Pobłogosławione przez papieża karetki pogotowia dotarły na Ukrainę
12 czerwca 2026 | 17:29 | jol | Kijów Ⓒ Ⓟ
Fot. Bernd Dittrich/UnsplashNa Ukrainę dotarło 21 karetek pogotowia, dwie furgonetki i dziewięć innych pojazdów. Ten sprzęt, który będzie służył ratowaniu zdrowia i życia pobłogosławił w Barcelonie Leon XIV. Poprosiła go o to argentyńska dominikanka, która od początku rosyjskiej inwazji zapewnia wsparcie humanitarne dla cierpiących Ukraińców.
Pochodząca z Argentyny siostra María Lucía Caram Padilla od lat posługuje w Hiszpanii. W 2025 roku została uhonorowana przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jednym z najważniejszych odznaczeń państwowych za swe zaangażowanie w niesienie pomocy Ukrainie.
Ukraiński Konwój Pokoju
Leon XIV pobłogosławił „Ukraiński Konwój Pokoju”, 9 czerwca, przed czuwaniem modlitewnym na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie. Cały sprzęt wraz z żywnością i lekarstwami został zebrany przez siostrę Caram razem z członkami fundacji, którą założyła, by lepiej koordynować niesienie pomocy na Ukrainie. „Spotkanie z papieżem było dla nas wspaniałym przeżyciem, a także pokazaniem światu, jak ważna jest dla niego pomoc Ukrainie” – mówi dominikanka, która stoi na czele konwoju. Wspomina, że Leon XIV pobłogosławił osobno każdą z karetek i wszystkie pozostałe pojazdy. „Był bardzo serdeczny i bardzo bliski. Podziękował za to, że pozwoliłam mu pobłogosławić karetki. Powiedziałam mu, że bardzo ważne jest, aby zwrócić uwagę świata na sytuację na Ukrainie. Odpowiedział, że jest to kwestia, która bardzo go niepokoi” – relacjonuje siostra Caram. Dominikanka wyznaje, że błogosławiąc członków konwoju na drogę, papież poprosił, by przekazała Ukraińcom jego słowa wsparcia i bliskości.
Pudełko zwycięstwa
W darze Leon XIV dostał zapieczętowane pudełko zawierające ukraińską flagę, zwane „pudełkiem zwycięstwa”, które można otworzyć dopiero po zakończeniu wojny i rozwinąć flagę, świętując pokój. Otrzymał również wykonaną na szydełku podobiznę dominikanki oraz jego samego, które powstały na warsztatach fundacji prowadzonych dla Ukrainek, które znalazły schronienie w Hiszpanii. Po spotkaniu z Leonem XIV konwój wyruszył w trasę. Jechało w nim ponad 60 kierowców, po dwóch na każdy pojazd, oraz wolontariusze fundacji. „Ukraiński Konwój Pokoju” 12 czerwca przekroczył granicę i wjechał na teren znajdujący się pod intensywnym ostrzałem rosyjskim.
Papieskie wsparcie
„Papież Leon jest zatroskany o los Ukrainy, a fakt, że pobłogosławił nasz konwój humanitarny, ponownie skupia uwagę na Ukrainie, kiedy świat o niej zapomniał, a oni naprawdę znajdują się w najgorszym momencie” – podkreśla siostra Caram. Dominikanka już wcześniej dwukrotnie spotkała się z Leonem XIV, aby omówić projekty pomocy dla tego kraju. Wcześniej siedemnaście razy spotkała się z papieżem Franciszkiem, który przez swego jałmużnika wspierał działania jej fundacji na rzecz Ukrainy. Siostra Caram ma niezwykłe zdolności organizacyjne i jest dobrze znana w Hiszpanii z pomocy uchodźcom oraz walki z ubóstwem wśród dzieci. Jest fanką barcelońskiej drużyny piłkarskiej, a jej działania humanitarne wspiera Lionel Messi.
Różańce od papieża
Dominikanka wyznaje, że zaangażowała się w pomoc Ukrainie, gdy usłyszała słowa Franciszka o tym, że trzeba otworzyć korytarze humanitarne. „Nie wiedziałam wtedy, czym w praktyce jest korytarz humanitarny czy konwój humanitarny. Myślę, że nauczyłam tego, rozmawiając z papieżem i krok po kroku nabierając doświadczenia, w miarę rozwoju sytuacji” – mówi siostra Caram. Wyznaje, że gdy Leon XIV dowiedział się, że jego poprzednik przekazywał na Ukrainę tysiące papieskich różańców, postąpił tak samo. „Zna nasze działania i nas wspiera. Widzę w praktyce, że naprawdę troszczy się o Ukrainę” – podkreśla dominikanka.
Konwoje humanitarne
Obecna wyprawa na Ukrainę jest dla siostry Caram już 51. konwojem humanitarnym od czasu rosyjskiej inwazji 24 lutego 2022 r. Wyznaje, że w tym czasie, dzięki ogromnej hojności mieszkańców Barcelony i innych miast, którzy wspierają jej niezwykłe wysiłki, przewiozła na Ukrainę 200 karetek pogotowia i inny sprzęt. Utworzyła również 44 korytarze humanitarne, które umożliwiły jej sprowadzenie około 150 rannych żołnierzy z linii frontu na Ukrainie do Hiszpanii oraz zorganizowała ich rehabilitację w szpitalach w Barcelonie i innych miejscach. Ponadto pomogła zorganizować na Ukrainie szpitale polowe, aby zapewnić rannym żołnierzom szybką, często ratującą życie opiekę medyczną w pobliżu linii frontu. Nie pozostała też obojętna na los dzieci żyjących wśród codziennych bombardowań, organizując dla 255 z nich wakacje w Barcelonie. Osobiście dostarczała też pomoc humanitarną do miast na linii frontu, m.in. do Charkowa.
Od 1 euro do karetki pogotowia
Pytana o to, skąd bierze fundusze na kolejne działania, w tym ostatnie karetki pogotowia wyznała: „Proszę o pomoc w mediach społecznościowych, a ludzie się angażują. Niektórzy przekazują bardzo niewielkie darowizny, od 1 euro w górę, aż po zakup całej karetki”. Wspomina, że gdy pewnego dnia hiszpańskiej telewizji udzielała wywiadu na żywo z Odessy, rozpoczął się ostrzał. Widzowie zareagowali, przekazując darowizny i w ciągu kilku minut udało się kupić karetkę. Ma też darczyńców biznesowych, około 50 procent przekazanych karetek zostało zakupionych przez firmy. Kierowana przez nią fundacja otrzymuje również wiele darowizn rzeczowych. W obecnych konwoju znalazło się m.in. 200 generatorów, zakupionych przez osoby prywatne. „Jest wśród nich chłopiec z zespołem Downa, który rozbił swoją skarbonkę i oddał nam wszystko, co w niej miał” – wspomina dominikanka. Pytana o kwestie bezpieczeństwa opowiada: „W 2022 roku wprowadziliśmy na Ukrainę pierwsze piętnaście karetek, które zaraz pojechały dalej, a my wróciliśmy na granicę, by przekazać kolejne. Nie mogliśmy jednak wrócić w to miejsce, gdyż zostało ostrzelane przez Rosjan. Wiedzieli więc o naszej pomocy”.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

