Ważą się losy kobiety, która zaatakowała papieża

ml (KAI Rzym) / kw, Watykan, 2009-12-27

Być może sprawa Susanny Maiolo, która podczas Pasterki w bazylice św. Piotra przewróciła Benedykta XVI, zostanie odłożona ad acta.

Stanie się tak, jeżeli dochodzenie wykaże, że w chwili popełnienia tego czynu nie była ona w pełni władz umysłowych. Powiedział o tym w wywiadzie dla dziennika „Avvenire” prezes watykańskiego sądu Giuseppe Dalla Torre.

Jego zdaniem, sprawa nie wymaga wielu czynności, dlatego „można założyć, że zostanie ona zakończona w ciągu kilku tygodni”. -Fakt, że kobieta nie była uzbrojona, także przemówi na jej korzyść - dodał sędzia.

Najważniejsza jednak będzie kwestia jej psychiki. Gdyby okazało się, zauważa prezes watykańskiego sądu, że Maiolo w chwili popełnienia czynu nie była w pełni władz umysłowych, „będzie oczywiste, że w tej sytuacji nie może ponosić odpowiedzialności karnej”.

Sama kobieta zaraz po zatrzymaniu jej zapewniała, że chciała jedynie podejść do papieża i uściskać go.

Komentarze (0)

Reklama

Powrót na górę strony