Benedykt XVI będzie przewodniczyć obchodom 40-lecia Neokatechumenatu w Rzymie

mar [KAI Rzym] // ro, Rzym, 2009-01-10

Benedykt XVI będzie przewodniczyć obchodom 40-lecia Neokatechumenatu w Rzymie Madonna, ikona / www.jezuici.pl

W bazylice św. Piotra na Watykanie papież Benedykt XVI będzie dziś przewodniczył obchodom 40-lecia Drogi Neokatechumenalnej w Rzymie. O godz. 17.00 rozpocznie się spotkanie papieża z założycielami i członkami ponad tysiąca rzymskich wspólnot.

Obecne będą także ekipy katechistów wędrownych, klerycy seminariów Redemptoris Mater i rodziny misyjne. Przewiduje się, że w spotkaniu z Ojcem Świętym będzie uczestniczyć około 25 tysięcy osób.

Po uroczystych nieszporach inicjatorzy Drogi Neokatechumenalnej - Kiko Argüello, Carmen Hernández i ks. Mario Pezzi – przedstawią papieżowi pierwszą rzymską wspólnotę z parafii pw. Męczenników Kanadyjskich, powstałą w listopadzie 1968 r. Wspólnota ta liczy około 50 osób dorosłych i blisko sto dzieci.

Podczas spotkania papież dokona posłania 14 rzymskich wspólnot (spośród najstarszych, które ukończyły formację Drogi) do parafii, położonych w najtrudniejszych, najbardziej zsekularyzowanych dzielnicach Rzymu, aby tam wspomagały pracę duszpasterzy, przyczyniając się do ożywienia duszpasterstwa i życia chrześcijańskiego.

Benedykt XVI dokona także rozesłania 15 ekip w „missio ad gentes” oraz ponad 200 rodzin, które będą prowadzić działalność misyjną w najbardziej zdechrystianizowanych rejonach i miastach na wszystkich kontynentach. Wśród posłanych jest także kilkanaście rodzin z Polski.

Droga Neokatechumenalna w Rzymie narodziła się pod koniec 1968 r., - był to szczególny rok kryzysu społecznego w zachodniej Europie, kontestacji młodego pokolenia, protestów i zamieszek w wielu miastach, skierowanych także m.in. przeciw wartościom katolickim. Kiko Argüello i Carmen Hernández przybyli do Rzymu po czterech latach głoszenia katechez i formowania wspólnot neokatechumenalnych w Madrycie. W Rzymie, wtedy nikomu nieznani, zamieszkali w peryferyjnych slumsach, w środowisku kontestującej młodzieży i tam głosili Dobrą Nowinę. Po powstaniu pierwszej wspólnoty, stopniowo kolejne parafie rzymskie otwierały się na to nowe doświadczenie ewangelizacyjne. Papież Paweł VI szybko dostrzegł i potwierdził, że Droga Neokatechumenalna jest jednym z owoców Soboru Watykańskiego II. Jan Paweł II i Benedykt XVI uznali w szeregu wypowiedzi i poprzez zatwierdzenie Statutu Drogę Neokatechumenalną, jako „itinerarium” formacji katolickiej ważnej dla społeczeństwa i czasów współczesnych.

Obecnie na świecie, w ponad 120 krajach, działa ponad 20 tysięcy wspólnot w ponad 5,5 tys. parafii.

Komentarze (9)

Józef

3 lata, 4 miesiące temu

Bardzo ważna uroczystość. Dzięki niej może jacyś proboszczowie w Polsce zaczną dostrzegać potrzebę Nowej Ewangelizacji. Myślę, że po kolędzie wielu z nich będzie "płakało" przy ambonie, że tyle drzwi było zamkniętych, że przybyło nieślubnych par, że przybyło rozwodników. Ale nie wspomną o kryzysie wiary w Polsce już niestety postchrześcijańskiej. Owszem są obrzędy, ale nie ma wiary. Księża odchodzą od kapłaństwa (18 odeszło np. z diecezji włocławskiej w ciągu ostatnich 5 lat), nie widać chrześcijaństwa na lekcjach religi w szkole, w życiu codziennych, a tym bardziej w życiu polityków, którzy powołują się na korzenie chrześcijańskie. Zachęcam wszystkich do Nowej Ewangelizacji. W przeciwnym razie Kościół pozostanie Zakładem Usługowym: od chrztów, I Komunii, ślubów i pogrzebów. No jeszcze starsze babcie będą zamawiały Msze św. A poza tym już NIC.

Odpowiedz

Marceli

3 lata, 4 miesiące temu

Warto ewangelizować, czyli glosić Ewangelię. Ale tak, aby trafiala do przeciętnych ludzi. POdobno w tych wspólnotach gloszą Ewangelię na poziomie problemów zwykłych ludzi. Ja bardzo bym chciał, aby taka rzeczywistość bylo w mojej parafii albo chociaż w moim mieście (KOnin). NIe rozumiem co się dzieje wokół. Ludzie się rozwodzą. w mojej rodzinie rozpadlo się kilka sakramentalnych malżeństwa. Pytam się siebie, innych: gdzie tu jest chrześcijaństwo. Dlaczego Polskę nazywa się jeszcze krajem chrześcijańskim?

Odpowiedz

MLinux

3 lata, 2 miesiące temu

Poszukaj! W Koninie są chyba 2 wspólnoty. Ja sam pochodzę z Turku, ale mieszkam i na Drodze Neokatechumenalnej jestem w Poznaniu!! Pozdrawiam
Kto szuka ten znajdzie !!
Maciej

Odpowiedz

Ewelina

3 lata, 4 miesiące temu

To cudowna wiadomość. Może teraz proboszczowie w moim mieście przestaną mieć opory do Nowej Ewangelizacji. Bardzo chciałabym należeć do takiej wpólnoty, a mój kochany Ksiądz Proboszcz mówi, że to dobra sprawa, ale nie potrafi podjąć decyzji. Z Pane Bogiem.

Odpowiedz

taki

3 lata, 3 miesiące temu

Do nowej ewangelizacji przystosowanej do problemów danej wspólnoty parafialnej jej mentalności , naleciałości itp, a nie do "świętej inkwizycji".

Odpowiedz

Lukasz

3 lata, 4 miesiące temu

Myślę, że twoj komentarz jest troche mało optymistyczny i jest to przykre, że tak patrzysz na Kośdciół, który jest wspólnota ludzi słabych. Przypomina mi sie tu obraz z Ewangeli o celniku i grzeszniku. Bardzo mocno generaluzujesz. Ja nie czuje, żebym należał do takiego Kościoła, wręcz przeciwnie należę do wspólnoty i przez piękno Kościoła odkrywam prawdziwe oblicze Kościoła. Doświadczam ,że Jezus żuje. Chrześcijanin to człowiek, który na życie patrzy przez pryzmat Jezusa Chrystusa, który daje nam nadzieję i uzdalnia nas do dawania świadectwa. W Polsce istnieją różne wspólnoty i ruchy kościelne, które zajmują sie współczesną ewangelizacją i to jest nie tylko neokatechumat

Odpowiedz

Dla Lukasza

3 lata, 4 miesiące temu

Jezus nie "żuje" tylko żyje. Prawda żyje w swoim Kościele, który jest wspólnotą wspólnot. I też nie patrz na swoją wspólnotę, tylko na całą rzeszę anonimowych katolików, zwłaszcza tych, którzy są ochrzczeni i ten sakrament zupełnie nie ma wpływu na ich życie. Zgadzam się odnośnie optymizmu: Kościół jest wspaniały, ale bez Nowej Ewangelizacji - spójrz co się dzieje?

Odpowiedz

Dla Lukasza

3 lata, 4 miesiące temu

Kościół jest piękny, gdy głosi Prawdę. Owszem można nie widzieć grzechów, zła, kryzysów, herezji.Można patrzeć na Kościół podobnie, jak komuniści w PRL na swoją przyszłość przez: propagandę sukcesu. Skoro 100% Pokaków jest ochrzczonych, to wszystko w porządku. Wszyscy mają wiarę. Skąd więc ten kąkol: rozwody, cudzołóstwa, narkomania, puste kościoły w dużych miastach.

Odpowiedz

nowy człowiek

3 lata, 1 miesiąc temu

Kościół to my wszyscy lud Boży i kapłani, wszyscy jeteśmy odpowiedzielni za nasz Kościół.Niestety, patrząc z przedziału czasowego muszę przyznać rację niektórym piszącym.Za dużo oprawy i niepotrzebnych gestów ze strony kapłanów, umoralniania i krytykanctwa a mało słów opartych na Świętych Ewangeliach naszego Pana.Czasy są odmienne od niedawnych sprzed 1989 r. Należę to tego pokolenia które Chodziło na religie do kaplicy przykościelnej.A więc mam porównanie.Wolność przyniosła to co już wspomniał poprzedni internauta.Wiara to zycie ,to nasza kultura.Brak szacunku dla starszego człowieka , dla naszego bliźniego który został stworzony na obraz i podobieństwo Boga.Nawet obrzędy to już kpina ze świętości , np; panna młoda w welonie w zaawansowanje ciąży lub co zgrodza z dzieckiem 4 letnim a ksiądz tego nie widzi.Pastor lub rabin nigdy by nie pozwolił aby taka "panna dziewica" była ubrana w biały welon ,symbol czystości i skromności.Mógłbym mnożyć wiele przykładów. Z Panem bogiem !

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony