Intronizacja Jezusa Chrystusa – rozmowa z bp. Andrzejem Czają

Rozmawiała Hanna Honisz / mz, Opole, 2016-01-28

Intronizacja Jezusa Chrystusa – rozmowa z bp. Andrzejem Czają Bp Andrzej Czaja, fot. Tomasz Królak

„Akt intronizacyjny w Krakowie – Łagiewnikach nie będzie zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim” – zapewnia w rozmowie z KAI bp Andrzej Czaja – przewodniczący Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych.

Zapowiadany akt intronizacyjny będzie odczytany w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia 19 listopada 2016 roku, w przededniu uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

KAI: Jaka jest geneza idei intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski?

Bp Andrzej Czaja – W tle rozwoju idei intronizacji Jezusa Chrystusa, kryje się myśl Piusa XI przedłożona w encyklice „Quas primas” z 1925 roku. W ponownym uznaniu Jezusa Królem w życiu indywidualnym i społecznym, papież upatrywał środek zaradczy przeciw laicyzacji, która w ówczesnym świecie niszczyła życie duchowe chrześcijan. Pius XI pisał, że trzeba zadbać o to, aby Chrystus znowu królował. Wprowadził też uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata, w czasie której zachęcał do odmawiania aktu poświęcenia całego rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Nic jednak nie wspominał o akcie intronizacji.

Myśl o potrzebie aktu intronizacyjnego pojawiła się w związku z wszczęciem w archidiecezji krakowskiej w 1996 roku procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożej Rozalii Celakówny, krakowskiej pielęgniarki i mistyczki, zmarłej w czasie II wojny światowej. Wówczas światło dzienne ujrzały jej zapiski i można było poznać treść udzielonych jej objawień prywatnych, w których Jezus domaga się m.in. aktu intronizacyjnego od narodu polskiego. Świadczy o tym choćby ten zapis: „Jest ratunek dla Polski: jeżeli mnie uzna za swego Króla i Pana w zupełności przez intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym państwie z rządem na czele. To uznanie ma być potwierdzone porzuceniem grzechów i całkowitym zwrotem do Boga”.

Wieść o tego typu żądaniach Jezusa w objawieniach danych Celakównie szybko się rozniosła, zwłaszcza w środowisku zaangażowanych wiernych Kościoła krakowskiego. Pojawiło się wiele inicjatyw oddolnych, których celem było doprowadzenie do aktu intronizacyjnego. 18 grudnia 2006 roku poseł Artur Górski zgłosił w parlamencie w Warszawie wniosek uchwały o nadanie Jezusowi Chrystusowi tytułu Króla Polski. Projekt uchwały wsparło 46 posłów.

Jednak wówczas inicjatywa ta nie została poparta przez Konferencję Episkopatu Polski. Dlaczego teraz biskupi wyraźnie angażują się w tę sprawę?

– Już wówczas, 10 lat temu, sprawa nie była biskupom obojętna. Konferencja Episkopatu Polski powołała Zespół ds. Społecznych Aspektów Intronizacji Chrystusa Króla. Trudno było jednak sprawę rozeznać, zdiagnozować i zająć jednoznaczne stanowisko. Trudno też było o dialog, zwłaszcza tam, gdzie pojawiały się postawy fanatyczne i zwyciężały negatywne emocje. Są jeszcze i dziś takie nieprzejednane środowiska, podważające stanowisko biskupów i z tymi wiernymi dialog jest praktycznie niemożliwy. Jednak od początku było wielu ludzi dobrej woli, autentycznie zaangażowanych w dzieło intronizacji Jezusa, ludzi zawierzających realizację swoich dążeń i oczekiwań Boskiej Opatrzności i wspierających pasterzy Kościoła w Polsce wytrwałą i cierpliwą modlitwą na rzecz należytego rozeznania sprawy. Im należą się szczególne słowa wdzięczności i uznania.

W 2012 roku Komisja Nauki Wiary KEP podjęła wysiłek bliższego poznania poszczególnych ruchów intronizacyjnych i analizy treści, które głoszą. Ustalono, że mamy do czynienia z bardzo złożonym, niejednorodnym zjawiskiem społeczno-religijnym. Jedni budują swoje oczekiwania bardziej na nauczaniu Magisterium Kościoła, ze szczególnym uwzględnieniem encykliki „Quas primas”, inni odnoszą się przede wszystkim do objawień prywatnych Rozalii Celakówny. Trzeba zaznaczyć, że są dwie odmienne interpretacje treści tych objawień i w związku z tym jedni dążą do intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, a drudzy do intronizacji Osoby Jezusa Chrystusa. Stwierdzono jednak, że zjawisko ruchów intronizacyjnych w Polsce niesie za sobą wiele dobrego zaangażowania wiernych, którzy chcą duchowego zdrowia narodu i dlatego potrzeba ich objąć duszpasterską troską.

Jak na to stanowisko Komisji zareagowała Konferencja Episkopatu Polski?

– W 2013 roku biskupi dokonali reorganizacji dotychczasowego zespołu i powołali do istnienia Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych, do którego oddelegowali aż 7 biskupów (dzisiaj jest ich 10) do dialogu i prac z przedstawicielami ruchów intronizacyjnych, gotowych do współpracy. Najpierw jednak Konferencja Episkopatu Polski nakazała odczytać w kościołach dwa listy pasterskie: „Objawienie Boże a objawienia prywatne” i „O królowaniu Jezusa Chrystusa”, aby przypomnieć nauczanie Magisterium Kościoła na temat objawień prywatnych oraz królewskiej godności i misji Chrystusa. Dla całej społeczności Kościoła w Polsce miało to walor edukacyjny i formacyjny, a dla członków ruchów intronizacyjnych było wskazaniem podstaw dialogu.

Ten drugi list, odczytany w uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata, wywołał jednak w środowiskach intronizacyjnych sprzeciw.

– Tak rzeczywiście było. Na adres przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski i na mój adres, jako przewodniczącego Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych, skierowano pisma wyrażające dezaprobatę i oburzenie. Ale przyszły też listy z sugestiami i dopowiedzeniami, które okazały się bardzo cenne. Te uwagi pobudziły członków zespołu do dalszej refleksji i doprecyzowania stanowiska, otworzyły nas i zaowocowały konstruktywnymi wnioskami.

Do jakich wniosków doszli biskupi?

– Trzeba było przyznać rację oponentom, że we wnioskach duszpasterskich listu pasterskiego „O królowaniu Jezusa Chrystusa” zabrakło wyraźnego odniesienia do aspektu społecznego. Postanowiliśmy, że należy temu zagadnieniu poświęcić osobny list, który ma powstać w tym roku.

Stwierdziliśmy też, że uznanie przez wspólnotę ojczystą panowania Jezusa Chrystusa nad nią jest teologicznie dopuszczalne. W sytuacji detronizacji Jezusa w społeczeństwie chrześcijańskim, na wielu poziomach życia, bardzo potrzeba dziś Jego intronizacji. Trzeba jednak właściwej wykładni takiego aktu i zadbania o to, aby tego typu różne zewnętrzne akty intronizacyjne stanowiły wyraz wewnętrznego przekonania i oddania się Chrystusowi. Temu wszystkiemu powinna zaś towarzyszyć szczególna modlitwa, wołanie do Pana o nadzwyczajną Jego pomoc, jak to bywało wcześniej w trudnych chwilach naszego życia i dziejów narodu. Takie chwile są dziś także i naszym udziałem, a czymś naturalnym i bardzo pożądanym jest uciekanie się wierzących do Pana wieków. Trudno też wykluczyć jakiś szczególny akt zawierzenia narodu Chrystusowi Królowi. Ważne, by dokonać tego z wiarą, mądrze i w duchu jedności.

Na jakim etapie są prace nad przygotowaniem aktu intronizacyjnego?

– Od maja 2015 roku dość regularnie spotyka się Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych z delegatami poszczególnych ruchów intronizacyjnych. Są w tym gronie przedstawiciele: Wspólnot dla Intronizacji Najświętszego Serca Pana Jezusa, Rycerstwa Jezusa Chrystusa Króla, Stowarzyszenia „Róża” i Fundacji Serca Jezusa, Ruchu Obrony Rzeczypospolitej „Samorządna Polska”, Stowarzyszenia „Ruch Intronizacji Jezusa Chrystusa Króla Polski”, jest także reprezentantka wspólnot i grup Polonii amerykańskiej, kanadyjskiej i australijskiej oraz reprezentanci środowisk inteligencji katolickiej. Wcześniej, od października 2014 roku, biskupi należący do Zespołu ds. Ruchów Intronizacyjnych rozmawiali z gronem znawców analizowanej problematyki z zakresu teologii fundamentalnej, dogmatycznej, pastoralnej i duchowości.

Owocem wspólnego wysiłku i zaangażowania jest coraz bardziej widoczna integracja środowisk intronizacyjnych w Polsce, realizowany program działań, który przewiduje nie tylko jednorazowy akt intronizacyjny, ale także lokalne akty, dzieło modlitewnego wsparcia i plan formacji już po akcie, ku odnowie duchowej narodu i Kościoła w Polsce. Odbyło się także sympozjum sprawozdawczo-naukowe na Jasnej Górze 10 października 2015 roku, w ramach którego przedstawiciele poszczególnych ruchów intronizacyjnych zaprezentowali rozumienie intronizacji w ich środowisku oraz ich wkład na rzecz dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa. Zespół ds. Ruchów Intronizacyjnych także zaprezentował swoje stanowisko.

Ostatnio przygotowaliśmy projekt aktu intronizacyjnego, który będzie jeszcze dyskutowany, a następnie przedłożony Konferencji Episkopatu Polski. Biskupom zamierzamy też przygotować projekt listu pasterskiego na temat społecznych aspektów królowania Jezusa Chrystusa oraz szerszy dokument nt. dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce. W dokumencie przewiduje się trzy części: prezentację myśli na temat królowania Jezusa Chrystusa i naszego udziału w nim, omówienie narodowego aktu intronizacyjnego i zakreślenie pastoralnych implikacji dla Kościoła w Polsce.

Jakie treści będzie zawierał akt intronizacyjny?

– Zgodnie z zapowiedzią akt intronizacyjny będzie odczytany w Krakowie–Łagiewnikach 19 listopada 2016 roku, w przededniu uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Tytuł i treść aktu ostatecznie określi i zatwierdzi Konferencja Episkopatu Polski. W projekcie jest mowa o uznaniu panowania Jezusa Chrystusa, poddaniu się Jego prawu, zawierzeniu Chrystusowi Królowi oraz poświęceniu Mu Ojczyzny i całego narodu. Natomiast udział władz państwowych w ogólnonarodowym akcie intronizacyjnym jest sprawą otwartą. Włączenie się w akt jest możliwe, ale o tym mogą zdecydować wyłącznie określone podmioty władzy. Obowiązuje nas uszanowanie autonomii świeckich struktur.

Czy w akcie intronizacyjnym będzie nadanie Chrystusowi tytułu Króla Polski?

– Najpierw małe sprostowanie. Wśród zapytań, które ostatnio do mnie skierowano, pojawiło się i takie: W jaki sposób ideę intronizacji Jezusa Kościół godzi z konstytucyjnym zapisem, że Polska jest republiką a nie monarchią? Otóż, uznanie królowania Chrystusa nie zakłada wprowadzania rządów teokratycznych na ziemi. Zresztą Kościół katolicki zawsze był krytycznie nastawiony do takiej formy rządów. Nie wyklucza to bynajmniej możliwości publicznego aktu intronizacji Jezusa Chrystusa. Co więcej, sytuacja, w której się Kościół znalazł, także Kościół w Polsce, funkcjonowanie w kulturze coraz bardziej obcej chrześcijaństwu, zdaje się wręcz implikować potrzebę takiego aktu.

Najpierw trzeba jasno określić, co Kościół rozumie pod pojęciem intronizacji Jezusa Chrystusa. W świecie ceremonia ta zasadniczo składa się z dwóch części: z aktu ustanowienia króla oraz z aktu oddania się pod jego władzę. Jeśli tak, to w odniesieniu do Pana Jezusa możemy mówić o intronizacji w znaczeniu tylko częściowym. Jezus otrzymał godność królewską od Ojca, Boga Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, a człowiek nic tu dodać ani ująć nie jest w stanie. Chodzi o to, że Jezus jest Królem niezależnie od woli człowieka. Intronizacja Jezusa Króla nie jest więc ani koronacją, ani nadaniem Jezusowi godności królewskiej czy tytułu królewskiego. Intronizacja Jezusa Króla jest zasadniczym aktem naszej wiary – wybieramy Jezusa i przyjmujemy Jego prawo. Jest to zatem akt na podstawowym poziomie religijnym, wynikający z naszego powołania chrześcijańskiego, odkąd jesteśmy dziećmi Bożymi. Przez akt intronizacyjny przyjmujemy i uznajemy nad sobą królewską władzę Jezusa, wyznajemy ją wobec innych oraz chcemy ją potwierdzać całym życiem.

A co do samej kwestii tytułu „Król Polski”. W objawieniach Służebnicy Bożej Rozalii Celakówny, na które powołują się zwolennicy intronizacji, jest kilka miejsc mówiących o tym, że Polska musi w sposób uroczysty ogłosić Pana Jezusa swym Królem przez intronizację. Jednak w objawieniach tych nigdzie nie ma wprost określenia, czy nazwania Chrystusa Królem Polski i już z tej racji niezrozumiałe jest postulowanie tego typu intronizacji. Ponadto, trzeba pamiętać, że zbawczą wartość ma wyznawanie Jezusa Panem. Gdy wyznajemy, że Jezus jest Bogiem dostępujemy zbawienia. Natomiast, gdy ogłosimy, że Jezus jest Królem Polski, to będzie to akt polityczny, bez zbawczego sensu. Uznanie Jezusa moim Królem zmienia moje życie i ma wpływ na życie innych. Uznanie Jezusa Królem Polski oznacza pomniejszenie Jego roli i znaczenia.

Jezus po cudzie rozmnożenia chleba odrzucił władzę królewską na tym świecie, ale wyznał ją przed Piłatem. Z tego można odczytać następującą wskazówkę – nie trzeba intronizować Jezusa jako Króla Polski czy jakiegokolwiek innego kraju, ale trzeba wyznawać Jego królewską godność przed współczesnymi Piłatami, zachowując w życiu prawo Jego królestwa.

Czy akt intronizacyjny wystarczy, żeby uratować Polskę przed laicyzacją?

– Trzeba pamiętać i mieć tego świadomość, że akt intronizacyjny w Krakowie–Łagiewnikach nie będzie zwieńczeniem, lecz początkiem dzieła intronizacji Jezusa Chrystusa w Polsce i w narodzie polskim. Przed nami wielkie i ważne zadanie.

Komentarze (30)

teresa

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Ostatnio miałam okazję spotkać w progu mojego domu dwie panie wyznania Jehowy,mimo ,że na furtce do podwórka widnieje krzyż, na drzwiach C+M+B 2016,a na mojej szyi medalik i krzyżyk.Otrzymałam strażnicę-pismo i propozycję spotkania i omówienia Biblii. I co mam zrobić z tym fantem? Jak przekonać innych ,że to ja mam rację i wiarę i rozum. a Chrystus jest moim Panem?

Odpowiedz

franciszek

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Ten ruch od kilku lat prowadzi wielką misję rozpowszechniania swoich poglądów, w każdym większym mieście możemy ich spotkać na głównych placach, ulicach, dworcach itp. Funkcjonowanie w tej wspólnocie oparte jest na silnej i przemyślanej psychologizacji jej członków, która przebiega od momentu wstąpienia do wspólnoty w bardzo radykalny sposób. W związku z tym jakiekolwiek próby przekonania tych osób do wyznania katolickiego jest w zasadzie niemożliwe.
Przekonywanie innych, że Ty masz rację, wiarę i rozum jest zdecydowanie niekatolickie a co smutniejsze świadczy o ograniczeniu intelektualnym. Można dawać świadectwo swoim życiem, że otrzymało się dar wiary i rozumu od Boga i że całym życiem stara się ten dar rozwijać i pielęgnować - i to jedynie może skłonić choćby świadków Jehowy do refleksji nad swoim wyznaniem. Chrystus jest Panem całego stworzenia, także tych, którzy według Twojej opinii nie mają wiary, racji i rozumu. Stwierdzanie, że to Ty masz rację nie przystoi katolikowi.

Odpowiedz

Maria

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Do Teresy: Gdy przyjdą zaproponuj im wspólną modlitwę różańcową. Metoda sprawdzona i działa. Z tego warunku pod żadnym warunkiem nie rezygnuj. Szczęść Boże!

Odpowiedz

Jan

2 miesiące, 3 tygodnie temu

Biblia nakazuje czcić i modlić się tylko i wyłącznie do Boga Ojca a jedynym pośrednikiem między ludźmi a Bogiem jest człowiek - Chrystus Jezus. Ponadto zakazuje modlenia się jak poganie poprzez bezmyślne powtarzanie. Zakazuje zwracania się do umarłych - modlenie się do tzw. zmarłych świętych ustalonych przez Watykan oraz Marii. Kościół katolicki bardzo zwodzi ludzi. I usłyszałem głos z nieba: ludu mój wyjdźcie z niego abyście nie ponieśli plag opisanych w tej księdze proroctwa.

Odpowiedz

Tomasz

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Najważniejsze nasze świadectwo o Jezusie Chrystusie

Odpowiedz

KETNA

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Dlaczego nie rozmowa z Ks.Profesorem Natankiem, prekursorem tejze mysli. Tyle wycierpial od swego arcypaeterza ?
Sprawa dojrzala, to i przeprosiny powinny miec miejsce. To sie nazywa w swiecie - rechabilitacja. Mysle, ze Ks. Profesor zasluzyl, aby Ks. Stanislaw Kardynal Dziwisz przeprosil Ks. Profesora Natanka za nadpobudliwa poprawnoosc.Przeprosiny teraz sa w modzie, poczawszy od Ich Swiatobliwosci, ktorzy ciagle przpraszaja za nadgorliwosc Naszego Kosciola z czasow przeszlych.

Odpowiedz

franciszek

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Ksiądz Stanisław kardynał Dziwisz nie ma za co przepraszać ks. prof. Natanka. Ks. Natanek sam siebie wykluczył ze wspólnoty Kościoła przez głoszenie tez niezgodnych z Magisterium. W dodatku przez swoje zaparcie i podtrzymywanie wspólnoty wiernych w błędnych przekonaniach czyni wielką szkodę Kościołowi. Ks. Piotr Natanek był i jest zasłużonym dla Kościoła duchownym i wykładowcą, jednak wyraźnie zbłądził i nie zamierza odstąpić od tych błędów doktrynalnych, które głosi.
P.S. Proszę zapoznać się z zasadami pisowni polskiej - ks. i kardynał piszemy małą literą, podobnie profesor.

Odpowiedz

KETNA

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Szanowny Franciszku, pisownia polska nie zabrania szacunku do osob, o ktorych piszemy.
Zwyklemu laikowi,nie znane sa doktryny, ktore glosi Ks. Profesor Natanek. Znana jest natomiast Jego nadpobudliwa wykladnia.
Czy to moze wyklucza Go ze spolecznosci KOSCIOLA ?
W swoim zyciu znalem wspanialych kaznodziei, a zaden z nich za swoja nadpobudliwosc nie zostal wykluczony.
Jedynie wezwany na " dywanik " Prymasa Tysiaclecia, ktory upomial delikwenta slowami, " mnie wolno, tobie zabraniam '.
Najczesciej chodzilo o gromienie z "ambony " komunistow i ich postepowanie.
POZDRAWIAM

Odpowiedz

franciszek

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Tezy głoszone przez ks. Piotra Natanka są znane, bo upowszechnia je choćby w sieci internetowej. Komisja teologiczna wykazała szereg błędów właśnie doktrynalnych, więc nie mam pojęcia o jakiej doktrynie Pani tu pisze jako słusznej? Ks. Piotr Natanek jest dobrym kaznodzieją, ale zbłądził w wierze i tu jest jego kłopot, którego nie chce rozwiązać. Czyni tym wielką szkodę zwłaszcza tym prostym ludziom, którzy się przy nim gromadzą. I właśnie przez nieposłuszeństwo, przez głoszenie prawd niezgodnych z wiarą i tradycją kościoła, przez pychę i brak nawrócenia oraz trwanie w grzechu wyklucza się ze wspólnoty Kościoła. Poznałem ks. Piotra Natanka jako wykładowcę w Krakowie i bardzo bym chciał, żeby wrócił na dobrą drogę i znów zaczął żyć w prawdzie, dlatego też modlę się za niego i zachęcam wszystkich do modlitwy w jego intencji.

Odpowiedz

Ewa

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Problem w takiej sytuacji jest z pokorą. Kapłan (czy świecki) nawet, gdyby był przekonany, że ma rację, powinien poddać się pokornie woli swego biskupa, a nie polemizować czy robić swoje wbrew biskupowi czy biskupom. To jest posłuszeństwo wobec Kościoła. Owocujące zresztą wszechstronnie. Wielu świętych zostawało m.in. świętymi dlatego, bo byli absolutnie posłuszni przełożonym, biskupom, papieżowi.

Odpowiedz

Ewa

3 miesiące, 3 tygodnie temu

A rehabitacja przez samo "h".

Odpowiedz

ja

3 miesiące, 3 tygodnie temu

pani tak na powaznie o tym oszolomie? wszelkie sekty I extrema sa niebywale grozne
I jeszcze jedno - slownik ortografii by sie przydal - reHabilitacja

Odpowiedz

Tomek

3 miesiące, 3 tygodnie temu

"gdy ogłosimy, że Jezus jest Królem Polski, to będzie to akt polityczny, bez zbawczego sensu. [...] Uznanie Jezusa Królem Polski oznacza pomniejszenie Jego roli i znaczenia".
To znaczy, ks. biskupie, że ogłoszenie Maryi Królową Polski było aktem politycznym bez zbawczego sensu i pomniejszyło Jej rolę i znaczenie?

Odpowiedz

franciszek

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Nie można nazwać Chrystusa Pana "królem Polski" z prostej przyczyny. Polska jest republiką konstytucyjną i nie istnieje instytucja "króla Polski". Mamy prezydenta jako najwyższą władzę. Po drugie Polska nie jest krajem wyznaniowym i nie można nazwać Chrystusa "królem Polski", bo nie wszyscy jej prawowici obywatele są chrześcijanami.
Można natomiast intronizować Chrystusa na króla, ale nie Polski a naszych serc - czyli w wymiarze wyłącznie duchowym, religijnym. Zatem wszyscy Ci, którzy wierzą w Chrystusa mogą dobrowolnie intronizować Go przez publiczny akt na Pana swojego życia, ale nigdy nie na "króla Polski". Zresztą całkowicie jasne jest, że polityczne uznanie Chrystusa "królem Polski" byłoby pomniejszeniem jego boskości i władzy, która nie należy do kategorii ludzkich.

Odpowiedz

Jan

2 miesiące, 3 tygodnie temu

Czyli jakbyśmy żyli w PRLu albo pod zaborami, mówiłbyś, że nie można być patriotą, nie można posiadać własności prywatnej i nie można mieć wiary ponieważ Polska jest związkiem komunistycznych republik radzieckich?

Odpowiedz

Michał

3 miesiące, 3 tygodnie temu

To tak jakby ks. biskup kpił sobie z rozumu.

Odpowiedz

franciszek

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Maryja została ogłoszona Królową Polski w czasach, kiedy Polska była monarchią. Jednak wtedy nie był to absolutnie akt polityczny, a duchowy, czysto religijny. Król Kazimierz nie abdykował przecież gdy ogłosił Maryję Królową Polski. Tamto uznanie Matki Chrystusa królową narodu Polskiego było duchowym oddaniem się Polaków pod opiekę Matki Bożej, a nie uznanie jej za kolejnego następcę tronu. Zadziwiający jest ten dyskurs intronizacyjny, jakby ważniejsze były polityczne regulacje niż szczera duchowość Polaków. Należałoby raczej wrócić do pogłębiania wiary, realizacji jej przez katolików w życiu codziennym, a nie uporczywe domaganie się nic nie znaczącego aktu intronizacji Chrystusa na króla, który przecież już jest Panem ludzkich dziejów.

Odpowiedz

Waldek

1 miesiąc, 3 tygodnie temu

Franciszku, po kilku Twoich wypowiedziach widzę, że reprezentujesz "określoną optykę". Kiedy doczytałem o "nic nie znaczącym akcie intronizacji", wiele mi się wyjaśniło. Widzisz - skoro Pan Jezus domaga się intronizacji, to akt ten z miejsca przestaje być nic nie znaczącym. Wszystkie Twoje dywagacje stają się z miejsca jałowe. Gdyby Pan Jezus chciał intronizacji w sercach wiernych, to by to wyartykułował w sposób dostatecznie jasny. Ja natomiast w sposób dostatecznie jasny widzę żądanie intronizacji osoby Pana Jezusa na Króla Polski. Formułę prawną pozostawiam prawnikom - oni z pewnością ją wypracują.

Odpowiedz

Mudrowski

3 miesiące, 3 tygodnie temu

TAK

Odpowiedz

JAWA

3 miesiące, 3 tygodnie temu

"ogłoszenie Maryi Królową Polski" zrobił to Jan Kazimierz znany z powiedzonka "lepiej patrzeć na psa iż na Polaka"

Odpowiedz

teresa

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Chodziło mi o małą ojczyźnianą intronizację Chrystusa. Jeśli nie mam racji,wiary i rozumu to nie przepraszam.W tym jest problem,że w ciągu całego procesu edukacji katolickiej nie uczy się nas jak ewangelizować innych, by było to rozumne,pełne wiary i przekonujące do swych racji.Fides et ratio.Przecież nie uznam,że to świadkowie Jehowy mają rację,byłoby to herezją niekatolicką.

Odpowiedz

stokrotka

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Intronizacja powinna pogodzić wszystkie środowiska które modlą się o ten akt,niestety niektórzy z uporem maniaka opierają się wszelkim argumentom Biskupów,dlatego będzie się Intronizacja opóźniała.

Odpowiedz

teresa

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Mamy przecież święto Chrystusa Króla Wszechświata,wystarczy w tym dniu uroczyście zawierzyć nasz kraj Jezusowi.

Odpowiedz

JAWA

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Skoro Jezus jest Królem Wszechświata to i Polski także (chyba że Polska jest poza Wszechświatem). Zatem ogłaszanie Go "Królem Polski" to trochę jak awansowanie prezydenta RP na sołtysa Wąchocka.

Odpowiedz

Waldek

1 miesiąc, 3 tygodnie temu

Skoro sam Pan Jezus się tego domaga, to czy chcesz Go pouczać o Jego statusie prawnym?

Odpowiedz

powazny

3 miesiące, 3 tygodnie temu

ta cala dyskusja to tak na powaznie? czy jakis niestosowny zart

Odpowiedz

Jakub

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Bp A. Czaja powiedział: "Jezus po cudzie rozmnożenia chleba odrzucił władzę królewską na tym świecie, ale wyznał ją przed Piłatem. Z tego można odczytać następującą wskazówkę – nie trzeba intronizować Jezusa jako Króla Polski czy jakiegokolwiek innego kraju, ale trzeba wyznawać Jego królewską godność przed współczesnymi Piłatami, zachowując w życiu prawo Jego królestwa".
Takie jest nauczanie Kościoła i nikt nie będzie ogłaszał Jezusa Chrystusa Królem Polski, bo ON SAM tego nie chciał.

Odpowiedz

teresa

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Dziś znowu odwiedzili mnie świadkowie Jehowy.Tym razem z inną broszurą i biblią.Powiedziałam ,że mam Biblię i zostałam po nią wysłana.Potem odczytałam fragment wskazany mi z Listu do Efezjan i Piotra. W końcu powiedziałam,że jestem katoliczką i bardzo dziękuję za odwiedziny.Usłyszałam- szanujemy to .Rozstałyśmy się w obopólnym szacunku i zgodzie. Musiałam to dopisać ,by moja przygoda kogoś pouczyła- że mam wiarę, rozum ,a rację wtedy ,gdy ją mam.Pozdrawiam franciszka.

Odpowiedz

hvkhyghyghy

3 miesiące, 3 tygodnie temu

Ale brednie!

Odpowiedz

ania

1 miesiąc, 2 tygodnie temu

Papiez Pius XI wprowadził świeto Chrystusa Krola .Natomiast na Soborze Watykanskim II ,zmieniono i dodano słowo "wszechświata" !Jedno slowo ,a tak zmienia .Trzeba nam Chrystusa Krola Polski .

Odpowiedz

Reklama

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook