ekai.pl
Sobota, 26 maja 2012 Św. Filipa Nereusza, prezbitera
Reforma reformy liturgicznej
st (KAI/CNS) / maz, 2010-01-08
Fot. Piotr Tumidajski - fotoKAI
O konieczności podjęcia kolejnej reformy liturgicznej przekonany jest mistrz papieskich ceremonii, prał. Guido Marini. 6 stycznia spotkał się on z księżmi krajów języka angielskiego, przybyłymi do Rzymu w związku z obchodami Roku Kapłańskiego.
Zdaniem prał. Mariniego konieczna jest kontynuacja reformy podjętej przez ojców soborowych i podkreślenie ciągłości historycznej liturgii. Nie może być ona terenem konfliktu między tymi, którzy sądzą, że dobre jest tylko to co było wcześniej a osobami, które w dawniejszej liturgii dopatrują się jedynie zła. „Trzeba postrzegać zarówno obecną jak i dawną liturgię Kościoła jako jedno dziedzictwo w nieustannym rozwoju” – stwierdził mistrz papieskich ceremonii.
Zdaniem prał. Mariniego przykładami takiej kontynuacji są pewne elementy w aktualnych celebracjach liturgicznych Benedykta XVI. Odzwierciedleniem tradycji zwracania się na modlitwie w kierunku wschodnim (twarzą ku Bogu) jest umieszczenie krzyża w centrum ołtarza bazyliki watykańskiej. „Chodzi o to, aby sprawując liturgię wszyscy mogli stać i spoglądać na Pana Jezusa, i w ten sposób orientować również swe modlitwy i serca” – powiedział papieski liturgista.
Innym elementem i kryterium odnowy jest zwrócenie uwagi na adorację jako jedność z Bogiem. „Wszystko w liturgii powinno prowadzić do adoracji - muzyka, śpiew, chwile ciszy, sposób proklamowania Pisma św. jak też szaty liturgiczne i naczynia sakralne” – stwierdził prał. Marini.
Jednocześnie zaznaczył, że właśnie pragnienie odnowy poczucia adoracji skłoniło Benedykta XVI, aby udzielać wiernym Komunii św. na język i w postawie klęczącej. „W ten sposób Ojciec Święty zachęca nas do zamanifestowana naszej postawy adoracji w obliczu wielkości tajemnicy obecności eucharystycznej naszego Pana” – powiedział papieski liturgista. Tę samą postawę adoracji należy krzewić, gdy przyjmujemy Eucharystię w innych formach, na które zezwalają dziś przepisy Kościoła. Prał. Marini zaznaczył, że w okresie minionych dwóch lat, odkąd jest mistrzem ceremonii papieskich nauczył się wiele od Benedykta XVI.
„Jest on autentycznym mistrzem ducha liturgii, zarówno przez swoje nauczanie, jak i przykład dawany w celebracji świętych obrzędów” - stwierdził prał. Guido Marini.
Komentarze (101)
Soplica
2 lata, 4 miesiące temuTwój nick -"katolik", katoliku?, to chyba wielka zmyła, co?
OdpowiedzKalasanty
2 lata, 4 miesiące temu
Warto zaznaczyć, że 7 stycznia, w czasie Kongresu, podczas którego ks. G. Marini wygłosił swój referat, kard. Canizares - Prefekt Kongregacji Kultu Bożego odprawił w Bazylice Laterańskiej - już po raz 3 w ciągu ostatnich kilku miesięcy - pontyfikalną Mszę św. wg Mszału św. Piusa V.
Dzień wcześniej abp di Noia OP - sekretarz w Kongregacji Kultu Bożego poprowadził uroczyste nieszpory, także według tradycyjnego brewiarza.
W Rzymie jest jasne, że tradycyjna liturgia stanowić ma fundament odnowy liturgicznej Kościoła w najbliższych czasach.
Zdjęcia z Mszy kard. Canizaresa: http://nowyruchliturgiczny.blogspot.com/2010/01/uroczysta-msza-sw-pontyfikalna-wg-usus.html
pe
2 lata, 4 miesiące temuA może by tak podjąć reformę takiej części liturgii jaką jest homilia? Bo ceremonie, czy będą takie czy inne, to się człowiek do nich zawsze przyzwyczai - nawet się nauczy po łacinie odpowiadać, nie rozumiejąc ani słowa. Ale homilię czasem ciężko przetrzymać. Może by tak zarządzić, żeby ona też była po łacinie? Skutek będzie w wielu wypadkach ten sam - i tak nikt nic nie rozumie :-(
Odpowiedzkamil
2 lata, 4 miesiące temu
co to za glupoty, kto to wypisuje?I dlaczego uczac sie tych kilku odpowiedzi po lacinie wierny mialby ich nie rozumiec? I po co po lacinie kazanie? Ja wiem, ze to tylko takie biadolenie, ale czy piszacy pe nie ma nic lepszego do roboty poza spamowaniem nie na temat? I to caly watek tak wyglada. Prymitywne odpowiedzi,bezsensowne gierki slowne....
NIE KARMIC TROLLI !
pe
2 lata, 4 miesiące temuBardzo przepraszam, Panie Kamilu, że w zuchwałości mojej odważyłem się w dyskusji pod tym artykułem zabrać głos więcej niż raz. Nie wiedziałem, że nie wolno. W moim braku krytycyzmu nie przypuszczałem, iż moje wypowiedzi są aż tak głupie i prymitywne. Proszę przyjąć moje serdeczne przeprosiny. Ja zaś przyjmuję Pańskie napomnienie jako przejaw z głębi serca płynącej troski - jako przejaw prawdziwie chrześcijańskiej miłości bliźniego - jako przejaw wrażliwości ukształtowanej na skarbach tradycyjnej liturgii.
Odpowiedzilona
2 lata, 4 miesiące temu
W zupełności zgadzam się z Ojcem Świętym. Więcej sacrum i kontemplacji podczas Mszy Świętej. Śpiewy, dym kadzidła , adoracja Hostii Św. i Krwi Pańskiej podczas podniesienia. Spokojnie, z miłością. Cudo. Niebo na ziemi. Czasem tego doświadczam. Życzę nam wszystkim jak najwięcej Takich Eucharystii.
Carlos
2 lata, 4 miesiące temuA co to Jezus jest na wschodzie że wszyscy mamy tam patrzeć. Myślałem że jest obecny wszędzie a nie tylko na wschodzie. Zupełnie się robi jak w islamie.
OdpowiedzDawid
2 lata, 4 miesiące temuzachęcam do wgłębienia się w treść książki Kard. Ratzingera " Duch liturgii", tam wspaniale jest opisana symbolika "znaku wschodzącego Słońca " !
OdpowiedzPiotr Ciompa
2 lata, 4 miesiące temuSymbol kierowania się ku wschodowi stracił swoje zakorzenienie w życiu chrześcijan, od kiedy słońce (przyroda) przestało wyznaczać rytm życia człowieka. Czy przywracanie tradycji, która nie jest spontanicznie rozumiana jest uzasadnione?
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuSpoko. Tylko przyślij syna na ministranta - bo ktoś musi kadzić, a tu czasem nie ma chętnego do dzwonienia :)
OdpowiedzJoanna
2 lata, 4 miesiące temu
Chwała Panu za to co czyni Papież Benedykt XVI.
Tak mało obecnie jest tej postawy klęczącej adoracji w kościele. Katolicy ciągle prostują swoje kolana, nawet w czasie
Przeistoczenia, nie mówiąc już o Adoracji Najświętszego Sakramentu.
Nawet są kapłani, którzy w czasie udzielania Komunii świętej
pomijają osoby klęczące i każą im wstać.Ludzie oburzają się na te osoby , które klękają, aby w głębokiej pokorze przyjąć Pana
Jezusa. Czas to zmienić i przywrócić postawę godną naszego Pana. Przeżyłam takie cudowne Eucharystie i życzę każdemu
takiego prawdziwego spotkania z Bogiem.
cichy
2 lata, 4 miesiące temuReforma powinna doprowadzić aby przyszła liturgia była czymś pomiędzy obecną a przedsoborową. Trzymajmy kciuki za Benedykta XVI!
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuJest takie pojęcie "mszy pogrzebowej", która z pogrzebem nie ma nic wspólnego, ale z ciągłym grzebaniem celebransa to w mszale, to w lekcjonarzu, tudzież w innych księgach. Zamienia się to w skaranie boskie, kiedy taki z każdego niepotrzebnego zajęcia robi ceremonię liturgiczną. I tak mogę z obserwacji wymienić ceremonię poprawienia wstążki w mszale, ceremonię przygotowania lekcjonarza na następną mszę (to następuje po odczytaniu modlitwy wiernych), ceremonię przygotowania do przyklęknięcia, ceremonię poprawienia palki na kielichu. Co się dzieje w środku uczestnika takiej liturgii, można opisać w języku, bez którego tak wielu emocji nie byłoby jak wyrazić, ale na tym forum nie wypada - po łacinie :) I na to jakoś nie ma reformy - a wydaje mi się, że trochę poreformować trzeba ludzi, a nie formularze.
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temu
Mam taki zwyczaj, że jak mi się spodoba jakiś temat na którymś z kilku portali, gdzie czytam wiadomości, śledzę ten temat. A głos zwykłem zabierać w sprawach, na których się cokolwiek znam i jeśli mam jakieś materiały, z których mógłbym skorzystać w dyskusji. Dzięki temu sam się dokształcam, nie mając możliwości rozmowy na takie tematy z żywymi ludźmi. Bynajmniej nie zależy mi, żeby wetknąć w jakąś dyskusję szpilkę - no, czasem mi się zdarza - ale staram się rozwijać tematy.
Dzień raczej mam zajęty - na pisanie wykorzystuję wolne chwile, tym bardziej, że nie wolno mi zbyt wiele chodzić.
A co Pan chciał powiedzieć używając słowa "spamer"? Bo spam to jest co innego. To było pod moim adresem? (Bo jeśli tak, to chciałbym przypomnieć, że żyjemy w wolnym kraju, gdzie jest swoboda wypowiedzi - a i moderator tego forum jakoś moich wypowiedzi nie odrzuca.)
pe
2 lata, 4 miesiące temuSamo regulowanie prawem ceremonii pomoże zaledwie na chwilę. Ludzie będą uważać i komentować, póki zmiany będą świeże. A przecież i w obecnej liturgii jest przewidziana cisza, adoracja. Również dzisiejsza liturgia posługuje się tradycyjnymi znakami i symbolami. Czy nie wystarczy wprowadzać w nie? Czy nie należy raczej doinwestować kształcenie liturgiczne przyszłych księży? Kiedy sami będą rozumieć liturgię, będą w nią wprowadzać innych.
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuNo chyba nie do końca. Bo - moim nieskromnym zdaniem - nie ma potrzeby wprowadzania zmian, a jedynie wprowadzenia w liturgię, czyli mystagogii. To subtelna różnica. Oczywiście, nikt się mnie o zdanie nie będzie pytał, ale mam prawo je mieć :)
Odpowiedzkamil
2 lata, 4 miesiące temua czy pan czytal jakis podrecznik do liturgiki dot. "reformy" Bugniniego? To tak, jakby sie uczyc anatomii na szkielecie bez miesni i wnetrznosci. Tylko ze to nie wina ksiazki, a materialu, ktory opisuje. Cisza, adoracja- w Nowym Porzadku Mszy wypadaja one nader sztucznie, nie maja charakteru organicznego. To tak troche wg. zasady: teraz ksiadz siadl, to adorujemy. We Mszy rzymskiej, nie zadnej nowej, cisza wiaze sie z akcja liturgiczna i z niej wynika- w NOM ta akcje przerywa i stwarza napiecie , ale wynikajace ze zdenerwowania wspolnoty, ktora czeka nie wiadomo po co.
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temu
Czytałem wiele podręczników i książek z zakresu liturgiki - dlatego może proszę się odnieść do jakiegoś konkretnego.
Proszę zauważyć, że w porządku przedsoborowym było wiele zachowań dziwnych, wystawiających wiarę uczestnika liturgii na wielką próbę. W kościołach zakonnych odprawiano jednocześnie wiele Mszy przy różnych ołtarzach, by nie powiedzieć dosłownie: na filarach. Podniesienie wypadało bynajmniej nie równocześnie, ale bardzo różnie. Wierzę w tajemnice, które się dokonują w każdej Mszy, ale czy to nie za dużo dla prostego człowieka, który wchodząc do kościoła, nie wie, w którą stronę ma klęknąć. Już nie mówię, że podczas jednej Mszy inny kapłan przechodził obok w pełnym rynsztunku do swojego ołtarza, inny wracał itd. Łatwo Wam pisać o dzisiejszych, sterylnych warunkach, w jakich może być odprawiona Msza. Dlatego proszę nie wypisywać o ciszy i mistyce, kiedy w sprawowaniu liturgii bywało i dziadostwo, i pośpiech, i skrupuły.
pe
2 lata, 4 miesiące temu
A proszę spojrzeć do podręczników teologii moralnej, gdzie jest mowa o tym, przy jakich zniekształceniach łacińskich słów konsekracja jeszcze jest ważna! Gdyby było tak mistycznie, nie byłoby takich rozdziałów w podręcznikach - w starych podręcznikach :)
Czy Sobór ruszałby stan idealny? Gdyby było tak idealnie, to pewnie nie.
dojrzaly
2 lata, 4 miesiące temu
magia wraca, zamiast tlumaczyc ludowi znaczenie poszczegolnych elementow Mszy sw, bez odbierania niczego 'sacrum', magia
dymy
kadzidlo
klanianie sie na wschod - oby tylko nie bylo to w strone Mekki
ludzie - troche oswiecenia !!!!
a msgr marini - uwielbia koronki, zloto, przepych - doprawdy powiadam wam, troche wiecej prostoty i skruchy.
popatrzcie gdzie w tym wszystkim byl Mistrz z Nazaretu - zapewne nie w koronkowych becikach i bez zlotych grzechotek
OPANOWANIA ZYCZE ... I ROZUMU
Dawid
2 lata, 4 miesiące temuJa też , z pokorą życzę Ci pokory i prostoty :-) Nie oceniaj ludzi, jeśli ich nie znasz !!! Wszelkiego dobra i pokoju życzę :-)
Odpowiedzdojrzaly
2 lata, 4 miesiące temuDawidzie drogi - nie zaprzeczysz chyba ze Msgr Marini uwielbia koronki, im wiecej tym lepiej, i Ojca Sw tez uwielbia w koronki i drogie szaty stroic - wszelkiego pokoju rowniez na Nowy Rok
OdpowiedzSoplica
2 lata, 4 miesiące temuProponuję zakupić (doskonałą!!!) książkę błog. abp Nowowiejskiego "Wykład liturgii Kościoła katolickiego", a nie biadolić iż się nic z liturgii nie rozumie!!!
Odpowiedzdojrzaly
2 lata, 4 miesiące temuPanie drogi - ja te ksiazke znam doskonale. ale moze chodzi tez o pozostale 95% uczestniczacych w liturgii (jeden z odcinkow 'ranczo' we wspanialy sposob odniosl sie do problemu dojrzalosci katolickiej POlakow) i moze stopniowo warto to zaczac naprawiac. nie od razu. stopniowo. a my natomiast wprowadzamy wiecej magii i kadzidla ... odwracamy sie od tgo co tak silnie propagowal JPII ... w strone ludu ... drogi Panie, w strone ludu, do mlodych, z wartosciami, z tlumaczeniem zycia ... a nie z dymem i magia
Odpowiedzkamil
2 lata, 4 miesiące temu
Co w strone mlodych? Pan jest wydaje sie niedojrzaly jako chrzescjianin. Pomylil pan katecheze i nauki o moralnosci oraz wychowanie, z kultem, ktory jest szczytem zycia chrzescijanskiego, czyms niepojetym, do czego mamy dorastac, i wiedziec jak wierzyc zanim do niego przystapimy, a nie lekcja religii i katecheza dla mlodziezy. Wlasnie powszechnosc Chrystusowej Ofiary przeczy pana tezom- lekcja Krzyza wymaga uczenia sie na nowo milosci i wiary, ale z uprzednia swiadomoscia tego, co Pan czyni na oltarzu. Tak jak pierwsi chrzescijanie- do Bozego kultu dopuszczali nowych dopiero po przygotowaniu. Tak rosl Kosciol i jego wiara ,To zreszta odzwierciedla tradycyjna liturgia i jej duch. Obecnie jednak chca niektorzy zrobic mszy zamiast szczytu- banalna katecheze, ktora nalezy, wbrew jej naturze, dopasowac do potrzeb i gustow uczestnikow, zamiast wymagac, by oni do Niej dorosli, do takiej, jaka jest.
Skutki tego podejsia widac dobrze- to"do mlodziezy "jakos nie przynosi efektow trwalych..
marian
2 lata, 4 miesiące temu
Panie "Dojrzały"
proszę sobie przypomnieć fragment ewangelii o uczcie w Betanii (J 12, 1-8).Maria Magdalena namaszcza nogi Panu Jezusowi olejkiem, który, jak czytamy, był DROGOCENNY. Nikt nie protestuje, że "po co to, przecież Pan Jezus jest ubogi! On nie lubi kadzidła i drogich olejów!", tylko Judasz krytykuje postawę Marii, że lepiej byłoby sprzedać olejki i pieniądze rozdać ubogim (oczywiście pomijam tu czystość jego intencji). A co na to Pan Jezus? Czy idzie za namową Zdrajcy? Nie! Ale mówi do Judasza: "Zostaw ją! Przechowała to, aby Mnie namaścić na dzień mojego pogrzebu"
oj Panie dojrzały... dużo Pan jeszcze nie rozumiesz
dojrzaly
2 lata, 4 miesiące temuPanie Marianie - szczęśliwego NOwego Roku - oj rozumiem, rozumiem .. tylko moze Bog Ojciec, wybierajac dla swego Syna stajenke, chcial nam cos powiedziec ... nie mysli Pan??? i nie mam nic na przeciw pieknym liturgiom, ale takim , ktore pomoga nam zrozumiec Pana i byc blizej Niego, a nie odgra Go od wiernych i ponownie wracac do tego ze sacrum odbywa sie miedzy Bogiem i kaplanem tylko
Odpowiedzkleryk
2 lata, 4 miesiące temuWłaśnie, warto spojrzeć na Jezusa. A co On mówi? Jak zareagował na słowa Judasza o marnowaniu olejku, które dziwnie przypominają głosy współczesnych orędowników "prostoty"? Jezus pochwalił kobietę, która "zmarnowała" cenny olejek. Dla tego, kto kocha Jezusa, nawet najdroższe paramenty liturgiczne nie są zbyt cenne. Bo Jemu się należy to, co najlepsze.
Odpowiedzdojrzaly
2 lata, 4 miesiące temuMlody czlowieku - pamietaj,ze najpiekniejszym darem jest twoje zycie ktore masz mu zamiar zlozyc w ofierze, i nigdy nie poddaj sie zadnemu racjonalizowaniu wartosci. i to bedzie najpiekniejsze
OdpowiedzSoplica
2 lata, 4 miesiące temu"dojrzały" - zawężone spojrzenie kojarzy mi się z koniem w zaprzęgu.On nigdy nie pobiegnie w gonitwie ani nie pozna smaku przełaju i crossu.....Zdejmij klapki i może........nie naśladuj Judasza który zwymyślał kobietę za "marnowanie" olejku ale daj Mu swe życie - jak zauważyłeś - i oddaj Mu część NAJWYŻSZĄ jako Bogu w Mszy świętej. Mędrzec ze wschodu ofiarował złoto, a Ty oburzasz się na koronki i kadzidło? ..... :(
Odpowiedzgłos z Italii
2 lata, 4 miesiące temuPrzebywam obecnie we Wloszech. Tu wszyscy prawie przyjmują Ciało Pańskie na stojąco i na rękę. W konsekwencji zdarza się, że ktoś przyjmuje Komunię cały rok, bez spowiedzi i nie widzi w tym nic zlego! Adoracja to w wielu parafiach relikt! Zatem dzialania Ojca Świętego na rzecz odnowy duchowej Eucharytii są ze wszech miar głosem Ducha Świętego!
OdpowiedzDawid
2 lata, 4 miesiące temuDołączam się to tego pięknego głosu z Italii. Pozwólmy działać Duchowi Świętemu !
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuBez przesady! Nigdzie nie jest powiedziane, że nie można przyjmować Komunii przez cały rok bez spowiedzi. Do spowiedzi trzeba iść, jak się ma grzech ciężki - i wtedy nie należy przyjmować Komunii. A co to ma wspólnego z postawą stojącą - doprawdy nie wiem? I na kolanach można przyjmować Komunię świętokradzko, bo też skuteczność i owocność przyjmowanej Eucharystii nie zależy od ilości i kąta zgiętych stawów, ale od wiary i czystości sumienia, czyli od dyspozycji wewnętrznej. A zatem nie pomoże nic, gdy się rzuci ludzi na kolana - trzeba ludziom systematycznie tłumaczyć, o co chodzi.
Odpowiedzmarian
2 lata, 4 miesiące temu
Pan/i Pe jest katolikiem, jak mniemam?
"NIGDZIE nie jest powiedziane, że nie można przyjmować Komunii przez cały rok bez spowiedzi. Do spowiedzi trzeba iść, jak się ma grzech ciężki"
na pewno?
II Przykazanie kościelne: "Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty"
no czyli jak z tym jest pani/e Pe?
pe
2 lata, 4 miesiące temu
Pan "pe" jest katolikiem. I zdarza mu się nawet logicznie myśleć - przynajmniej czasem, po lepszej kawie.
Po pierwsze, wolno chodzić cały rok do Komunii bez spowiedzi, jeśli się nie ma na sumieniu grzechu ciężkiego.
Po drugie, nie ma ścisłego obowiązku (a na pewno nie "pod grzechem ciężkim") dorocznej spowiedzi, jeśli się nie ma na sumieniu grzechu ciężkiego.
Jeśli jest inaczej, to proszę to udowodnić.
Soplica
2 lata, 4 miesiące temuCzytając powyższe, jedna konkluzja : dojrzałość to tu jest, ale w latach, nie w rozumieniu. Dopóki ludzie nie zrozumieją iż żyją dla Boga a nie dla siebie, takie "wydmuszki intelektualne" zawsze będą się pojawiać. "dojrzały"- taki Twój nick- poczytaj ojców Kościoła, pomódl się do Ducha Świętego a zrozumiesz dlaczego od ZARANIA była orientacja na wschód!!! To nie magia ani islam, tylko tak było od początku aż do Vaticanum Secundum......które skutecznie zmydliło umysły wielu, jak można poczytać wyżej.......
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuProszę uważać na słowa: proszę nie nazywać nauczania Kościoła, jakim jest Vaticanum Secundum, mydleniem oczu.
Odpowiedzdojrzaly
2 lata, 4 miesiące temu
Panie drogi
bylbym bardziej pokorny w nazywaniu SWII mydleniem umyslow
pokory Panie, pokory
Soplica
2 lata, 4 miesiące temuSWII był OK!!! Tylko umysły po nim się zamuliły!!! Proszę przeczytać Konstytucję o Liturgii Z SWII i porównać ją z reformą dokonaną w 1969 przez PawłaVI!!! I wtedy POKORNIE i Z POKORĄ spojrzeć na Liturgię. Mówienie prawdy jest postrzegane dziś za NIEPOKORNOŚĆ- dziwne......Znam inną definicję pokory. SWII nie był dogmatyczny tylko pastoralny!!! To ważne jeżeli chodzi o NAUKĘ KOŚCIOŁA - ale widzę że sobór sam w sobie był "dogmatem" dla wielu, bo stawiają go w rzędzie nauki Kościoła, a był w sumie bardziej "organizacyjny", niż "dydaktyczny".
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuProszę jednak nie zapominać, że to ten sam papież podpisywał dokumenty soborowe i ten sam wprowadzał mszał. Zarzucanie papieżowi, że nie zrozumiał tego, co podpisywał (albo tego, co potem wprowadzał) jest jakimś nieporozumieniem.
OdpowiedzSoplica
2 lata, 4 miesiące temu"ten sam wprowadzał mszał"???????? pe, mszał, a właściwie Mszał można wnieść, a nie wprowadzić. Chyba chodzi o ryt Mszy świętej, a nie o Mszał. Dla ścisłości, podpisał i wprowadził w życie papież Paweł VI. A stworzyło ten że ryt consilium na czele którego stał niejaki abp. Bugnini - ciekawa osoba, wiele znaków zapytania i ciiiiszy w historii o tym hierarsze.
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuTo już chyba nie jest nawet ścisłość - to już jest ściśliwość :) A jak tak zaczniesz grzebać w życiorysie Pawła VI i znajdziesz, że mając lat 16 powiedział w nerwach brzydkie słowo, to może uznasz nieważność konklawe, po którym kard. Montini został papieżem? :))))
Odpowiedzlo studente
1 rok, 9 miesięcy temuw zadnym dokumencie Soboru Watykanskiego II nie ma mowy o orientacji versus populum, a wiec nie jest to element nauczania Kosciola
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuA Ostatnia Wieczerza też była na wschód? Dlaczego nie ma na ten temat nic w Ewangelii? Może dlatego, że Ewangelia zachowała to, co istotne: formułę konsekracji (relacje synoptyków i 1Kor)i teologię Eucharystii (J6). A reszta jest w gestii Kościoła. Upieranie się przy takim czy innym obrzędzie, który zamiast cokolwiek rozjaśnić, będzie tylko domagał się rozjaśnienia - czy jest na czasie? Po co komplikować, jak wystarczy - dla solidnej duchowej strawy - wyjaśnić to, co jest!
OdpowiedzKamil
2 lata, 4 miesiące temu
Alez oczywiscie, ze na wschod. Paschalna wieczerze zawsze spozywano zwracajac sie na wschod-kierunek nadejscia wybawienia, i wyjscia z niewoli.
Ewangelie nie musza pisac wszystkiego. Malo tego-jako "dziecko" Tradycji Kosciola ewangelie sa doskonale z Ta Tradycja komplementarne. Tradycja ta przekazala we wszystkich obrzadkach kierunek celebracji- az do czasow posoborowych nikt takiego pytania nie stawial- bo jest to sprawa jasna jak slonce.
pe
2 lata, 4 miesiące temu
Proszę nie odbierać tego, co napiszę, jako przejawu złośliwości - to zwykła prośba: proszę się powołać na jakieś źródło. Chciałbym na temat "orientacji", czyli zwrócenia na wschód coś poczytać, bo moja skromna wiedza sięga w tym temacie gotyku i byłem przekonany, że dopiero od gotyku zaczęła się programowa "orientacja".
A co do czasów "posoborowych", to mam nieco zastrzeżeń: wiele kościołów budowanych na przełomie XIX i XX wieku nie jest orientowanych, bez względu na styl (czy to neoromańskie, czy neogotyckie, czy "betonowe", które budowano w okresie międzywojennym). Jak się Pan do tego ustosunkuje?
pe
2 lata, 4 miesiące temuI jeszcze jeden drobiazg: kiedyś się trochę interesowałem astronomią i pamiętam, że Słońce nie jest jednakowo jasne z każdej strony :)
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temu
I jeszcze jeden szczegół: to ciągłe wracanie do tematu reformy liturgii przypomina mi pewną karykaturę. Oto zdenerwowany właściciel kwiatka doniczkowego zamiast go podlewać, ciągnął łodygę do góry, wyrywając ją niemal z korzeniami - z nakazem: "Rośnij, draniu!"
A czy to coś pomoże? Istnieją reguły wzrostu - i samo nawet wiązanie łodygi do palika nie spowoduje wzrastania, jeśli nie będzie wody, nawozu, światła. I można taki palik obracać w różne strony - i w zależności od kąta spojrzenia, łodyga się będzie wydawała to dłużna, to grubsza. Ale to będzie tylko wrażenie...
Soplica
2 lata, 4 miesiące temupe, trawiłeś w samo sedno!!!!!!!! Poprzednia liturgia Mszy świętej wzrastała sobie SAMA przez wiele wieków, skodyfikowana czyli ujednolicona przez Sobór Trydencki aż do 1969 gdy została sklecona w przeciągu kilku miesięcy przez specjalistów z nakazem "Rośnij draniu", czyli bądź zrozumiała dla ludzi.Efekty nagminnych nadużyć, świętokradzkich komunii, rozmycia sacrum nad MEDIALNOŚĆ to owoce klecenia na chybcika czegoś co powinno wyrastać z TRADYCJI a nie współczesności!!!!
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuKiedyż to właśnie usiłowania miłośników tradycji to taka rewitalizacja relikwii. A proszę jednego nie zapominać: liturgia jest aktem Kościoła - obecna liturgia jest ważnym kultem, sam się na tej liturgii wychowałem, jest droga mojemu sercu. I jeśli ktoś pisze mi tu o kleceniu, to tak, jakby przesadnie akcentował niemiłym językiem czynności biologiczne w akcie rodzicielskim. Domagacie się szacunku dla tradycji, a bezdusznie depczecie odczucia ludzi szczerze związanych z obecną liturgią. Niczego Was ta tradycyjna liturgia nie nauczyła!!!
Odpowiedzjonny
2 lata, 4 miesiące temuco za bzdura! Krzyz na srodku oltarza aby wzrok skierowac na Chrystusa? A w tej "zlej posoborowej" mszy sw jak kaplan unosi Hostie, to na co wszyscy kieruja wzrok? Pozastawiali oltarze swiecznikami i krucyfiksem, nic nie widac jedynie jakies muzeum liturgiczne i tlumacza ze kieruja wzrok na Boga. To zupelnie bez sensu!
Odpowiedzhiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temuJako salezjanin powiem tak: nasz Założyciel, św. Jan Bosko, uczył nas, aby być zawsze z Papieżem. Modlę się o dobre owoce wszelkich przedsięwzięć Ojca świętego Benedykta XVI. Nie trawię prostackich wymądrzań się ludzi, którzy dezawuują Ojca świętego i jego działania. Tego mnie nauczył św. Jan Bosko. Kiedy odprawiam Mszę świętą cieszę się, kiedy mogę udzielać Komunii świętej przystępującym w postawie klęczącej. Piękni są młodzi klęczący z szacunkiem przed Jezusem Eucharystycznym. W centrum ołtarza stawiam Krzyż. Polecam do wnikliwej lektury książkę kard. J. Ratzingera "Duch liturgii" - wiele się tam wyjaśnia i poznaje. Ubi Petrus ibi Ecclesia.
Odpowiedzdojrzaly
2 lata, 4 miesiące temu
Ojcze - a gdziez sa tu przedsiewziecia Ojcow Kosciola podczas SW II, OJca Sw JPII - czyz nie dezawuujemy tych poczynan i heroicznego postepu???
Wie Ojciec - duzo blizsze, normalnemu czlowiekowi borykajacymi sie ze swiatem na co dzien, byla postawa Slugi Bozego JPII niz Ojca Sw BXVI. Sluga Bozy JPII pomagal rozwiazywac problemy swiata,
I bylbym nieco skromniejszy w nazywaniu ludzi 'prostakami;
Nie kazdy mial tyle szczescia zeby zdobyc takie wyksztalcenie jak Ojciec i byc intelektualista.
chociaz niektorzy maja doktoraty, moze z innych dziedzin
Z Bogiem ... i szerszego spojrzenia na swiat zycze
hiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temu
Warto się potrudzić, aby cierpliwie poznawać głębiej i dokładniej myśl Ojca świętego Benedykta XVI. Uważna lektura jego opracowań, wystąpień, homilii, katechez wiele wyjaśnia.
Przykro mi, że zostałem pomówiony o brak szacunku dla innych - nigdzie nie użyłem słowa "prostak" w odniesieniu do kogokolwiek. Napisałem tak dokładnie brzmiące zdanie: "Nie trawię prostackich wymądrzań się ludzi, którzy dezawuują Ojca świętego i jego działania". Co innego jest określać pewne zachowania i działania ludzkie a co innego jest obrzucać epitetami osoby. Tego nie robię. Myślę, że wyraziłem się jasno.
hiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temu
c.d.
Szerszego spojrzenia na świat uczę się przede wszystkim od świętych, bo oni najgłębiej znają życie. Uczę się także z licznych spotkań z ludźmi, a zdaje mi się, że neoprezbiterem byłem już dość dawno :) więc spotkań było i jest niemało.
Co do Ojca świętego Benedykta XVI, to szanuję go i nagłaśniam solidarnie jego nauczanie, bo On jest ojcem naszej Rodziny, którą jest Kościół, podobnie jak do niedawna był nim Sługa Boży Jan Paweł II. Tak czynili święci. Z pewnością Ojciec święty ma szersze od nas spojrzenie na sytuację świata i Kościoła, i decyzje podejmuje nie przypadkowo.
Pewne pseudonimy onieśmielają :)
hiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temuJeszcze krótka dopowiedź: patrzę na umieszczone przy artykule zdjęcie i oczom nie dowierzam. Cenię redaktorów inteligentnych i uczciwych, którzy zdjęcia dobierają adekwatnie do istotnej treści artykułu. Inne zdjęcie wyraziłoby adorację! Jako ksiądz wiem z doświadczenia, że niektóre komunikanty łatwo się kruszą. Jeśli ktoś odważa się dawać czy przyjmować Komunię na rękę, niech pamięta, że małe partykuły-cząsteczki mogą zostać na ręce przyjmującego a potem gdzieś spaść na podłogę! Kto weźmie odpowiedzialność za profanację (nawet jeśli niezamierzoną)? Choćby ten jeden wzgląd (a są i inne) powinien skutecznie zniechęcić do Komunii na rękę. Mówię o faktach a nie o przepisach. Przykład Ojca świętego wystarczy. Ostatnie zdanie artykułu cenne i podsumowujące kwestię - brawo!
Odpowiedzdojrzaly
2 lata, 4 miesiące temu
Drogi Ojcze - i jeszcze jedno tez - bardziej bym sie martwil o wszystkich venerabilis sprawujacych Najsw Ofiare, aby zawsze byli w stanie laski, aby zawsze dawali dobry przyklad tym, ktorych maja prowadzic do Pana, a nie czy mikroskopijne partykuly, w sposob niezamierzony, trafia nie do ust
Zycze szybkiego powrotu do rzeczywistosci
pe
2 lata, 4 miesiące temuDlatego jak się daje Komunię do ręki, to trzeba kupić takie komunikanty, które się nie kruszą - a są takie. Szacunek szacunkiem - sprawa wielkiej wagi - ale przecież przy Komunii do ust też partykuły uciekają poza patenę ministranta. A ludzi należy o szacunku pouczać, żeby i malutkie okruchy wzięli z ręki do ust - świeccy to nie jakiś podlejszy element w Kościele (bo tak to tylko Luter uważał i kazał mieć świeckiego spod ambony za ostatniego matołka).
Odpowiedzhiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temu
W tych sprawach uczę się od świętych i od papieży. Drogocenna jest refleksja Sługi Bożego Jana Pawła II - każde słowo tu ważne:
"Poświęcając Eucharystii całą uwagę, na jaką zasługuje, oraz dokładając wszelkich starań, aby nie umniejszyć jakiegokolwiek jej wymiaru czy wymogu, stajemy się rzeczywiście świadomi wielkości tego daru. Zaprasza nas do tego nieprzerwana tradycja, która od pierwszych wieków dopatrywała się we wspólnocie chrześcijańskiej strażnika opiekującego się tym «skarbem». Kościół, powodowany miłością, troszczy się o przekazywanie kolejnym pokoleniom chrześcijan wiary i nauki o Tajemnicy eucharystycznej, tak aby nie została zagubiona choćby najmniejsza jej cząstka. Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia»."
(Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia 61).
pe
2 lata, 4 miesiące temuZ całym szacunkiem, ale z cytatu nie wynika, czy chodzi o cząstkę Tajemnicy eucharystycznej - czy o partykułę: a to chyba różnica. Dlatego proszę może zacytować co innego. Jak najbardziej wierzę w obecność Chrystusa w każdej cząstce Eucharystii, ale to nie upoważnia nas do "sterylnego" traktowania Eucharystii.
Odpowiedzhiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temuWarto się zastanowić o co nam chodzi. Pouczanie kapłana w duchu bardziej laksystycznego traktowania Najświętszej Rzeczywistości na świecie, jaką jest Eucharystia, zakrawa na nieporozumienie i żart w najgorszym stylu. Moim Mistrzem w tych tematach jest Chrystus, święci i papieże. Innych nauczycieli nie potrzebuję, bo nic mądrzejszego nie powiedzą. A do nauczania są w Kościele Katolickim powołani i posłani biskupi, kapłani i diakoni. Przytoczony przeze mnie tekst Sługi Bożego Jana Pawła II jest integralną syntezą płynącą z serca wierzącego i miłującego. Ostatnie zdanie tego tekstu wystarczyłoby za wszystko, co dotyczy naszych postaw wobec Eucharystii... Kto wierzy i kocha, pojmie sercem.
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temu
Hmmm. Nie śmiałbym Księdza pouczać - chcę tylko zauważyć, że cytat jest nie na temat. To brak logiki i nie ma potrzeby od razu szermować argumentem o duchu laksystycznym.
Po drugie, ciut wyżej pisałem o podejściu Lutra do świeckich. I przez chwilę tak się poczułem, jak czytałem o kapłanach, diakonach... Czyli kapłani są od nauczania i nie wolno ich pouczać. To może zapytam tak: Święta służba czy święta krowa?
Po trzecie, oby lękliwość w podawaniu Eucharystii do rąk świeckich, którzy przecież są jako ochrzczeni Ciałem Chrystusa, nie doszła do meritum i nie zamknęła Eucharystii w tabernakulum na stałe. Całe pierwsze tysiąclecie Eucharystię przyjmowano do rąk i nawet świeccy przynosili do konsekracji samodzielnie pieczony chleb - i jakoś to o tamtych czasach mówi się, że to Ojcowie Kościoła, patrystyka...
hiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temu
Podział na punkty porządkuje wypowiedź. Nie zawsze idzie za tym rzetelność merytoryczna :)
Cytat z Ecclesia de Eucharistia jest jak najbardziej na temat, bo dotyczy Eucharystii i integralnie pojętej, maksymalistycznej troski w traktowaniu Najświętszego Sakramentu. Ostatnie zdanie cytatu Jana Pawła II daje wiele do myślenia i prowokuje do modlitwy, adoracji i maksymalnego szacunku dla Eucharystii, zarówno w wymiarze wewnętrznym i jak zewnętrzno-obrzędowym. Nie ma tu niebezpieczeństwa przesady... Tak Papież naucza.
Po drugie: posługa nauczania zlecona biskupom, kapłanom i diakonom wiąże się z istotą Kościoła i jego sakramentalną i hierarchiczną strukturą. To są elementarne aspekty eklezjologii katolickiej. Pisałem o posłudze nauczania a nie o pouczaniu. Co do zdania zaczynającego się od słów "Święta służba...", powiem tylko tyle, że rodzice uczyli mnie kultury języka i szacunku dla duchownych. Określeń tego typu nie używam. I komentować nie będę.
pe
2 lata, 4 miesiące temu
Cytat z encykliki został użyty na temat partykuł Eucharystii - w encyklice w tym miejscu nic o tym nie ma. Równie dobrze mógł Ksiądz zacytować Pierwsze lub Drugie Przykazanie Boskie.
Co do posługi nauczania: może lepiej zasłużyć na szacunek, niż się go domagać. Urząd nauczania nie wiąże się z nieomylnością w sprawach ludzkich. Kardynał Mercati miał w swoim zawołaniu: "Paratus semper doceri" - osobie duchownej zapewne nie muszę łaciny tłumaczyć.
hiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temu
c.d.
Po trzecie: sądząc z kontekstu, w jakim zostało użyte słowo "meritum", wątpię czy jest rozumiane należycie. Pisanie o jakimś zamykaniu Eucharystii w tabernaculum na stałe wydaje się po prostu niestosowne.
Wracam do artykułu. Dotyczy reformy reformy liturgicznej. Ojciec święty Benedykt XVI, jako pierwszy liturg w Kościele, daje naszemu pysznemu wiekowi, przenikniętemu postawą roszczeniową i tendencjami antropocentrycznymi, dyskretny i wyrazisty znak pokory i szacunku dla Najświętszego Sakramentu, udzielając Komunii świętej przystępującym w postawie klęczącej i stawiając Krzyż w centrum ołtarza. A adoracja, o której mowa, to szlachetna postawa wobec Boga. Realistyczna, bo pokorna. Przystoi człowiekowi dojrzałemu.
Pięknie powiedział ks. prałat Guido Marini o Benedykcie XVI: „Jest on autentycznym mistrzem ducha liturgii, zarówno przez swoje nauczanie, jak i przykład dawany w celebracji świętych obrzędów”. Sapienti sat.
pe
2 lata, 4 miesiące temuPonieważ czasem zdarza mi się myśleć, zastanawiałem się, jakiego użyć słowa. Równie uczenie brzmiałoby "apogeum", ale ja nie to chciałem powiedzieć. Odnoszę wrażenie, że od nawołujących do tradycji wionie jansenizmem, który osiągał szczyty ekstazy, gdy mógł przysporzyć Kościołowi jednej więcej duszy nierozgrzeszonej lub niekomunikowanej. Chcę więc powiedzieć, że za Waszym lękiem, maskowanym jakże wielkim szacunkiem dla świętości sakramentów, stoi chora tendencja: ciągła obawa, że ktoś popełni profanację lub świętokradztwo. Jeśli się wcześniej wyraziłem niejasno, to przepraszam - ale chciałem powiedzieć właśnie to.
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuObawiam się - obym nie miał racji - że zamiast koncentrować siły na przybliżaniu ludziom symboliki liturgicznej (tej, która jest, a jest legalna, zatwierdzona przez władzę kościelną), będziecie ciągle kombinować, jak liturgię upstrzyć, ukoronkować, ufalbankować, dopiąć przybudówek - tak jakby to w jej utrudnieniu leżały pokłady treści mistycznych. Tak Wam trudno pojąć, że istota tej mistyki leży w prostocie znaków chleba i wina - i że wszystko inne powinno je rozjaśniać, a nie przytłaczać.
Odpowiedzhiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temuRadość z pozyskania jednej duszy dla Boga przez dobrą spowiedź to cecha Dobrego Pasterza. Takim jest Chrystus i takimi byli święci pasterze. Jansenizm nie ma tu nic do rzeczy. Obawa, aby ktoś nie popełnił świętokradztwa czy profanacji jest jednym ze znamion miłości duszpasterskiej - odsyłam do kazań patrona kapłanów św. Jana Marii Vianneya, którego Ojciec święty Benedykt XVI dał nam w tym roku za wzór świętości kapłańskiej. Ten wątek nie jeden raz powraca w jego kaznodziejstwie. Warto się uczyć od świętych. Dobra szkoła. Pewna i sprawdzona.
Odpowiedzhiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temu
c.d.
Warto się zapoznać ze znaczeniem terminu "mistyka" w rozumieniu katolickim. Jej istota nie leży w "prostocie znaków", bo nie dotyczy materii. Istota mistyki polega na relacji człowieka z Bogiem, na wierze, nadziei i miłości. Warto się zapoznawać z doktryną św. Jana od Krzyża (np. "Droga na Górę Karmel"). Święci nas uczą - nie tylko na temat mistyki.
Mam już trochę lat, więc pamiętam to "Wam", którym posługiwali się ludzie pewnego systemu :) Jeśli w tym "Wam" zawiera się osoba Ojca świętego Benedykta XVI, wielu innych i moja skromna osoba, to oczywiście taka komitywa bardzo mi pochlebia :)
Pierwszym liturgiem w Kościele jest każdorazowy Papież. Polecam szczególnie książkę "Duch liturgii" kard. J. Ratzingera. To, o czym pisał jako kardynał, wprowadza w życie jako papież. Synteza doktryny i kultu, teorii i praktyki.
hiacynthus.bloog.pl
2 lata, 4 miesiące temu
c.d.
Refleksja liturgiczna w Kościele rozwija się. Wiele się można uczyć i nauczyć. Najnowszy dobry sygnał, to subtelne, głęboko teologiczne i duchowe przemówienie do kapłanów ks. Guido Mariniego. Podaję link:
http://nowyruchliturgiczny.blogspot.com/2010/01/ks-guido-marini-wprowadzenie-do-ducha.html
Tam znajdziemy m. in. oczekiwane "przybliżanie ludziom symboliki liturgicznej". I o wiele więcej.
pe
2 lata, 4 miesiące temuA może by tak Ojców Kościoła poczytać? To znaki są nieważne? Nie mają czegoś ZNACZYĆ? To aż do św. Jana od Krzyża przez 16 wieków nie było mistyki w Kościele? Ktoś tu chce wprowadzić jakąś nową wersję historii :) Nieźle.
OdpowiedzPadre_Roberto
2 lata, 4 miesiące temu
Może ktoś chciałby skorzystać z tekstów dotyczących Eucharystii ("Eucharystia krok po kroku") zamieszczonych w naszym miesięczniku parafialnym - wydania z 2008, 2009 i ostatnia część w numerze styczeń-luty 2010 - format PDF na http://www.eugeniusz.oblaci.pl/gazetka_archiwalne.html
Pozdrawiam i życzę owocnej lektury (w następnych numerach 2010 "Liturgia bez tajemnic")
ks. Rafał B, ua
2 lata, 4 miesiące temuBrawo dla Benedykta. Niech Duch Święty Go prowadzi i daje mądrych współpracowników. Pokoju wszystkim internautom życzę.
OdpowiedzOaza 73
2 lata, 4 miesiące temuDziękujmy Bogu za to, że Polska miała ks. Blachnickiego, który potrafił zafascynować rzesze wiernych posoborową, pięknie przygotowaną i sprawowaną liturgią. Jako oazowicz od 23 lat wciąż uczę się patrzeć na liturgię oczyma i sercem Sługo Bożego, ojca Franciszka. My, oazowicze ani nie jesteśmy "modernistami", ani "tradycjonalistami". I dzięki Bogu :)
OdpowiedzJózef
2 lata, 4 miesiące temu
cytat-,,My, oazowicze ani nie jesteśmy "modernistami", ani "tradycjonalistami". I dzięki Bogu :)"
Dzięki Bogu jestem Katolikiem
Józef
2 lata, 4 miesiące temuPowrót do tradycyjnej Mszy Św. Piusa V to powrót do Katolickiej Liturgii.Już wiadomo, że NOM to sprotestantyzowana i nieprzystająca do katolickiej wiary msza zredagowana naprędce przez abp. Bugniniego oskarżanego o przynależność do masonerii i 6 protestanckich teologów.Inna sprawą to powrót o obrządków przy ołtarzach zdewastowanych po 2 sob. wat.a odejście od urągających Tradycji Katolickiej stołów.Co zrobić aby przerobić ohydę spustoszenia w godne miejsce celebracji? Krótki film instruktażowy na
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temu
Jak mniemam, wg Józefa Ostatnia Wieczerza też była sprawowana na stole kamiennym i Pan Jezus miał barokowy ornat ze stułą na krzyż?
Proszę nie nazywać ważnego kultu katolickiego ohydą spustoszenia. Pachnie fanatyzmem i bluźnierstwem. Proszę nie zapominać, że poza przypadkami typu abp Lefebvre wszyscy biskupi przyjęli w swoich diecezjach odnowioną liturgię.
Cokolwiek dziwnym wydaje się takie apoteozowanie obrzędów wyjaśniających. Przecież to, co istotne, jest zachowane! O co chodzi? Rama ważniejsza od obrazu?
Józef
2 lata, 4 miesiące temu
cytat-,,Pachnie fanatyzmem i bluźnierstwem"
Proszę nie pouczać i oskarżać. Kronika Novus Ordo jest pełna bluźnierstw i kpin z Mszy Świętej.Nie wiem dlaczego ocenzurowano ten film którego link umieściłem. Jak tak dalej pójdzie, to i w Polsce kościoły opustoszeją za sprawą nowinkarzy chcących ,,uświetnić" i ,,uatrakcyjnić" by przypodobać się ludziom nie Panu Bogu.Wyprostowaliście kolana wiernym przed Najświętszym Sakramentem więc nie wierzycie w realną obecność Chrystusa pod postacią Hostii.
cytat-,,Jak mniemam, wg Józefa Ostatnia Wieczerza też była sprawowana na stole kamiennym i Pan Jezus miał barokowy ornat ze stułą na krzyż?"-
A tak swoja drogą,jak lubicie cofać się wstecz aż do czasów Pana Jezusa, to może jeszcze całopalenie przywróćcie.Poza tym dla Katolików Msza Święta jest prawdziwą, bezkrwawą ofiarą prawdziwego Ciała i Krwi Chrystusa .Proszę sobie poczytać trochę Katechizmu Apologetycznego.
pe
2 lata, 4 miesiące temu
Aha, jak Kali pouczać, to dobrze, ale jak Kalego pouczać, to źle :)
Nie widzę związku wyprostowanych kolan i niewiary w obecność Chrystusa w Eucharystii. Apostoł pisze, że wiara jest ze słuchania, a nie z pobożnej gimnastyki. W pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa więcej się stało w liturgii (np. cały okres wielkanocny nie wolno było klękać) i jakoś nikt od tego wiary nie tracił. Samo rzucanie kogoś na kolana jeszcze nikomu nie pomogło - może tylko dobremu samopoczuciu tego, co tak innych na kolana rzuca.
Dla mnie, katolika, Msza święta też jest bezkrwawą Ofiarą Chrystusa - i nie widzę przeszkód, by Komunii udzielać do ręki, sprawować liturgię w języku narodowym, na drewnianym ołtarzu, twarzą do ludzi.
Czemu się tak upieracie przy tym, że ramki są ważniejsze od obrazu?
Soplica
2 lata, 4 miesiące temu
"Dla mnie, katolika, Msza święta też jest bezkrwawą Ofiarą Chrystusa - i nie widzę przeszkód, by Komunii udzielać do ręki, sprawować liturgię w języku narodowym, na drewnianym ołtarzu, twarzą do ludzi." Katoliku?, a do filharmonii to w trampkach i wytartym sweterku? Na jubileusz vipa w adidaskach i przy nieheblowanym stole uraczymy się? Ramy muszą pasować do obrazu, inaczej albo ramy za bidne, albo obraz kiczowaty.....
pe
2 lata, 4 miesiące temuPiszemy chyba o dwóch różnych rzeczach. Odnowiona liturgia nigdzie nie sugeruje, by w niej uczestniczyć w lekceważącym stroju. Swoją drogą żadna filharmonia czy teatr nie mają w regulaminie wykazu strojów obowiązkowych, a jakoś bywalcy skądś to wiedzą, jak się ubrać :)
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuI jeszcze jedno - obym nie miał racji. Studiując komentarze miłośników tradycji, odnoszę wrażenie, iż postawą, do której ma Was doprowadzić stara liturgia, jest bogobojność - lęk wobec Majestatu Boga. A gdzie tu miłujący Ojciec? A gdzie tu Abba? I tak w ogóle to bym Wam zrobił porządny egzamin z łaciny: bo bardziej Was chyba ciągnie mistyka budowana na niezrozumieniu i dymach kadzideł, aniżeli głębia słowa i czytelność znaków.
OdpowiedzSoplica
2 lata, 4 miesiące temuKtoś tu sam sobie przeczy....nawet setna kawa nic tu nie pomoże. Literą prawa można regulować praworządność w państwie. Modernistom-z koziej brody - daleka jest mistyka.Werwa do uwspółcześniania wszystkiego we wszystkim zachlapała oczy i biedaki nic nie widzą. Pęd do ciągłego dążenia aby wszystko było takie jak kiedyś ale dostosowane do chorej teraźniejszości zabija zdrowy stosunek do wiary - o Bogu nie wspomnę, bo to przecież dla wielu dobrotliwy Tata a Jezus to prawie kumpel z którym można wyskoczyć na piwo..... :( O tempora, o mores!!!!!
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuA może kłopoty z oczami mają ci, co wszędzie widzą modernizm i nadużycia? Dlaczego od razu Jezus-kumpel? A może by tak spróbować zrozumieć drugiego, a nie tak od razu, że jak nie chce Mszy trydenckiej po łacinie, to od razu chory i zaślepiony?
Odpowiedzpe - do moderatora
2 lata, 4 miesiące temuSwoją drogą nie jest to fair, że Kalasantemu puściliście link, który zamieścił w komentarzu, a Józefowi nie. Równi i równiejsi?
OdpowiedzJózef
2 lata, 4 miesiące temu
Jak zainteresował sposób, by szybko przerobić stół NOM-owy do celebracji Tridentiny, to proszę napisać na adres jozefp8@gmail.com.
Mszy Świętej według KRR nie da się odprawić przy stole.Pamiętam jak na początku lat 70-tych weszła NOM to była bardzo pobożnie odprawiana tyłem do wiernych i przy ołtarzu. Później nastąpiła powszechna dewastacja ołtarzy, klęczników i balasek. Te ostatnie w mojej miejscowości poznikały w latach 90-tych.Mam kawał drogi do miłemu memu sercu KRR, ale raz w miesiącu udaje się tam, gdzie jest naprawdę pięknie, bez gitar,bab przy ołtarzach i bardzo dużo młodych ludzi, a nawet dzieci.Organista nie rzępoli oazowych piosenek, ale korzysta z chorału. Miło popatrzeć, jak wszyscy przeżywają tę najpiękniejszą rzecz po tej stronie Nieba. To zupełnie inna kategoria ludzi.Dlaczego nie ma tak wszędzie?
pe
2 lata, 4 miesiące temuA może różnorodność jest najlepszym wyjściem? Jeden lubi Bacha, drugi Mozarta, inny Chopina - i czy coś w tym złego? Najgorsze jest chyba uszczęśliwianie kogoś na siłę.
OdpowiedzSoplica
2 lata, 4 miesiące temuAby wyzbyć się "różnorodności" - kojarzy mi się to słowo z "polifonią" pewnego "zacnego"księdza - proponuję lekturę dla"nieszczęśliwych" księdza Guido Mariniego. Ci co szukają różnorodności i są nieszczęśliwi znajdą tam .......
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuSoplico, a może tradycjonalistom się marzy polowanie na modernistów w stylu Umberto Benigniego? Sama tylko biblistyka katolicka przez tego biedaka była co najmniej 50 lat do tyłu za protestantami... Boicie się myśleć, więc wolicie oskarżać innych o liberalizm? "Kto szuka prawdy, szuka Boga - bez względu na to, czy sobie z tego zdaje sprawę, czy nie." Wiesz, kto to powiedział?
OdpowiedzJoanna
2 lata, 4 miesiące temuA co masz przeciwko babom przy ołtarzu? Tak się składa, że jestem kobietą i odkąd zaczęłam służyć przy Liturgii (czytanie, śpiewanie Psalmów), zupełnie inaczej przeżywam Eucharystię, niż kiedyś. Co jednak nie znaczy, że nie jestem tradycjonalistką, bo za Komunią Świętą na rękę wcale nie jestem - łatwo prowadzi to do profanacji.
OdpowiedzJoanna Katarzyna
2 lata, 4 miesiące temuJa uważam, że gorliwość Ojca Świętego Benedykta XVI o porządne sprawowanie Liturgii Eucharystycznej jest bardzo chwalebna. Byłam 4 lata w Niemczech i napatrzyłam się, do czego doprowadziło wprowadzenie przyjmowania Komunii Świętej na rękę. Do eksperymentów, które niestety z Liturgii czynią "Ohydę spustoszenia'.
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuTo nie jest skutek Komunii na rękę, ale skutek najzwyklejszego w świecie braku katechezy. Komunia do ust nie usuwa problemu, ale go tylko zasłania - ustami. Choć i to da się obejść. Pamiętam kolegę, który wyjął Komunikant z ust i obdarzył niewybrednym komentarzem. Od razu opętany? Nie. Nieodpowiednio pouczony. Pamiętam ministrantów, którzy szli "po opłatek" - ma się rozumieć "do Komunii". Jak się ludziom wytłumaczy, to potem jest obojętnie, w jakiej postawie będzie ktoś Komunię przyjmował - ważne, by był to komunikatywny dla innych wyraz szacunku.
OdpowiedzJoanna Katarzyna
2 lata, 4 miesiące temuBardzo przepraszam za ten ostry zwrot z Księgi Daniela (bo osobiście jestem wielkim czcicielem Najświętszego Sakramentu i w wielu przypadkach "gorliwość o Dom Twój pożera mnie"), ale inaczej nie mogę nazwać przypadków wołających o pomstę do nieba, jak używanie do konsekracji chleba z kminkiem (Eucharystia ta była nieważna, bo nie zgadzała się materia - powinien być chleb przaśny, bo Chrystus jako Żyd sprawował Paschę a podczas Paschy można używać tylko i wyłącznie chleba niekwaszonego, przaśnego, wszystkie chleby kwaszone się pali, wraz z Paschą świętowano wtedy też Święto Przaśników), odprawianie Mszy Świętej przez księdza w podkoszulce, aby być "bardziej cool", czy haniebny postępek pewnej pani w pewnym klasztorze, która przyjmując Eucharystię na rękę, zostawiła Cząstkę dla swego psa, którego bardzo kochała (św. Tomasz z Akwinu pisał w Pieśni Eucharystyznej "lauda Sion Salvatorem": "non datentur canibus" (aby nie było dawane psom).
OdpowiedzJoanna Katarzyna
2 lata, 4 miesiące temuTo są przypadki autentyczne, ja nie chcę nikogo gorszyć, wprost przeciwnie, chcę uzmysłowić, do jakich nadużyć dochodzi. Jestem za oddawaniem Chrystusowi pełnej czci, wypływającej nie ze strachu przed Nim, a z miłości do Tego, który nas pierwszy umiłował. Szanuję, bo kocham, bo Go uwielbiam i nie chcę, aby Go profanowano. Dosyć Go sprofanowano podczas ukrzyżowania, bito Go, szydzono z Niego, naigrawano się. Chrystus dla chrześcijanina powinien być Bogiem godnym najwyższego szacunku. Ja dlatego zrezygnowałam z wejścia na Drogę Neokatechumenalną, nie odpowiada mi stanie podczas Przeistoczenia, istoty Eucharystii, przyjmowanie Chrystusa w postawie stojącej, adorowanie Chrystusa na ręce, wreszcie przyjmowanie Go pod postacią pieczonych Chlebków, które trzeba gryźć. Dla mnie Chrystus jest moim najlepszym Przyjacielem i mam poważne opory przed gryzieniem. Nie jestem jakąś dewotką, sprawę traktuję bardzo poważnie, to raczej kwestia wrażliwości.
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temuTo może w ogóle nie przyjmuj Komunii. Przecież w ustach to dopiero początek spożywania... A jednak Pan zechciał ukryć się pod postacią chleba - i wtedy chleb gryziono.
OdpowiedzSoplica
2 lata, 4 miesiące temupe - czy tylko tak mówisz, czy jeszcze gorzej - tak myślisz? Chyba mylisz odprawę warty żołnierskiej z Mszą świętą! Tę pierwszą można wykonać gdzie chcesz i jak chcesz - patrz wojska indyjskie, szkockie, polskie. Msza święta ma zupełnie inny wymiar. I ważne jest jak, gdzie, w jaki sposób i w którym momencie!!! Może w Twoim wyznaniu jest obojętne jak, co i w jaki sposób. Ja czytając Ewangelię nigdzie nie znalazłem słów Jezusa: rób jak ci wygodniej, wierz jak ci najlepiej i nie przywiązuj wagi do drobiazgów.
Odpowiedzpe
2 lata, 4 miesiące temu
Soplico, czy nie zauważasz, że pewne przejawy pobożności są zdecydowanie za granicą przesady i tchną już dziwactwem?
Dlaczego od razu wyciągasz wnioski, które sformułowałeś w ostatnim zdaniu swojej wypowiedzi? Jestem za przywiązywaniem wagi do drobiazgów, ale w pewnym momencie dokładność może się zamienić w faryzeizm - i jak się okaże, również w pobożności sprawdzi się rzymska zasada "summum ius summa iniuria".
Pozdrawiam Cię niedzielnie!

