ekai.pl
Sobota, 26 maja 2012 Św. Filipa Nereusza, prezbitera
Jaka jest religijność młodych Polaków?
mp / pm, Warszawa, 2011-10-13
strona 1 z 2
Fot. Symic - flickrCC
Co czwarty młody Polak oddał w niedzielnych wyborach głos na ugrupowanie Janusza Palikota. Czy na naszych oczach Kościół masowo traci jakikolwiek wpływ na młodzież?
Dane o religijności młodych Polaków budzą zastanowienie, gdyż wśród młodych w okresie studiów bądź wchodzących w wiek zawodowy systematyczne praktyki religijne są mniejsze o 19 punktów procentowych od średniej praktyk całego społeczeństwa.
Ruch Palikota wszedł do Sejmu w bardzo dużym stopniu dzięki poparciu wyborców pomiędzy 18 a 25 rokiem życia. Co więcej, w "młodzieżowych prawyborach", które przeprowadzono w ponad 1000 polskich gimnazjach i liceach, formacja biznesmena z Biłgoraja zwyciężyła, uzyskując 35,9 proc. głosów.
Praktyki religijne
W 1988 r. 49,6 proc. młodych ludzi deklarowało, że praktykuje systematycznie. Było to mniej więcej tyle samo, ile wynosiła średnia praktyk całego społeczeństwa. W następnych latach – o ile w całej populacji spadała nieznacznie – to wśród młodzieży znacznie szybciej, osiągając w 1998 r. – 40,2 proc, a w 2005 r. 38,6 proc. Jest to o siedem punktów procentowych mniej od średniej polskiego społeczeństwa. W tym samym okresie spadła również liczba młodych praktykujących niesystematycznie: z 32,7 proc. w 1988 r. do 31 proc. w 1998 r. i 28,9 proc. w 2005 r.
Charakterystyczne jest też, że wśród młodych liczba praktykujących systematycznie spada wraz z wiekiem. W 2005 r. w grupie 16–19 lat praktykowało 41,8 proc, to w grupie 23–26 lat – tylko 26,8 proc. Dane te mają charakter wręcz alarmujący, gdyż wśród młodych w okresie studiów bądź wchodzących w wiek zawodowy systematyczne praktyki religijne są mniejsze o 19 punktów procentowych od średniej praktyk całego społeczeństwa.
Wśród młodych, podobnie jak w starszym pokoleniu, systematyczny udział we Mszy św. zależy także od płci. Wśród młodzieży żeńskiej znacznie częściej padają deklaracje większego zainteresowania udziałem we mszy, niż wśród młodzieży męskiej, której o wiele łatwiej przychodzi dyspensowanie się od tej praktyki.
Warto też wskazać, że dla obecnych młodych osobista motywacja (nakaz sumienia lub przeżycie religijne) jest o wiele bardziej znaczącym bodźcem do udziału we Mszy św. – 46,1 proc., niż potrzeba wypełnienia zewnętrznego obowiązku lub nakazu rodziny – zaledwie 19,5 proc. Jest to radykalna zmiana w porównaniu z rokiem 1988, kiedy to z powodu zewnętrznego obowiązku lub nakazu na mszę uczęszczało 79,8 proc. młodych.
W ciągu kilkunastu ostatnich lat zmalała wśród młodych częstotliwość przystępowania do sakramentów. O ile w 1988 r. 17,7 proc. młodych przystępowało raz w tygodniu do Komunii św., to w 2005 r. – 13 proc. Podobny spadek nastąpił wśród tych, którzy przystępowali do tego sakramentu raz na miesiąc: z 33,8 proc. do 19,3.
Przywołane powyżej dane świadczą o tym, że wciąż większość polskiej młodzieży szkolnej i akademickiej choć jest nadal przywiązana do wiary swoich przodków, to o jej wyborze decyduje coraz bardziej wybór osobisty. Ponadto postawy młodych ulegają znacznej polaryzacji: wzrasta liczba zarówno niewierzących, jak i tych którzy wiarę traktują w sposób poważny.
Wiara „poza Kościołem”?
Badania Instytutu Statystyki Katolickiego wskazują też, że wśród młodych – w skali masowej - coraz bardziej obecny jest typ wiary, którą ich zdaniem można realizować bez pomocy Kościoła. O ile w roku 1988 na pytanie: czy można być człowiekiem religijnym bez Kościoła, odpowiadało twierdząco 27, 3 proc. badanych, to dziesięć lat później – 46,3 proc., a w 2005 r. – 46,9 proc. Jest to niemal dwukrotny wzrost popularności takiej postawy.
Zwraca na to uwagę znany socjolog religii ks. Janusz Mariański, który pisze, że „poszerzający się dystans ludzi młodych i krytyka pewnych aspektów Kościoła instytucjonalnego może być jedną z przyczyn zakłócających ich życie religijne, a nawet prowadzić do indyferentyzmu i ucieczki z Kościoła w świetle hasła: Kościół nie – Jezus tak”. Socjolog ostrzega, że mimo stosunkowo wysokiego poziomu praktyk religijnych, może coraz bardziej zaznaczyć się „deficyt kościelności” w świadomości zbiorowej Polaków.
- 1
- 2
Komentarze (1)
kaja
7 miesięcy, 2 tygodnie temuGłosowanie na Palikota nie oznacza osłabienia więzi z Kościołem. Palikot nie jest antyreligijny, ani nawet antykościelny.
OdpowiedzZobacz także
Reklama
-
Najchętniej czytane
-
Chętnie komentowane

