Drukuj Powrót do artykułu

Trump odwołał transmisję z egzekucji Hasana. Amerykańscy katolicy: „Krok w dobrym kierunku, ale to wciąż porażka”

15 października 2026 | 23:27 | SIR, pb, red. bz | Waszyngton Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. J. Amill Santiago / Unsplash

Doceniam, że prezydent Donald Trump wysłuchał zdecydowanego sprzeciwu przywódców religijnych i politycznych wobec idei transmitowanej na żywo egzekucji wojskowej – powiedziała Krisanne Vaillancourt Murphy, dyrektor wykonawcza Catholic Mobilizing Network, amerykańskiej organizacji katolickiej działającej na rzecz zniesienia kary śmierci. Skomentowała w ten sposób decyzję prezydenta USA o odwołaniu transmisji na żywo z egzekucji Nidala Hasana, skazanego za masakrę w Forcie Hood w 2009 roku, w której życie straciło 13 osób.

– Odmowa publicznej transmisji z rozstrzelania jest krokiem w dobrym kierunku, ale każda egzekucja i tak jest porażką – podkreśliła Krisanne Vaillancourt Murphy. Kara śmierci, jej zdaniem, „nie odstrasza od popełniania przestępstw ani nie zwiększa bezpieczeństwa naszych społeczności”, ale „pochłania znaczne środki publiczne, które mogłyby zostać wykorzystane na wsparcie ofiar przestępstw i zapobieganie dalszej przemocy”.

Niedawna nieudana egzekucja Christy Pike w Tennessee, skazanej za brutalne morderstwo i propozycja szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha o transmisji egzekucji Hasana „obnażyły barbarzyństwo egzekucji”, podkreśliła Vaillancourt Murphy, zauważając, że zdecydowana większość Amerykanów sprzeciwia się tej propozycji.

– Niezależnie od tego, czy ktoś zostanie zastrzelony, porażony prądem, zabity śmiertelnym zastrzykiem czy zagazowany, każda egzekucja niszczy życie dane mu przez Boga, obdarzone wewnętrzną godnością i wartością – podsumowała.

– Modlę się, aby ta egzekucja nie miała miejsca – powiedziała dyrektor Catholic Mobilizing Network.

Od chwili powstania tej organizacji w 2009 roku dziewięć stanów zniosło karę śmierci, a w 27 innych ich gubernatorzy odwołali lub zawiesili wykonywanie egzekucji. Mimo to w ciągu ostatnich dwóch lat ogólna liczba egzekucji w USA ponownie wzrosła.

Przeciwko transmisji egzekucji Hasana zdecydowanie wypowiedział się wcześniej przewodniczący Konferencji Biskupów Katolickich Stanów Zjednoczonych (USCCB) abp Paul S. Coakley, który nazwał to barbarzyńską promocją kultury śmierci.

– Nasz Bóg jest Bogiem życia. Nic nie usprawiedliwia działań Hasana, ale ta decyzja jest barbarzyńskim propagowaniem kultury śmierci i musi zostać ponownie rozważona – oświadczył abp Coakley. Wyznał, że przyjął tę wiadomość „z wielkim smutkiem i przerażeniem”. Przypomniał List do Rzymian: „Słowo Boże nas napomina: 'Nikomu złem za złe nie odpłacajcie’” (Rz 12,17). Przestrzegł, że „publiczne egzekucje, nawet tych, którzy wyrządzili poważne krzywdy, jedynie pogłębią moralny chaos naszego narodu i będą plamą na sumieniu jego obywateli”.

Również sekretarz stanu kard. Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolin skomentował decyzję Pentagonu o transmitowaniu na żywo w internecie rozstrzelania Nidala Hasana. „Stanowisko Kościoła jest całkowicie przeciwne karze śmierci. Jest ona niezgodna z godnością człowieka i nie stanowi żadnego środka odstraszającego” – przypomniał najbliższy współpracownik Ojca Świętego. „To naprawdę niezrozumiałe, dlaczego w dzisiejszych czasach ktoś chce korzystać z takiej formy przekazu – nie wiem, w jakim celu. Z pewnością nie do przyjęcia jest robienie ze śmierci widowiska, nawet jeśli, rzecz jasna, dana osoba jest winna. Istnieją jednak inne rozwiązania” – zaznaczył hierarcha.

Nidal Hasan, były major i lekarz psychiatra, został uznany za winnego zabicia 13 osób i zranienia kolejnych 32 w bazie wojskowej Fort Hood, w Teksasie, w 2009 roku. Ma on zostać rozstrzelany 3 grudnia. Będzie to pierwsza egzekucja wykonana przez wojsko USA od 1961 roku i pierwsza przez rozstrzelanie od 1945 roku.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.