Bp Bryl: od św. Tereski i jej rodziców uczmy się świętości
01 sierpnia 2026 | 21:30 | ek | Kalisz Ⓒ Ⓟ
Fot. Ewa Kotowska-Rasiak/KAI– Święci są po to, żeby za nami orędować, ale także po to, żeby od nich uczyć się, jak żyć pięknie, dobrze, mądrze, po Bożemu – mówił biskup kaliski Damian Bryl, który przewodniczył Mszy św. w Narodowym Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu z udziałem pielgrzymujących po Polsce relikwii św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej rodziców.
Relikwie św. Teresy od Dzieciątka Jezus oraz jej świętych rodziców, Zelii i Ludwika Martin z Klasztoru Mniszek Karmelitanek Bosych na Niedźwiadach przyjechały do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, gdzie zostały powitane przez ks. prał. Jacka Plotę, kustosza kaliskiej bazyliki.
– Zelia była gorącą czcicielką św. Józefa, podobnie Tereska miała do niego czułe nabożeństwo, a Ludwik jest pięknym przykładem ojca na wzór św. Józefa. Jest to wielka radość, że w Narodowym Sanktuarium św. Józefa, miejscu tak ważnym dla Polski, mogą być uczczone ich relikwie. Cieszymy się, że św. Tereska może na kapłanów posługujących w sanktuarium i na wszystkich pielgrzymów zsyłać deszcz róż z nieba, czyli deszcz łask, który zapowiedziała, a święci Zelia i Ludwik mogą umacniać, inspirować małżonków i rodziny – powiedział KAI karmelita bosy o. Jarosław Górka, kustosz relikwii.
Mszy św. przewodniczył biskup kaliski Damian Bryl, który w homilii zwrócił uwagę, że obecność relikwii jest dla wierzących szczególnym znakiem, ponieważ przypominają one z jednej strony o konkretnych ludziach, którzy żyli na ziemi i osiągnęli świętość, a z drugiej o prawdzie świętych obcowania. – Ludzie święci po dobrym i pięknym życiu cieszą się bliskością Boga w niebie, tam Go wychwalają i za nami orędują. Obecność tych relikwii pomaga nam zrozumieć tajemnicę świętych obcowania – mówił celebrans zachęcając wiernych, aby prosili świętych o wstawiennictwo i powierzali im swoje intencje.
Akcentował, że życie św. Tereski i jej rodziców, mimo że było naznaczone krzyżem i wieloma trudami było życiem świętym i oddanym Bogu. – Chcemy razem z tymi świętymi modlić się, żebyśmy i my pragnęli świętości, żebyśmy podejmowali wezwanie Jezusa, aby żyć mocniej, wierniej według Ewangelii, aby Chrystusa kochać tak jak kochała Tereska – podkreślał pasterz Kościoła kaliskiego.
Znaczną część homilii biskup poświęcił świadectwu życia małżeńskiego Ludwika i Zelii Martin. Zaznaczył, że choć różnili się temperamentem i upodobaniami, potrafili budować niezwykle trwałą jedność.
Cytując świadectwa ich córek przypomniał, że Ludwik troszczył się o atmosferę w domu. – Tata Martin dbał o to, aby dom pełen był serdeczności i radości. Ożywiał atmosferę poprzez różne zabawy, tak lubiane przez Teresę: śpiewy, poematy, partie warcabów, pieczone jabłka i kasztany. Organizował piesze wycieczki, podtrzymując w ten sposób zdrowy zwyczaj niedzielnych spacerów” – cytował kaznodzieja.
Wskazał również na mądrość wychowawczą świętych małżonków Martin. – Dzisiaj chcemy modlić się do świętych Ludwika i Zelii za wszystkich małżonków i rodziców. Najpierw za małżonków o piękną miłość wzajemną, o wzajemne zrozumienie, pokój, ducha przebaczenia. Chcemy też modlić się za rodziców o mądrość w wychowaniu dzieci, aby umieli kochać swoje dzieci, aby pomogli im odkryć Pana Boga i dobrze je ukształtować, żeby mogły potem odkryć swoje życiowe powołanie – powiedział biskup kaliski.
Zachęcał, aby wierni modlili się przede wszystkim o pragnienie świętości. – Przykład św. Tereski i jej rodziców jest przypomnieniem, że do świętości zaproszeni są wszyscy: osoby konsekrowane, małżonkowie, rodzice. Każdy zgodnie ze swoim powołaniem. Dzisiaj, obok tych osobistych intencji, niech nam towarzyszy modlitwa o świętość wszystkich w Kościele, ale także o naszą świętość. Jeżeli nie ma w nas pragnienia świętości, to wołajmy o nie dzisiaj – akcentował bp Bryl.
Przed udzieleniem pasterskiego błogosławieństwa biskup kaliski poświęcił płatki róż – znak szczególnie związany z duchowością św. Teresy z Lisieux, która obiecała „spuszczać z nieba deszcz róż”, wypraszając wiernym Boże łaski.
Wraz z bp. Damianem Brylem Mszę św. koncelebrowali ks. prał. Jacek Plota, kustosz Narodowego Sanktuarium św. Józefa i ojcowie karmelici bosi, którzy przyjechali z relikwiami.
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza (1873–1897), znana jako Mała Tereska. Jej życie było krótkie, ukryte, pozbawione spektakularnych wydarzeń – a jednak stała się jedną z największych mistrzyń duchowości, doktorem Kościoła i patronką misji. Urodziła się w Alençon we Francji jako najmłodsza z dziewięciorga dzieci Ludwika i Zelii Martin. W wieku 15 lat wstąpiła do Karmelu w Lisieux, gdzie przeżyła zaledwie dziewięć lat życia zakonnego. Jej droga była prosta, a zarazem głęboka – nazwała ją „małą drogą dziecięctwa duchowego”, czyli drogą całkowitego zaufania Bogu, który jest miłością. Jej „Dzieje duszy” – duchowy pamiętnik – stały się jednym z najważniejszych tekstów mistycznych XX w. Teresa zmarła na gruźlicę w wieku 24 lat, wypowiadając słowa: „Nie umieram, wchodzę w życie”. Po śmierci obiecała „spuszczać deszcz róż”, czyli łask, na cały świat. Jej kanonizacja miała miejsce w 1925 r., a w 1997 r. została ogłoszona doktorem Kościoła przez Jana Pawła II.
Rodzice Teresy, św. Ludwik Martin (1823–1894) i św. Zelia Martin (1831–1877), są pierwszym małżeństwem wyniesionym na ołtarze jako para. Zelia była koronkarką, prowadzącą własny warsztat, a Ludwik zegarmistrzem. Oboje pragnęli życia zakonnego, lecz rozeznali, że ich drogą jest małżeństwo. Pobrali się w 1858 r. i stworzyli dom pełen ciepła, modlitwy i wzajemnego szacunku. Mieli dziewięcioro dzieci, z których pięć córek przeżyło – wszystkie zostały zakonnicami, a jedna została świętą. W 2015 r. papież Franciszek kanonizował ich jako małżeństwo, podkreślając, że są wzorem dla rodzin naszych czasów – uczą, że świętość rodzi się w codziennych obowiązkach, w trosce o dzieci, w pracy i w zaufaniu Bogu.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.










