ekai.pl
Sobota, 26 maja 2012 Św. Filipa Nereusza, prezbitera
Zbrodnia na niepełnosprawnych
st (KAI/CNA) / ms, Londyn, 2011-07-14
Fot. www.vustv.com
Między rokiem 2001 a 2010 liczba aborcji dokonywanych w Wielkiej Brytanii z powodu możliwej niepełnosprawności dziecka wzrosła o 1/3 – wynika ze statystki opublikowanej przez Ministerstwo Zdrowia w Londynie. Problem dotyczy także Polski.
Zdaniem Stowarzyszenia Ochrony Dzieci Nienarodzonych dane te wskazują, że system zalegalizowanej aborcji w bezwzględny sposób zwrócony jest przede wszystkim przeciw niepełnosprawnym. Brytyjscy obrońcy życia podkreślają, że ich wysiłki, by upublicznić dane dotyczące zabijania w łonie matki dzieci niepełnosprawnych napotkały na ogromny opór i opublikowano je w tym roku po sześciu latach zmagań, porównywanych do walki Dawida z Goliatem.
W roku 2010 zabito ogółem w Wielkiej Brytanii z powodu niepełnosprawności 2290 dzieci, w tym 482 z zespołem Downa a 128 z rozszczepem kręgosłupa. Wiele osób żyjących z tymi wadami może często funkcjonować bez specjalnych przeszkód. W przypadku tych dzieci 147 zostało zabitych pomimo ukończenia 24 tygodni, w ramach tzw. „późnych aborcji” – szczególnie brutalnego jej typu. Ogółem w roku 2010 przeprowadzono w Wielkiej Brytanii 196109 aborcji, z czego 81 proc. u samotnych matek, a podstawą w 98 proc. były obawy o stan zdrowia fizycznego i umysłowego matek.
Zobacz film o eugenice i postępie »
Problem dotyczy także Polski. Według Sprawozdania Rady Ministrów z wykonywania oraz o skutkach stosowania w roku 2009 ustawy z dnia 7 stycznia 1993 roku o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży w 2009 roku zabito 538 nienarodzonych dzieci, z czego 510 z powodu podejrzenia o to, że są chore. Liczba ta z roku na rok wzrasta.
Komentarze (2)
g.
10 miesięcy, 2 tygodnie temu"Kiedy rozważamy kwestię e k s t e r m i n a c j i osób upośledzonych, przychodzi nam na myśl przede wszystkim starorzymski obyczaj zrzucania słabych noworodków ze skały Tarpejskiej, a bardziej współcześnie - praktyka faszyzmu, ale i dziś możemy mówić o eksterminacji, mając na uwadze legalne prawo do aborcji dzieci z wadami rozwojowymi. To prawo wydaje się niektórym wręcz niezbędne dla poczucia bezpieczeństwa kobiet, które nie wyobrażają sobie urodzenia dziecka kalekiego. Z drugiej jednak strony istnienie takiego prawa świadczy o tym, że społeczeństwo wyraża w ten sposób swój negatywny stosunek do osób upośledzonych. Można zrozumieć tragedię rodziców, którym rodzi się dziecko chore czy niepełnosprawne, ale trzeba sobie zdawać sprawę z samopoczucia ludzi, którzy, ujawniając wady wrodzone, żyją ze świadomością, iż wolą społeczną jest, aby się nie narodzili" (Małgorzata Kościelska, Sens odpowiedzialności).
OdpowiedzML
10 miesięcy, 2 tygodnie temu
W ubiegłym roku byłem w ośrodku, prowadzonym w Jerewaniu (Armenia) przez Misjonarki Miłości. Opiekują się właśnie dziećmi, nad którymi rodzice nie potrafili podjąć opieki: wady genetyczne, rozszczepienie kręgosłupa... Szukają dla tych maleństw możliwości adopcji, m.in. w USA: pielęgnowane i odpowiednio leczone takie dziecko staje się radością rodziców! Są i takie, które odchodzą z tego świata: nie sposób powstrzymać łzy przed każdą z historii dzieci, po których zostały fotografie.
To chyba wyróżnia człowieka, zwłaszcza chrześcijanina: miłość dawana bezinteresownie, a nie wtedy, gdy "zwróci się"...
Zobacz także
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane

