Trzy lata pontyfikatu Franciszka: Kościół ubogi i dla ubogich

Marcin Przeciszewski / br, Warszawa, 2016-03-13

Trzy lata pontyfikatu Franciszka: Kościół ubogi i dla ubogich Fot. Filipe Moreira - flickrCC

Wiele kontrowersji – szczególnie w krajach postkomunistycznych, gdzie władza odbierała Kościołowi dobra materialne – wywołuje tak często powtarzany przez Franciszka apel o Kościół ubogi. Tymczasem papieżowi chodzi o Kościół, który jest pełen prostoty i stara się zachwycić świat pięknem Ewangelii, a nie bogactwem środków oraz o Kościół otwarty na ludzi ubogich i dostrzegający ich wartość.

Już w jednym z pierwszych swoich wystąpień Franciszek powiedział: „Pragnę Kościoła ubogiego i dla ubogich”. Kościół ubogi to Kościół wierny Ewangelii. – Kiedy Kościół jest pokorny i ubogi, wówczas jest wierny Chrystusowi, w przeciwnym razie grozi mu pokusa świecenia własnym światłem, zamiast dawania światu światła Bożego – wyjaśnia.

W centrum wspólnoty

Franciszkowi chodzi o Kościół, który istotne miejsce rezerwuje dla ludzi ubogich, cierpiących, odrzuconych i prześladowanych – zgodnie z tezą św. Pawła, że „szczególną czcią otaczane powinny być te członki ciała, które uważamy za najsłabsze”. W pełnym podziałów i nastawionym na skuteczność świecie ubodzy mają bowiem do spełnienia ważną misję oraz mogą nas wiele nauczyć. – Trzeba więc, abyśmy wszyscy pozwolili się przez nich ewangelizować – mówi Franciszek.

Przypomina, że ważniejsze nawet od konkretnej pomocy jest włączenie ubogich do wspólnoty. Jest przekonany, że od marginalizowanych i cierpiących możemy w istocie wiele się nauczyć, gdyż mają nam oni do zaoferowania prostotę, zaufanie, brak wyrachowania i zdolność do najbardziej autentycznej miłości. Dlatego w tegorocznym orędziu na Wielki Post papież podkreśla, że to, „co ci bracia ubodzy posiadają, jest darem dla Kościoła i dla całej ludzkości”. Zauważa, że „cierpienie drugiego stanowi wezwanie do nawrócenia, bowiem potrzeba, w jakiej znajduje się brat, przypomina mi o słabości mojego życia, o mojej zależności od Boga i od braci. Bliskość z ubogimi może mieć zatem moc uzdrowicielską.

Kościół po stronie ubogich

Kościół ubogi – zdaniem papieża – jest także Kościołem głęboko zaangażowanym po stronie ludzi ubogich, cierpiących niesprawiedliwość i prześladowania. Wobec tego „każdy chrześcijanin i każda wspólnota są wezwani, by być narzędziami Boga na rzecz wyzwolenia i promocji ubogich, tak aby mogli oni w pełni włączyć się w społeczeństwo” („EG” 187).

Według Franciszka jednym z charakterystycznych rysów współczesnej cywilizacji jest bowiem „kultura wykluczenia”. Opisuje ją w następujących słowach: „Nie ma w niej miejsca ani dla starca, ani dla niechcianego dziecka. Nie ma czasu, aby zatrzymać się z ubogim na skraju drogi”. Apeluje więc, by mieć odwagę i iść pod prąd, by „czynić naszą cywilizację prawdziwie ludzką”. Kulturze wykluczenia przeciwstawia „kulturę spotkania” i wzywa do jej budowania. Bo „albo postawimy na kulturę spotkania, albo wszyscy przegrają”.

Chrześcijanin zdaniem Franciszka to ktoś, kto zawsze okazuje solidarność z ubogimi i cierpiącymi. Dlatego po tragedii utonięcia wielu uchodźców, jaka zdarzyła się podczas ich masowej ucieczki z Afryki wiosną ubiegłego roku, papież sam udał się szybko na Lampeduzę do obozów dla migrantów. A po powrocie do Rzymu zakupił karty telefoniczne dla imigrantów tam przebywających, umożliwiające połączenia międzynarodowe, by uchodźcy mogli kontaktować się ze swymi rodzinami.

Innym gestem było np. oddanie na aukcję w Paryżu należącego do Franciszka motocykla marki Harley-Davidson. I przeznaczenie dochodu – ponad 241 tys. euro – na wsparcie hostelu i kuchni dla ubogich w Rzymie prowadzonych przez Caritas.

O otwartości Franciszka na ubogich świadczy także jego działalność na rzecz bezdomnych Rzymu, prowadzona za pośrednictwem jałmużnika abp. Konrada Krajewskiego. W listopadzie 2014 r. w kontenerach pod kolumnadą Berniniego na placu św. Piotra zamontował on prysznice dla koczujących w pobliżu Watykanu. Po prysznicach papież postanowił podarować im także usługi zakładu fryzjerskiego, który zaczął funkcjonować w tym samym miejscu 16 lutego 2015 r.

Franciszek spontanicznie reaguje na prośby ludzi potrzebujących z całego świata. 13 grudnia 2014 r. przygotował Szlachetną Paczkę dla wielodzietnej rodziny z Mazowsza, gdzie najstarszy syn cierpi na porażenie mózgowe. W miesiąc później przekazał 20 tys. zł na budowę windy w szkole Zawsze Razem w Poznaniu, w której uczy się 25 uczniów poruszających się na wózkach inwalidzkich.

A kiedy polscy biskupi przybyli doń z wizytą ad limina, Ojciec Święty zauważył, że w naszym kraju jest bardzo wielu bezrobotnych, bezdomnych, chorych, opuszczonych, a wiele rodzin nie ma wystarczających środków do życia. – Bądźcie blisko nich! – apelował do biskupów. I wezwał, by zachęcali kapłanów, zakonników i wszystkich wiernych do „wyobraźni miłosierdzia” i zawsze ją praktykowali.


Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook