Kiko Argüello: To Duch Święty odnawia Kościół

mc, st / maz., 2009-04-07

strona 1 z 3

Kiko Argüello: To Duch Święty odnawia Kościół Kiko Argüello, fot. Marcin Mazur - fotoKAI

Wobec sekularyzacji musimy powrócić do modelu apostolskiego, który nie wychodzi od wielkich świątyń, lecz od żywej wspólnoty, która daje znaki miłości i jedności. Tylko przez tę miłość można rozpoznać Chrystusa – powiedział Kiko Argüello w wywiadzie dla KAI.

KAI: Był Pan gościem 347. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski, podczas którego przedstawiał Pan polskim Biskupom główne założenia Drogi Neokatechumenalnej. Jakie są Pana odczucia po tym spotkaniu?

KIKO: Mam wspaniałe wrażenia ze spotkania z Episkopatem Polski. Zaprosił mnie jego Przewodniczący, Arcybiskup Michalik, którego dobrze znam ze współpracy w Papieskiej Radzie ds. Świeckich, gdzie jestem konsultorem. Biskupi słuchali mnie bardzo uważnie. Jestem bardzo zadowolony, ponieważ myślę, że Polska stanowi wielką szansę dla przyszłej nowej ewangelizacji całej Europy, a zwłaszcza krajów postkomunistycznych.

Także w Polsce dostrzegamy zjawisko sekularyzacji. Jakie są jej przyczyny w Europie?

To jest bardzo szerokie pytanie. Trzeba by było wspomnieć o dwóch wojnach światowych, które doprowadziły do głębokiego nihilizmu, o wpływie masonerii, o ruchach społecznych i ideologiach takich jak socjalizm, czy komunizm. Duże znaczenie miały też przemiany demograficzne i migracje wewnętrzne ze wsi do miast. To ostatnie zjawisko doprowadziło do upadku pewnego typu religijności naturalnej. Wcześniej człowiek miał głębszy związek z przyrodą. Natomiast obecnie, w wielkich miastach, wszystko w jego życiu ma odniesienie do sfery ekonomicznej.

Trzeba także podkreślić, że znaczenie tych procesów nie jest tylko i wyłącznie negatywne. Spowodowały one to, że Kościół stał się bardziej tym, czym być powinien.

Odpowiedzią na postępujący proces sekularyzacji był Sobór Watykański II i jego konstytucja o Kościele „Lumen Gentium”, natchniona przez Ducha Świętego. Niegdyś Kościół istniał w świecie, gdzie wiara wydawała się czymś naturalnym. Teraz, w sytuacji sekularyzacji, jawi się on jako światłość świata, światło które powinno przenikać całą rzeczywistość. Jest konieczne, żeby Kościół był światłem, sakramentem zbawienia, jak mówi Sobór. Stanie się tak, gdy chrześcijanie będą spełniać polecenie Chrystusa: „Miłujcie się tak, jak Ja was umiłowałem”. Chrystus dla naszego zbawienia umiłował nas w wymiarze Krzyża. Aby być zdolnymi do kochania nieprzyjaciół, tak jak On to uczynił, nasza wiara musi wzrastać, musi dojrzewać (stawać się dorosłą). Dlatego jest konieczna inicjacja chrześcijańska.

Komentarze (233)

MICHEL

2 lata, 10 miesięcy temu

Mam nadzieję, że jestem pierwszy. Brawo KIKO! Trzymać kurs. MICHEL

Odpowiedz

tata

2 lata, 8 miesięcy temu

bravo

Odpowiedz

ikogargilo

1 rok, 7 miesięcy temu

Tak wielu już było nawiedzonych ,proroków ,etc,aż trudno znależc prawdę w tym bełkocie

Odpowiedz

marek z panamy

6 miesięcy, 3 tygodnie temu

ja tez nie wiezylem asz zachorowalem na bialaczke w roku 1995 i zaczolem droge nawrocenia bardzo glemboko - i dzisiaj 14 lat po chemi i innych curacji jestem zdrowy dzieki LASCE BOZEJ otrzymalem ducha swietego - pierwsza wspolnota neokatechumenalna santa maria la antigua en panama. bozego blogoslawienstwa.

Odpowiedz

ODWAGI! :)

2 lata, 10 miesięcy temu

Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał!

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

A wierzysz czy tylko tak mówisz?

Odpowiedz

roman

2 lata, 10 miesięcy temu

Jestem poruszony tym świadectwem. Bogu dzięki za Kiko i za Neokatechumenat.

Odpowiedz

Bogdan

2 lata, 10 miesięcy temu

Bogu dzięki za 26 lat z katechumenatem w Kościele, za rodziny wielodzietne, powołania kapłańskie i zakonne, rodziny w misji i wiele wiele cudów życia.

Odpowiedz

obserwator

2 lata, 9 miesięcy temu

Droga Neokatechumenalna jest ogromnym darem dla całego Kościoła, rzeczywiście przyprowadza ludzi - bliskich i oddalonych - do Chrystusa, ratując życie, nadając mu nowy i prawdziwy sens w Jezusie Chrystusie! Nie bójmy się na nią otwierać! Otwórzmy drzwi Chrystusowi i Duchowi Świętemu!

Odpowiedz

Szulamitka

2 lata, 9 miesięcy temu

Ja też jestem wzruszona, piękne słowo i dziękuję Bogu za to że doświadczyłam, że to co Kiko mówi o Drodze jest prawdą. Przede wszystkim posłuszeństwo Kościołowi i nadzieja na wszystkie fakty życia w Jezusie Chrystusie.

Odpowiedz

Kazimierz

2 lata, 5 miesięcy temu

"Ja też jestem wzruszona, piękne słowo i dziękuję Bogu za to że doświadczyłam, że to co Kiko mówi o Drodze jest prawdą".

Przecież to bagno. Prawdą jest Pan nasz Jezus Chrystus, a nie wymysły jakiegoś człowieka.

Odpowiedz

życzliwy

2 lata, 9 miesięcy temu

To nieprawda, że Ojciec Św. Jan Paweł II posłał 700 świeckich misjonarzy. Nie ma żadnego dokumentu na to oprócz ogólnego spotkania przed bazyliką św. Piotra w Watykanie. Było tam wiele ludzi, między innymi z tzw. neokatechumenatu. Błogosławił jak zwykle ich wszystkich. Podobnie jak protestantów z różnych sekt w 2002 r. w Łagiewnikach. Ponadto Jan Paweł II nigdy nie nazwał tego ruchu apostolskim, bo nim nie jest. Nie jest on od Ducha Św. lecz myślę , że od innego ducha.

Odpowiedz

bardzo życzliwy

2 lata, 9 miesięcy temu

"Nie jest on od Ducha Św. lecz myślę , że od innego ducha."
myślec możesz o wszystkim,ale stawiając tezę potwierdź ją argumentami,bo jeśli rzeczywiście DN jest od Ducha Św.to krytykujesz Ducha Św.a jeśli tak czynisz,to nie jesteś przyjacielem Boga..zastanów się

Odpowiedz

wyjaśnienie

2 lata, 9 miesięcy temu

neokatechumenat jest z pewnością z dopustu Bożego, czyli z dopustu Ducha Świętego, tak jak wszystkie ruchy odśrodkowe w Kościele. Jan Paweł II uznawał katechezy oparte na Tradycji Świętej i Piśmie Świętym jednocześnie. Natomiast neokatechumenat opiera wyłącznie na Piśmie Świętym. Więc był i jest w sprzeczności z nauką Kościoła. Nawet Benedykt XVI nie uznał go apostolskim. Neokatechumenat to pewna nauka, która w jakiś tam sposób pomaga zrozumieć intelektualnie nauczanie Kościoła.

Odpowiedz

teolog

2 lata, 9 miesięcy temu

skąd wniosek iż neokatechumenat czerpie tylko i wyłącznie z P.Św. zapominając o Tradycji? Jest to generalnie brak wiedzy w tej kwestii. Tak by wyjaśnić, neokatechumenat w dużej mierze korzysta zarówno z nauczania Kościoła jak z Tradycji. W końcu taki był powód by otwierać Drogę w parafiach- docierać do korzeni, a te korzenie stanowią P.Św.,Ojcowie Kościoła. Gdyby był w sprzeczności z jego nauczaniem, nie byłoby statutu(którego wartałoby przeczytać zanim wysnuje się konkretne wnioski, a następnie polecam zajrzeć do katechez mistagogicznych Ojców Kościoła).Nie wiem skąd się wzieło stwierdzenie,że Benedykt XVI nie uznał jego charyzmatu apostolskiego?Gdyby nie popierał Drogi, nie przyczyniłby się w dużej mierze do zatwierdzenia statutów, nie rozesłałby rodzin na misje, czy wspólnot w ramach misji ex gentes(odbyło się w Rzymie, pod przewodnictwem Benedykta XVI, w ramach Obchodów 50 lecia Drogi)można dostrzec, w jaki sposób droga wpływa chociażby na powołania do życia konsekrowanego.

Odpowiedz

Do "wyjaśnienie"

2 lata, 8 miesięcy temu

"nauka, która w jakiś tam sposób pomaga..." - najlepiej przyjdź na katechezy, a dowiesz się z pierwszej ręki w "jaki tam sposób". Pozdrawiam: Magister

Odpowiedz

ewadd2

2 lata, 7 miesięcy temu

Czy u Was na katechazach jest możliwy dialog w trakcie ich trwania albo chociaż tuż po nich????Bo maniupalacji moim umysłem bez możliwości dialogu już próbowano a ja chciałabym żeby mi ktoś wytłumaczył to czego nie rozumiem np dlaczego mój mąż jest przez prezbitera przedstawiony jako osoba samotna????

Odpowiedz

Dla "życzliwego"

2 lata, 8 miesięcy temu

Jesteś podobno "życzliwy", ale pozostaje pytanie: "Dla kogo?" Komu chcecie służyć zapytał Jozue, a lud odpowiedział, że Bogu Jahwe. Natomiast twoja rzekoma życzliwość jest podejrzana. Obrażasz ludzi Kościoła, bo podważasz autorytet Stolicy Apostolskiej. Pozdrawiam: Magister

Odpowiedz

troskliwy

2 lata, 9 miesięcy temu

Moim zdaniem rola świeckich jest w Kościele ważna ale najważniejsze jest to aby Księza i osoby powołane do szczególnej Misji w Kościele żyli Chrystusem a świeccy niech świadczą o Nim w swoim środowisku a nie przejmują rolę czasem Prezbitera. Droga Neokatechumenalna bardzo tkwi w Starym Testamencie a wiedzcie o tym że Jezus Nas odkupił i sprawujmy Eucharystię wspólnie a nie zamykajcie się gdzieś i "nie" siedzcie w własnym sosie.....

Odpowiedz

Nikodem

2 lata, 9 miesięcy temu

Wolność słowa nie oznacza samowoli słownej. Szkoda, że redakcja dopuszcza takie plugawe komentarze jak niektóre powyżej. Myślę,że dopuszczanie takich wypowiedzi ubliża papieżom JPII i BXVI, ponieważ pierwszy z nich zatwierdził Statut Drogi Neokatechumenalnej na 5 lat w 2002r, a drugi zatwierdził definitywnie w 2008 r. Zainteresowanych odsyłam do tych tekstów. To jest jedyna rzeczywistość Kościoła naprawdę posłuszna papieżowi, biskupom, proboszczowi. Błędy pojawiają się tylko tam, gdzie księża, a zwł.proboszczowie nie biorą odpowiedzialności za wspólnoty, nie chcą być prezbiterami wspólnot. Przypomina to trochę sytuację rodziny, gdzie ojciec rozwodzi się z matką i uchyla od odpowiedzialności za wychowanie dzieci. One wtedy "karłowacieją".

Odpowiedz

do pana teologa

2 lata, 9 miesięcy temu

Niestety Paweł VI, Jan Paweł II i Benedykt XVI nie poparli tej "drogi" żadnym dekretem, a tylko to ma moc w Kościele. Życie konsekrowane dotyczy zakonów (w tym świeckich). Sakrament małżeństwa konsekruje, skazywanie swoich dzieci na biedę i tułaczkę(robią ci tzw. posłani na misje z neo). To przeciwne nauce Kościoła odnośnie rodziny. Członkowie tego ruchu przeważnie po kilkadziesiąt lat żyli z dala od Kościoła. "Nawrócenie" zaczęło się od stopniowanych nauk (jak np jehowitów). To poruszenie wyłącznie sfery intelektualnej, która ma się nijak do ducha ludzkiego. Prawdziwe nawrócenie idzie przez Spowiedź świętą, a nie po "dowiedzeniu" się że jest Bóg i dojściu rozumowemu ze mi się opłaca do niego przyjść i to ja decyduję.

Odpowiedz

Kasia

2 lata, 8 miesięcy temu

Hmm... wielokrotnie powołujesz się (mógłbyś się jakoś podpisywać) do poruszania przez Drogę jedynie "sfery intelektualnej" ale mam wrażenie, że zupełnie nie wiesz o czym mówisz. Patrząc na początkowy okres (do I skrutinium) formacji to nacisk kładziony jest na doświadczanie i przeżywania rzeczywistości Bożej a nie intelektualizm. Warto byłoby najpierw poprzyglądać się działalności tych wspólnot a nie gadać co ślina na klawiaturę przyniesie.

ps. nie jestem fanem DN, co nie znaczy, że nie widzę jej dobrych stron jak i pewnych braków. Ale tak jest w każdej wspólnocie/ruchu

Odpowiedz

Dla "do pana teologa

2 lata, 8 miesięcy temu

Zapraszam na Liturie Pokutne, gdzie sprawuje się Sakrament Pokuty zgodnie z rytuałem tegoż sakramentu. Oczywiście w trakcie katechez początkowych, bo tam może przyjść każdy. Ale już nie do konkretnej wspólnoty, która idzie drogą. Nikt rozsądny nie wskakuje do InterCity, kiedy ten jest w trasie. Pozdrawiam: Magister.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Masz rację. Jan Paweł II zatwierdził, zgadza się, ale jako chory poważnie człowiek.to co powiedział Kiko to ja słyszałem setki razy na lekcjach religii a nie pochodzę z żadnych slamsów.Dzisiejszy neokatechumenat to jest b wygodny. Zapraszają ludzi którzy " chodzą do kościoła" a przecie założenia neo były w ogóle inne.Przeczytałem możliwe dokumenty i opinie neo , byłem w neo , system typowo sekciarski, katechiści rządzą , niespełnieni i zakompleksieni ludzie, najczęściej dawniej zagubiona wioska, dialogu z nimi zero. Relacja od góry do dołu.Emocja i oprawa tak a dlaczego nie pójdą do zupełnie oddalonych , np; tak jak apostołują świadkowe Jehowy, oni się nie wstydzą pójść z Biblią do domów i szukać zagubionych owieczek.Najłatwiej to przyjechać, ulotki im plakaty, wystąpić na mszy i czekać czy ludzie przyjdą.

Odpowiedz

Dla ryby

2 lata, 7 miesięcy temu

Jesteś jakąś drobną krytykancką płotką. Mówisz jak ideolog propagandy. Troszeczkę w tym prawdy, a reszta to złośliwe krytykanctwo, bo jakbyś znał tę rzeczywistość to byś wiedział, ze przychodzi taki etap na Drodze, że bracia i siostry idą po dwóch, czy po dwie od drzwi do drzwi i głoszą Ewangelię. Podobnie kandydaci do prezbiteriatu idą po dwóch i głoszą Dobrą Nowinę proboszczom. oni też potrzebują wzmocnienia swej wiary.

Odpowiedz

na drodze

2 lata, 6 miesięcy temu

to chyba byłeś bardzo krótko na drodze, bo wspólnoty w pewnym etapie chodza po ulicach, odwiedzaja mieszkania i głosza dobrą nowinę (adgentes) więc nie mąć ludziom w głowie.
pozdrawiam

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Byłem kilka razy tylko gościem i głosiłem Słowo Boże. Przeczytałem wszystkie dostępne materiały do neo, i te polskie i włoskie, wszystkie i katechezy, pieśni neokatech... Z Panem Bogiem człowieku! Kultury trochę proszę, bo wiara to też kultura, rozumiesz?

Odpowiedz

bardzo troskliwy

2 lata, 9 miesięcy temu

Moim zdaniem i świeccy i księża mają tę samą rolę w Kościele, a mianowicie "słuchać Słowa Bożego i się nawracać". Niestety w Polsce panuje klerykalizm, czyli przekonanie, że Kościół to księża. Kościół to my wszyscy, różne są w nim członki i te wstydliwe i te zewnętrzne.

Ewangelizacja na ulicach praktykowana w Neokatechumenacie nie świadczy o "zamykanie we własnym sosie". Zresztą podobne praktyki są w innych ruchach odnowy Kościoła.

Pozdrawiam,

Odpowiedz

Marynarz

2 lata, 8 miesięcy temu

Jakże wam zazdroszczę, że macie wspólnotę w jednym miejscu. ja wszedłem do wspólnoty, a le z racji zawodu muszę stale zmieniać miejsce, porty. I tam gdzie jestem pytam o wspólnotę. Ludzie są fantastyczni, ale stale jakby nowi. Tu na naszej łajbie często puszczam śpiewy Kiko i łatwiej się żyje, łatwiej dotrwać do kolejnego portu. A jak trawi się ktoś z załogi, kto też gdzieś tam należał, to już język sam miele i żyje się łatwiej.

Odpowiedz

Dla "troskliwego"

2 lata, 8 miesięcy temu

Jak już tak się troszczysz, to wiedz, że Jan Paweł II nazwał Żydów starszymi braćmi w wierze. A swoją drogą, cały Stary Testament zapowiada Nowy i bez znajomości Starego nie możemy do końca zrozumieć Nowego. Odsyłam do Konstytucji o Objawieniu Bożym Soboru Watykańskiego II. Pozdrawiam: Magister.

Odpowiedz

michał witkowski

2 lata, 9 miesięcy temu

ten wywiad jest jak przemowa w dniu zesłałania Ducha ŚWIĘTEGO PODCZAS PIĘĆDZIESIĄTNICY

Odpowiedz

Monika

2 lata, 9 miesięcy temu

Z własnych doświadczeń, po początkowym entuzjazmie doszłam jednak do wniosku, że Neokatechumentat ma wiele cech sekty i przez to zmarnował wielu ludziom życie. Mogę poprzeć to twierdzenie wieloma dowodami. Są w neo ludzie i myślę, że nalaży też do nich Kiko, którzy mają w tym wszystkim swój interes i mało ich obchodzi los "szaraczków"

Odpowiedz

Janusz

2 lata, 8 miesięcy temu

Mam podobne odczucia. Chociaż gdyby nie NEO w tamtym czasie, to być może nie byłoby mojej córki(ze strachu przed niepewną przyszłością). Ale faktem jest, że katechiści wjeżdżają ludziom na psychę, nie zastanawiając się, co potem z nimi może się dziać.

Odpowiedz

Dla Moniki

2 lata, 8 miesięcy temu

Jakie ma pani doświadczenie odnośnie sekt, czy zaliczyła pani ich kilka, aby wyrobić sobie obiektywny osąd. Myślę, że łatwo rzucać kalumnie, ale trudniej podać rzeczywiste przyczyny odejścia. Jak nie umiemy pływać, to mówimy, że woda jest za mokra. Jeśli komuś nie podoba się Kościół Katolicki, to pisze, że spożywa się tam jakiegoś Chrystosa, albo że to są ateiści. TAk uważano w Imperium Rzymskim. Poznajmy Prawdę, a ona wyzwoli. Pozdrawiam: Magister.

Odpowiedz

Popieram

2 lata, 9 miesięcy temu

Brawo Kiko!!! a Wy neonki nie burzcie się tak bardzo na te komentarze, wiecie dobrze, że prześladowania być muszą. Pozdrawiam

Odpowiedz

dla pana nikodema

2 lata, 9 miesięcy temu

domyślam się że ta aluzja o wolności słowa to pod moim adresem. Niech pan wskaże konkretny dokument Jana Pawła II w tej sprawie. Konkretnie, data, nazwa, proszę wskazać nawet w internecie. Pisma z drugiej ręki są nieważne. Żaden rzecznik, żaden kardynał. Dopokąd żył śp.kard. Wyszyński w Kościele w Polsce nie było tych ruchów odśrodkowych(sekt: np. tzw.odnowa w Duchu Św.,neokatehumenat). Bo biskupi bali się tego świętego Kardynała, który potępiał sekciarskie "wspólnoty" i byli mu posłuszni. Po jego odejściu od razu zalęgły się w Kościele neoruchy ze zdziczałego i bezbożnego zachodu. Do Boga przychodzi się z grzechem, a nie z wiedzą o Nim.

Odpowiedz

Nikodem

2 lata, 9 miesięcy temu

Warto się podpisać, abym wiedział,komu odpisuję. Otóż kard. Wyszyński zmarł w 1981r, a pierwsze wspólnoty neokatechumenalne powstały w Polsce w 1975r. w Lublinie i w Łodzi, a więc 6 lat wcześniej. I mój drogi oponencie nie sil się, bo twój wysiłek nie zakrzyczy prawdy.

Odpowiedz

Dla pana nikodema

2 lata, 9 miesięcy temu

Po co zakrzykiwać. Prawda jet taka że odstępstwo lokowało się nawet w Watykanie od "zawsze". Wiem jedno : kard. Wyszyński tego nie popierał, po co było walczyć z chorymi członkami Kościoła. Jeden plus neo to: pomagają fizycznie w kościołach i to u nich cenię. Ludzie tam są różni, ale cel ostateczny ruchu niejasny. Nikt święty za nim nie stoi ani dekret papieski. To wystarczy by mieć swoje odmienne zdanie.

Odpowiedz

anna

2 lata, 9 miesięcy temu

W "Droga Neokatechumenalna. Statut" wyd. w 2002r. "ad experimentum" od srt. 155 , rozdział "Załączniki" znajdują się
listy Jana Pawła II do Biskupów:
-List"Ogniqualvolta" do Biskupa Paula Josefa Cordesa
-List "E per me motivo..." do Biskupów Europy zebranych na konwiencji w Wiedniu
-List do Kard. Jamesa Francis Stafforda, Przewodniczącego Papieskiej Rady do Spraw Świeckich.
Znajduje się też tamże (pt. "Wezwani do szczególnego zadania misyjnego") Przemówienie do Inicjatorów Drogi Neokatechumenalnej i Katechistów wędrownych.
Istnieje wiele zdjęć i filmów ze spotkań z Papieżami, gdzie np. Ojciec Święty celebruje Eucharystię dla duchownych i świeckich neokatechumenów. Papież Benedykt XVI rozesłał rodziny z neokatechumenatu na misje AD GENTES np. 2 lata temu- i jest to również sfilmowane.
Jednak nie chodzi o walkę na argumenty. Bez Ducha Św. wszystko będzie dla nieufnych podejrzane , a dokumenty papieskie -fałszywe.

Odpowiedz

Pani Aniu

2 lata, 9 miesięcy temu

Wymienione przez panią "załączniki" nie są żadnymi dokumentami. Widzę, że wszędzie członkowie neo-kościoła tymi "załącznikami się zasłaniają. I to jeszcze bardziej demaskuje podszywkę tej sekty pod Kościół. Coś w rodzaju tzw. św. Jehowy mają papier na obronę, mają przygotowaną obronę. Pani zdaje się nie chcieć argumentów, ale jednocześnie je przytacza. No ,argumenty to jak widać na szczęście jeszcze nie dowody. Nieufnym mam prawo być, a i nie ludzie decydują kto ma Dcha Świętego a kto Go nie ma. Tylko do dogmatów nie mogę mieć nieufności. Taka jest wiara katolicka. Innej nie ma.

Odpowiedz

Do Pana , który

2 lata, 9 miesięcy temu

ukrywa swe chrzcielne imię.
Odwagi, chrześcijaninie! Papież neonom nie odmawia przynależności do Kościoła.A może są na ten temat dekrety, których nie znamy?. Pragnie Pan dowodów, a nie przyjmuje ich. Wolność.
O jakich dogmatach Pan mówi, zesłanych z nieba, jak Dekalog? NIe słyszałam o takich. Zawsze powstają z udziałem watykanistów, czyli ludzi, ale skoro tam się ,cytuję, "lokowało odstępstwo od zawsze" to i wszelkie dogmaty nie są ,wg Pana, pewne i może papieże są podejrzani,a to Oni rozpoznawali i potwierdzili ten charyzmat Drogi.I tak się dzieje, że Duch Św. natchnie kogoś charyzmatem, a Kościół go rozpoznaje i potwierdza, nie słyszał Pan ? Tak było choćby ze św. Franciszkiem .
Pan nie zna Statutu DN, ani dokumentów,nie wie bowiem nic o tej formacji, walczy z rzeczywistością sobie nieznaną, ulega uprzedzeniom. Statut jest dostępny,lepiej przeczytać i się odnieść.
Pozdrawiam,Anna

Odpowiedz

O św.Felicycie

2 lata, 9 miesięcy temu

Co powie oponent pana teologa o jej męczeńskiej śmierci(opisanej w "Acta martyrum scilitanorum',poniesionej w 203r. w Kartaginie za prześladowania chrześcijan?Złożyła Bogu życie i macierzyństwo; dziecko urodzone tuż przed egzekucją zostawiła sierotą, a wystarczyło złożyć ofiarę rzymskim bogom tylko "dla oka",żeby się uratowała i żyła dla dziecka (opis męczeństwa św.Perpetuy i Felicyty dostępny w intern.po pol.).Czy ta heroiczna postawa wzbudziłaby uznanie w naświetlonej przez Pana nauce o rodzinie? Między wiarą w dogmat ,a dogmatycznym myśleniem jest przepaść, jak między Prawem,które uczy miłości, a spętaniem Prawem. Pozdrawiam,A.

Odpowiedz

miła pani Aniu

2 lata, 9 miesięcy temu

Znam ten statut neo. Ja nie mam nic przeciwko temu ruchowi. Niestety statut nie jest zatwierdzony przez papieża. Neo (członkowie) tłumaczą ludziom, że są zgromadzeniem na wzór zakonów. A to nieprawda. Bo zakony są powołane do prowadzenia do świętości-zawsze zatwierdzone przez papieża. Wasz ruch to tylko katecheza-teologia. Teologia nie oznacza jeszcze wiary. Tylko o to mi chodzi miła pani Aniu. Neo formuje intelekt i do pewnego momentu doprowadza do poznania rozumem Boga. Ale świętość to duch nadprzyrodzony i nauka-teologia nic tu nie może. Do Boga przychodzi się z grzechem; innej możliwości nie ma. A więc Spowiedź-to daje Duch Święty. Oświadczam, że byłem odstępcą-nieświadomym. Znam z życia wiele.Bez dogmatów upada wiara miła pani.

Odpowiedz

Marek

2 lata, 9 miesięcy temu

Czyli w/g Pana wszystkie doniesienia agencyjne, materiały filmowe i słowa papieża to fałszerstwo? A zatwierdzenia statutów nie było?
>Wasz ruch to tylko katecheza-teologia.
A skąd taki pogląd?
Droga nie jest studium teologicznym. DN polega na zdobywaniu i umacnianiu wiary. Temu służą wszystkie etapy i skrutinia.

Odpowiedz

Co robić, jeśli

2 lata, 9 miesięcy temu

Papieska Rada do spraw Świeckch nie jest dla Pana dość PAPIESKA? Rada ,która zatwierdziła Statut już definitywnie! Czy wie Pan, że regularne liturgie Eucharystii, Słowa oraz Liturgie Pokutne ze Spowiedzią św. są jedną z podstaw tej formacji (nie ruchu)wiary?
Jednak pan nie zna Drogi z bliska, ja pierwsze słyszę o tym , że funkcjonujemy na wzór zakonów, chociaż zgodzę się ,że nasza "reguła" jest dość radykalna.
Serdecznie pozdrawiam i zapraszam na katechezy wstępne, po ich wysłuchniu ,jak da Bóg, dzielące nas bariery runą. Anna.
Ps.Wiara rodzi się, mówi Pismo Św.,ze słuchania,tym zaś, co jest głoszone, jest Słowo Boże.

Odpowiedz

krótko

2 lata, 9 miesięcy temu

...gdyby Chrystus na krzyżu miał dostęp do internetu i mógł pisać komentarze i przekonywać że faktycznie jest Królem i nie zasługuje na ukrzyżowanie to i tak by tego nie robił...

darujcie sobie i wy...

po owocach ich poznacie..

Odpowiedz

Gimcio

2 lata, 9 miesięcy temu

Bp Wiesław Mering z diec. włocłwawskiej, kiedy był na ingresie bpa Dziwisza w Krakowie, wtedy spotkał Kiko Arguello i powiedział do niego (świeckiego człowieka!): "Chciałbym pana pocałować w rękę - jako wyraz szacunku, ale mi nie wypada, bo jestem biskupem". Kiko odpowiedział: "Ale mnie wypada i pocałował biskupa w pierścień". Tak relacjonował swoje spotkanie z tym skromnym człowiekiem jeden z naszych biskupów. Zachęcam innych członków naszego Kościoła do pokory, prostoty i uwielbienia Boga za to dzieło Nowej Ewangelizacji.

Odpowiedz

krótko - mądrze

2 lata, 9 miesięcy temu

Dla pana Gimcio: a Judasz to nawet pocałował Twarz. I co z tego? I nic, wiadomo! Biskup niech zachowa dla siebie swoje uczucia, bo nieładnie obnosić się swoją pokorą. To musi być dopiero pycha.

Odpowiedz

ej, Panie Krótko

2 lata, 9 miesięcy temu

Prosimy od ciebie o telefon do pana Boga, przez który ci pewnie powiedział, że nie ma dostępu do internetu, i jesteś taki pokorny...nie tak jak ten biskup...A.

Odpowiedz

Gimcio

2 lata, 9 miesięcy temu

Barnaba miał odwagę przygarnąć Szwła z Tarsu, mimo że inni uczniowie się go bali. Jan Paweł II przygarnął Drogę Neokatechumenalną zatwierdzając statut tymczasowy, a Benedykt XVI przygarnął już na stałę zatwierdzając Statut for ever. Przygarnięty Szaweł stał się Apostołem Narodów, a przygarnięty charyzmat Drogi neokatechumenalnej ewangelizuje świat: seminaria Redemptoris Mater (70), rodziny w misji (700 posłanych przez JPII i BXVI w zdechrystianizowane tereny świata), tysiące wspólnot - to są ludzie wracający lub wchodzący na serio do Kościoła, pojednanie małżeństwa (nierzadko rozbite, czy po rozwodach), otwarte na życie (wielodzietne), tysiące powołań do kapłaństwa i zakonów klauzurowych. Po owocach się poznaje.

Odpowiedz

Gorliwy

2 lata, 6 miesięcy temu

Kochanie biedni ignoranci! Papież jests nieomylny tylko wtedy, gdy
ogłasza coś tzw. "Ex caethedra" - czyli w uroczystym nauczaniu w sprawach wiary i obyczajów. Ostatni raz takie nieomylne nauczanie było w roku 1950,gdy ogłoszono Dogmat o Niepokalanym Poczęciu NMP.
Wszystkie pozostałe orzeczenia, czy nawet dekrety mogą być błędne!
Przemyślcie to!!!

Odpowiedz

Nikodem dla gorliwca

2 lata, 6 miesięcy temu

W takim razie mógłbyś oglosić "krucjatę": palmy encykliki i adhortacje papieskie, bo nie jak się wyraziłeś są "ex cathedra". Również spaliłbyś dokumenty Soboru Watykanskiego II bo podobnie nie są z roku 1950. co za głupoty glosisz?!

Odpowiedz

Gorliwy

2 lata, 6 miesięcy temu

Nie przeczytałeś dobrze, albo nie dotarło do ciebie ostatnie zdanie.
Wszystko, co napisałem jest jak najbardziej zgodne z Magisterium Kościoła. Ty po prostu postanowiłeś wierzyć we własne poglądy, a nie w naukę Kościoła. Jeszcze raz apeluję o przemyślenie mojego komentarza. Nie ma tam żadnego błędu. Proszę to skonsultować z jakimś księdzem.
P.S. Co do tej "palmy" to naprawdę nie rozumiem o co chodzi. Czyżby ci palma odbiła?

Odpowiedz

kleryk

2 lata temu

Akurat dokumenty SWII nie są nieomylne, co przyznał sam sobór na ostatniej sesji.

Odpowiedz

ks. Adam

2 lata, 8 miesięcy temu

Neonkom z "sekty", jak i trzeźwym oponentom, gorąco polecam dwie pozycje wyd. ANTYK Marcin Dybowski (www.ksiegarnia.antyk.org.pl): "Katechezy neokatechumenatu, konwiwencja - nauki głoszone przez Kiko i Karmen. Wyd. I - ujawnione. Druga pozycja tegoż wyd.: ks. Elio Marighetto. Tajemnice drogi neokatechumenalnej". Mój komentarz jest krótki: dzisiaj to, co z Nieba nie pochodzi, rozwija się wspaniale i błyskawicznie, w błysku fleszów. To co pochodzi - przechodzi drogę przez mękę. Kiko i Carmen są głaskani przez ducha, jednak nie Świętego.

Odpowiedz

Dla Adama

2 lata, 8 miesięcy temu

POdobno jesteś Księdziem, powołanym do głoszenia Prawdy i do posłuszeństwa swemu biskupowi i jego następcom. A czy zdajesz sobie sprawę, że w Kościele jest coś takiego, jak sukcesja apostolska i że twój biskup pochodzi w prostej linii od Apostołów, zwł. od Piotra. Więc proszę wyciągnij wnioski z zatwierdzenia Statutu Drogi Neokatechumenalnej przez Stolicę Apostolską. Kto ma tu rację: ty i polecene przez ciebie wydawnictwo, czy JPII i B16. Pozdrawiam Magister

Odpowiedz

ks. Adam

2 lata, 7 miesięcy temu

Drogi Magistrze, mój nauczycielu, najpierw przeczytaj pomienione pozycje, a potem możemy rozmawiać. Przekonasz się, jak to jest NAPRAWDĘ z tym "zatwierdzeniem", którym chce się prostaczkom zamydlić oczy. A poza tym wiele wiem z autopsji. Dane mi było być razem z J.P. II i (jednocześnie) z Arguello nad jez. Galilejskim. Byłem wstrząśnięty tym co zobaczyłem - oboczną i obłędną "liturgią" neo!

Odpowiedz

sirRyszard

2 lata, 4 miesiące temu

co to znaczy "oboczna" ?

Odpowiedz

odpowiedzialny

2 lata, 6 miesięcy temu

po co walczysz z neokatechumenatem? skąd wiesz czy ksiądz który nie stoi przed toba podczas eucharystii nie jest owocem drogi? no skąd? jeśli ciebie to nie wyrwało z butów, to nie zasłaniaj drogi innym, tym bardziej że mijasz sie z prawdą a wiedzę czerpiesz z plotek, no przepraszam ze tak do ciebie piszę ale takie wyciągam wnioski

Odpowiedz

frAnd

2 lata, 9 miesięcy temu

Jedną z cech człowieka wiary jest otwartość na Boże działanie, które często człowieka zaskakuje, a które nie zawsze człowiek w pełni rozumie. Jeśli chodzi o pasterzy, to ich powołaniem jest być tam, gdzie jest lud Boży: tak w bazylice, jak i w kapliczce, tak u charyzmatyków, jak i w neokatechumenacie. Ktoś się tajemniczo zamyka? Warto zauważyć, że również nowicjusze jakiegoś zakonu żyją w pewnym zamknięciu, bo to służy formacji, kształtowaniu charakteru. Jakiś świecki? Warto sobie przypomnieć, że również św Franciszek z Asyżu był świeckim. Poszedł do papieża, który najpierw ustnie wyraził zgodę na jego sposób życia. Dopiero po latach inny papież bullą zatwierdził franciszkańską regułę. Charyzmaty różne są w Kościele. Ale Bożym charyzmatem nie jest jątrzenie, osądzanie, brak woli zrozumienia. Czy jest miłość tam, gdzie chce się przede wszystkim udowadniać, że ma się licencję na prawdę, podczas gdy prawda jest w Jezusie, który niesie pokój: Nie lękajcie się, jam zwyciężył świat?

Odpowiedz

S

2 lata, 9 miesięcy temu

komentarz frAnda to najmądrzejsze co wyczytałem w całej tej dyskusji

Skoro nawet Jezusa oskarżano, że "przez Belzebuba wyrzuca złe duchy", to tym bardziej będą nas, biednych grzeszników, oskarżać... Jestem w Neokatechumenacie i kocham Kościół ponad wszystko - zawsze jesteśmy posłuszni woli Kościoła, na ile potrafimy. To właśnie przeciwnicy "ruchów odśrodkowych" kwestionują Sobór Watykański II i bywają nieposłuszni, twierdząc, że "w Watykanie czai się odstępstwo" (aż do skrajnego przykładu lefebrystów).

Wszystkim mędrkom radzę rozważyć, że to Szatan jest tym, który "dzień i nocą oskarża naszych braci", jak mówi Apokalipsa. W oskarżaniu nie ma Ducha Bożego. A, jak to mówiła błogosławiona Maria od Jezusa Ukrzyżowanego, "w niebie znajdą się wszystkie wady, oprócz pychy".

Pozdrawiam
Stefan

Odpowiedz

Klemens

2 lata, 9 miesięcy temu

Myślę, że zarówno Nikodem, Gimcio, Frand i Anna mają rację.Watykan jest od tego, by potwierdzać, czy dany charyzmat jest od Boga, czy od ludzi. JPII i BXVI jasno się wyrazili w tej sprawie. A wszystkich, również oponentów zapraszam do szczerego i głębokiego nawrócenia. Pax vobis!

Odpowiedz

Grażyna

2 lata, 8 miesięcy temu

Podoba mi się, że wywiad z inicjatorem Drogi Neokatechumenalnej tak długo pojawia się na szczycie najbardziej oglądanych stron w eKAI. Kiko Arguello to niezwykły człowiek. Poruszył tysiące ludzi na całym świecie. Gdyby to dzieło byłoby od ludzi, to już dawno by upadło. A tak, świadczy o tym, że Duch Święty rzeczywiście dał ten charyzmat współczesnemu Kościołowi. Deo gratias!

Odpowiedz

Dan-Ka

2 lata, 8 miesięcy temu

Nie rozumiem, dlaczego księża boją się nowej ewangelizacji. Czy Ewangelia może zburzyć ich dobrobyt, spokój, święty spokój, życie ponad stan. A może wolą religijność naturalną zamiast chrześcijaństwa. Bo jak inaczej nazwać sytuację w kraju, gdzie 100% jest ochrzczonych, a tak trudno znaleźć chrześcijan, prawdziwych uczniów Jezusa.

Odpowiedz

Gorliwy

2 lata, 6 miesięcy temu

Biedna Dan-Ko!
To, że Neoni twierdzą, że są nawrócenia oabsolutnie nie oznacza, że się autentycznie nawrócili. Przyjrzyj się ich postępowani w życiu codziennym: alkoholizm jak był, tak trzyma się dalej dobrze.
Rodziny rozbite, wcale się nie schodzą. Wszelkie możliwe grzechy szerzą się nadal - i to neoni sami o tym mówią. Zupełny brak modlitwy w domu, poza "obowiązkową" w neo. Czy to nie świadczy o
czymś?

Odpowiedz

Nikidem dla gorliwca

2 lata, 6 miesięcy temu

Bzdury głosisz totalne. Bo co innego mieć świadomość, że się jest grzesznikiem, a co innego modlić się, by Pan Bóg dał nam moc do pełnienia Jego woli. Odnośnie alkoholizmu i rozbitych małżeństw to podajesz perwersyjne kłamstwa. Owszem na początku Drogi mogą się znajdować ludzie z takim problemem, ale na końcu to poprostu niemożliwe, ponieważ słuchane Słowo Boże (Boga) leczy chorych. Nie przyszedłem wzywać do nawrócenia sprawiedliwych, ale grzeszników. Prawda? Tak powiedział Jezus!

Odpowiedz

Gorliwy

2 lata, 6 miesięcy temu

Niestety, ale podaję najprawdziwsze fakty. To ty udajesz ślepca, bo nie chcesz ich widzieć. Sam Kiko stwierdził, że ze wspólnot należy usuwać alkoholików i narkomanów. I co ty na to? Może też zaprzeczysz, że Kiko to powiedział? Sprawdź sobie sam. A na początku, był bardzo zgorszony, gdy do kościoła przyszła grupa jego "nawróconych", a ludzie zaczęli się od nich odsuwać bo delikatnie mówiąc nie mieli godowej szaty. I jakoś po latach Kiko sam doszedł do wniosku, że degeneratów należy wywalać ze wspólnot. To dlaczego się tak zgorszył na - jak najbardziej prawidłową reakcję - normalnych ludzi?

Odpowiedz

Mina

2 lata, 6 miesięcy temu

Trzeba odróżnić wyproszenie z liturgii pijanego lub naćpanego od wyrzucania ze wspólnoty alkoholika i narkomana. Miej rozeznanie i umiar oprócz gorliwości.

Liczą się nie tylko fakty, ale ich podłoże. Nie wszyscy wiedzą, że we Włoszech handlujący narkotykami wchodzili do wspólnot, żeby wciągać młodzież.

Miej pokój ! Taką walką go tracisz.

Odpowiedz

Gorliwy

1 rok, 2 miesiące temu

Znowu udajesz, że nie rozumiesz, o czym napisałem. Nie chodzi o wywalanie z litturgii pijaków, bo to rozumie nawet dziecko (a jeżeli ktoś tego nie rozumie, to niech się idzie leczyć),Kiko natomiast mówi o wyrzucaniu ze wspólnot alkoholików i narkomanów, zresztą całkiem słusznie. Tyle, że z tego wypływa oczywisty wniosek, iż na widok jakichś obszarpańców, ludzie także całkiem słusznie zareagowali i chcieli ich wyrzucić. Czy jeszcze ktoś nie rozumie o czym mówię? Dla przypomnienia: Kiko najpierw litował się nad pijaczkami i narkomanami, a po latach sam doszedł do wniosku, że należy ich wyrzucać. NO COMMENT.

Odpowiedz

Gorliwy

2 lata, 6 miesięcy temu

Większość poleceń kard. Arinze (np. o obowiązku uczęszczania raz w miesiącu całej wspólnoty na ogólnodostępną mszę w kościele parafialnym, oraz inne - patrz owe rozporządzenie, dostępne w internecie) NIE ZOSTAŁA WYKONANA. Więc jak to jest z tym posłuszeństwem Kościołowi?

Odpowiedz

Mina

2 lata, 6 miesięcy temu

Przeczytaj wywiad w internecie z Giuseppe Gennarinim dotyczącym listu (a nie rozporządzenia kardynała), i nie komentuj tego, na czym się nie znasz. Kard. Arinze pisał w 2005 r., teraz obowiązuje Statut - zatwierdzenie definitywne z roku 2008 (przez ten czas parę rzeczy zyskało nowe światło). Eucharystii dotyczy Art. 13 Statutu.

Nadto neokatechumeni uczestniczą i to częściej niż raz w miesiącu w Eucharystiach całej parafii, odkąd istnieje Droga: policz różne święta począwszy od Bożego Narodzenia... czy dociekając gorliwie prawdy trzeba sądzić i fałszywie oskarżać? Jaka "większość" zaleceń? Z Bogiem.

Odpowiedz

malgorzata killarney

2 lata, 8 miesięcy temu

Jezus drogą,prawdą,życiem-Bogu i Maryji dzieki za neokatechumenat żywą wspolnote działania Boga a Kiko za oddanie i ogłaszanie dobrej nowiny na świecie dla każdego człowieka-Killarney Irlandia pozdrawiamy gorąco po pielgrzymce do Ziemi Świętej i spotkaniu z Papieżem i Kiko-w góre serca i idzmy oglaszać narodomCHRYSTUS PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ ALLELUJA KOCHANI!!!! !!!

Odpowiedz

Barman

2 lata, 8 miesięcy temu

Gdyby nie Droga Neokatechumenalna, to już dawno wylądowałbym w rynsztoku. A tak cieszę się, że poznaję Kościół. Jezus ratuje moje życie. Oczywiście, że podpisuję się pod tym, co powiedział Kiko: to Duch Święty odnawia Kościół, tak jak odnawia moje życie. Doświadczyłem że Zbawiciel ma moc zbawić każdego uzależnionego i dać nowe szaty komuś, kto zbrukał swoje wnętrze potwornymi grzechami. Pokój Wam wszystkim! Bartek Maniewicz

Odpowiedz

MIR

2 lata, 8 miesięcy temu

To o czym piszą przeciwnicy Kościoła nie jest godne uwagi. Mają stałe dyżury i trzeba im przyznać "pilnują" "warują" i czekają na kość w nagrodę. Najczęściej to po prostu etatowi pisarczykowie od różnych szmatławców i internetowych akcji antykościelnych promujący hillary w nowym pro aborcyjnym wydaniu. Na stronach katolickich udają owieczki z bajeczki o czerwonym kapturku, czekając aż ktoś niemądry zapyta "babciu dlaczego masz takie wielkie zęby".

Odpowiedz

Dla mira

2 lata, 8 miesięcy temu

Pisz normalnym językiem, bo taka apokalipsa niczemu nie służy. Nazywajmy sprawy po imieniu, bez uogólnień. Nowa Ewangelizacja kojarzy się z wprowadzaniem katechumenatu do parafii, abyśmy mieli wiarę dojrzałą, a nie jakąś tam wiarę bliżej nie określoną, tylko wiarę w sensie biblijnym jak np. Abraham. Otrzymał od Boga obietnicę, która się spełniła. I mocą tego słowa wędrował wiele lat. Każdy z nas może otrzymać od Boga najlepsze słowo (Dobra Nowina) i przejść przez życie w Jego obecności, krzepiąc się Jego słowem. Pozdrawiam: Nikodem

Odpowiedz

Zojka

2 lata, 8 miesięcy temu

Kiko - to swięty człowiek. Droga jest wspaniała; cudowne są śpiewy neokatechumenalne. Wspaniałe przeżycia, liturgia zrozumiała, można w niej uczestniczyć bezpośrednio. NIe ma balustrady, ławek jak w wojsku, ale wszyscy siedzą blisko ołtarza. Po Mszy św. cała wspólnota się raduje i tańczy - dlaczego? bo mieliśmy spotkanie z Jezusem Chrystusem Zmartwychwstałym. Zachęcam wszystkich korzystajcie z tego charyzmatu. Zojka.

Odpowiedz

Mateusz

2 lata, 8 miesięcy temu

Kiedyś byłem poza Kościołem. Mialem dosyć Pana Boga, księży, chodzenia do kosciola, niszczyłem siebie i otoczenie grzesząc szkaradnie. Teraz staram się być posłuszny i chętnie chodzę do kościoła, uczę się modlitwy brewiarzowej, zaczynam pojmować, że ja także mam być odpowiedzialny na kosciół również materialnie. Zobaczyłem, przekonałem się, że głoszenie Ewangelii to nie tylko zadanie księży i biskupów, ale także moje. Zrozumiałem, że każdy ochrzczony powinien szerzyć wiarę: głosić w porę i nie w porę, bo ludzie cierpią szkaradnie. Niech ktoś policzy wokół siebie: ile małżeństw się rozpadło - to potworne cierpienie dla małżonków i dla ich dzieci. Takim właśnie trzeba głosić miłość Boga. To zadanie również dla nas świeckich. Mam świadomość jaki jestem słaby, ale wiem, że "wszystko mogę w tym który mnie umacnia".

Odpowiedz

Ks. Piotr

2 lata, 8 miesięcy temu

Chciałem dodać swoje "3 grosze" do tych komentarzy. Każdy z nas tęskni do jakiejś wspólnoty. Nikt nie chce być sam. Chłopak do dziewczyny, ona do niego. wcześniej każdy z nas był w jakiejś namiastce wspólnoty: przedszkole, w klasie, szukał przynależności do narodu, itp. ale to nie zaspokaja do końca. Nawet jak niektórzy księża lubują się w powiedzeniach: wspólnota parafialna, raczej należałoby powiedzieć: terytorialna, bo rzesza jest najczęściej anonimowa w dużych miastach. I tu Duch św. oferuje nam udział we wspólnocie neokatechumenalnej. Zachęcam: naprawdę warto. Można szukać gdzie indziej, np. Oaza, Odnowa, Chemin Neuf, itp., ale jedynie Neokatechumenat jest na całym świecie i to najgłębsza rzeczywistość Kościoła. Owoce są tak liczne, a ja tu mam tak mało miejsca. Muszę lecieć do szkoły. Później dopiszę. Ks. P.

Odpowiedz

Regina

2 lata, 8 miesięcy temu

Każdy może mieć swoją wspólnotę. Ja akurat trafiłam do wspólnoty neokatechumenalnej. Tu doświadczam zbawienia. Jezus swoim Słowem oświeca moje zagmatwane życie i jestem Mu za to wdzięczna. Tak, bo ja nie szukałam Kościoła, wspólnoty. Zostałam zaproszona na katechezy i zupełnie nieświadoma po co tam idę - trafiłam na katechezy. Przeżyłam je jako coś wspaniałego. Jestem już prawie 20 lat w tej rzeczywistości. Zachęcam każdego, ale jeśli ktoś nie czuje, że tu jest jego miejsce, to niech szuka gdzie indziej. Jest wiele wspólnot w Kościele. Ale nie warto być poza konkretną wspólnotą; z innymi lepiej przeżywa się wiarę, zwł. kiedy inni dzielą się z tobą swoimi przeżyciami, trudnościami w życiu wiary. Pamiętajcie, że Pan Bóg kocha nas wszystkich. Jego Syn Jezus uczy nas miłości w wymiarze krzyża, czyli doświadczasz miłości oddając swoje życie Jemu pełniąc Jego wolę. Cudowne. Wonderful.

Odpowiedz

waldek

2 lata, 8 miesięcy temu

w 100% potwierdzam! szukajcie konkretnej wspólnoty Kościoła, której w masowej parafii doświadczyć się nie da

Odpowiedz

Acapulco

2 lata, 8 miesięcy temu

Kiedy jesteś we wspólnocie tej o której mówi Kiko to tak jak byś dotykał raju. Dotykanie nie oznacza jeszcze przebywania ale masz cel na wyciągnięcie ręki. Fajna sprawa. Nawracasz się a nie wiesz kiedy. Zamiast skrupulatnie przestrzegać Prawa jedziesz jakby widną. Przestrzeganie Prawa czyli kiedy chce się je wykonać ludzkimi siłami jest nużące i niemożliwe. To jak wchodzenie na Pałac Kultury po schodach. Bycie w Neokatechumenacie to jazda odlotowa windą. Pan Bóg działa, Jego Słowo leczy, wzmacnia słabości czlowieka. Ludzie to najcudowniejsza rzeczywistość Kościola. męczcie waszych proboszczów, abyście mieli to w parafii. Oni potrzebują waszej zachęty jak MOjżesz wspierany przez Chura i Aarona w czasie walki z Amalekitą. Drodzy Księża otwierajcie parafie, bo Neokatechumenat ożywia, przyciąga tłumy z powrotem. Pokój wam wszystkim. Miłość jest twórcza. Duch św. też.

Odpowiedz

Madzia

2 lata, 8 miesięcy temu

Gdybym nie doświadczała miłości Boga, gdybym nie czuła Jego obecności na Liturgiach Słowa i Eucharystii, to bym już dawno zrezygnowała, ale jestem i będę, bo PIotr miał rację mowiąc: "Panie dokąd pójdziemy, Ty masz słowa życia wiecznego". Dzisiaj ludzie odchodżą od Kościoła, ja zostałam złowiona z morza grzechów. Rzeczywiście: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem". Skoro zostałam wybrana, więc jestem. To świetna droga ta Droga Neokatechumenalna. Kiko kiedyś zostanie wyniesiony na ołtarze, ale i wtedy niedowiarkowie i przeciwnicy (rownież ci w sutannach), będą mowić, że papież się pomylił, że ma złych doradców. Nie ważne, Karawana idzie dalej.

Odpowiedz

katolik

2 lata, 8 miesięcy temu

poczytajcie sobie książkę włoskikego pasjonisty przetłumaczono na polski z wstępem bpa Kraszewskiego

Odpowiedz

Madzia

2 lata, 8 miesięcy temu

Co miałeś na myśli - do osoby podpisanej imieniem "katolik"? Jaką ksiązkę i na jaki temat. Jeśli sugerujesz jakieś jątrzenie, to odsyłam do Jana Pawła II, który zatwierdził statut Drogi neokatechumenalnej na 5 lat, a jego następca papież Benedykt XVI zatwierdził juz na stałe. Ja czuję intuicyjnie, że ty chcesz szkodzić, szczuć, psuć miłość i jedność Kościoła. Niedobrze. Jeśli ktoś pisze coś niejasno, coś sugeruje, co mówi ale nie do końca to mu nie można ufać. Masz nieczyste intencje. jeśli Ci się Droga Neokatechumenalna nie podoba to szukaj dla siebie innej rzeczywistości w Kościele. A jeśli sam nie wiesz kim jesteś to módl się o światło. Chrześcijanin to człowiek, ktory kocha nieprzyjaciół. Ja nie mam do ciebie żalu, ale wyrażaj się jaśniej, bo sugestie nieokreślone prowadzą czytelników na manowce.

Odpowiedz

ewadd2

2 lata, 7 miesięcy temu

Może Ty mi powiesz dlaczego jedna z waszych katechez mówi o tym że to ludzie wymyślili kościół tak na wszelki wypadek gdyby się okazało ,że Bóg istnieje i ,że ludzie postawili tam księdza bo sami czasu już nie mieli.
Może mi powiesz dlaczego Eucharystia już nie jest ofiarą tylko ucztą ????Nie trzeba klękać podczas podniesienia chociaż w Piśmie Św napisano :Na imię jezus zegnie się każde kolano.
Bycie neokatechumenem to bardzo wygodne możesz grzeszyć bo przecież według Was Boga nie można obrazić .
Innym pomagać???Nie ma sensu według was wystarczy się tylko modlić i to nawet już nie do BOGA tylko DUCHA ŚW.Ewa

Odpowiedz

Dla "katolika"

2 lata, 8 miesięcy temu

I biskupom zdarza się pisać dziwolągi. Mój profesor lubił cytować pewnego hierachę, który się wyraził: "Kościół w Polsce nigdy nie opuścił Ludu Bożego". Jeśli znamy Vat.II, to łatwo znajdziemy błąd w tym wyrażeniu, bo Kościół = Lud Boży. A więc to samo nie może opuszczać tego samego. Więc jeśli jesteś katolikiem, to przyjmij do wiadomości, że głowa twojego (mojego również) Kościoła JPII i B16 zatwierdzili Statut Drogi Neokatechumenalnej. Twoja propozycja brzmi: "Zejdź z krzyża, a uwierzymy Ci". Pozdrawiam Magister.

Odpowiedz

Filip

2 lata, 8 miesięcy temu

Dziękuję Kiko, że pełniąc wolę Bożą zakładałeś wspolnoty. Gdybym nie został zaproszony na katechezy, gdybym nie trwał we wspólnocie neokatechumenalnej, to już dawno bym się rozwiódł i zniszczył w nałogach swoje życie. Dziękuję Bogu za tę rzeczywistość, za katechumenat pochrzecielny, bo doświadczam zbawienia od moich grzechów. Mam moc do przebaczania i do proszenia najbliższych o przebaczenie. Gdybym nie był w neokatechumenacie, to siałbym wokół zniszczenie. Do tej pory widzę ile pretensji jeszcze we mnie tkwi do niektórych pasterzy (kiedyś zostałem mocno skrzywdzony przez kilku), jak często sądzę ludzi, ile we mnie jest jeszcze starego człowieka. Dziękuję w Dzień Dziękczynienia.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Filipie, staraj się pisać swoimi słowami bo powtarzasz jak papuga wyuczonych słówek. Z Panem Bogiem chłopcze!

Odpowiedz

Rybo

2 lata, 7 miesięcy temu

Nie odpowiedziałem "chłopcu", ale mężczyźnie blisko 50-letniemu. Może tym jak katarynka powtarzasz utarte slogany. I za czasów Pana Jezusa byli tacy,którzy uważali że jest Belzebubem, bez piątej klepki, zwodzi tłumy itp.

Odpowiedz

Bogumił

2 lata, 8 miesięcy temu

Piszcie, co chcecie; za lub przeciw. ja powiem krótko, że bez wspólnoty neokatechumenalnej nie potrafiłbym życ. Jestem bardzo słabym człowiekiem, wrażliwym. bardzo łatwo można mnie zranić. Wtedy się zamykam. Ale w Kościele czuję i doświadczam jak Jezus mnie umacnia, podnosi. Gdyby zamknięto Drogę w mojej parafii wtedy prawdopodobnie opuściłbym Kościól Katolicki. W masowym duszpasterstwie nie potrafię się odnaleźć. Potrzebuję braci, wspólnoty, pomocy innych. W masówce niby jest wspólnota, ale gdzie?

Odpowiedz

Kondek

2 lata, 8 miesięcy temu

He, he, he. Po co te argumenty za czy przeciw. Jeśli Droga jest z nieba to bez sensu jest wytaczanie armat. A jeśli ludzie ją wymyślili to sama upadnie. Skąd to znamy? 40 lat to kupe czasu. Ponad 100 krajów na świecie ze wspólnotami. 70 seminariów. kilkaset rodzin posłanych przez papieży na misje. setki wyświęconych księży, tysiące zakonnic. skąd to się wzięło? kto to mogł wymyśleć? Takie pytania są z rodzaju: czy jest Bóg, czy Go nie ma> Jeśli Go nie ma, to czym wytłumaczyć ,że Kościół istnieje już kolejne tysiąclecie. Jak wytłumaczyć katechumenat Kościoła Pierwotnego. Dzisiaj mamy Neo-katechumenat i Bogu niech będą dzięki.

Odpowiedz

Grzesznik

2 lata, 8 miesięcy temu

Brawo Kondek, brawo. Ja, dzięki Drodze jestem w Kościele. Gdyby jej nie było to żyłbym jak inni bez Kościoła i tyle.

Odpowiedz

Sarmata

2 lata, 8 miesięcy temu

Nie jest łatwo być chrześcijaninem w dzisiejszym świecie. Droga daje ludziom szansę. Warto, aby księża proboszczowie ewangelizowali, w przeciwnym razie możemy spekulować, który z nich wkrótce opuści szeregi prezbiterów i założy rodzinę. Bez neo-katechumenatu Kościół w Polsce daleko nie pociągnie. Staruszki jakiś czas będą robiły dobre wrażenie,że są ludzie, ale nowych staruszek nie będzie, bo młodzieży Kościół zupełnie nie interesuje. Wyjątek - Lednica, ale w poprzednim roku było 130 , a w tym już tylko 75 tysięcy. Klapa.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Staruszki zawsze byli, są i będą.Czytaj Pismo Święte , dziewczyno! Zawsze były kryzysy , w kościele również, Nie martw się, martw się bardziej o siebie i módl się o nawrócenie! Z Panem Bogiem!

Odpowiedz

dla krytykanckiej ry

2 lata, 7 miesięcy temu

Jestem mężczyzną i wiem, że za Jezusem nie podążały żadne staruszki, ale ludzie w sile wieku: apostołowie, uczniowie, kobiety raczej młode.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

A Jezus do wszystkich przyszedł i do starszych też, o.Nie masz racji.Z Panem Bogiem chłopcze , trzymaj się!

Odpowiedz

Gorliwy

2 lata, 6 miesięcy temu

Biedna Sarmato! Tylko powiedz,gdzie jest ta mlodzież w Niedzielę?
Czemu nie ma jej na mszy św.? Młodzież zawsze chętnie bierze udział w czymś co jesst odskocznią od codziennych obowiązków. Ale, gdy pora do nich wracać to ich nie ma!

Odpowiedz

Ks. Piotr

2 lata, 8 miesięcy temu

Jeśli pod wpływem słuchania Słowa Bożego będąc we wspólnocie neokatechumenalnej prosiłem rodziców o przebaczenie za sądy, pretensje, to jest w tej rzeczywistości wiele wartości. Pan Bóg umocnił mnie tutaj do zrealizowania modlitwy Pańskiej: Ojcze nasz - i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Byłem w stanie odpuścić tym, od których nie otrzymałem miłości, kiedy byłem dzieckiem. I teraz zaczynam ich naprawdę kochać. Bogu niech będą dzięki, za Ducha św. i za Drogę!

Odpowiedz

Ks.Madar

2 lata, 8 miesięcy temu

Ze wspólnotą mogę przebywać spokojnie, zwł. przy tzw. agapach. Ludzie sa szczerzy, nie muszę więc udawać, że jestem lepszy niż jest faktycznie. Nota bene: ludzie we wspólnocie potrafią być szczerzy do "bólu". Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli. Chętnie zapraszają mnie na różne uroczystości rodzinne, niedzielne obiady. Nie czuję samotności, zawsze ktoś wesprze, pomoże. Bez takiej grupy wcześniej myślałem, że zwariuję (legkcje w szkole), a nawet miałem pokusy, by rzucić kapłaństwo. tu ludzie się nawracają i ja też to czuję, że mam się nawracać jako ksiądz.

Odpowiedz

ewadd2

2 lata, 7 miesięcy temu

Kto niby jest szczer????????
Pół roku już czekam ,aż wielki prezbiter bądź katechista porozmawia ze mną i wytłumaczy mi dlaczego mojego męża przedstawia jako osobę samotną i dlaczego ja i nasza córka nie możemy już liczyć na męża i ojcai dlaczego ja po przejśiu przez wszystkie katechezy ,mam jeszcze więcej pytań na które nikt mi niechce odpowiedzieć słyszałam natomiast ,że we mnie jest szatan bo mi się nie podoba to co neoni robią,a mili są tylko wśród swoich na zewnątrz nie dają żadnego pozytywnego świadectwa.Z jednej strony mówią że nie wolno oceniać a na Kościele i innych wspólnotach nie zostawiają suchej nitki.Nie ma możliwości dialogu totalna psychomanipulacja jak w sektach Ewa

Odpowiedz

Nikodem dla ewadd2

2 lata, 6 miesięcy temu

Może byłaś jego towarzyszką po rozwodzie, a wtedy Twój problem jest oczywisty. W Kościele Katolickim nie ma rozwodów. On przed Bogiem należy do innej kobiety i tyle!

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Widocznie nie miałeś powołania , lub piszesz jako ksiądz a księdzem nie jesteś. Trzymaj się !

Odpowiedz

Rybo ,

2 lata, 6 miesięcy temu

ale, się wymądrzasz w każdym swoim wpisie i zwracasz się do wszystkich tak protekcjonalnie i z piedestału zadęcia np: "nawracaj się",albo "trzymaj się chłopcze", "módl się", "ucisz się", "widocznie nie masz powołania"... Widoczne jest dla mnie, że ks. Marek troszczy się o swoje żywe powołanie, Ty zaś swoje zasuszasz. Rozdajesz tu moralizmy jak suszki , sublimując swoją zazdrość o duszyczki, które Ci uciekły za charyzmatem Drogi? Nie możesz być nam życzliwym sympatykiem, jeśli Bóg nas nie odrzuca i Kościół przygarnia?
Anna

















Odpowiedz

Naprwdę ubogi

2 lata, 6 miesięcy temu

Je jestem w Neo i żyję w skrajnej biedzie, tak że nieraz grozi mi głód... Ale na żadną pomoc z Neo nie ma co liczyć! Absolutnie nikt się moim - i innych w podobnej sytuacji ludzi - losem nie zainteresuje. Drogi księże! Przecież księdza to zawsze ludzie zaproszą, ale zwykłego biedaka... Trzeba brać pod uwagę swój stan,
a nie uogólniać okazywanego zainteresowania na całe Neo, że jest tak pięknie...

Odpowiedz

Jakie imię ci dano

2 lata, 6 miesięcy temu

na Chrzcie świętym? Bo na tym forum jesteś raz "naprawdę ubogi", raz "gorliwy", potem znów "świadomy" Zdradza cię ta sama godzina wpisu i duch oskarżenia, niestety nie jest to dobry duch. "Oskarżyciel naszych braci" to jedno z imion diabła, nie ma co mu służyć! Anna.

Odpowiedz

Naprawdę ubogi

2 lata, 6 miesięcy temu

Odpowiem ci jak ustosunkujesz się do faktów, które podałem. Na fakty naprawdę nie ma się co obrażać.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Ja tez nic nie mam, +żadnego smniecia z tego świata, jem co mi podadzą dobrzy ludzie, mam tylko zegarek, ubranie,środki higieny ,itp.Nie domu, samochodu i prawa jazdy i innych dóbr techniki tego świata , z komputera udostępnienie mam czasowe. Z Panem Bogiem naprawdę ubogi, trzymaj się. P.S. Gdzie się stołujesz, w schronisku Św.brata Alberta czy w Caritasie? Ubezpieczony jesteś od wypadków i rentę masz? Obowiązkiem wspólnoty jest zainteresować się losem współbratem i chlebem należy się dzielić.

Odpowiedz

sirRyszard

2 lata, 4 miesiące temu

Czy ta szczerość do "bólu" jest tą prawdą, która wyzwoli?

Odpowiedz

Brat

2 lata, 8 miesięcy temu

Mnie to kręci. Tańce są w dechę. Śpiewy tesz. Litórgie trohę za długie. Agapy ekstra. Ksionc mówi takie kawauki, że wreszcie coś rozumię w kościele. Dziwna ta Droga, co ona robi z człowiekiem. Mniej wódy połykam, kumple są do kitu. Od dwuch miesiency nieupiłem sie. Pan Bóg chyba istnieje.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Jo, BÓG istnieje, ale z Ciebie dobry jajcarz internetowy taki snafca.Trynaj siem!

Odpowiedz

Jadwiga

2 lata, 8 miesięcy temu

Chyba coś się zmienia na lepsze w naszym Kościele, skoro tak dlugo wisi wywiad z Kiko. Czyżby dostrzeżono, że bez Nowej Ewangelizacji współczesny Kościół daleko nie pociągnie. Myślę, że biskupi, księża, proboszczowie widzą w tej rzeczywistości wielką pomoc duszpasterską. To dobre, bo ja podzielam poglądy moich rówieśników, że w anonimowym duszpasterstwie nie ma większego sensu, bo nikt nie czuje się adresatem. Tam często ważna jest duża kasa na tacę i za usługi. tu żyjemy w kruchości, a mimo to niedawno świętowaliśmy z Benedyktem XVI 40 lecie. Czyżby wreszcie dotarł Sobór Watykanski II do księży i bisjupów? Pewnie powoli: tak.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Dotarł, dotarł, nie oceniaj !Z Panem Bogiem !

Odpowiedz

dla Ryby

2 lata, 7 miesięcy temu

Wiem kim jesteś: księdzem. Owszem Sobór dotarł do ciebie, a raczej do twojej półki w biblioteczce. Wcześniej może coś-nie-coś przeczytałeś, aby zaliczyć na wykładach. Ale potem, to dla gości umieściłeś te Dokumenty na półce. Niewiele z nich rozumiesz.

Odpowiedz

Ks. Tomasz

2 lata, 8 miesięcy temu

Dosc czesto (choc nie przynaleze do ruchu) odprawiam Msze sw. dla neokatechumenow. Dziekuje Bogu za to doswiadczenie, bo znalazlem wsrod nich cos, co charakteryzowalo pierwszych chrzescijan...

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Czytaj zdanie po zdaniu Dzieje Apostolskie i proś Ducha Świętego o dar zrozumienia( oświecenie Twojego umysłu i otwarcia Twojego serca) Pisma Świętego !Z Panem Bogiem !

Odpowiedz

Dla ryby

2 lata, 7 miesięcy temu

Co innego znać teoretycznie, a co innego wcielonego w życie.

Odpowiedz

franciszkanin

2 lata, 8 miesięcy temu

mam sporo dowiadczenia z neonkami
To co robia to wzystko na pokaz i nie ma w tym nic glebszego.
Sami tez dyskryminuja innych wierzacych np jedna z mioch znajomych uczestniczyla w ich liturgii i chciala przystapic do komuni sw. A tu jakiez zdziwienie kiedy kaplan poinformował Ją , ze nie moze przystapic do komunii bo nie jest w neokatechumenacie.
Inny przykład z Ziemii Sw gdzie pielgrzymuja i chcac odprawiac Msze Sw na ich warunkach i z ich dziwactwami próbuja oferowac cos w zamian aby zakonnicy pozwolili im na swe cudactwa. W takim pakiecie-ofierze jest 60 euro i paczka a w niej !!!!! : papierosy i alkohol. Na szczescie Ci madrzy zakonnicy nie przyjmuja tych łapówek. NEOKATECHUMENAT I TEN CALY KIKO TO JEDNA WIELKA HEREZJA. Sam widzialem Kiko jak zaraz po mszy sw podczas pielgrzymki O SW B XVI zaczol palic papierosy - a papiez jeszcze nie wszedł do zakrystii. Kiko i ta jego towarzyszka to ludzie szatana aby rozwalic kosciół od srodka. Pisze to w pelni swiadomie.

Odpowiedz

Dla "franciszkanina"

2 lata, 8 miesięcy temu

Niemożliwe, abyś był zakonnikiem i do tego uczniem św. Franciszka. Ile w tobie pychy i przewrotności. Czy palący człowiek nadaje się na stos?. Przecież w Kosciele są grzesznicy, a ci w Neokatechumenacie to najczęściej ludzie z "marginesu", którzy do niedawna stali daleko, nierzadko wrogowie Kościola. Zostali złowieni, nawracają się i ty pewnie byś chciał zrobić ich świetymi w 10 minut. Pamiętaj i ciebie Pan Bóg kocha. Nie szydź więc. Pozdrawiam Magister.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

w tym przypadku kapłan popełnił błąd. Przed Eucharystią powienien odpowiedzialny z wspólnotę widząc osobę nową zapytać przykładowo - czy ktoś jest do spowiedzi świętej ? Zrobił jej przykrość i było ogólnie ....Franciszkaninie , ucisz się człowieku ,módl się za nich, módl się człowieku...

Odpowiedz

świadomy

2 lata, 6 miesięcy temu

Brawo! Nareszcie ktoś "wyrąbał" prawwdę prosto z mostu!

Odpowiedz

ryba

2 lata, 3 miesiące temu

Z neonkami ? A u spowiedzi to był ostatnio " franciszkanin " ?

Odpowiedz

KsAleks

2 lata, 8 miesięcy temu

Najpierw byłem przeciwny, bo nie lubię nowinek religijnych. Namawiali koledzy "po fachu". W końcu stwierdziłem: "Możemy spróbować". Zawsze byłem ryzykantem. Chętnie wchodzę w sprawy poważne, choć kontrowersyjne. I tak się zachęła moja przygoda z Neokatechumenatem i trwa już blisko 8 lat. Będąc prezbiterem I wspólnoty doświadczyłem, że naprawdę "Moc w słabości się doskonali". Czlonkowie wspólnoty są tacy słabi, a robią rzeczy niesamowite. Teorię seminaryjną wprowadzam (Pan Bóg to robi) wprowadzam w czyn. Nowe stworzenie, a jaka ich dyspozycyjność. Pozdrawiam z Ameryki.

Odpowiedz

martyna

2 lata, 8 miesięcy temu

Przeczytałam wywiad z p. Kiko. To wspaniałe wyznanie wiary. Modlę się za wszystkich, którzy czytają ten tekst, aby mieli równie czystą wiarę, jak ten Hiszpan. Wtedy nasz Kosciół wyglądałby inaczej. Jak ziarnko gorczycy, a właściwie drzewo,które z niego wyrasta, jak cedr na libanie. Jakże byłoby cudownie.

Odpowiedz

Prowincjał

2 lata, 8 miesięcy temu

Odrzuca mnie kościelny zaścianek. Te nudne nabożeństwa przeznaczone dla poprzednich wieków. Stare pieśni, które muszę przekładać z polskiego na nasze. To było dobre dla Sarmatów i dla analfabetycznego plebsu. Dzisiaj żyjemy innymi problemami, inaczej się wysławiamy. Dobrze, że u mnie jest neokatechumenat. Tu moja dusza nabiera siły do życia. A w tym nocnym komentarzu mogę wylać nieco żółci ze swego wnętrza. Ludzie patrzą na szatę zakonną i myśla Bóg wie co, a ja mam swoje problemy z wiarą. Ja też potrzebuję Dobrej Nowiny, usłyszeć, że Bóg mnie kocha. Zakonnika kulejącego w wierze.

Odpowiedz

Marek

2 lata, 7 miesięcy temu

(do Prowincjała) Jak Cię Droga uformuje, to nabożeństwa staną się ciekawe, staropolskie pieśni zrozumiałe, a może nawet tak jak ja po 10 latach Drogi zaczniesz szukać mszy trydenckich. U Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. On dzięki DN zbawił moje połamane życie i daje mi wiarę i kocha. Mnie, żonatego i dzieciatego świeckiego, dawniej dalekiego od Kościoła.

Odpowiedz

także zakonnik

2 lata, 7 miesięcy temu

rzeczywiście kulejesz w wierze

Odpowiedz

Marcepan

2 lata, 8 miesięcy temu

Droga jest dobra do I skrutinium. Łapią człowieka w sieć. On nie zdaje sobie sprawy co się dzieje. Rzeczywiście jest euforia. Spiewy porywają, Agapy rozpychają brzuszysko. Wszyscy cię ściskają. Niestety potem to już tylko pod górkę i same wymagania. Katechiści mowią, że to droga na Golgotę. Dziękuję, wychodzę.

Odpowiedz

Marcepanie

2 lata, 6 miesięcy temu

Widać,że nie odpowiada ci język Ewangelii tzn.łapanie w sieci:
" odtąd ludzi będziesz łowił". O Jezusie też mówiono "żarłok i pijak" O gdybyś zdał sobie sprawę , jak obfitą ucztą była Ostatnia Wieczerza, obchodzona zgodnie z rytuałem Paschy żydowskiej, po której zaczęła się droga Chrystusa "pod górkę"... Jak możliwe jest chrześcijaństwo bez Golgoty,również dla ciebie bez twojego krzyża( "kto nie bierze swojego krzyża... " )?

Odpowiedz

Star

2 lata, 8 miesięcy temu

Mówta, co chceta. To Duch Święty sprawił, że jest Droga. I wara wam do niej. No, chyba że odrzucacie papieży jana Pawła II i Benedykta, ale to już wasza sprawa. Na Sądzie Ostatecznym dowiemy się,kto mial rację.

Odpowiedz

Kikoman

2 lata, 8 miesięcy temu

Przez 15 lat poznałem nieźle Pismo św. Mogę swobodnie cytować, to co Pan Bóg objawił i to w rozmowach z przygodnie spotkanymi, czy to z jehowitami, czy to z księżmi, którzy chodzą po kolędzie. Warto dodać, że niektórzy mlodzi księża byli w kłopocie. Ale nie śmieję się z nich. Kocham ich i jak mogę zachęcam, by inni parafianie mogli poznać Biblię tak jak mnie to jest dane.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Czytaj codziennie ale ze zrozumieniem, proś Ducha Świętego o otwarcie twojego serca i umysłu dla lepszego poznania.... Trzymaj się ! I do przodu , nie bać się, tylko nie bój się...pochyl głowę ...wycisz się .....Powiedz w sercu klęcząc- Panie, wyrzekam się Szatana, jego dzieł, jego uczuć, chcę tylko Ciebie i Twojego ducha...Tylko nie bój się!

Odpowiedz

Profesor

2 lata, 7 miesięcy temu

Neokatechumenat to najlepsza rzeczywistość współczesnego Kościoła Katolickiego. Nigdzie tak dobitnie i głęboko nie znalazłem wyjaśnienia Szema Izrael. Żadna grupa, ruch, stowarzyszenie, a nawet studia teologiczne nie dają człowiekowi okazji do tak gruntownego poznania Pisma św. jak właśnie podczas Drogi Neokatechumenalnej. Członkowie żadnej innej grupy nie są tak posłuszni proboszczom, biskupom, papieżowi. Poprostu oni realizują to, co w Biblii zapisane i dokłanie Sobór Watykański II.

Odpowiedz

świecki

2 lata, 7 miesięcy temu

Po co kandydaci do kapłaństwa studiują aż 6 lat. Przecież do odprawiania Mszy św. wystarczy umiejętność czytania, a tę nabywamy w szkole podstawowej. Ja tego nie rozumiem. święcimy księży, a ludzi coraz więcej odchodzi z Kościoła. Jehowici w czerwcowym: Przebudźcie się! cytuja kard. G. Pell:"Musimy się zmierzyć z problemem, jakim jest zaniedbywanie praktykowania religii, a także postępująca erozja wiary". To piszą odnośnie XXIII ŚDM w Sydney. Po co nam tacy księża, którzy odpychają albo nie potrafią przyciagnąć młodzież do Kościoła?

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Jeśli BÓG ciebie wzywa to przyjdź, nie bój się , choć na kilka chwil, tam na górze w klasztorze, czy pragniesz? na kilka minut, później będziesz przyciąąąągał młodzież i starszych i dzieci , spróbuj, chłopcze .

Odpowiedz

Biskup z Polski

2 lata, 7 miesięcy temu

W Neokatechumenacie nie ma takich problemów, jak w laikacie austriackim, który domaga się zniesienia celibatu. Albo głosimy naukę Jezusa Chrystusa, która jest nie z tego świata. Albo jak konformiści ulegamy światowym tendencjom. Może oni wkrótce zawiozą papieżowi petycję, aby święcić kobiety, homoseksualistów itp. Europo, quo vadis?

Odpowiedz

Papiez

2 lata, 7 miesięcy temu

Spokojnie drogi bracie w biskupstwie, nad wszystkim czuwam, znam ten Kościół jak mało kto, żadne tego typu rzeczy ze strony Austriaków nam nie grożą. Pozdrawiam w Panu. Primus inter pares.

Odpowiedz

Papiez

2 lata, 7 miesięcy temu

A propos, wy biskupi z Polski jesteście najbardziej zalękniona gromadka na świecie. Odejście Karola podcięło wam skrzydła. Z każdego waszego kąta, żałość człowieka ujmuje a serce me pociechy darmo upatruje i patrząc na to co się wśród was dzieje, nie masz nie masz nadzieje...!

Odpowiedz

Jesus

2 lata, 6 miesięcy temu

To droga ode Mnie.

Odpowiedz

Poruszona

2 lata, 7 miesięcy temu

"Jeśli słyszysz jakiś podmuch z nieba, jakiś wicher który trzęsie drzwiami. posłuchaj to jest głos który woła - wezwanie by pójść daleko; to jest płomień, ktory powstaje w tym który czeka. W tym, który żywi nadzieję milości". Jeśli macie nadzieję, że Miłość na was czeka - to idźcie,idźcie za Bogiem, który właśnie jest MIŁOŚCIĄ. "Czeka na nas Pan" - śpiewała młodzież oazowa. Kościół to studnia miłości, tam możemy się kąpać w oceanie miłości. Przyjdź więc, nie zwlekaj i wołam: "Maranatha". Aśka.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Jesteś kochana Asiu, brawo za odwagę, jak Ciebie Asiu Bóg kieruje bo Twoje otwarte serduszko do Syna Człowieczego. Z PANEM BOGIEM !

Odpowiedz

Kiper

2 lata, 7 miesięcy temu

Jeśli Duch św. odnawia Kościół, to po co tyle komentarzy. Czy wy neonki boicie się prawdy, że tak wytrawale bronicie idola?

Odpowiedz

xxx

2 lata, 7 miesięcy temu

Proszę o modlitwę. mam problemy z obżarstwem. To jakaś forma bulimii.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Nie potrzeba obżartuchu żadnej formuły, twój grzeszek nieumiarkowania w konsumpcji musisz sam swoich postanowieniem .....Powodzenia xxx !

Odpowiedz

Przygodny

2 lata, 7 miesięcy temu

tyle tu tych wpisów, że popałać się nie można. Ale trzeba oddać słuszność tej Drodze, bo kto poza neokatechumenatem tak skutecznie przywołuje ludzi oddalonych na powrót do Kościoła? Są drobne próby, ale epoka potrzebuje powszechnej ewangelizacji, czyli rozumienia Objawienia, Tradycji. Ludzie chcą rozumieć swoje życie i nie przez pryzmat XVI, czy XIX wieku, ale dzisiaj. W Neokatechumenacie stale podkreślają katechiści, że "dzisiaj" Pan Bóg kocha każdego z nas, dzisiaj przemawia i językiem zrozumiałym dla dzisiejszych ludzi.

Odpowiedz

Kryśka

2 lata, 7 miesięcy temu

Życie jest ciężkie, stale problemy, dźwigamy krzyż. Bez namacalnej pomocy Jezusa Chrystusa - nic tylko sobie w głowę strzelić, albo przedawkować. Kiedy słyszysz głos miłości, kiedy Bóg przemawia do ciebie poprzez Swoje Słowo na liturgii, wtedy warto wracać do powszednich spraw. Krótko: chce się żyć. ja to znalazłam we wspólnocie neokatechumenalnej i chwała Panu.

Odpowiedz

Katechista

2 lata, 7 miesięcy temu

Proszę was, Internauci, róbcie rzetelnie Drogę i dajcie spokój z tymi komentarzami. Mamy swój rytm, swoje zajęcia. Jeden sieje, drugi zbiera. Nasze nawrócenie dokonuje się niezauważalnie dla nas samych. Najważniejsze słuchajcie Słowa, przychodźcie na Liturgie. A to, co najważniejsze dokona Duch św. Nie martwcie się o Drogę, Pan troszczy się o nią nawet kiedy śpicie.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Katechisto, mniej samousprawiedliwienia, to teraz takie modne w kościele. "Na każdym miejscu i o każdym, czasie składać mi będą ofiarę czystą , ponieważ jestem Królem wielkim, mówi Pan, a imię moje budzi podziw między narodami".

Odpowiedz

Katechista

2 lata, 7 miesięcy temu

Twój styl to jakaś domorosła apokaliptyka - trudno ją zrozumieć

Odpowiedz

Spyr-ka

2 lata, 7 miesięcy temu

Pokażcie mi drugi taki ruch, gdzie młodzieży jest tak dużo i jest tak radosna, a przede wszystkim taka prężna i dyspozycyjna. Grzesznicy czują się kochani, więc szaleją ze szczęścia. Pa. Spytkowska Kaśka.

Odpowiedz

Estetyk

2 lata, 7 miesięcy temu

Podobają mi się neoki, bo oni grzechy nazywają po imieniu. Dla nich homoseksualista, to grzesznik i chętnie tu cytują, że to: "zboczeńcy" - pojęcie od św. Pawła i "obrzydliwcy" - pojęcie z kapłańskiej Księgi.

Odpowiedz

Ks. Mundek

2 lata, 7 miesięcy temu

Pomyślcie: skąd się wzięły seminaria diecezjalne REDEMPTORIS MATER? Warto wejść na właściwą stronę i poczytać na ich temat. Z Panem Bogiem

Odpowiedz

Brat

2 lata, 7 miesięcy temu

Ludziska, co za radocha wrucić do Kosicioła. Kapitalnie się czóję. rzadna lituórgia nie nudzi, czas w kosiciele wcale się nie dłóży. Moge śpiewać godzinami. Zostałem kantorem. Więcej napiszę wkrutce.

Odpowiedz

Profesor

2 lata, 7 miesięcy temu

Kiko ma rację kiedy mówi, że Kościół rozwija się dynamicznie, niezwykle prężnie gdy ewangelizuje. Kiedy poprzestaje na duszpasterskie sakramentów, wtedy niestety wegetuje, czyli jego kondycja jest kiepska. Dlaczego? Bo wiara bierze się ze słuchania. jeśli nikt nie głosi, to wiara kuleje.

Odpowiedz

Finansista

2 lata, 7 miesięcy temu

Ile czasu bezpowrotnie tracą księża to się w głowie nie mieści?! A to bankiety, jubileusze, obiady, koncerty, otwarcia, wizyty kurtuazyjne, nie mówiąc o czasie wolnym, hobby, wakacjach. Potem załamują ręce, że ludzie odchodzą od Kościoła; że się rozwodzą, że żyją bez sakramentu małż.; że chociaż chodzą, ale mają pogańskie poglądy albo że ich konfratrzy odchodzą z kapłaństwa! Szkoda, że zapomnieli do czego Chrystus ich powołała: "Głoszenie Ewangelii i udzielanie sakramentów". Ewangelizacja - to wasze zadanie kochani księża. Tyle życzy skromny świecki. Albo Droga Neokatechumenalna albo puste kościoły wybór należy do was.

Odpowiedz

Finansista

2 lata, 7 miesięcy temu

Ja cenię dary i dobra. Szkoda, że wy, drodzy księża, nie korzystacie należycie z ambony. Głosząc Słowo Boże niesiecie Chrystusa, który umacnia nas w wierze, bo wiara bierze się ze słuchania. Jeśli wy na okrągło czytacie jakieś dziwne treści (to nie jest głoszenie) albo zasłaniacie się listami, a to biskupów, a to rektora KUL (to też nie jest głoszenie). Kiedy natomiast mówicie to, w co sami wierzycie, to, co jest zawarte w czytaniach, wtedy czuję się silniejszy i odchodzi mi ochota na rozwód czy "zabicie" przeciwnika, wtedy mam ochotę tłumaczyć dzieciom prawdy wiary, wspólnie się modlić. Pomyślcie o tym trochę.

Odpowiedz

ks. Adam

2 lata, 7 miesięcy temu

Chociaż, moim zdaniem, nie "neo" uratuje sytuację (wkrótce padnie razem z tym wszystkim, co od Boga nie pochodzi), jednak ocena tej sytuacji ze strony Finansisty jest bardzo uzasadniona. Po to jest właśnie Rok Kapłański (nie "prezbiteratu", lecz kapłaństwa [!]), byście właśnie Wy, ludzie świeccy, pomogli nam stać się takimi, jakimi chce nas mieć Chrystus. Byśmy przeszli od "duszpasterstwa uroczystościowego" do stawania się "wszystkim dla wszystkich".

Odpowiedz

Mariusz

2 lata, 7 miesięcy temu

Brawo księże Adamie za mądry głos w dyskusji, choć Neo to nie jest dobry temat na dyskusje. Ten temat wymaga opracowania, książki, a tych niestety jak na lekarstwo. Czy jest szansa, by zebrać opinie polaków, którzy z Drogi odeszli oraz księży, którzy dostrzeli drugą stronę Neo-rzeczywistości? To konkretne pytane, księże Adamie. Może już czas na to.

Z jednej strony trzeba oddać Drodze sprawiedliwość. To wspaniała rzeczywistość ludzi autentycznie kochających się, pomagających sobie nawet już po odejściu od Neo. Wielu też księżom zafascynowanowanie Drogą pomaga w pracy na parafiach dodając im świeżej energii. Z drugiej...

Odpowiedz

Mariusz

2 lata, 7 miesięcy temu

Z drugiej... No właśnie, tu jest potrzebne mądre opracowanie. Wiele zrozumiałem wtedy, gdy zacząłem czytać o Hiszpanii za gen. Franco. Kiko jest dzieckiem tych strasznych czasów. Wiele elementów Kościoła hiszpańskiego tamtych czasów odnajdziemy w Neo. O tym ludzie na Drodze w ogóle nie wiedzą. Mówi się im, że Droga spadła z nieba w gdzieś slamsach. Wiele tym podobnych niedomówień trzeba by rzeczowo naświetlić.



I jeszcze co do "padnięcia" Neo. Boję się tego, że Neo raczej nie padnie, ale odpadnie. Mają swoją liturgię, nie potrzebują kościołów, ołtarzy itd. Moją swoje seminaria, swoich księży, swoją hierarchię. Przyjdzie czas, że Opus Dei i Neo wyrwą z Kościoła masę ludzi i to o nich jest walka. Droga - wedle mnie - tak jak inne sekty uczy zbiorowego egoizmu. To znaczy, że ludzie na Drodze myślą o innych z Drogi, a nie o całości Kościoła. Ci, którzy odeszli nie myślą już ani o Drodze, ani o Kościele. A księżom nie wolno pisać źle o Kościele. Więc kto ma powiedzieć prawdę?

Odpowiedz

Ks. Boguś

2 lata, 7 miesięcy temu

Proszę mi pokazać drugą taką prostą rzeczywistość w Kościele, która opiera swoje życie o: Liturgię Słowa Bożego + Liturgię Eucharystii+ i która tworzyłaby prawdziwą konkretną Wspólnotę. Życie chrześcijańskie musi mieć fundament ze skały, nie może to być oparcie z piasku w duszpasterstwie masowym, w którym rzadko ktoś zna "sąsiada" z ławki, czy spod filaru. Nie może pozostać w pamięci z niedzielnej Mszy św. tylko to, że odprawiał ją ten czy inny ksiądz i było za długo, czy za nudno. Bez nasycenia Słowem, Ciałem i Krwią ludzie "chodzący do kościoła" są zbyt słabi w codziennym życiu, dlatego się rozwodzą, narkotyzują, używają antykoncepcji itd., itp. Człowiek głodny nie nadaje się do ciężkiego życia. A Jezus powiedział: "Kto chce iść za Mną...

Odpowiedz

Ks. Boguś

2 lata, 7 miesięcy temu

c.d. "Kto chce pójść za Mną niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje". W jaki sposób słabi ludzie mają naśladować Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa? Czy spełnianie pod presją (opinia, przymus, nakaz przykazania, wymóg duszpasterza, bo nie dopuści do tego, czy innego sakramentu) III przykazania napełni przymuszonych taką mocą, aby żyli zgodnie z wolą Bożą?! To jest prawie niemożliwie. To może wykonać Jezus w nas. On swoją mocą. A jeśli On we mnie nie żyje, to się rozwodzę itd.

Odpowiedz

Ks. Boguś

2 lata, 7 miesięcy temu

c.d. Pointa. Drodzy Współbracia w kapłaństwie, nie bójcie się tej rzeczywistości. Ona pomaga świeckim, ale i pomaga nam być bliżej Naszego Mistrza, Jezusa Chrystusa. Dzięki niej powoli w człowieku Bóg likwiduje rozdźwięk, dychotomię, swoistą schizofrenię między niedzielą, a resztą tygodnia; między tym co w kościele, a tym co w życiu. Zamykając się na charyzmat Drogi Neokatechumenalnej zamykamy się na Dobrą Nowinę. Bóg przemawiał niegdyś do ojców naszych przez proroków, potem przez Swojego Syna. To On daje znaki czasu. Dzisiaj takim znakiem jest Neokatechumenat. Tak jak 44 lata temu dał nam Vat. II.

Odpowiedz

sirRyszard

2 lata, 4 miesiące temu

Czy Dobra Nowina jest wytworem Drogi Neokatechumenalnej?

Odpowiedz

Norka

2 lata, 7 miesięcy temu

Jestem we wspólnocie i uważam, że dla mnie jest to najlepsze miejsce na świecie. Mówcie oponenci, co chcecie, ja tu spotkałam Boga, tu poznaję naukę Kościoła i powoli zaczynam dojrzewać jako chrześcijanka. Poznaję historię narodu wybranego - Izraela i poznaję swoją przynależność do nowego narodu wybranego - Kościoła Katolickiego. Chociaż jestem grzesznicą, to jednak mam świadomość, że Pan Bóg kocha mnie taką jaką jestem i to bez względu na to, czy robię dobre uczynki, czy nie. Za Tą Miłością pójdę wszędzie.

Odpowiedz

Danielek

2 lata, 7 miesięcy temu

Neokatechumenat jest fantastyczny. Człowiek wychodzi z Eucharystii i tańczy z radości. Pan Bóg robi z nami cudowną historię. Jego Słowo przemienia. Nie wstydzimy się swoich uczuć. Mikal wzgardziła Dawidem, że tańczył przed Arką Przymierza, czyli przed Najwyższym. Dzisiaj jacyś dziwni ludzie też pukają się w czoło, że można wyjść przemienionym ze Mszy św. "Przyjdźcie do nas i zobaczcie". Zobaczcie jak jest dobrze przebywać razem z Braćmi!!

Odpowiedz

Zorro

2 lata, 7 miesięcy temu

Dzisiaj idę na Eucharystię. Telewizja - to zero; internet - również. Liczy się tylko liturgia, bo naprawdę Duch Święty odnawia Kościół i mnie także.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Pan z tobą człowieku !

Odpowiedz

Marian

2 lata, 7 miesięcy temu

Byłem ministrantem. Studiowałem nawet teologię, ale w kryzysie opuściłem Kościół. Utytłany błotem grzechów zostałem złowiony na katechezy neokatechumenalne i doświadczyłem miłości Boga. Wiele tych grzechów opuściłem, a właściwie to Pan mnie od nich uwolnił. Cieszę się, że jestem z powrotem w Kościele. Słuchając Słowa czuję się kochany, Jezus oświeca moje życie. To dobra Droga.

Odpowiedz

Proboszcz

2 lata, 7 miesięcy temu

jestem pod wrażeniem tej Drogi, więc proszę o katechezy neokatechumenalne. Chcę, aby moi parafianie mieli dojrzałą wiarę i znali Biblię.

Odpowiedz

sirRyszard

2 lata, 4 miesiące temu

DN nie wyręczy cię w twoich obowiązkach, a jeszcze uwikła cię w nowe problewmy

Odpowiedz

Mateusz

2 lata, 7 miesięcy temu

Chociaż stale się buntuję, to jednak uważam, że droga jest najlepszą sprawą dla mnie. Kościół anonimowy mnie zupełnie nie interesuje. Chociaż księża odwołują się, że ochrzczony powinien chodzić do kościoła, to ja jednak nie chodziłem i nie będę chodził nigdzie poza wspólnotą. Bo tam jest życie, coś się dzieje, a samo chodzenie jest psu na budę. Nic nie warte, no chyba po podpis. Ale to głupota.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 7 miesięcy temu

Nie ma kościoła anonimowego człowieku, kto ci to powiedział? To niedorzeczne. Pan z tobą człowieku! Każda wspólnota chrześcijańska ma być miejscem poznania Chrystusa i zbliżania się do Boga.

Odpowiedz

Mateusz

2 lata, 7 miesięcy temu

Sam napisałeś: "ma być miejscem". A skoro "ma", tzn., że w wielu albo w jakichś miejscach "jeszcze nie jest". Kościół anonimowy jest według mnie wtedy, kiedy (słowo: "kościół" = zgromadzenie) zgromadzeni ludzie się nie znają. A tak dzieje się w dużych miastach. Totalna anonimowość! Skoro we wspólnocie są bracia i siostry (powinny być), więc RYBO zwróć się do kogokolwiek o pomoc materialną albo o pomoc w przeprowadzce do tych wg ciebie "nieanonimowych" - ciekawy jestem ilu odpowie ci pozytywnie. O takim kościele anonimowym można mówić: wspólnota miejsce, terytorialna ale nigdy personalna. W rodzinie wszyscy się znają, ale na Mszy niedzielnej może sąsiedzi z bloku ale i to tylko z widzenia. Miłego rozmyślania Rybo, co płynie z prądem!

Odpowiedz

Dorosły

2 lata, 7 miesięcy temu

"Dzieci i ryby głosu nie mają". A tutaj jakaś Ryba, co płynie z prądem sekularyzacji zabiera głos. I mówi nie swoim głosem. Bo popiera dechrystianizację Polski i Europy. Każdy kto jest przeciwny ewangelizacji, a zwł. tej nowej pozwala na wymywanie z nas resztek z tego co zostało z chrześcijaństwa. Warto się nawrócić i głupstw nie pleść. Ratujmy, co jeszcze można uratować, bo Kościół w Polsce i w Europie po prostu tonie w oceanie pogaństwa.

Odpowiedz

Robak

2 lata, 7 miesięcy temu

Pan Bóg kocha Was wszystkich i redaktorów eKAI i czytelników i komentatorów. I to bezwarunkowo.

Odpowiedz

Robaczku!

2 lata, 6 miesięcy temu

Dlaczego piszesz "kocha Was", i stawiasz siebie w jakiejś nadrzędnej roli, zejdź nz ziemię z obłoku gorących oparów pychy, bo miłość Boga, którą chcesz rozdawać, już dawno zstąpiła na ziemię. I dostrzeż,że wielu komentatorów już czerpie z tej miłości, dlatego ich głosy stanowią obronę TEJ NADZIEI, a nie samousprawiedliwianie. Swoją droga jakie to smutne,że kiedy dla tylu biedaczków Bóg przez neokatechumenat otworzył skarby swojego Kościoła, odzywa się tylu chcących ten skarb odebrać, a do dania mają tylko hasła. Jakie miejsce inne mi wskarzesz, gdzie wciela się to Słowo,Robaczku?
Anna.

Odpowiedz

Piotr Ciompa

2 lata, 6 miesięcy temu

Znalazłem w komentarzach nieprostowaną informację, że neokatechumenat zakorzeniony jest we frankiźmie. Oskarżenie to nie jest poparte żadnymi poszlakami, ot takie sobie plunięcie internetowego anonima. Dobrze napisał katechista, by nie prowadzić polemik w takich warunkach, bo to wciąga także tych, którzy w dobrej wierze piszą swoje uwagi "za" lub "przeciw" Drodze. Ale że się podpisuję z imienia i nazwiska, więc jednak przyznam sobie prawo do skontrowania tej informacji przywołaniem zdjęcia z wczesnych lat ‘60 opublikowanego w broszurze o nowojorskiej konwiwencji biskupów. Otóż na zdjęciu tym siedzi Kiko na tle zburzonego przez frankistowską Guardia Civil swojego baraku, który był dobudowany do obdrapanej ceglanej ściany kamienicy. Ocalała tylko półka z książkami przytwierdzona do tej ściany. Rozumiecie surrealizm tego obrazka? Tak jak byś szedł ulicą i zobaczył dajmy na to szafkę kuchenną z przyprawami na ścianie bloku. Tyle właśnie łaskawości doznał neokatechumenat od frankistów.

Odpowiedz

Marian

2 lata, 6 miesięcy temu

Dzięki tej Drodze nie paplam pacierzy, ktorych bym i tak nie klepał, ale zostałem nauczony egzystencjalnej modlitwy. I ja dorosly czlowiek w XXI wieku modlę się codziennie korzystając z Brewiarza!. To wcale nie jest takie oczywiste, bo nie tak często ludzie dorośli modlą się w domu. Gdybym nie trafił do wspólnity, wówczas bym się nie modlił. Przed Drogą nie modliłem się. Bogu dzięki.

Odpowiedz

Michel Jacks

2 lata, 6 miesięcy temu

Życie jest wieczne. Do zobaczenia w wieczności.

Odpowiedz

Maciej Lubieniecki

2 lata, 6 miesięcy temu

Niestety bp tarnowski tego nie rozumie. Nie uczyli w seminarium. A rozumem nie jest w stanie dojść. Gratuluję przedtrydenckich form ewangelizacji w diecezji. Pozdro!

Odpowiedz

Miriam

2 lata, 6 miesięcy temu

Jak nazwiecie duchownego, który w latach 82-89 molestował mnie seksualnie, należał(i dalej należy) i jest czynnym Prezbiterem Drogi Katechumenalnej?, jest już po chrzcie katechumenalnym, ale nigdy za to co mi zrobił nie przeprosił!!. Byłam we wspólnocie 15 lat kiedy się otworzyłam bracia mnie wyśmiali na czele z tym Prezbiterem (zakonnikiem).

Odpowiedz

Maciej Lubieniecki

2 lata, 6 miesięcy temu

Zgłoś biskupowi.

Odpowiedz

Anka

2 lata, 6 miesięcy temu

Jak do tego doszło, ile miałaś lat? Na Drodze , aby zapobiedz takim sytuacjom, kobiety i księża unikaja spotkań sam na sam.
Poza tym,czy będąc na Drodze, pisałabyś o czymś takim jak "chrzest katechumenalny księdza"? W Neo księża się nie chrzczą,bo oni akurat są grupąj w 100% ochrzczoną. Podstawą sprawą
jest w neokatechumenacie to, aby chrzest zaczął wydawać owoce,aby możliwe było realizowanie tego sakramentu przez dalsze życie. Mówi się o tym już w katechezach wstępnych, jak ty mogłaś przez 15 lat uchować się w stanie takiej nieznajomości rzeczy?

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Również czekam na odpowiedź. Wróciłem z ..... tam gdzie mówią " Boha niet" .Pokus wiele, człowiek się oczyszcza ale Bóg prowadzi.Ksiądz po chrzcie katechumenalnym?
Marianku , pacierze się nie papla i nie klepie.Czytaj codziennie Pismo Święte, to jest też modlitwa. Modlitwa to rozmowa z Bogiem. Zawsze się modliłem, czy to w "drodze" czy przed " drogą", w kryzysie i na wygnaniu, na pustyni,zawsze.Módl się Marianku , módl się nieustannie.Pan z tobą !

Odpowiedz

Maciek

2 lata, 6 miesięcy temu

Miriam pewnie miała na myśli ukończenie Drogi Neokatechumenalnej, a kończy się ją odnową schodzenia do wód chrzcielnych, ten termin i ryt jest zrozumiały tylko dla tych co są ponad 20 lat na Drodze i katechistów. Pomyłki nie widzę. Najstarsze wspólnoty w Polsce już ukończyły Drogę teraz posługują w parafiach i są katechistami wędrownymi na misjach. No cóż można być jedną nogą we wspólnocie a drugą grzeszyć. Niektórym braciom i siostrom wystarczy krótki czas na Drodze i dostępują łaski nawrócenia, inni muszą chodzić latami i dopiero na końcu jak Bóg pozwoli mogą coś zobaczyć ze swojego środka. Tak się składa że domyślam się o kogo chodzi, ten zakonnik ukończył Drogę Neokatechumenalną czy jest nawrócony?, jeśli nie prosi o przebaczenie?, nie mnie sądzić, krzywda została wyrządzona i to wielka!. Miriam ty bardzo cierpisz i nie dziwię się ale wróć na Drogę a Bóg na pewno ci pomoże w tym cierpieniu, uwolni cię od tego bólu.

Odpowiedz

Maciek

2 lata, 6 miesięcy temu

II część w pierwszej mi się nie zmieściło:
Miriam Jeśli możesz módl się za tego prezbitera aby Bóg dał ci łaskę przebaczenia dla niego, wiem że jest chory i na pewno potrzebuje twojej modlitwy i twojego przebaczenia, wiem że Bóg na pewno ci tą łaskę udzieli. Ja od dzisiaj będę modlił się za Ciebie aby Bóg ci ta łaskę udzielił. Albert Cholewiński w swoich katechezach często mówił o pokusach prezbiterów i pysze wiary. Jeśli na to forum zaglądają ludzie ze wspólnot Neokatechumenalnych to proszę was zamiast oceniać to módlcie się za Miriam aby Bóg dał jej łaskę przebaczenia temu prezbiterowi, a za tego prezbitera aby Bóg dał mu łaskę i prosił Miriam oraz inne osoby które skrzywdził o wybaczenie.Modlitwa we wspólnocie naprawdę czyni cuda.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Miriam , módl się i za siebie też! Czy ty rozumiesz?
Pamiętaj, że sam chrzest , czy udział w Eucharystii nie zapewni zbawienia, jeśli będą one oderwane od "reszty życia".

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

"Tak poczuj go,( tzn odór własnych win) i wtedy będziesz zbawiony" - o.Filaret.

Odpowiedz

Anka

2 lata, 6 miesięcy temu

W takim razie przepraszam Cię ,Miriam, z całych sił! Widać nosisz w swoim ciele konanie Jezusa i wierzę , że też objawi się w nim Jego zmartwychwstanie. I starajmy się o to, do czego zachęca Maciek.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Pamiętasz co mówił św.Paweł ?
W/g św.Pawła (Rz8) nawet skuteczna modlitwa jest niemożliwa bez BOGA, który pod postacią Ducha w nas się modli.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Wyśmiali się z twojego cierpienia, twoi współbracia z neo, czy to prawda co piszesz, Miriam.? Złóż Miriam swoje cierpienia w rany Chrystusa, złóż. Wyśmiali i wyszydzili ....to okropne.Zostałaś dwukrotnie zraniona, nie chodź tam Miriam, przyjdź raniutko do świątyni i módl się sercem , taka cisza jest tobie potrzebna,jeszcze przed biciem dzwonów, przeżyjesz spotkanie z Chrystusem przed Eucharystią.Jezus mówi -'Przyjdźcie do mnie .....

Odpowiedz

Anka

2 lata, 6 miesięcy temu

Chrystus nie uciekł od tych, którzy go zranili i wyszydzili, za nich umarł i zmartwychwstał, przebaczył swoim oprawcom. Czy, Miriam, wrócisz do wspólnoty na stałe, czy nie, wybaczenie przy spotkaniu twarzą w twarz z twoim krzywdzicielem ciebie uleczy,
a byc może i jego . Ryba dobrze ci życzy, ale tu nie rozumie istoty przebaczenia.Pozdrawiam.
Sama będąc nastolatką miałam sytuację, o jakiej ty piszesz, tyle że krótkotrwałą. Znienawidziłam zakonnika po takich "wakacjach z Bogiem". Potem jednak w towarzystwie osób trzecich odwiedziłam go w klasztorze i powiedziałam, że przyszłam, aby się dowiedział, że mu wybaczam. Dało mi to pokój. On nie chciał wierzyć, ale widać było, że było to dla niego ważne.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Maćku , jeśli serca są zamknięte na działanie Pocieszyciela to nie nastąpi żaden " cud". Aby otrzymać łaskę nawrócenia nie musimy być koniecznie "na drodze". Napewno jesteś dobrym człowiekiem i trwaj !

Odpowiedz

ryba

2 lata, 6 miesięcy temu

Zgadza się, ale Miriam nie jest Chrystusem , tak nie można pisać ale trzeba próbować iść śladami Chrystusa, próbować.Jesteśmy tylko ludźmi , upadamy i powstajemy, przebaczyć to największa kara jak powiedział Norwid. Czy zakonnik przeprosił ciebie Anka ?

Odpowiedz

Anka

2 lata, 6 miesięcy temu

"I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". WAżne tu: SYR. 27,30 -28,7. Miriam wydaje się przez fakt owego doświadczenia być zaproszoną do takiej pełni, o
której Tertulian powiedział: "Chrześcijanin - to drugi Chrystus". Doznała winy od swoich, jak On,i jej krzyż jest szczególnie podobny do Jego krzyża. Sam piszesz "trzeba próbować", po co stawiasz granice tym próbom ? Grzech sprowadza śmierć . Przebaczeniem ,nawet niewyproszone , i nawet odrzucone, nie zabija. Tu patronem jest św. Szczepan.Pozdrawiam.Pamiętajmy o modlitwie , o którą prosił Marcin!

Odpowiedz

ikogargilo

1 rok, 7 miesięcy temu

święte słowa do czytania i modlitwy nie potrzebni są tłumacze,alfabetu można nauczyc się samemu.Kamień z Rosetty odczytano nie znając znaków.

Odpowiedz

ikogargilo

1 rok, 7 miesięcy temu

alechem szolom alechem mechelu szolom

Odpowiedz

Mateusz

2 lata, 5 miesięcy temu

Droga Neokatechumenalna - to najlepsza współczesna rzeczywistość Kościoła Katolickiego. Na niej można spotkac Jezusa Chrystusa obecnego w Słowie i w sakramentach. To najlepsza pomoc do tego, by stać się chrześcijaninem. Gwarancja, że małżeństwo się nie rozpadnie, a dzieciom zostanie przekazana wiara. Tu można doświadczyć, że Jezus rzeczywiście wyprowadza człowieka z niewoli grzechów i daje łaski do przebaczenia żonie, mężowi, sąsiadom, wszystkim, którzy nam "weszli w drogę". Prosić o przebaczenie wcale nie jest łatwo. Być chrześcijaninem również, bo świat głosi zupełnie inne wartości: narkotyki, seks, rozwody, aborcje, homoseksualizm i inne zwyrodnienia.

Odpowiedz

Ewangelik z Mazur

2 lata, 5 miesięcy temu

Europejczycy nagrzeszyli piostawa antychrześcijańska Chrześcijanie w historii nie potrafili zapobiec rozwojowi nepotyzmu i chciwości pośród siebie, a Bóg nie pozwoli z siebie szydzić.
Ja jak wielu innych chrześcijan XX/XXI wieku odczytuje reformacje Marcina Lutra i dalsze rozłamy, rewolucje Trancuzka i rozwój masonerii, państwo ateizmu, jako przejaw poluźnienia chwytu reki Boga broniącej nas od Diabła.Następnym etapem bedzie cofniecie pomocnej reki Boga i dopuszczenie Diabła,
Zastanówmy się na wiele chorób i problemów technicznych nie wynaleziono substancji leczących, energetycznych i konstrukcyjnych a Bóg pozwolił na wynalezienie substancji używanych do antykoncepcji czy spędzania dziecka.

Bardzo wiele wielodzietnych rodzin na świecie to rodziny islamskie, im tez Szatan nie daje spokoju ale w inny sposób za pomocą spychania na margines).







Odpowiedz

Pentakosta

2 lata, 5 miesięcy temu

Wielu księży myśli,ze należy zajmować się ludźmi będącymi w Kościele a nie jakimiś poszukującymi i "filozofami z pod kwaśnej gruszki"

Oto pytanie dla nich:

ILE CZASU MOŻE PRZETRWAĆ KILKANAŚCIE ZDROWYCH JABŁEK W SKRZYNCE GNIJĄCYCH???

a może "niech w około będzie wojna byle nasza wieś spokojna"
Wokół szerzy się demoralizacja młodzieży, życie na kocia łapę, nawet prawo mieszkaniowe to popiera.
Najwięcej stron odwiedzanych w internecie to porno.
Dość czeto przepisywane są pigułki wczesnoporonne, a antykoncepcja coraz bardziej się szerzy. Oczywiście rozwody, pijaństwo itp.
Trza się zapytać jak długo tzw. porządni ludzie będą porządni?

W świecie nie istnieje tylko ewangelizacja i cisza.O nie ciszy nie ma jest ANTYEWANGIELIZACJA.

Odpowiedz

NIkodem

2 lata, 5 miesięcy temu

Brawo! Świetne porównanie z tymi zdrowymi jabłkami. Oczywiście gnicie dotyczy wszystkich. Jest katecheza i antykatecheza. katecheza Kościoła i katecheza świata (diabła).
Problem w tym, że wiele jabłek, które myślą, że są zdrowe, już dawno uległy nadgniciu. Myślę tu o wielu księżach, a nawet niektórych biskupach. Oni myślą, że się nic złego nie dzieje, że wszystko powróci. Panta rei, kochani.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 5 miesięcy temu

Pentakosta, nie powtarzaj- nie wypisuj wyuczonych formułek na pamięć. To nie odwiedzaj tego porno. Otwórz Świętą Księgę i czytaj , czytaj....Plugastwo tego świata zawsze było . Byłem tam gdzie mówiono " Boha niet" zaraz po ogłoszeniu dekretu o ateizacji państwa radzieckiego.Zdrowka życzę ! Z Panem Bogiem !Alleluja i do przodu !

Odpowiedz

ikogargilo

1 rok, 7 miesięcy temu

Panta rei w neokatechumenacie bardziej panta niż rei vide p.Gronkowalec

Odpowiedz

Mewa

2 lata, 5 miesięcy temu

Bóg, honor i ojczyzna niebieska - to znajdziecie na Drodze. Pozdrawiam z Polski.

Odpowiedz

Nikodem

2 lata, 5 miesięcy temu

Jaki sens ma katecheza w szkole, kiedy w kościele na mszy św. niedzielnej nie ma ani dzieci, ani młodziezy? Pan Jezus katechizował dorosłych, a błogosławił dzieci. My robimy odwrotnie, dlatego w Europie w Kościele jest taki kryzys!!! Popatrzmy co dzieje się w Neokatechumenacie: wspólnoty są dla dorosłych i starszej młodzieży, a dzieci patrzą na rodziców i ich naśladują. Stąd w rodzinach z Drogi wszystkie dzieci chodzą do kościoła i to 100%. Warto to przemyśleć.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 5 miesięcy temu

Znam ludzi z neo z 3 "wspólnot" , postępowanie jest różne , dzieci też. Więc nie ściemniaj jak to młodzież mówi, nie upiększaj. Znam przypadki zachowań negatywnych ( pobicie innych dzieci) dzieci rodziców z " drogi".Z Panem Bogiem !

Odpowiedz

Nikodem

2 lata, 5 miesięcy temu

Owszem dzieci mają konflikty, ale potem jest prośba o przebaczenie. Uczą się w ten sposób przebaczania (Rybo: a właściwie Księże - modlitwa Ojcze nasz nie służy do klepania: "i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom". Po co nauka przebaczenia. Ano po to, aby kiedy dorosną i przyjmą sakrament małżeństwa, po konflikcie nie szły do sądu po rozwód, ale umiały uklęknąć i prosić o przebaczenie. Już z tego powodu Droga jest czymś cudownym. Zapamiętaj człowieku.

Odpowiedz

Nikodem c.d. dla ryb

2 lata, 5 miesięcy temu

Nikt na Drodze nie czuje się święty, wręcz przeciwnie: bycie na Drodze Neokatechumenalnej, a konkretnie: słuchanie Słowa Bożego sprawia, że my na Drodze (żadne tam twoje "Neo") widzimy lepiej swoją grzeszność i nie czujemy się lepszymi od nikogo. Bo nawet jeśli nie czynimy jakichś okropności, to dlatego, że pomaga nam parasol Owego Słowa. Jesteśmy grzesznikami, jak ów ewangeliczy Celnik.

Odpowiedz

ikogargilo

1 rok, 7 miesięcy temu

I to właśnie panta rei.Dalej będą duże pieniądze bo takie życie i tacy wychowawcy.Oczywiście z krzywdy jeszcze nieochrzczonych

Odpowiedz

Nikodem dla ryby

2 lata, 5 miesięcy temu

Zdechłe ryby płyną z prądem i krytykują wszystko wokół. Popatrz na to, co się dzieje w Europie i w Polsce również. Katecheza przeżywa b. głęboki kryzys. Katecheci coraz bardziej wykształceni, a młodzież, dzieci i ich rodzice nie chodzą do kościoła. W moim mieście 81% nie chodzi w niedzielę na Mszę św. Dlaczego więc przyczepiasz się do tej Nowej Ewangelizacji?

Odpowiedz

Anka

2 lata, 5 miesięcy temu

Niestety, to Ryba, a nie Rybak. Wpada tu i dziurawi cudze sieci. Ale,bracia, rani nas tylko nasz grzech.Odwagi!

Odpowiedz

ryba

2 lata, 3 miesiące temu

W jakim mieście nie chodzi 81 procent na Mszę św? Można chodzić i być niewierzącym. Zgadzasz się ze mną ? Ta " nowa ewangelizacja " już tak długo trwa a 81 procent nie chodzi w twoim mieście do kościoła ? ? To jak to jest z tą " ewangelizacją" w twoim mieście "apostole" ? Kościół zawsze był i jest swięty i zarazem grzeszny , czy to neo czy inne " wspólnoty ", człowieku .Są tylko dwie wspólnoty na które wskazał nasz Pan ? Wiesz jakie ? Kultury trochę od ciebie , proszę .

Odpowiedz

Maria

2 lata, 5 miesięcy temu

Te wasze dialogi są pozbawione sensu. Jedni bronią Drogi Neokatechumenalnej, inni z kolei szukają słabych punktów, aby szkodzić i zniesławiać. Ta rzeczywistość jest od Boga, bo potwierdził jej charyzmat zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI. Nie ma co szczekać, bo bramy piekielne nie zniszczą Kościoła, ani Jego charyzmatów. Pokój wam wszystkim. Niech Bóg wam błogosławi.

Odpowiedz

Wdzięczny brat

2 lata, 5 miesięcy temu

Jestem wdzięczny Bogu, że jestem w Kościele Katolickim, że przed 20 laty zostałem zaproszony na katechezy neokatechumenalne i przyprowadzony przez kolegę-alkoholika. Widzę, jak Bóg ratuje moje życie od samozniszczenia, jak jestem bezradny bez Jego Słowa, bez sakramentów. On mi pomaga, oświeca życie moje i mojej rodziny. Niech będzie uwielbiony Bóg Ojciec Syn i Duch Święty.

Odpowiedz

Leon

2 lata, 5 miesięcy temu

Pan Bóg uratował mi życie właśnie we wspólnocie neokatechumenalnej. Mój przyjaciel nie miał takiego szczęścia i juz od kilku lata nie żyje. Po prostu zapił się. Ja dziękuję każdego dnia, że zostałem złowiony do Kościoła. Prawdą jest zdanie Jezusa: "Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem". On mnie wybrał i uratował i ratuje nadal.

Odpowiedz

Magnes ' O9

2 lata, 5 miesięcy temu

Kiedy słucham czytań na Liturgiach w Neokatechumenacie, to czuję, że Bóg bardzo mnie kocha. Nie interesuje mnie ten spór za czy przeciw. Mówcie co wam ślina na język przynosi i serce, ale mnie nikt nie kochał. Nie czułem się kochany. I dopóki będzie wspólnota w mojej parafii, dopóty będę tam chodził. Ludzie grają różne role, ale szczerze kocha Pan Bóg. Przyjdźcie i doświadczcie jak ja. Zapraszam.

Odpowiedz

Obserwator

2 lata, 5 miesięcy temu

Popatrzcie jak oni się miłują. Miłość i jedność. Pascha centrum życia chrześcijańskiego.

Odpowiedz

Widzący

2 lata, 5 miesięcy temu

Nowa Ewangelizacja, a zwł. Droga Neokatechumenalna, to jedyny ratunek dla Kościoła w Polsce i w Europie. To tama i nadzieja przed falą sekularyzacji. Kto zna lepsze środki - niech je poda.
Zapraszam do szerokiej i uczciwej dyskusji.

Odpowiedz

Bobik

2 lata, 5 miesięcy temu

Cześć. W Kościele wszystko można kupić. Płacę i żądam, a każdy ksiądz połasi się na "ofiarę". Nigdy mnie nie pytają, czy chodzę do kościoła. Kartotekę mam w porządku, po kolędzie daję kopertę z wkładem. I jestem ok. Mnie to nie przeszkadza.

Odpowiedz

Konik

2 lata, 5 miesięcy temu

Kiedy ksiądz zmienia kochanki i wywołuje zgorszenie na całą Polsckę, wtedy nasuwa się pytanie: dlaczego tak zaciekle stawia się opór nowej ewangelizacji? Tu już dzwoni ostatni dzwonek. Wkrotce znikną ludzie z Kościoła. A może i tym razem "śmieci", "brudy" zostaną wmiecione pod dywan? Nic sie nie stało. Przecież wielu księży ma ten problem. Cisza. Jest b.dobrze.Ale nie u nas.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 3 miesiące temu

Nie znikną , Koniku, nie oceniaj, trzymaj się sam . Twoim zadaniem jako chrześcijanina to dawać nadzieję , właśnie po to aby nie znikali, daj tą nadzieję, nie bój się.Pan z toba chłopcze!

Odpowiedz

ERG

2 lata, 5 miesięcy temu

Przeżyłam szok uczestnicząc w liturgii neokatechumenalnej,a jestem osobą należącą do świadomego laikatu,przeszłam przez duszpasterstwo akademickie i ruch oazowy,wiem jakie sa zadania świeckich w Kościele,czym jest Kościół,etc.To jest horror,ta msza w wydaniu neo ! Nikt też w życiu tak wiele krzywdy moralnej nie wyrządził mi,jak człowiek z neo!

Odpowiedz

Nikodem

2 lata, 4 miesiące temu

Świadomy laikat zapomniał, że Judasz chodził w towarzystwie Jezusa, podobnie Piotr zdrajca, a wobec krzyża uciekli wszyscy z wyjątkiem Jana. Ile krzywdy wyrządzili, a mimo to Jezus ich wybrał i dzieki nim mamy chrześcijaństwo w Polsce. Urazy "świadomy laikat" nie potrafi zapomnieć, widocznie zapomniał o modlitwie Ojcze nasz: "jako i my odpuszczamy naszym winowajcom", a więc zapominamy, wybaczamy. Jeśli tego nie robimy, to dopiero jest horror.

Odpowiedz

JEszcze dla ergi

2 lata, 4 miesiące temu

Liturgia Mszy św. w neokatechumenacie jest tym samym sakramentem co w całym Kościele. tylko niektóre znaki są bardziej wyeksponowane. Widać, że świadomy laikat jest mało świadomy!!!

Odpowiedz

ryba

2 lata, 4 miesiące temu

RRG- o jakim szoku piszesz? Byłem kilka razy u neonów ale żadnego szoku nie przeżyłem, już na stojąco a nie siedząc przyjmują Ciało i Krew Naszego Zbawiciela.

Odpowiedz

Marycha5

2 lata, 5 miesięcy temu

Kiedy patrzę jak rak sekularyzacji zżera naszych księży, to myślę, że to już ostatni dzwonek na powszechną i gruntowną ewangelizację. Tu Droga Neokatechumenalna służy pomocą. Iluż to księży opuściło w ostatnich latach służbę kapłańską, jak bardzo zmalała liczba chętnych do kapłaństwa i zakonów. Co ruż słyszymy o jakichś skandalach z udziałem księży. Ostatnio pod Gdańskiem. Misericordia Deus!

Odpowiedz

ryba

2 lata, 3 miesiące temu

Ale ja nie mam raka, czuję się dobrze, to Duch Święty tak działa.NIem mama żadnych bogactw tego świata prócz zegarka i komórki.Skandale są i bedą bo kościoł jest i święty i grzeszny, nie oceniaj księży to tacy sami ludzi jak wszyscy , od ludu przez lud dla ludu.Alleluja i do przodu dziewczyno ! Nie bać sie ,Duch nie gryzie, wyjść z tego marazmu z salek i iść na śmietniki , na meliny, do parku, do domów opieki , do więzień.Poprawić polszczyznę, zasady ortografii.Z Panem Bogiem !

Odpowiedz

Sempik

2 lata, 5 miesięcy temu

Przeglądam portale i czytam: tu ustanowili aborcję, tam eutanazję, gdzieś indziej tworzenie hybryd zwierzęco-ludzkich, wszędzie lawinowo wpycha się tworzenie prawa zrównanego dla homoseksualistów z prawem dla małżeństw, rozwody rozmnożone jak plaga. Pytam się, a gdzie są chrześcijanie, gdzie Kościół Katolicki. Owszem gdzieś na uboczu rozrywa szaty. I tyle. Co się stało? czy została tylko Reszta jak w Izraelu????

Odpowiedz

Gorki

2 lata, 5 miesięcy temu

Głupstwa piszecie. My polacy mamy tradycję. wszyscy się chrzcimy, ale tylko głupcy wierzą i na serio przyjmują Ewangelię. Jezus to idea, dobra dla księży, bo im za to gadanie płacą. Życie jest życie i trzeba jakoś się urządzać. wystarczy godzinka w niedzielę i dajcie mi święty spokój.

Odpowiedz

ryba

2 lata, 4 miesiące temu

Człowieku co ty wypisujesz, na kolana przed Święty Krzyż Chrystusowym.Wiem, że nie jesteś ateistą bo ateista tak nie pisze , ty pochodzisz z rodziny wiejsko-katolickiej ,tak? Teraz mieszkasz w mieście i wszystko tobie sie poplatało, tAK ? Przystapiłeś dawno temu do I Komunii Świętej chłopcze. Zraniony jesteś ,tak? Tylko Eucharystia to jedyny lek na różne choroby. Demony też wierzą i drrrżżżąąą.

Odpowiedz

roman g

2 lata, 2 miesiące temu

nie lękajcie się JA JESTEM te słowa są odpowiedzią na słowa kiko. a raczej franczesko bo tak brzmi jego imię

Odpowiedz

Grzegorz

1 rok, 12 miesięcy temu

W neo byłem prawie 3 lata. Jednak nie odnalazłem się w tej wspólnocie. Jest wiele rzeczy pozytywnych jak np. modlitwa .
Jednak jest wiele elementów które budzą kontrowersje.
Nie jestem wrogiem neokatechumenatu tylko człowiekiem który nie ufa do końca tej drodze. Zresztą jako katolik takiego obowiązku nie mam.
Jeżeli kościół wydaje zgodę na działalność neo, to trzeba to uszanować.

Odpowiedz

ikogargilo

1 rok, 7 miesięcy temu

Kościół umył ręce przed czymś czego nigdy nie ogarniał.Ponadto jak widać traci siły ale nie majątek,to doświadczenie dopiero w drodze przed drogą

Odpowiedz

karolina

11 miesięcy, 1 tydzień temu

pachnie sprzeczka jeden jest problem szanujmy siebie kazdy niech robi co uznaje za sluszne i dobre dla siebie a jezeli cos jest dobre dla mnie to nie musze tego udawadniac byles dzieckiem nic nie rozumiales a wszystko czules

Odpowiedz

Reklama

Reklama

wiara
Powrót na górę strony