Zakony - budowniczowie europejskiej tożsamości

Alina Petrowa-Wasilewicz / maz, 2010-02-02

strona 1 z 4

Zakony - budowniczowie europejskiej tożsamości Jerzy Kłoczowski, fot. Wojciech Łączyński - fotoKAI

Europa powinna szanować i wspierać zakony jako glebę, z której wyrasta – mówi w rozmowie z KAI prof. Jerzy Kłoczowski. Jego zdaniem na naszym kontynencie stare i nowe wspólnoty zakonne nadal promieniują i szukają nowych sposobów służenia współczesnym Europejczykom.

Jaką rolę odegrały zakony w budowaniu zachodnioeuropejskiej tożsamości?

– To nie przypadek, że patronem Europy, ogłoszonym w XX w., gdy zaczęła się tworzyć Unia Europejska, jest św. Benedykt z Nursji. Reguła, którą napisał na przełomie V i VI w., była wspaniałą regułą życia wspólnego. Cesarz Karol Wielki docenił jej wartość i narzucił ją wszystkim wspólnotom monastycznym, dzięki czemu bardzo się rozpowszechniła w całej Europie. Reguła była dla wszystkich wzorcem, gdyż budowanie wspólnoty jest bardzo ważnym elementem życia zakonnego.
Kiedy w XI-XII w. zaczęło się formować społeczeństwo europejskie, istotnym wyróżnikiem tego procesu było budowanie rozmaitych wspólnot – właśnie wtedy kształtuje się wieś europejska, miasto europejskie ze swoimi specyficznymi cechami i mniejszymi grupami, a także wszelkiego typu wspólnoty rycersko-szlacheckie. Te organizmy zawierały pewne elementy chrześcijańskiej wspólnoty, bardzo ewangeliczne, gdyż nawiązywały do wersetów z Dziejów Apostolskich 2, 42-45, opisujących pierwsze chrześcijańskie gminy: „Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, łamaniu chleba i w modlitwach. (...) Ci wszyscy, którzy uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby”.zakonnik.jpg

Ten opis pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej i Reguła św. Benedykta wpłynęły bardzo mocno na wielką reformę XI i XII w., którą nazywamy reformą gregoriańską, a z której się zrodziło mnóstwo rodzin zakonnych. Bez obawy o popełnienie błędu można stwierdzić, że Reguła św. Benedykta jest pierwszą konstytucją europejską. Konstytucją dla wspólnot, powstających w ówczesnej Europie. Był to naturalnie pierwotny impuls, gdyż później tworzono prawo, które miało regulować funkcjonowanie tych wspólnot, ale podstawowa inspiracja chrześcijańska pewnej wspólnoty z elementami równości, braterstwa i prawa, czyli wolności – zostały z niej zaczerpnięte. Właśnie te hasła i wartości stworzyły Europę.

I modlitwa i praca, hasło, które streszcza ideał benedyktyński?

– Tak, a do tego przeświadczenie, że człowiek, obdarzony został przez Boga libertas, czyli wolnością, co pociąga za sobą zagwarantowanie ludziom pewnych praw i – co się z tym wiąże – przywilejów. A jednocześnie braterstwa i równości, gdyż bracia są wobec siebie istotami równymi. To są te elementy z naszej wspólnej przeszłości, które dziś wydobywamy przy tworzeniu nowoczesnego społeczeństwa europejskiego. Pamiętajmy, że Europę, ufundowaną na takich wartościach nazywamy Rzeczpospolitą Chrześcijańską – Res publica Christiana, albo Christianitas. I ten wzór życia chrześcijańskiego tworzyły niesłychanie dynamicznie rozwijające się zakony, które począwszy od XI i XII w. obecne są w całej łacińskiej Europie i odpowiadają na jej nowe potrzeby.

Kiedy w XIII w. powstały wspólnoty żebrzące – dominikanie i franciszkanie – podjęły akcję edukacyjną na wielką skalę. Była to prawdziwa rewolucja szkolna od szczebla elementarnego po uniwersytety. Tysiące zakonników edukowało ludność nie tylko w miastach. Wyznaczali sobie okręgi i głosili w nich kazania, nauczali, kształcili, pomagali. To była olbrzymia akcja, pierwsza w historii świata na taką skalę, bez precedensu, adresowana do wszystkich ludzi bez różnicy. Tak wyłaniały się podstawy demokracji, tego w starożytności zupełnie nie było. A dla św. Dominika podstawową sprawą i celem było założenie także uniwersytetu.

Komentarze (0)

Reklama

wiara
Powrót na górę strony