Liturgia nie dla przeciwników soboru

awo / ju., Warszawa, 2011-05-14

Liturgia nie dla przeciwników soboru Fot. nowyruchliturgiczny.pl

O sprawowanie liturgii w formie nadzwyczajnej nie mogą prosić grupy przeciwne Soborowi Watykańskiemu II - czytamy w instrukcji Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”.

Zdaniem konsultora Episkopatu ks. dr. Mateusza Matuszewskiego, to zdanie jest najważniejszym przypomnieniem, jakie zostało zawarte w opublikowanej w piątek w Watykanie instrukcji. Dotyczy ona poprawnej interpretacji i stosowania listu apostolskiego Benedykta XVI „Summorum pontificum” z 2007 roku.

Liturgia w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego, potocznie nazywana rytem trydenckim - jest odprawiana po łacinie, wg mszału z 1962 roku.

Konsultor Komisji Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów przypomina, że watykański dokument był oczekiwany, gdyż zapowiedziano jego powstanie w 2007 r. w liście Benedykta XVI do biskupów, towarzyszącym wydanemu wówczas motu proprio „Summorum Pontificum”. Ogłoszona w piątek instrukcja jest więc dokumentem finalizującym zebrane od biskupów informacje i zbiera wnioski z trzech lat stosowania formy nadzwyczajnej rytu rzymskiego w Kościele powszechnym. - Jest dokumentem zarówno przypominającym, jak i porządkującym te kwestie, a podane w tamtych dokumentach zasady zostały tu wyrażone jeszcze jaśniej i precyzyjniej – podkreśla ks. Matuszewski.

Jego zdaniem, najważniejsze co zostało przypomniane to zasada, że trzeba być w pełnej jedności z Kościołem, a więc przyjmować nauczanie papieża i nauczanie Soboru Watykańskiego II, by móc prosić o sprawowanie liturgii w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego (tzw. rycie trydenckim). Ks. Matuszewski zauważa, iż często ludzie zakochani w formie nadzwyczajnej wywodzą się z grup, które w ogóle kwestionują Sobór a – jak podkreśla liturgista - to czy ktoś przyjmuje naukę Kościoła i czy jest z nim w pełnej jedności jest sprawą znacznie poważniejszą niż np. kwestia ile świeczek ma stać na ołtarzu.

Konsultor Episkopatu podkreśla, że nowa instrukcja jest ważnym przypomnieniem, iż można w diecezji pozwolić na organizowanie się stabilnych grup wiernych, ale nie mogą oni kwestionować Soboru Watykańskiego II z jego całą reformą liturgiczną czy ekumenicznymi osiągnięciami.

Ks. Matuszewski zwraca też uwagę, iż w instrukcji „Universae Ecclesiae” podtrzymano wymaganie co do umiejętności księży. - Kapłan musi być przygotowany, posiadać odpowiednią wiedzę liturgiczną jak taką formę liturgii rytu rzymskiego celebrować i znać podstawy łaciny - podkreśla. Podobnie jak nie wolno księdzu sprawować Mszy św. w języku, którego nie zna, chociaż poprawnie umiałby odczytać teksty, również w języku łacińskim nie wolno celebrować tej liturgii księdzu, który nie znałby podstaw tego języka – wyjaśnia liturgista.

Jego zdaniem to ważne doprecyzowanie, gdyż w Polsce są grupy, które wcześniej zgłaszały: „mamy księdza, a on nie musi znać łaciny, bo Watykan wcale nie wymaga, żeby znał łacinę”. - Teraz wiadomo, że wymaga. Nie wymaga literackiej łaciny, ale podstaw owszem – zaznacza konsultor Episkopatu.

Według ks. Matuszewskiego, wielu konfliktowych sytuacji w diecezjach pozwolą uniknąć zapisy instrukcji, w których jest mowa o tym, że liturgię w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego można sprawować dla tzw. stabilnej grupy. - Chociaż nie zostało określone co to znaczy „stabilna grupa” czy jak liczna powinna być, to jednak konkretne rozstrzygnięcia pozostawiono w gestii Kościołów lokalnych. Instrukcja stwierdza, że nie można spełniać próśb osób indywidualnych, ale musi to być grupa stała, zorganizowana, może być międzyparafialna – wyjaśnia ks. Matuszewski.

To bardzo ważne, gdyż entuzjaści formy nadzwyczajnej rytu rzymskiego oskarżali biskupów z poszczególnych Episkopatów w Europie, m.in. polski Episkopat, o to, że wbrew Stolicy Apostolskiej ogranicza możliwość udziału w takich celebrach określając jak liczne mają to być grupy. W instrukcji nie ma mowy o konkretnej liczbie, ale zostało podkreślone, że ma to być grupa zorganizowana. Z jednej strony biskupi nie mogą określać minimalnej liczby tej grupy, a z drugiej strony nie muszą też odpowiadać pozytywnie na żądanie pojedynczych osób – komentuje konsultor Episkopatu Polski.

W instrukcji określono też uprawnienia Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”, to ona będzie w przyszłości rozstrzygać ewentualne konflikty. W porozumieniu z Kongregacją ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów ma też czuwać nad edycją ksiąg liturgicznych potrzebnych do sprawowania liturgii w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego – podkreśla ks. Matuszewski.

Konsultor Episkopatu odniósł się także do wcześniejszych pogłosek, iż biskupi w tym dokumencie otrzymają nakaz, by w seminariach uczyć formy nadzwyczajnej rytu rzymskiego. - Tymczasem nie ma nakazu, a jest zachęta, która była i wcześniej, bowiem wynika z logiki sytuacji: skoro forma nadzwyczajna jest dopuszczona w Kościele, to trzeba w jakimś zakresie przygotować do niej alumnów seminariów, by jeśli znajdzie się taka stabilna grupa, mogli podjąć się tego zadania – wyjaśnia ks. Matuszewski.

Liturgista dodaje, że w diecezji warszawsko-praskiej dwa lata temu odbył się kurs sprawowania Mszy w formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego dla chętnych alumnów i będzie on powtarzany. Zaznacza jednak, że w watykańskiej instrukcji nie ma nakazu nauczania kleryków tej formy sprawowania Mszy jako równie ważnej, co zwyczajna.

Komentarze (18)

Artur

1 rok temu

O ile wiadomo - zgodnie z motu proprio Summorum Pontificum i nowo wydana instrukcją - nikt nie musi się pytać o jakiekolwiek pozwolenie biskupów co do sprawowania Mszy św. w formie nadzwyczajnej. Ciągłe mówienie o jakimś pozwoleniu od biskupów jest po prostu wprowadzaniem wiernych w błąd. Ojciec Święty ofiarował Kościołowi bezwarunkowy dar, który - choć funkcjonuje pod pewnymi regułami (jak np. podstawowa znajomość łaciny przez księdza) - nie podlega zakazowi ze strony biskupów. Wydaje mi się, że ci ostatni chyba nie chcą przyjąć do wiadomości, że Stolica Apostolska swoją powagą otworzyła starożytny skarbiec Kościoła dla tych wszystkich, którzy tego pragną.

Odpowiedz

Krzysztof

1 rok temu

Za to tradycjonaliści nie chcą przyznać, że lefebryści są na bakier z nauczaniem Kościoła: nie spełniają wymogu uznawania Soboru Watykańskiego II, ponadto - wciąż (mimo, że są uznawani za część Kościoła przez Stolicę Apostolską) krytykują posunięcia wszystkich papieży po Soborze (z Benedyktem XVI, którego jednak nieco ugłaskują, włącznie).

Odpowiedz

Jean Raspail

1 rok temu

problem w tym, że nie wiesz o czym piszesz! Bractwo Kapłańskie św. Piusa X uznaje nauczanie Soboru Watykańskiego II w tej części, która jest zgodna z nauczaniem Papieży przedsoborowych. Czy ktoś uchylił lub uznał za nieważne nauczanie ex cathedra (nieomylne) takich Papieży jak bł. Pius IX, św. Pius X, Pius XII i wielu innych? A ich nauczanie posiadające przymiot nieomylności jest sprzeczne z teoriami głoszonymi przede wszystkim po Soborze W. II.

Odpowiedz

AG

1 rok temu

Cytat: "w watykańskiej instrukcji nie ma nakazu nauczania kleryków tej formy sprawowania Mszy jako równie ważnej, co zwyczajna". Czyżby w Kościele była Msza św. ważna i ważniejsza? Skoro Papież pisze, że obie formy rytu rzymskiego są wyrazem tej samej wiary, to logicznym jest, że tzw. Msza Trydencka ma taką samą rangę jak Msza Pawła VI. Takie stawianie sprawy jest więc jakąś hipokryzją lub po prostu próbą wykrzywiania dogmatyki katolickiej stawiając znak nierówności pomiędzy obiema formami. Oczywiście, chodzi przede wszystkim o to czy nadzwyczajna forma będzie nauczana w seminariach czy też nie. Owoce zezwolenia papieskiego pokażą już niebawem, że jednak trzeba będzie... i to ku powszechnemu zaskoczeniu modernistów. Vox populi - vox Dei.

Odpowiedz

Ks. Krzysztof

1 rok temu

Wypowiedź Ks. Matuszewskiego mogę przyrównać do wypowiedzi naukowca zajmującego się naszym układem słonecznym, który opisując go stwierdza, że "po ciemnej stronie Księżyca... A czarne dziury... A zabójczy skład gazowy atmosfery na planecie X... A groźne dla Ziemi wybuchy na Słońcu...". Po zapoznaniu się z roboczym tłumaczeniem dokumentu, nie znajduję w nim negatywnej wykładni, jak sugeruje nasz Liturgista; jest napisane co robić, a nie czego się zakazuje. A o zakazie sprawowania liturgii przez przeciwnych Soborowi to już "dopatrzenie między wierszami" Ks. Matuszewskiego. A prawo nie może być dwuznaczne.. czy nie chodzi więc o małą manipulację???

Odpowiedz

Ks. Krzysztof

1 rok temu

A poza tym przykro mi, że jezeli chodzi o form nadzwyczajną rytu rzymskiego, to w manipulacji faktami na jej temat, to prześcigamy liberalne media. W 7 punkcie Instrukcji czytamy: "Papież Benedykt XVI stwierdza przede wszystkim: “Nie ma żadnej sprzeczności między jednym i drugim wydaniem Missale Romanum. Dzieje liturgii są zbudowane ze wzrastania i postępu, nigdy z zerwania. To, co było święte dla wcześniejszych pokoleń, pozostaje wielkie i święte dla nas, i nie może nagle okazać się całkowicie zakazane, lub wręcz uznane za niegodziwe”. Sapienti sat!

Odpowiedz

Krzysztof

1 rok temu

Proszę Księdza Imiennika. Manipulacji to dopuszczają się przede wszystkim lefebryści i przyjaźni im tradycjonaliści sensu largo, którzy często niesłusznie twierdzą m. in., że: Luter wynalazł Komunię dla Ludu pod dwoma postaciami, że Kościół pozwalając na nią odstąpił od nauczania Soboru Trydenckiego i że "Msza Święta Wszechczasów" jest bardziej święta. Czy nie przeszkadza Księdzu, że przełożony lefebrystów, bp Fellay uważa beatyfikację Jana Pawła II za "katastrofę duchową", "dramatyczne wydarzenie", którego "najbardziej prawdopodobnym skutkiem" będzie utrata zbawienia przez "miliony, jeśli nie miliardy dusz"?

Odpowiedz

szyzmatyk lassander

1 rok temu

Czy pt. redaktorzy to o VIII Przykazaniu słyszeli?

Odpowiedz

hołp

1 rok temu

"O sprawowanie liturgii w formie nadzwyczajnej nie mogą prosić grupy przeciwne Soborowi Watykańskiemu II - czytamy w instrukcji Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”." Redaktorom KAI zaleca się kurs czytania ze zrozumieniem, tekst instrukcji jest dostępny w roboczym tłumaczeniu na polski tu: http://pismo.christianitas.pl/2011/05/universae-ecclesiae/

Odpowiedz

Pref

1 rok temu

Prośba gorąca do Czcigodnego Ks. Dr. Mateusza Matuszewskiego: bardzo proszę o zacytowanie w pełnym kontekście fragmentu Instrukcji ED, gdzie jest mowa o tym, że Msza Święta w rycie nadzwyczajnym jest dozwolona tylko dla tych, którzy nie negują postanowień Soboru Watykańskiego II. To niezwykle interesujące jest - czytamy te same literki, a inny tekst nam wychodzi.

Odpowiedz

Zaciekawiony

1 rok temu

Dołączam się do prośby.

Odpowiedz

Siodhachan

1 rok temu

A coż to stoi na przeszkodzie nauczać kleryków obu rytów jednocześnie tak, aby byli gotowi w obu rytach sprawować Mszę Św? Paradoksalnie NOM mógłby zyskać wtedy i może "niegodności" nie zdarzałaby sie tak często wtedy.

Odpowiedz

eeech

1 rok temu

Ksiądz Matuszewski wprowadza ludzi w błąd, nie ma tam ani słowa o przeciwnikach czy zwolennikach Soboru Watykańskiego II, cytuję:

"19. Wierni, którzy proszą o Msze św. w formie nadzwyczajnej, nie mogą w żaden sposób popierać albo należeć do grup, które okazują się być przeciwko ważności bądź prawomocności Mszy św. i Sakramentów celebrowanych w formie zwyczajnej albo przeciwko Biskupowi Rzymu jako Najwyższemu Pasterzowi Kościoła Powszechnego."

Odpowiedz

kler

1 rok temu

W pełni zgadzam się z opinią przedmówcy. Również uważam, że klerycy powinni uczyć się sprawować mszę św. w "dwóch rytach".

Odpowiedz

katolik

1 rok temu

Cała sprawa rozbija się o sposób interpretowania: zawężający czy rozszerzający (jak chce Papież). Biskupi w Polsce muszą zrozumieć, że Papież jest nad nimi, a oni są winni Jemu posłuszeństwo. Tym bardziej, że tradycjonaliści katoliccy jak przychodzi co do czego, to zawsze bronią swoich biskupów - w przeciwieństwie do "światłych" wiernych i duchownych.
W seminariach powinno nauczać się klasycznego rytu, pytanie jest tyko takie czy wykładowcy są zdatni do nauczania kleryków, bo jakoś nawet ze zwyczajną formą rytu rzymskiego mają problemy...
Módlmy się za Ojca Świętego Benedykta XVI oraz za wstawiennictwem Matki Bożej Stolicy Mądrości o dary Ducha Świętego dla polskich biskupów.

Odpowiedz

eeech

1 rok temu

To dla mnie szok, że w seminariach duchownych nie uczą przyszłych księży jak odprawiać normalną katolicką Mszę Świętą, zwaną teraz "formą nadzyczajną", a która nie tak dawno przecież była odprawiana we wszystkich kościołach, od bazylik po wiejskie kościółki. Do czego to doszło! Zgroza!

Odpowiedz

stach

1 rok temu

Wydaje mi sie ze coraz bardziej sie cofamy a nie odpowiadamy na potrzeby wspolczesnego swiata. Problemy czy po polsku czy po lacinie, czy z uklonami czy z ukleknieciami nie sa chyba najwazniejsze, to rubrycystyka. Mysle ze bl. Jan Pawel II pokazal nam droge, rowniez i w liturgii. Potrzeba spojrzenia duszpasterskiego i rozsadku a nie skupianiu sie na nieistotnych sprawach rytualizmu. Liturgia ma nas prowadzic do Boga i ma byc tak sprawowana by byla zrozumiana i by uczestnicy jak najwiecej z niej wyniesli. Czyzby znow w Kosciele wracaly czasy wstecznictwa. Szkoda ze nie ma juz wsrod nas abp. Zycinskiego on by nam przypomnial co jest wazne w dzisiejszym swiecie.

Odpowiedz

Maria

1 rok temu

"Liturgia nie dla przeciwników Soboru..." ale za to wszystkie sakramenty sw. "dostępne" dla ludzi,którzy nie przestrzegają Bożych
przykazań, kpią i drwią z Kościoła, wyśmiewają nauczanie Ojca św.
są za aborcją, in vitro, w Kościele tylko bywają etc. Zgadzam się,że nie należy odrzucać soborów, ale jednocześnie uważam iż katolik nie powinien odrzucać dekalogu...

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony