Trzy lata Franciszka: rodzina w centrum uwagi

Alina Petrowa-Wasilewicz / br, Warszawa, 2016-03-13

Trzy lata Franciszka: rodzina w centrum uwagi Fot. Marcin Mazur - fotoKAI

„Trzy miesiące po moim wyborze przedstawiono mi tematy na synod, (...) w końcu stopniowo – co jest dla mnie znakiem woli Bożej – postanowiono dyskutować o rodzinie przechodzącej bardzo poważny kryzys. Trudno ją utworzyć, ludzie młodzi rzadko się pobierają. Istnieje wiele rodzin rozbitych, w których nie powiódł się plan życia wspólnego. Dzieci bardzo cierpią. Musimy dać odpowiedź” – tak w wywiadzie dla „Corriere della Sera” papież Franciszek wyjaśniał genezę zwołania dwóch synodów o rodzinie.

Nie tylko temat synodu świadczy o tym, że małżeństwo i rodzina są w centrum nauczania Ojca Świętego, dziesiątków jego kazań i wypowiedzi, ale też tweetów, gestów i działań. Dla Franciszka to najwyższe dobro, o które stale się troszczy i upomina.

Fundament, szansa, nadzieja

Miejsce miłości i formacji, szansa na odkrycie Boga i osobisty rozwój – to istota rodziny według papieża Franciszka. Trzon rodziny stanowi małżeństwo, które z natury jest komplementarne. Wzorem dla niego są trzy miłości Jezusa do Ojca, swojej Matki i Kościoła. Jest to wspólna droga mężczyzny i kobiety, w której zadaniem mężczyzny jest pomaganie żonie, by była bardziej kobietą, a zadaniem kobiety pomaganie mężowi – by był bardziej mężczyzną. Jest to więc miejsce dojrzewania osobowości. W orędziu skierowanym do uczestników I Kongresu Duszpasterstwa Rodzinnego Ameryki Łacińskiej Franciszek pisał, że rodzina jest ośrodkiem miłości, w którym panuje prawo szacunku, że to wspólnota, która ma unikalną zdolność formowania człowieka.

Jej podstawowymi cechami są stabilność i płodność, zaś osoba uczy się w niej wiernej, dozgonnej miłości w małżeństwie, rodzicielstwie, synostwie, braterstwie.

O małżeństwach, które nie chcą mieć dzieci, Ojciec Święty mówi z dezaprobatą, gdyż nie podobają się Chrystusowi, ale też szykują sobie smutny los, przed którym przestrzega – samotną i gorzką starość. W rodzinie jednostka włącza się w społeczeństwo, nikt nie jest w niej odrzucony. W adhortacji apostolskiej „Evangelii Gaudium” Franciszek podkreśla wkład małżeństwa w życie społeczeństwa, przekraczający prywatne potrzeby. Dlatego zdaniem Franciszka państwa i instytucje zobowiązane są troszczyć się o tę podstawową i niezastąpioną wspólnotę jak o najcenniejszy skarb, gdyż w niej kształtują się także społeczne zachowania i od niej zależy „jakość” obywateli. Państwo jedynie zyskuje na trosce o rodziny – od rozwoju demograficznego po rozwój gospodarczy.

Szczególna misja

– Wśród wszystkich rodzin rodzina chrześcijańska ma misję szczególną – uważa Franciszek. – Jest nią głoszenie światu miłości Boga mocą sakramentu małżeństwa. Taka rodzina oddaje chwałę Bogu i jest Jego świadkiem. Jak tłumaczy – rodzina jest święta tak jak Rodzina z Nazaretu, gdyż jej spoiwem jest Jezus. Papież w kilku wypowiedziach upomina się jednocześnie o miejsce ludzi starych, którzy strzegą wartości narodu, rodziny i przekazują wartości młodszym.

Taka rodzina, aby mogła się rozwijać, powinna karmić się Słowem Bożym, zaś jej członkowie powinni codziennie po nie sięgać. Ale niezwykle istotna jest jej rola świadka – w specjalnie ułożonej modlitwie w intencji synodu o rodzinie jest prośba o przywrócenie świadomości sakralnego i nienaruszalnego charakteru rodziny.

Szczególne zadanie mają do odegrania rodziny wielodzietne. – W świecie często naznaczonym egoizmem rodzina wielodzietna jest szkołą solidarności i dzielenia się, a te postawy są dobrodziejstwem dla całego społeczeństwa – mówił papież do uczestników zjazdu Włoskich Rodzin Wielodzietnych.

Trudne czasy

Podczas pielgrzymki do Korei i na Filipiny czy podczas wizyt ad limina biskupów z Litwy, Zambii czy Malawi papież domagał się szczególnej duszpasterskiej troski o rodzinę. Będąc gorliwym głosicielem dobrej nowiny o rodzinie, nie ukrywa, że jest ona w kryzysie. – Współczesny człowiek żyje bowiem w kulturze tego, co tymczasowe, a coraz więcej osób rezygnuje z małżeństwa jako zobowiązania publicznego – wyjaśniał, otwierając konferencje na temat kobiety i mężczyzny w listopadzie 2014 r.

Na Filipinach mówił o próbach ideologicznej kolonizacji rodziny i potrzebie czujności wobec tych, którzy usiłują ją zniszczyć. Wskazał na wysiłki niektórych, by „określić na nowo samą instytucję małżeństwa przez relatywizm, kulturę tego, co efemeryczne, brak otwartości na życie”. Ale – zapewniał – właśnie w rodzinie, świętej i połączonej miłością, znajdzie się siła do przezwyciężenia tych zagrożeń.

Papież nie byłby sobą, gdyby ze szczególną mocą nie zwracał uwagi na to, jakie skutki społeczne pociąga za sobą ten kryzys – wzrost ubóstwa kobiet, dzieci, osób starszych.

Wezwał duszpasterzy do ofiarnej pracy z rodzinami i dla rodzin. W ubiegłym roku na spotkaniu z księżmi zapewniał ich, że w trudnych czasach Bóg pozwala odczuć swą bliskość, zaś duchowni są powołani do bycia świadkami i pośrednikami tej bliskości względem rodzin.

Własnym językiem

Franciszek rzadko cytuje Pawła VI i Jana Pawła II. Głębsza analiza wskazuje jednak, że przekazuje identyczne treści, używając własnych porównań, czerpie przykłady z życia codziennego. Jest przede wszystkim duszpasterzem, który chce dotrzeć do wiernych z najbardziej oddalonych zakątków świata.

Dlatego używa wszelkich nowoczesnych technik dotarcia do nich. W ciągu trzech lat uzbierała się piękna kolekcja tweetów o tematyce rodzinnej. „Rodzina jest największym skarbem każdego kraju. Wszyscy podejmujmy wysiłki, aby chronić i umacniać ten kamień węgielny społeczności” – to wpis z 16 stycznia 2015 r. Znając troskę papieża o rodzinę, można mieć pewność, że usłyszymy wiele kolejnych wypowiedzi na jej temat.

 

Komentarze (0)

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook