Cejrowski o cudzie w Guadalupe

maz, 2009-08-06

Znany podróżnik Wojciech Cejrowski opowiada o cudzie w Guadalupe







Komentarze (20)

sergio

2 lata, 9 miesięcy temu

Super :))
Wielkie dzięki Wojciechowi i chwała Matce Najświętszej!

Odpowiedz

Guadelupe

2 lata, 9 miesięcy temu

Niesamowite jest objawienie Matki Bożej w Guadelupe! Polecam książkę Paula Badee właśnie o objawieniach Matki Boskiej świętemu Juanowi Diego!

Odpowiedz

gal

2 lata, 9 miesięcy temu

bardzo ciekawe musze przyznac. cejrowski opowiada bardzo inteligentnie, ale jednak przemawia jezykiem prostym, dlatego uwazam ze w jego wydaniu historia cudu w Guadelupe jest jeszcze bardziej zachecajaca.

Odpowiedz

ewa

2 lata, 9 miesięcy temu

w zrenicach był-jest podobno obraz pokazujacy biskupa (nie Jana Diego), czyli sytuacje, ktorą widzi 'namalowanymi' oczami MATKA BOŻA.

Odpowiedz

klaudia

2 lata, 9 miesięcy temu

Wojciech fenomenalnie opowiada! Bravo!! mój uścisk dłoni..
P.S
zadziwiające jest to że prawie zawsze Matka Najświętsza ukazuje się tym biednym, niewykształconym (prostakom) dzieciom...

Odpowiedz

katolka Liwna

2 lata, 9 miesięcy temu

Bardzo lubię katola Cejrowskiego.

Odpowiedz

keryx

2 lata, 9 miesięcy temu

Cejrowski fajnie opowiada, lecz sporo upraszcza lub przeinacza. Najlepiej poczytać książki P.Badee i Wincentego Łaszewskiego (ostatnio wyszła "Tajemnica Guadalupe") oraz wiadomości internetowe. Autoportret Maryi z Guadalupe w Meksyku kryje wiele ciekawostek, których nauka nie potrafi w realny sposób wyjaśnić. A cuda związane z Wizerunkiem trwają do dziś.

Odpowiedz

Anni

2 lata, 9 miesięcy temu

Sama nie wiem: śmiać się, czy łkać. Cynik Cejrowski, bez zmrużenia oka prezentuje ludowe baśnie, jako dowiedzioną naukowo prawdę, a Katolicka Agencja Informacyjna to podaje dalej. Bo, że WC nadaje przez TVP, to mnie nawet nie dziwi.

Ja zaś odsyłam do dostępnego internetowo artykułu Marcina Żurka z TP Nr 31 (2769), 4 sierpnia 2002. Tam trochę spokojniej i obiektywniej, o samym "cudzie" i społeczno-politycznych uwarunkowaniach jego trwania.

Odpowiedz

TeresaZ

2 lata, 9 miesięcy temu

Znowu ich widzę. Brakuje mi Was bardzo.

Odpowiedz

Malgorzata Czachor

2 lata, 9 miesięcy temu

Wojciech Cejrowski to wspaniały Człowiek !

Odpowiedz

birba

2 lata, 9 miesięcy temu

Jakie to smutne, ze mamy takich ambasadorów Maryi...

Odpowiedz

M

2 lata, 8 miesięcy temu

niesamowita historia!!!
szkoda tylko, że pan Cejrowski uważa, że na objawienia Maryja wybiera sobie prostaczków( czytaj: głupków wioskowych) no ale nie czepiajmy się szczegółów:)
a wracając do sedna niesamowite niesamowite niesamowite!!! x 100 tysięcy!!

Odpowiedz

kropka571

2 lata, 8 miesięcy temu

Trafiłam na te stronę w ciężkim momencie życia. Ciekawe dlaczego?

Odpowiedz

Piotr

2 lata, 8 miesięcy temu

Po bardziej wyważoną opinię o tym, co się stało w 1531 roku w Meksyku, zapraszam na swoją stronę o objawieniu Maryi z Guadalupe.
http://www.guadalupe.opoka.org.pl

Odpowiedz

Ewa

2 lata, 8 miesięcy temu

Moze jezyk Cejrowskiego jest troche prostacki i On sam upraszcza ale Cud zaistnial. Cudem dzisiaj jest to co sie dzieje 12 grudnia kazdego roku w Guadalupe. Przyjedzcie zobaczcie i przezyjcie a uwierzycie. Fenomen powstania obrazu i cala opowiesc o Juanie Diego w czasach gdy na ziemiach meksykanskich wprowadzano chrzescijanstwo metoda inkwizycji dowodzi dzisiaj jak silna jest wiara w Maryje. I to jest cud nad cuda.

Odpowiedz

Owczesni tubylcy

2 lata, 8 miesięcy temu

wierzyli w Boga, ale dla nich byl On odlegly, daleko... gdzies tam..
Objawienie: Matka Boska w stanie blogoslawionym, On jest tak blisko, jak blisko tylko moze byc! Oto cala tresc tego cudu! Proste?

Odpowiedz

gorol

2 lata, 7 miesięcy temu

A kiedyż Cejrowski wyjedzie do Amazonii i uwolni Polskę od swojej osoby. Chyba już na bilet zarobił!?

Odpowiedz

GEORG

2 lata, 7 miesięcy temu

PANU cejrowskiemu już dziękujemy i zapraszamy do Amazonii.

Odpowiedz

Małgorzata

2 lata, 7 miesięcy temu

Niech będzie Bóg uwielbiony!Panie Wojtku śliczne dzięki za dawanie świadectwa. Łaska Boża i Pokój niech będą z Tobą!

Odpowiedz

Pitt

2 lata, 5 miesięcy temu

To piękna, pouczająca i napawająca wiarą i nadzieją historia. Miłosierny, wszechmocny i mądry Bóg prosi lokalnego władcę swojego kościoła (nie osobiście lecz przez prostego posłańca) o budowę swojej świątyni dla biednych i uciśnionych Indian w której będą oni mogli oddawać Mu cześć. Wcześniej gdy są wyżynani w pień przez ten właśnie (swój) kościół nie interweniuje. Świątynia jest budowana przez i kosztem biednych ludzi. Przy okazji przekazania wiadomości prosty posłaniec otrzymuje swój własny kult. Chwalmy Pana.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony