Jak finansowane są Kościoły w Europie?

mp / pm, Warszawa, 2011-12-03

strona 1 z 6

Jak finansowane są Kościoły w Europie? Fot. catsfather - flikrCC

Kościół w Polsce otrzymuje ze strony państwa znacznie mniejszą pomoc niż w przeciętnym kraju europejskim. W wielu krajach państwo wypłaca duchownym wynagrodzenia, w innych fiskus ściąga podatki na rzecz Kościołów.

U nas Kościół utrzymuje się głównie z dobrowolnych ofiar, które gdzie indziej stanowią zazwyczaj margines jego budżetu.

Austria

Kościoły i związki wyznaniowe w Austrii finansowane są z obowiązkowych składek wiernych oraz dotacji ze strony od państwa. Każdy dorosły wierny Kościoła katolickiego, Kościołów protestanckich oraz Kościoła starokatolickiego obowiązany jest do regularnego płacenia składki, niezależnie czy uczęszcza do kościoła czy nie. Decyzja o wysokości miesięcznej składki zależy od każdego związku wyznaniowego. Osoby uchylające się od płacenia należności na rzecz Kościoła ścigane są przez państwowy system sprawiedliwości.

Darowizny na rzecz Kościołów (pieniądze, nieruchomości oraz spadki) w całości wyłączone są od podatku od spadków i darowizn.

Szkoły katolickie bądź należące do uznanych związków wyznaniowych są dotowane przez państwo bądź landy, pod warunkiem, że realizują obowiązujący program nauczania. Państwo refunduje szkołom wyznaniowym pełne koszty zatrudnianego przez nie personelu.

Nauka religii w publicznych szkołach państwowych jest obowiązkowa, a koszty jej organizacji pokrywane są ze środków publicznych. W klasach szkolnych musi być wywieszony krzyż, o ile większość uczniów jest wyznania chrześcijańskiego.

Państwo pokrywa koszty funkcjonowania wydziałów teologii katolickiej i protestanckiej na państwowych uniwersytetach.

W siłach zbrojnych istnieje duszpasterstwo zarówno katolickie jak i protestanckie. Kapelani wojskowi są wybierani przez Kościoły za zgodą Ministerstwa Obrony. Koszty duszpasterstwa w siłach zbrojnych pokrywa Ministerstwo Obrony.

Państwo i Kościoły w Austrii zawarły porozumienia gwarantujące im rekompensaty finansowe za straty poniesione podczas okupacji nazistowskiej.

Anglia

W Anglii od czasów Henryka VIII i Aktu Supremacji (1534 r.) Kościołem państwowym jest Kościół anglikański. Najwyższym Zwierzchnikiem jest królowa. Jej zwierzchnictwu podlega też Kościół prezbiteriański Szkocji, mający analogiczny status.

W odróżnieniu od innych „państw wyznaniowych” Kościół anglikański nie jest utrzymywany przez państwo. Z budżetu finansowane jest natomiast utrzymanie zabytkowych obiektów. Kościół utrzymuje się tu ze swych olbrzymich majątków (beneficja), którymi zarządza w sposób autonomiczny.

Nauczanie religii jest obowiązkowe w szkołach utrzymywanych przez państwo. Budżet państwa pokrywa też niemal wszystkie koszty funkcjonowania szkół należących do Kościoła anglikańskiego. Kościół partycypuje wyłącznie w kosztach budowy szkoły bądź jej remontu, ale najwyżej do 15 %.

Poza Kościołem Anglii i prezbiteriańskim Kościołem Szkocji, inne Kościoły nie cieszą się prawami publicznymi. Funkcjonują jako stowarzyszenia. Utrzymują się z ofiar i darowizn.

Belgia

Kościół, w szczególności katolicki, w Królestwie Belgii traktowany jest jako istotna instytucja kultury narodowej. Konstytucja stanowi (art. 181), że wynagrodzenia i emerytury duchownych są finansowane przez państwo. Oprócz tego z budżetu państwa wypłacane są wynagrodzenia świeckim pracownikom kościelnym, traktowanym jako tzw. „słudzy kultu”. Natomiast lokalne samorządy mają obowiązek zapewnienia i pokrycia kosztów mieszkań osobom duchownym.

Bardzo rozwinięty jest system szkolnictwa katolickiego, którego personel wynagradzany jest przez państwo. 60 % belgijskich uczniów szkół średnich uczęszcza do szkół pozostających w sieci szkolnictwa katolickiego. Ta liczba sięga 75 % we Flandrii i jest jednocześnie najwyższym wskaźnikiem w Europie.

Obowiązujący w Belgii system oferuje także Kościołowi korzyści podatkowe: wyłączenie spod opodatkowania dochodów uzyskiwanych z własności budynków bądź ich części, w których odprawiane są nabożeństwa.

W szkołach państwowych obowiązkowe są zajęcia z religii lub etyki. Koszty zajęć pokrywa Ministerstwo Edukacji.

Komentarze (8)

andrzej

2 miesiące, 3 tygodnie temu

Skoro w Polsce jest tak źle, to dlaczego jest tak dobrze?

Odpowiedz

jurek

2 miesiące, 2 tygodnie temu

Skoro jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?

Kościół w Polsce nie jest opłacany przez Państwo, natomiast Państwo w sporej mierze (w porównaniu z rozwiązaniami w innych krajach) jest opłacane przez Kościół... czyli przez wiernych - podatników...

Odpowiedz

Rena

2 miesiące, 2 tygodnie temu

A ja uważam, że składka którą daję w kościele, jest już kilkakrotnie opodatkowana i nic rządowi do tego. Przecież komumiści chcą zupełnego oddzielenia kościoła od państwa, ale pieniądze to kościół ma najlepiej wszystkie oddawać.
Finansowanie przez państwo kościoła - to pierwszy krok do zarżnięcia.

Odpowiedz

mika

2 miesiące, 2 tygodnie temu

moja droga komunizm skończył się w 1989r. już nie ma komunistów i nie ma teorii spiskowej komuny....tzw. co łaska wynoszące niekiedy 1000 zł powinno podlegać opodatkowaniu, w innym przypadku prowadzi to do aduzyć ( 5 slubów -600zł każdy = 3000 zł - zero podatku) za 600 zł ludzie niekiedy muszą cały mc przeżyć.

Odpowiedz

M

2 miesiące, 1 tydzień temu

Jasne- księża, a już na pewno siostry zakonne, powinny Pani zdaniem żyć wiatrem.
Przecież to,że ktoś dał "co łaska" 1000 zł to jego sprawa- dzięki takim ludziom jeszcze istniejemy jako wspólnota.

Odpowiedz

Kosma

2 miesiące, 1 tydzień temu

Mówisz, że komunizm się skończył w 1989 r.? A o której godzinie? I komuniści nagle zniknęli? Polecieli na księżyć? Naiwność nie powinna być bezgraniczna.

Odpowiedz

Benek

2 miesiące, 1 tydzień temu

Zawsze moja niedzielna ofiara, bylo tyle aby starczalo na bochenek chleba. Za granica niekiedy nawet nie starcza na kawalek bulki. I to nie problem ofiarnosci lecz pytanie co to takiego ofiara i czy jestem gotowy podejmowac ofiare jesli tak znaczy, ze jestem czlowiekiem ofiarnym nawet gdybym dal grosz, a dawalbym z tego co mi nie zbywa. Zatem czasami 1000 zl to zadna ofiara, innym razem zas 2 zlote moze stanowic ogromna ofiare.

Odpowiedz

alek

2 miesiące, 1 tydzień temu

Powiedzmy, że jakiś ksiądz zarobił na ślubach i pogrzebach w ciągu miesiąca ok 3000zł. i drugie tyle z tacy z czterech niedziel. Z tego musi sobie opłacić zus, utrzymać się, opłacić rachunki za prąd, ogrzewanie, wodę w kościele i na plebani co często w okresie grzewczym przekracza zebrane ofiary. Nie daj Boże jak czegoś nie remontuje, to już psy na nim wieszają. Zatankować też trzeba, do chorych jeździć, do kościoła wszystko trzeba załatwić, wypłacić wynagrodzenie dla kościelnego, organisty, gosposi którzy raczej charytatywnie nie pracują, to już rzadkość w Polsce. I jeszcze wiele innych nieprzewidzianych wydatków o których przeciętny wierny pojęcia nie ma i jeszcze szczyci się tym, że w niedzielę łaskawie na tacę wrzucił 2zł. Ofiara jest wtedy, kiedy coś kosztuje! Koścół nie jest własnością księdza, przecież on to wszystko dla wiernych robi. Nie bądźmy hipokrytami ani krytykami, my też należymy do kościoła i kościół ma prawo oczekiwać od nas wsparcia, którego nie ma od państwa.

Odpowiedz

Reklama

wiara
Powrót na górę strony