Ks. Navarro: reżim w Hawanie niebawem upadnie
21 marca 2026 | 06:06 | mz | Hawana Ⓒ Ⓟ
Fot. pixabay.comKubański kapłan i społecznik ksiądz Bladimir Navarro spodziewa się szybkiego upadku rządzącego wyspą od 1959 r. reżimu komunistycznego w następstwie poważnych braków prądu, paliw i wody. Założyciel działającej na terenie Hiszpanii organizacji Projekt Cobijo wsparcia dla uciekających z Kuby opozycjonistów przekazał, że docierające do niego sygnały od mieszkańców wyspy potwierdzają dramatyczną i „bezprecedensową” sytuację ludności pozbawionej dostaw energii elektrycznej, internetu, a także wody pitnej. – Wszystko działa tam bardzo źle. Ludzie są zmęczeni. Nie ma już odwrotu i reżim powinien niebawem upaść – stwierdził kubański duchowny, który w ramach projektu pomocowego organizuje na terenie Hiszpanii zakwaterowanie dla Kubańczyków, którym udało się uciec z wyspy.
Ksiądz Navarro odnotował nasilające się w całym kraju pokojowe protesty z powodu długotrwałych przerw w dostawach energii elektrycznej oraz wody. Przypomniał, że na początku tygodnia niemal całą Kubę ogarnął paraliż systemu energetycznego.
Szczególnie trudna sytuacja panuje w aglomeracji Hawany, gdzie z powodu awarii w czwartek i piątek zanotowano wielogodzinne przerwy w dostawach energii elektrycznej oraz wody. W wielu miejscach wyspy od czwartku również wystąpiły niedobory paliw.
Pogłębiający się kryzys energetyczny na Kubie to w dużej mierze efekt trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się wyspa po 3 stycznia, kiedy amerykańskie wojska ujęły prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro. Kraj ten, który pod rządami Maduro był największym dostawcą ropy na Kubę, po jego przewiezieniu do Nowego Jorku, gdzie jest sądzony m.in. za narkoterroryzm, wstrzymał transporty surowca. Niebawem także władze Meksyku ogłosiły wstrzymanie dostaw, po tym, jak USA zagroziły cłami państwom sprzedającym ropę na wyspę.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

