ekai.pl
Sobota, 26 maja 2012 Św. Filipa Nereusza, prezbitera
Sankcje po skandalu u salezjanów
RV / ju., Amsterdam, 2011-05-25
Fot. Tomasz Kuty - fotoKAI
Natychmiastowe odwołanie holenderskiego prowincjała, wszczęcie kościelnego dochodzenia w tej prowincji zgromadzenia oraz zarządzenie zdecydowanego powrotu do wychowawczej i duszpasterskiej tradycji ks. Bosko.
W ten sposób najwyższe władze zakonne zareagowały na skandaliczne zachowania holenderskich salezjanów.
Okazało się bowiem, że jeden z tamtejszych zakonników, pracujący na co dzień z dziećmi, był członkiem zarządu Fundacji Martijn, walczącej o legalizację pedofilii. Co więcej, działalność tę znał i popierał zwierzchnik holenderskich salezjanów, ks. Herman Spronck. O sprawie zrobiło się głośno, kiedy ten ostatni zadeklarował w telewizyjnym wywiadzie, że pedofilia nie zasługuje na bezwarunkowe potępienie.
Salezjanie zareagowali na skandal bardzo stanowczo, przypominając, że zachowanie ich holenderskich współbraci jest nie do pogodzenia z dziedzictwem św. Jana Bosko. Generał zgromadzenia zagwarantował, że pedofilski aktywista nie będzie miał nigdy kontaktu z dziećmi i że czekają go kary dyscyplinarne. Ten sam los spotka odwołanego już prowincjała holenderskich salezjanów.
Salezjańskim skandalem jest też zbulwersowany Kościół w Holandii. Nie zadziałały surowe antypedofilskie procedury, które wprowadzono tam w 2004 r. – podkreśla rzecznik prasowy tamtejszego episkopatu Pieter Kohnen. - Ksiądz pedofil „prześliznął się” przez przeprowadzoną wówczas kontrolę i nadal pracował z dziećmi, choć dwukrotnie trafiał do aresztu za skandaliczne zachowania względem nieletnich.
Komentarze (17)
Teresa
1 rok temuNie rozumiem ,jak dochodzi do tych sytuacji.Zupełnie jakby sądy duchowne nie istniały, kontrole kościelne nie miały miejsca, a hierarchowie zamykali się na wiernych, którzy wiedzą wiele,mogą o tym zawiadomić,ale niestety- na bramce stoi grupka osób ,które przesiewają wiadomości,obojętnie ,które to piętro łańcucha pokarmowego. Rana na całe życie,a gwałciciel dostaje parę lat-to nie jest fair.Ludzie nie boją się Boga,stają na Jego miejscu- to jest najgorsze w kościele.
OdpowiedzA.
1 rok temuAleż ci zakonnicy powinni być z miejsca pozbawieni godności kapłańskiej i postawieni przed sądem. Takie trudne?
OdpowiedzDrań
1 rok temuProblem w tym że każdy jest grzesznikiem. Kościół nie potępia człowieka ale czyn. A sąd cywilny go i tak nie minie. Czy Duchowny czy nie. Szkoda tylko mi księży którzy są normalni a będą cierpieć z powodu tego zboczeńca.
OdpowiedzA.
1 rok temups. Ważne - powinni również podlegać obowiązkowemu leczeniu. Jestem przeciwna ulgowemu traktowaniu sprawcy, tylko dlatego że chodzi w sutannie. Takie postępowanie godzi w ofiarę.
Odpowiedzszarak
1 rok temuWydaje się, że dzisiaj "dobro Kościoła" pojętę jest często przez hierarchię jako utrzymanie za wszelką cenę stanu posiadania i ewentualne jego pomnażanie. Stąd też dobry proboszcz to ten co regularnie płaci wszelkie świadczenia kurialne i potrafi być "wdzięczny" Ekscelencjom a nie ten co troszczy się o dobro duchowe wiernych. Remonty, budowy i tym podobne są dziś wyznacznikiem jakości duszpasterza. Sakramenty i głoszenie Ewangelii już nie. Z resztą jak to sprawdzić? Biskup musiałby poświęcić odrobinę uwagi ludziom a tak przyjedzie, zobaczy: pomalowane, odnowione, zakupione i jest wspaniale. Jednym słowem teologia sukcesu...
Odpowiedzks. Ryszard
1 rok temuMoi szanowni poprzednicy swoje "święte oburzenie" pomieszali z nienawiścią do człowieka i do Kościoła katolickiego. W efekcie ich wypowiedzi nie da się potraktować jako poważny głos w dyskusji. Dla mnie poważniejszym problemem jest przytoczony mimochodem fakt, że w ogóle pojawia się w umysłach ludzi pomysł legalizacji zboczeń takich jak pedofilia, homoseksualizm itp. Zło jest złem nie tylko, gdy czynią to kapłani ale zawsze! Nie wolno pod żadnym pozorem legalizować zła, bo w ten sposób demoralizujemy całe społeczeństwo. Zło trzeba nazywać po imieniu niezależnie przez kogo jest czynione, a chorych (zboczonych) trzeba leczyć a nie nadawać im prawa.
OdpowiedzJean Raspail
1 rok temu
wybaczy Ksiądz, ale nie zgadzam się z jego zdaniem. To, że Księdza przedmówcy nie owijają w bawełnę nie oznacza, że nienawidzą Kościoła i człowieka. Tego typu potworne wynaturzenia, zwłaszcza gdy dotyczą duchownych katolickich wywołują słuszne oburzenie.
Jestem sympatykiem FSSPX, wśród tych kapłanów nie ma pedofilii, hedonizmu czy pędu za synekurami. Oni z wielkim trudem, pozbawieni jakichkolwiek przywilejów krzewią miłość do Boga i Kościoła. Ich główną troską jest zbawienie jak największej liczby dusz!
Janek
1 rok temuKs. Ryszard to wzorcowy przykład ludzi Kościoła dbających wyłącznie o instytucję. W najważniejszej kwestii sili się tylko na demagogię i banalne teoretyzowanie. O tym, że zło jest złem wiedzą wszyscy. Problem dotyczy reagowania na to zło a w tym konkretnym przypadku dotyczy reakcji hierarchii Kościelnej. Zgadzam się, że czasem pozwala ona na zło także w przedstawionej powyżej postaci tłumacząc to "dobrem Kościoła". Wszelka krytyka jest absolutnie zakazana bo przypadkiem może wyjść na jaw nieudolność arcypasterzy. Samo mówienie o rzeczach oczywistych i w efekcie zamiatanie pod dywan zamiast zdecydowanego działania jest prawdopodobnie według Szanownego Przemówcy lekiem na każde zło w Kościele. Przykład Kościoła w Irlandii czy USA pokazuje co innego. Ale oczywiście każde inne działanie to "nienawiść do człowieka i Kościoła katolickiego". Proponuję ks. Ryszardowi aby spojrzał w oczy którejś z ofiar i powtórzył te słowa.
OdpowiedzMirek
1 rok temuOdnosząc się do słów "pomysł legalizacji zboczeń takich jak pedofila, homoseksualizm" chciałbym po pierwsze zwrócić uwagę, iż do jednego worka wrzucił ks. Ryszard dwa skrajnie odległe zachowania seksualne, a po drugie przypomnieć, iż legalizacji homoseksualizmu nikt nie musi wymyślać, bo jest on jak najbardziej legalny.
OdpowiedzMark
1 rok temuStrasznie dużo zamieszania w temacie pedofilii podszytego strachem i histerią. Mieszamy wiele płaszczyzn, które trudno uporządkować w dwóch zdaniach. Dla przykładu: psychologia wykazuje, że przestępcy sami byli kiedyś ofiarami. Jeśli tak, to czy wolno ich nam zwyczajnie potępić w duchu jakiejś tam tolerancji zero? Inny problem dotyczy zakresu pojęcia pedofilii. Każdy dostrzeże różnicę między kilkuletnim dzieckiem a dojrzewającym niepełnoletnim młodzieńcem. W prawie umowiono się na cezurę wieku, ale ona jest względna i kiedyś kilkunastoleni chłopcy i dziewczęta poczynali dzieci w majestacie prawa. Widząc niedojrzałość psychiczną naszych młodych równie dobrze można wiek podwyższyć, na przykład do lat 24. Chciejmy więc w naszych ocenach moralnych, postaw skądinąd grzesznych, nie stosować takich samych szablonów. Im więcej spokoju i szacunku dla każdego, choćby zgrzeszył, tym lepiej. Ale to wymaga przeciwstawienia się społecznej i medialnej histerii co dziś wcale łatwym nie jest.
OdpowiedzA.
1 rok temuJa Ci bardzo gratuluję Mark, że sam nie padłeś ofiarą pedofilii lub perwersyjnego dewianta. Jestem ciekawa czy wtedy również mówiłbyś o "społecznej i medialnej histerii" lub próbował w mocno naciągany sposób (jak powyżej) dorabiać jakąś spłycającą delikt ideologię.
OdpowiedzKETNA
1 rok temuNo i nastepne rozkolysanie! O co tu chodzi, ze EKAI tak potrafii rozdmuchiwac sprawy przeciwko KOSCIOLOWI.Pedofilia byla jest i bedzie choroba umyslowa.I tego wyleczyc sie nie da, to ta choroba siedzi w czlowieku, jak chec w podeszlym wieku to dzierlatek tanczacych na slupie.Choroba nie moze byc grzechem drodzy "teologowie".A, ani Kosciol, ani Panstwo nie moga nam wkladac grzechow do kieszeni, moga i powinni nas przed nimi chronic a z choroby leczyc.
Odpowiedzkomentarz
1 rok temupewien polski tygodnik ślicznie ujmuje sprawę ludzi grzesznych w Kościele, przez dwa tysiące lat grzeszność i świętość idą pod rękę, jak ten tekst przeczyta się to opadają emocje wymierzania kary a jest przebaczenie dla grzesznika, bo pewnego dnia on stanie się SWIęTYM, to długomyślność miłosierdzia,,,, i ja mieniący się bezgrzesznym, mogę popaść w jeszcze większe zło niż mój bliżni,,,uwaga-
Odpowiedzzgorszony
1 rok temuCo za diabeł siedzi w : niektórych duchownych, że jawnie i z rozmysłem gorszą dzieci na przekór słowom Jezusa, którego rzekomo głoszą: Mat. 18:6 Kto zaś zgorszy jednego z tych małych, którzy wierzą we mnie, lepiej będzie dla niego, aby mu zawieszono u szyi kamień młyński i utopiono go w głębi morza. Mat. 18:7 Biada światu z powodu zgorszeń! Wprawdzie zgorszenia muszą przyjść, lecz biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi. Jakże zatem zrozumieć taką perfidię?
OdpowiedzAntoś
1 rok temu
zgorszony i agresywni poprzednicy, kapłani nie spadają z nieba. Wywodzą się z tych samych środowisk co wy, może wasze synowie kiedyś będą kapłanami. Tak zamiast tu wylewać śmieci odmówcie Zdrowaś Maryjo za "nieudolnych arcypasterzy" i pozostałych, i idzcie dbać o swój ogródek, żeby przypadkiem z niego coś nie wylazło!
Takim gadaniem tylko powiększacie zło, zamiast zabrać się za swoje, by siać dobro! Z miłością bracia (siostry) napominam...
A.
12 miesięcy temu
Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że pewne rzeczy w Kościele są tabu. Jeśli mówić to poprawnie. Tymczasem ta poprawność może nie mieć nic wspólnego z prawdą. Jezus nie przyciskał do piersi faryzeuszy. Mówił o nich : "ślepi przewodnicy ślepych", "groby pobielane", "plemię żmijowe"...
Jak powiedział jeden z Ojców Kościoła, jeśli prawda prowadzi do zgorszenia, to lepiej wybrać zgorszenie niż wyrzec się prawdy.
Ludzie ! Tu nikt nie nastaje na Kościół ! Wprost przeciwnie! To właśnie w trosce o Kościół, Jego wiarygodność i dobro wiernych trzeba piętnować grzech "pasterzy" w wilczych skórach.
Pacyfik
12 miesięcy temuKolejny przykład demagogii. Parę słów pięknych lecz nie na temat i potem ostra nagana. Siedź cicho bo jeszcze wyjdzie na jaw, że jest źle. Idąc tym tokiem myślenia zachowanie Pana Jezusa pokazującego zakłamanie i grzeszne postępowanie powinno zostać potępione przez "Antosia" czy "ks. Ryszarda". To oczywiste, że każdy ma dbać przede wszystkim o swoją postawę. Ale to nie wyklucza krytycznego spojrzenia na decydentów. Modlitwa ma potężną moc ale nie można się ograniczyć tylko do Zdrowaś Maryjo. Takie wybiórcze traktowanie Ewangelii jest na rękę wszystkim "nieudolnym". Pan Antoś w przypadku działalności bohaterów artykułu zapewnie odmawiałby "zdrowaśki" i patrzył z radością jak krzywdzą dalej. Wygląda to na reakcję w stylu: uderz w stół..
Odpowiedz
