prooof....Dzis na drodze krzyzowej bylo u mnie w parafii najwyzej 300 osob. parafia ma 11 TYSIECY, w niedziele chodzi ok. 2500-2700...
OdpowiedzZobacz także
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane

