Papieski ceremoniarz o „reformie reformy liturgicznej”

RV / maz, 2010-03-14

Papieski ceremoniarz o „reformie reformy liturgicznej” Fot. Piotr Tumidajski - fotoKAI

Do stylu obecnego Papieża bardziej należy proponowanie niż narzucanie czegokolwiek. Jednakże, jeśli Ojciec Święty coś proponuje, to nie jest to jedynie przejaw osobistych preferencji, lecz wskazywanie kierunku całemu Kościołowi – powiedział papieski ceremoniarz

Ks. Guido Marini odniósł się w ten sposób do pewnych innowacji w liturgii papieskiej, jak ustawienie wielkiego krucyfiksu pośrodku ołtarza, udzielanie komunii na klęcząco i do ust, a także sprawowanie Eucharystii tyłem do ludzi w zabytkowych kościołach i kaplicach.

Tzw. reforma reformy liturgicznej to główny temat wywiadu, jakiego mistrz papieskich ceremonii udzielił amerykańskiemu tygodnikowi "The National Catholic Reporter". We wstępie do wywiadu jego autor John Allen wyjaśnia, że od papieża o jasnej i raczej tradycjonalistycznej wizji liturgii spodziewano się radykalnych reform w tej dziedzinie. Te oczekiwania jednak się nie spełniły. Zdaniem papieskiego ceremoniarza gwałtowne reformy nie są dzisiaj po prostu możliwe, ze względu na czasy i realia, w jakich żyjemy. Papież obiera zatem drogę przykładu, licząc, że to co proponuje zostanie rozważone i przyjęte, przeniknie do mentalności Kościoła, będzie kształtowało jego atmosferę. Niewykluczone, że to co dziś jest propozycją, z czasem stanie się normą dyscyplinarną – dodaje ks. prałat Guido Marini. – Najpierw jednak trzeba zmienić klimat i kulturę, a dopiero potem legislację, choć i ta odgrywa swoją rolę w kształtowaniu kultury - zaznaczył.

Zapytany o znaczenie pojęcia „reforma reformy” papieski liturgista przypomniał, że ma on już długą tradycję i było używane również przez kard. Josepha Ratzingera. W wypadku liturgii nie chodzi jednak o wycofywanie się z soborowych reform, lecz o ich dalszą, lepszą realizację.

Odnosząc się z kolei do motu proprio "Summorum Pontificum", którym Benedykt XVI przywrócił możliwość swobodnego sprawowania tak zwanej Mszy trydenckiej, ks. Marini przypomniał, że posoborowa i przedsoborowa forma liturgii mogą się nawzajem ubogacać. "I dlatego tak ważne jest, aby ich bezkonfliktowe współistnienie weszło do codziennego życia Kościoła" – podkreślił mistrz papieskich ceremonii liturgicznych w wywiadzie dla amerykańskiego tygodnika.

Komentarze (17)

M.

1 rok, 11 miesięcy temu

Zamieszczone zdjecie jest jak rozumiem kontrastem - negacja tresci artykulu. To wlasnie nasz papiez - Benedykt XVI powrocil do zwyczajnej formy udzielania Komunii sw. - do ust i na kleczaco.

Odpowiedz

pe

1 rok, 11 miesięcy temu

Do formy, która się rozpowszechniła dopiero po XIII wieku - to tak dla uściślenia.

Odpowiedz

słoneczko

1 rok, 11 miesięcy temu

ja jestem za.

Odpowiedz

Dumny katolik

1 rok, 11 miesięcy temu

Vivat Benedictus Magnus!
Polska czeka na pelen powrot Czcigodnej Mszy Trydenckiej!

Odpowiedz

zwykły katolik

1 rok, 11 miesięcy temu

Dlaczego tylko Msza Trydencka ma być czcigodną. Każda Msza Św.to niezwykłe cudowne WYDARZENIE. Nie znam łaciny, Pan nie obdarzył mnie również większą wrażliwością muzyczną dlatego też najchętniej uczestniczę w Mszy Św. recytowanej. Czy to mniej czcigodna forma liturgii?

Odpowiedz

Dumny katolik

1 rok, 11 miesięcy temu

Po pierwsze Msze trydenckie bywają również recytowane. Po drugie jezyk nie jest bariera, gdyż dostępność mszalików jest powszechna. Po trzecie, owszem uważam iz Ryt trydencki (wszechczasow) w swojej wymowie jest bardziej czcigodny niż Novus Ordo. Sedno rzeczy tkwi jednak w teologicznych aspektach Mszy trydenckiej.

Pozdrawiam

Odpowiedz

pe

1 rok, 11 miesięcy temu

Ryt trydencki nie jest żadnym rytem wszechczasów - może tylko ktoś tak nazwał, może nawet ktoś czcigodny, ale to niczego nie zmienia. Proszę sobie popatrzyć do historii liturgii i przekonać się, że przez całe pierwsze tysiąclecie udzielano Komunii na stojąco i pod dwiema Postaciami. Że przez pierwsze pięć-sześć wieków nie było szat typowo liturgicznych, a odprawiano liturgię w uroczystych strojach świeckich. Że przyklęknięcia podczas konsekracji to dopiero wiek XIII - a podobnie jak baldachimy, trony i ukłony, weszły do liturgii z życia dworskiego (z gestów wówczas codziennych i zrozumiałych - a to celem przeciwdziałania herezjom i aby podkreślić realną obecność Chrystusa w Eucharystii. Co jeszcze wyliczyć? Owszem, organiczny rozwój - ale i czytelność, naturalność, zrozumiałość gestów w danej epoce. Forsowanie tego dziś jest anachronizmem.

Odpowiedz

wojtek

1 rok, 11 miesięcy temu

Moim zdaniem powinieneś pisać swoje komentarze po łacinie. To język, który przecież doskonale znasz no i w ogóle jest powszechnie znany.

Odpowiedz

Dumny katolik

1 rok, 11 miesięcy temu

Łacina jest oficjalnym językiem Kościoła, do którego jak mniemam należysz.
Owszem znam łacinę, jednakże nie widzę związku miedzy zamieszczaniem komentarzy po łacinie a sprawowaniem Najświętszej ofiary w tym uświęconym języku i rycie.

Pozdrawiam

Odpowiedz

pe

1 rok, 11 miesięcy temu

Dołączam się do postulatu Wojtka. I śmiem twierdzić, że łaciny nie znasz na tyle, by w niej pisać, a rozumiesz tyle, co Ci się utarło w pamięci z odpowiedzi liturgicznych. Zademonstruj coś? Może odmień filius albo exercitus. W końcu to język Kościoła, do którego należysz - lingua Ecclesiae tuae!

Odpowiedz

pe

1 rok, 11 miesięcy temu

Proszę się wypowiadać w swoim imieniu. Ja bynajmniej nie czekam :)

Odpowiedz

pe

1 rok, 11 miesięcy temu

I jeszcze jedno! A co z kanonem 20 soboru nicejskiego? Tam jest wyraźnie powiedziane, że w niedziele i w dni Pięćdziesiątnicy należy się modlić tylko na stojąco i nie należy klękać. No?

Odpowiedz

maślak

1 rok, 11 miesięcy temu

masło maślane

Odpowiedz

Piotr

1 rok, 11 miesięcy temu

Skoro w wywiadzie jest mowa o tym, iż Papież proponuje całemu Kościołowi aby udzielać Komunii świętej na klęcząco i do ust, to dlaczego zamieszczono zdjęcie Komunii na rękę, która jest zalegalizowanym nadużyciem, tylko na zasadzie indultu, a nie normy!

Odpowiedz

ks.Rafał, ua

1 rok, 11 miesięcy temu

Tak dla Benedykta XVI!

Odpowiedz

pe

1 rok, 11 miesięcy temu

Za bardzo nie rozumiem? Co za "tak"? To ma być jakieś głosowanie? A jak ktoś powie "nie", to jest gorszym katolikiem?

Odpowiedz

Jacek

1 rok, 2 miesiące temu

Przyjacielu zobacz na stronę www.prorocykatolik.pl,a przekonasz się dlaczego nie można na rękę przyjmować Pana Jezusa. Pozdrawiam

Odpowiedz

Reklama

wiara
Powrót na górę strony