Trzy lata Franciszka: nowa ewangelizacja

Anna Malec / br, Warszawa, 2016-03-13

Trzy lata Franciszka: nowa ewangelizacja Fot. Krzysztof Raczyński - fotoKAI

Choć drogę nowej ewangelizacji wyznaczyli papieże Paweł VI i Jan Paweł II, definiując ją jako „nową w zapale, metodzie i środkach wyrazu” (Haiti, 1983 r.), Franciszek zdaje się wiernie nią podążać. Udział w misyjnym powołaniu Kościoła czyni realnym i dostępnym dla każdego chrześcijanina. 13 marca wypada trzecia rocznica wyboru kard. Jorge Mario Bergoglio na papieża.

Powrót do Galilei

Franciszek wie, że aby ewangelizować, najpierw trzeba być zewangelizowanym. Dlatego swoje nauczanie opiera przede wszystkim na kerygmacie – głoszeniu podstawowego orędzia chrześcijańskiego i zaproszeniu do osobistego doświadczenia wiary.

Podmiotem nowej ewangelizacji jest najpierw sam wierzący – on musi doświadczyć żywej wiary, z której rodzi się pragnienie głoszenia jej innym. Papież wyjaśnia, że przyczyną ewangelizacji jest osobiste spotkanie z Chrystusem Zmartwychwstałym, a treścią głoszenia osobiste świadectwo wiary.

Zachęcał do tego podczas liturgii Wigilii Paschalnej 19 kwietnia 2014 r., mówiąc, że każdy powinien „powrócić do Galilei”, aby zobaczyć Jezusa zmartwychwstałego i stać się świadkiem Jego zmartwychwstania. – To nie jest krok wstecz, to nie jest nostalgia. Jest to powrót do pierwszej miłości, aby otrzymać ogień, który Jezus zapalił w świecie, i zanieść go wszystkim, aż po krańce ziemi – powiedział.

Galilea jest zdaniem papieża miejscem pierwszego powołania, „gdzie wszystko się zaczęło”. Galileą egzystencjalną nazywa Franciszek osobiste spotkanie z Chrystusem i strzeżenie w sercu żywej pamięci wezwania do pójścia za Nim.

Franciszek przypomina, że „Kościół ewangelizujący zawsze musi wychodzić od modlitwy – jak apostołowie w Wieczerniku – o ogień Ducha Świętego. Tylko intensywna i wierna relacja z Bogiem pozwala bowiem na wyjście z naszych ograniczeń i głoszenie otwarcie Ewangelii. Bez modlitwy nasze działania stają się puste, a nasze głoszenie pozbawione jest ducha, nie jest ożywiane Duchem Świętym” (22 maja 2013 r., audiencja ogólna).

Głosić z radością

Franciszek zachęcając do przekazu wiary, niejako daje „instrukcję ewangelizacji”, adresowaną do każdego chrześcijanina, niezależnie od „stażu wiary”, wieku czy miejsca zamieszkania.

W orędziu na Światowy Dzień Misyjny (2014 r.) przypomina, że „wszyscy uczniowie Pana są powołani do pielęgnowania radości ewangelizacji”.

Papież nie tworzy idyllicznej wizji życia chrześcijan, mówi o konkretnych konsekwencjach pójścia za Chrystusem. „Duch świata nie będzie tego tolerował i wyrządzi nam cierpienie, takie cierpienie, jakie zgotował Jezusowi. Prośmy [jednak] o tę łaskę: naśladować Jezusa na drodze, którą On nam ukazał i jakiej nas nauczył. Jest to piękne, bo On nigdy nie zostawia nas samymi. Nigdy! Jest z nami zawsze. Niech tak się stanie!” (28 maja 2013 r., msza św. w Domu św. Marty).

Mówiąc o nowej ewangelizacji, Franciszek podkreśla: „Skupmy się na tym, co istotne – na Jezusie Chrystusie”. Nowa ewangelizacja – według niego – z jednej strony jest „wzywaniem do odważnego pójścia pod prąd, do nawrócenia się od idoli do jedynego prawdziwego Boga”, a z drugiej strony – musi używać „języka miłosierdzia, składającego się najpierw z gestów i zachowań, a nie słów”. Franciszek przyjął postawę „pasterza, który zna swoje owce”. Daje przykład. Włącza się w miejską ewangelizację w Mediolanie, nawołując do zaufania Bogu i Jego przykazaniom.

Wspólna misja

– Chciałbym zachęcić całą wspólnotę kościelną, aby ewangelizowała i nie lękała się wyjścia poza siebie, aby głosić, ufając nade wszystko w miłosierną obecność Boga, który nas prowadzi – mówi papież. Zaznacza, że choć techniki przepowiadania są ważne, to jednak nic nie może zastąpić działania Ducha Świętego. „Trzeba dać się jemu prowadzić, nawet jeśli kieruje nas na nowe drogi” (16 czerwca 2013 r., spotkanie z członkami XIII Rady Zwyczajnej Sekretariatu Generalnego Synodu Biskupów).

W homilii w Domu św. Marty Franciszek przypomniał po raz kolejny, że to „Duch Święty prowadzi Kościół na drogach ewangelizacji”. Podkreślił, że „ewangelizacja jest misją Kościoła, nie tylko niektórych, ale moją, twoją, naszą misją. Każdy musi być głosicielem Ewangelii, zwłaszcza poprzez swoje życie!” (22 maja 2013 r.).

Franciszek dodaje od razu, że pójście za Jezusem nie może być sposobem na kościelną karierę. „Głoszenie Jezusa nie jest czymś zewnętrznym, pozorem, lecz przenika serce i nas przemienia” – powiedział podczas Mszy św. w Domu Św. Marty.

Papież wie, że współczesnym areopagiem głoszenia Ewangelii jest internet. Jego wpisy na Twitterze pokazują, że także w ten sposób chce docierać z Dobrą Nowiną na krańce Ziemi: „Najlepszym sposobem ewangelizacji jest wprowadzanie w życie miłosierdzia” – pisze 24 stycznia 2015 r.; „Podstawową misją Kościoła jest ewangelizacja, niesienie wszystkim Dobrej Nowiny” (30 października 2014 r.); „Co to znaczy ewangelizować? Świadczyć z radością i prostotą o tym, kim jesteśmy i w co wierzymy” (5 maja 2014 r.).

Franciszek niejako przemyca zaproszenie do ewangelizacji wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. I tak podczas spotkania ze sportowcami mówi, że sport to dobry sposób nie tylko na wychowanie, lecz także na ewangelizację.

Ewangelizacja wydaje się więc być treścią przewodnią nauczania Franciszka, cokolwiek mówi, mówi ewangelizacyjnie. Swój ewangelizacyjny program pontyfikatu zawarł w adhortacji apostolskiej „Evangelii Gaudium”. Wynika z niej, że celem papieża jest postawienie Kościoła w stanie ciągłej misji. Wyznaje, iż głęboko wierzy w „pierwotną świeżość Ewangelii”, i jest przekonany, że ewangelizacja jest i powinna być owocem „odnowy i kreatywności”, także struktur kościelnych, które mają być misyjne.

Papież ewangelizator

Franciszek nazywa swoich słuchaczy przyjaciółmi i braćmi, życzy im dobrej niedzieli i smacznego obiadu – wchodzi w ich rzeczywistość, wie, że aby mówić o Jezusie, trzeba stanąć obok człowieka i wsłuchać się w jego historię. Oddzwania do „zwykłych członków Kościoła”, odpisuje na listy, rozmawia z wiernymi spotkanymi na ulicy.

Sposób głoszenia papież zawdzięcza nie tylko osobistemu doświadczeniu wiary, lecz także jezuickiej formacji zakonnej. Prosty, obrazowy język ma szansę dotrzeć do wyedukowanych teologicznie słuchaczy i do tych, którzy zakończyli przygodę z wiarą na etapie katechezy szkolnej. Miejscem głoszenia Ewangelii nie są już tylko środowe audiencje generalne i niedzielna modlitwa z wiernymi „Anioł Pański”, lecz także poranne msze św. w Domu św. Marty.

W adhortacji „Evangelii Gaudium” papież w prostych słowach instruuje kapłanów, jak mają przepowiadać. „Homilia stanowi kryterium oceny bliskości i zdolności spotkania pasterza ze swoim ludem. Wiemy bowiem, że wierni przywiązują do niej wielką wagę. Oni zaś, podobnie jak wyświęceni szafarze, wielokrotnie cierpią, jedni słuchając, drudzy głosząc Słowo” – pisze Franciszek. W innym miejscu dodaje, że homilia „powinna być krótka i unikać sprawiania wrażenia, że jest jakąś konferencją czy lekcją”. Wyjaśnia, że „nie może być [też] spektaklem rozrywkowym, nie kieruje się też logiką przekazów medialnych, ale powinna wzbudzić zapał i nadać sens celebracji”.

Franciszek w swoim nauczaniu nie przestaje być chrystocentryczny, mówiąc, że „słowo kaznodziei nie powinno zajmować nadmiernego czasu, aby Pan błyszczał bardziej niż szafarz”. Pokazuje też cel głoszenia. Jest nim „piękna i trudna misja zjednoczenia kochających się serc: serca Pana i serc Jego ludu”.

Zwraca także uwagę, że ważne jest nie tylko to, co mówimy, lecz także to, jak mówimy. Pisząc do kapłanów, zwraca uwagę, że nie są słuchani czy doceniani, bo „nie zatroszczyli się o znalezienie odpowiedniego sposobu prezentacji przesłania” („EG” 156). Dodaje, że troska o właściwy sposób przepowiadania jest także postawą głęboko duchową.

Uczy, aby przepowiadać obrazami, podawać przykłady, bo to „pomaga w docenieniu i przyjęciu przesłania, (…) budzi pragnienie i motywuje wolę ku Ewangelii” („EG” 157). Kapłan jest wiarygodny, bo sam realizuje to, do czego zaprasza innych.

Drogę nowej ewangelizacji wyznaczyli papieże Paweł VI i Jan Paweł II, definiując ją jako „nową w zapale, metodzie i środkach wyrazu” (Haiti, 1983 r.), kontynuował ją Benedykt XVI, zwołując synod biskupów o nowej ewangelizacji, a Franciszek zdaje się wiernie nią podążać.

 

Komentarze (0)

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook