Nowe polskie błogosławione

led / br, Kraków, 2013-06-09

strona 1 z 2

Nowe polskie błogosławione Fot. Piotr Tumidajski - fotoKAI

Matka Zofia Czeska i Małgorzata Łucja Szewczyk, założycielki odpowiednio zgromadzeń sióstr prezentek i serafitek zostały 9 czerwca w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia zaliczone w poczet błogosławionych. Uroczystościom przewodniczył kard. Angelo Amato, prefekt Kongregacji ds. Kanonizacyjnych. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele Episkopatu Polski, biskupi i arcybiskupi z całej Polski, a także księża z zagranicy. W uroczystościach licznie uczestniczyły siostry prezentki i serafitki. Do Łagiewnik przybyło ok. 20 tys. wiernych.

Uroczystej mszy św. beatyfikacyjnej przewodniczył prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato. Wraz z hierarchą Mszę św. koncelebrował metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz, krakowscy biskupi pomocniczy, prymas Polski abp Józef Kowalczyk. Obecni byli m.in. kard. Franciszek Macharski, kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski, abp Celestino Migliore, nuncjusz apostolski w Polsce, arcybiskupi i biskupi przybyli z całej Polski i zagranicy.

Wśród uczestników uroczystości były siostry ze zgromadzeń założonych przez obie błogosławione, ale także ich podopieczni. Chorzy i niepełnosprawni mieli zapewniony specjalny sektor. Szczególne miejsce miały zapewnione osoby głuchonieme, dla których cała Msza św. była transmitowana w języku migowym. Do osobnego sektora zostały zaproszone przedszkolaki. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele władz Krakowa i Małopolski, a także parlamentarzyści.

W trakcie nabożeństwa kard. Amato odczytał list apostolski papieża Franciszka z decyzją o wyniesieniu na ołtarze m. Zofii Czeskiej i Małgorzaty Łucji Szewczyk. Purpurat ogłosił, że święto bł. Zofii Czeskiej będzie obchodzone w Kościele 15 maja, a bł. matki Małgorzaty Łucji Szewczyk - 5 czerwca.

Po odczytaniu listu apostolskiego papieża Franciszka odsłonięto portrety: bł. matki Małgorzaty Szewczyk, namalowany przez Teresę Śliwkę-Moskal i Piotra Moskala, oraz bł. Zofii Czeskiej autorstwa Jerzego Kumali.

Zgromadzeni w bazylice wierni przyjęli decyzję papieża oklaskami. Kard. Stanisław Dziwisz wraz z przełożonymi generalnymi obu zgromadzeń zakonnych podziękował za akt beatyfikacji.

W trakcie uroczystości zostały wniesione relikwiarze nowych błogosławionych, wykorzystujące motyw herbów zgromadzeń prezentek i serafitek. Centrum relikwiarza m. Małgorzaty Szewczyk stanowi serce przeszyte siedmioma mieczami. Wyraża on jej charyzmat - od Matki Bożej Bolesnej uczyła się postawy wiary, szukania sensu w trudnych doświadczeniach. Serce otoczone jest elipsą, która wyraża drogę zmierzania do Chrystusa, podążania do Niego i wracania. Zwieńczeniem relikwiarza jest krzyż, znak chrystocentrycznego rysu duchowości matki Małgorzaty. Znajdują się tam także postaci osób, którym matka służyła.

W homilii kard. Angelo Amato podkreślił, że Polska jest ojczyzną świętych. Mówił, że w Krakowie wyjątkową czcią jest otaczany św. Stanisław oraz wielu innych świętych z minionych wieków. „Niezatartą pozostaje pamięć o Papieżu Wojtyle, dynamicznym pasterzu waszej Ojczyzny, który swoją bezgraniczną miłością ogarnął cały świat” - mówił hierarcha. „Lecz Karol Wojtyła nie jest sam. Właśnie tutaj, w Krakowie, pozostaje nadal bardzo żywa postać św. Faustyny Kowalskiej, apostołki Miłosierdzia Bożego. Sanktuarium, w którym jesteśmy, świadczy o jej świętości i rozkrzewianiu przez nią nabożeństwa Miłosiernego Serca Jezusa” - dodał.

Zdaniem prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych Polska jest narodem, który zrodził i nadal rodzi wielu świętych, „chrześcijan odnowionych przez łaskę i ożywionych Bożą miłością, ludzi odważnych, którzy silni wiarą wychylają się z łodzi miotanej burzami, aby pomóc braciom będącym w potrzebie, którzy walczą o to, aby nie wchłonęły ich fale nędzy fizycznej czy moralnej”.

Według kard. Amato, czyniąc dobro, święci przypominają nam, że nie jesteśmy skazani na zło, ale powołani do dobra i mimo nikczemności i grzechów, które codziennie zniekształcają ludzkość, dobroć Bożego oblicza rozbłyska zawsze na twarzy każdego człowieka, zwłaszcza świętego. „Jest to pierwszy dar, jaki wszystkim nam ofiarują obydwie Błogosławione, wyniesione dzisiaj do chwały ołtarzy przez Papieża Franciszka. Przypominają nam one, że również my jesteśmy wybrani przez Pana Boga, że jesteśmy kapłanami Króla, narodem świętym, powołanym do szerzenia radości bycia uczniami Chrystusa, świadkami Jego Ewangelii miłości i miłosierdzia” - zwrócił uwagę gość z Watykanu i dodał, że Kościół i społeczeństwo, dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek, potrzebują świętych, kobiet i mężczyzn, którzy wnoszą pokój, łagodność, zrozumienie i przebaczenie.

„Święci to odważni bohaterowie, którzy budują świat, uzdrawiając jego ukryte rany i tworząc z boską fantazją oazy miłości dla wszystkich, wielkich i małych, bogatych i ubogich, zdrowych i chorych” - zaznaczył kardynał. Według niego historie obojga nowych błogosławionych to opowieści o życiu trudnym, lecz mocnym wiarą, nadzieją i miłością.

Kard. Amato podkreślił, że od bł. Zofii Czeskiej, twórczyni najstarszej szkoły dla ubogich dziewcząt na ziemi polskiej i założycielki Zgromadzenia Sióstr Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny dzielą nas prawie cztery stulecia. „Wierne charyzmatowi założycielskiemu, który jasno ujmują słowa „nauczanie i formacja”, duchowe Córki Matki Zofii, dzięki swoim szkołom wychowały liczny zastęp dziewczyn, często pochodzących z rodzin ubogich lub osieroconych” - mówił hierarcha. „Dały im rzetelne wykształcenie intelektualne i religijne, przygotowując je w ten sposób do godnego życia rodzinnego i zawodowego” - dodał.

Purpurat przypomniał, że Matka Zofia Maciejowska Czeska była kobietą bogatą, wykształconą i inteligentną, zostając wdową w wieku 22 lat, całkowicie poświęciła się służbie Bogu w Kościele. „Jej miłość do Pana Boga nie była tylko miłością uczuciową lecz miłością twórczą, która wyrażała się poprzez konkretną pomoc okazywaną dzieciom i potrzebującym” - wyznał kardynał. „Była to miłość ofiarna i bezinteresowna. Była to miłość osadzona na mocnej wierze, która karmiła się Eucharystią i nieustanną modlitwą” - dodał.

Hierarcha zwrócił uwagę na to, że Zofia Czeska kierując się duchem Ewangelii oddała swoje dobra na cele formacji młodych, potrzebujących dziewcząt, które stały się jej rodziną i dziedzictwem jej dobroci. „Miała zwyczaj mówić, że kiedy ofiaruje się coś osobom biednym i potrzebującym, ofiaruje się samemu Jezusowi. Jej wielka miłość do Pana Boga zmieniała się w heroiczną miłością bliźniego, do którego zwracała się z miłosierdziem i wielką wielkodusznością” - wyjaśniał kard. Amato.

Komentarze (3)

nawrócony

10 miesięcy, 2 tygodnie temu

no cóż bogu chwała ,dzięki ci panie za takie chojnośći,które je nam dałeś ,prośimy cię o ducha wiernośći bogu,wszechmogąncemu,teraz i po wsze czasy nieskończenie,AMEN.

Odpowiedz

Józef z Konina

10 miesięcy, 2 tygodnie temu

To piękne, że mamy koleje osoby wyniesione na ołtarze. Ale ja mam prośbę, czy można coś napisać o budowie trzeciej co do wielkości hydroelektrowni w Brazylii. Tam rząd federalny nie liczy się z rdzennymi mieszkańcami, z Indianami. Myślę, że to też są nasi bliźni, i to w potrzebie. Dotyczy to rzek: Xingu i Munduruku. Pozdrawiam.

Odpowiedz

++ Józef

10 miesięcy, 2 tygodnie temu

Moja prośba dotyczy budowy trzeciej co do wielkości hydroelektrowni na świecie, w Brazylii.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook