Drukuj Powrót do artykułu

Biskupi do kapłanów w homiliach podczas Mszy Krzyżma

03 kwietnia 2026 | 04:00 | maj | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Diecezja Włocławska

O tym, by nie zasłaniać sobą Chrystusa, by być blisko Boga i ludzi, by służyć im do końca, by szukać tych, którzy się zgubili i o tym, by pozostawać we wspólnocie – mówili biskupi do kapłanów podczas Mszy św. Krzyżma sprawowanych przed południem w Wielki Czwartek. Wskazywali też na trudności, z którymi dziś mierzą się kapłani – na poczucie odrzucenia, samotność, depresję i prosili o modlitwę, również za tych, którzy odeszli z posługi.

Nie zasłaniać Chrystusa

Biskupi zwracali uwagę, że księża wypełniają powołanie w imieniu Jezusa, nie swoim własnym. Mówił o tym m.in. metropolita przemyski abp Adam Szal. Abp Kupny przypomniał, że źródłem kapłaństwa jest sam Jezus Chrystus. – Nie jesteśmy właścicielami sakramentów, lecz ich szafarzami – podkreślił.

– Nie możemy żyć i posługiwać tylko po to, aby szukać własnej afirmacji i aprobaty dla siebie. Nie jesteśmy influencerami, ale kapłanami. Nie wolno nam nigdy sobą zasłaniać Jezusa – mówił Prymas Polski abp Wojciech Polak. – Nie udźwigniemy ciężaru odpowiedzialności wyłącznie o własnych siłach. Nie wypełnimy powierzonej nam misji bez relacji z Chrystusem – mówił abp Guzdek.

 

Świętość

– Potrzebna jest dzisiaj wielka świątobliwość życia, aby przeciwstawić niedowiarstwu świata. Tylko święci kapłani staną się godnymi narzędziami łaski Bożej i za pomocą tejże, dźwigną ludzkość z upadku – mówił abp Adam Szal, cytując słowa św. Józefa Sebastiana Pelczara. Myśl tego świętego przywoływał również abp Depo.

– Nic nie byłoby bardziej zgubne niż przyzwyczajenie się do spraw Bożych bez życia Bogiem. Zamiast wielkich reform wybierzmy świętość i wymagającą logikę obecności – przed Bogiem, z ludźmi i dla ludzi – apelował abp Józef Guzdek nawiązując do Leona XIV.

Abp Kupny  wskazywał na kluczowe znaczenie sakramentu pojednania w życiu kapłana.  – Kapłan, który przestaje się spowiadać, zaczyna duchowo obumierać – apelował, podkreślając, że pokora przyjęcia przebaczenia stanowi fundament posługi miłosierdzia.

 

Potrzeba milczenia i służba Słowu Bożemu

– Kapłan jest przede wszystkim sługą Słowa, który najpierw sam musi nim żyć, by móc je autentycznie głosić. Jeśli nie odżywiamy się Słowem, grozi nam duchowa anoreksja – powiedział abp Adrian Galbas. Metropolita warszawski przestrzegł przed zaniedbaniem osobistej medytacji Pisma Świętego i przed zastępowaniem żywego świadectwa gotowymi treściami, w tym tworzonymi przez sztuczną inteligencję.

Abp Galbas zwrócił też uwagę na znaczenie milczenia jako przestrzeni rodzenia się słowa. Podkreślił potrzebę „postu od słowa”, zwłaszcza niepotrzebnego, oraz wezwał do „rozbrajania słów”, aby służyły one życiu, a nie niszczeniu. – Milczenie zrodzone ze Słowa jest milczeniem mędrca – zaznaczył.

 

Oddanie do końca

Czy moje życie staje się darem? – pytał księży abp Kupny. Wskazał, że to miłość do końca – nie częściowo, nie warunkowo – jest miarą powołania. Przypomniał, że kapłan jest „człowiekiem namaszczonym dla ludu, nie dla siebie, nie dla kariery”, władza w Kościele jest służbą, a autorytet rodzi się z miłości, nie z pozycji. – Kapłan klęczący przed Bogiem potrafi klęknąć przed człowiekiem – powiedział metropolita wrocławski. – Jezus jest cały w hostii. Nie ma połowy, nie ma dziewięćdziesięciu procent. Czy ja też jestem cały? – pytał kard. Konrad Krajewski.

– Miłujcie Boga i braci, bądźcie hojni, gorliwi w sprawowaniu sakramentów, w modlitwie, zwłaszcza w adoracji i w posłudze; bądźcie zawsze blisko swojej owczarni, poświęcajcie swój czas i energię wszystkim, nie oszczędzając się i nie czyniąc różnic – prosił abp Polak.

 

Z ludźmi i dla ludzi

Opatrywanie ran ludzkich serc i towarzyszenie człowiekowi w jego cierpieniu – to również ważne zadanie kapłanów. Mówił o tym abp Józef Guzdek. Podkreślił, że historia Kościoła – także w Polsce – zna wiele przykładów heroicznej obecności kapłanów. Przywołał postaci bł. Michała Czartoryskiego, który pozostał z rannymi powstańcami oraz bł. Jerzego Popiełuszki, który mówił: „Jestem z tymi ludźmi w każdej sytuacji”.

– To jest fundament, to jest podstawa naszej kapłańskiej posługi. Kiedy jesteśmy z ludem i niesiemy nasz krzyż z tym ludem, ludzie pójdą za nami. Ale kiedy mówimy innym, aby nieśli krzyż, a sami go nie niesiemy, wtedy zaczynają się problemy w życiu wspólnoty – podkreślił abp Eugeniusz Popowicz, greckokatolicki metropolita przemysko – warszawski.

– Udział w krzyżu, konkretny, realny – to wierność Ewangelii – mówił bp Włodarczyk

Kard. Ryś przypomniał, że adresatami misji Chrystusa są ubodzy, więźniowie, niewidomi, uciśnieni. – Czy to są wasze priorytety? – pytał księży.

 

Misyjność

– Trzeba szukać człowieka, szukać sposobu dotarcia do współczesnego człowieka, szukać sposobu do tego, aby przekonać go o tym, że Chrystus jest światłem i zbawieniem dla każdego z nas – apelował abp Szal.

Bp Pindel zwracał uwagę, że współczesny Kościół w Polsce coraz bardziej przypomina rzeczywistość krajów misyjnych. Oznacza to konieczność szukania nowych form dotarcia do ludzi, którzy oddalają się od życia religijnego. O misyjnym wymiarze kapłaństwa, które nie jest tylko „prywatnym skarbem” mówił również abp Józef Kupny.

– Zawsze musi nam chodzić o wszystkich, a nie tylko o niektórych. Ważne jest, by brać na ramiona  tych, którzy się zagubili, obdarzać przebaczeniem tych, którzy zawinili, iść na poszukiwanie tych, którzy się oddalili lub zostali wykluczeni, by leczyć tych, którzy cierpią na ciele i duchu – wskazywał Prymas Polak.

Bp Artur Ważny podkreślił, że kapłan – misjonarz powinien też umieć czerpać od tych, którym głosi Chrystusa. – Nie idź do szkoły tylko po to, by uczyć o Bogu. Idź tam, by pozwolić Bogu przemówić także do Ciebie przez tych młodych ludzi – mówił.

 

Trudności

Biskupi wskazywali na liczne trudności, z jakimi borykają się dziś księża. Mówili o doświadczeniu sekularyzacji ,obojętności, wrogości, o przemęczeniu, osamotnieniu, niezrozumieniu ze strony przełożonych, depresji. Wskazywali na liczne pokusy, którymi „bombarduje” kapłanów świat.

Zwracali jednak uwagę na różnicę między logiką świata a logiką Chrystusa. – Tęsknimy za Kościołem triumfującym, odnoszącym sukcesy, bardziej nastawionym na działanie niż modlitwę. Niekiedy brak tłumów w duszpasterstwie w i wokół nas odbieramy jako porażkę, brak owoców, nieskuteczność działań. Z trudem przychodzi nam zmiana stylu duszpasterstwa z masowego na bardziej wspólnotowe, indywidualne – mówił abp Wiesław Śmigiel wskazując, że marketingowe rozumienie Kościoła nie jest jego właściwym obrazem.

– Nawet jeśli czujesz się wypalony w kapłaństwie, czasem tak wypalony, że wydaje się, że już został popiół, to przypominam ci, że masz jeszcze w tym powołaniu Bożą moc. Tylko rozpal to. Pozwól Duchowi Świętemu tchnąć choćby dzisiaj podczas tej Eucharystii, by na nowo rozpalić swój charyzmat –  mówił metropolita katowicki abp Andrzej Przybylski.

– Rana, która zostaje wystawiona na światło, przestaje ropieć i zaczyna się goić. Prawda nie jest gilotyną, która ma nas ściąć – ona jest skalpelem, który wycina to, co chore, by ratować życie. Ujawnienie prawdy o naszych ranach to nie wyrok sądu, lecz akt najwyższej odwagi i pokory – mówił bp Ważny.

– Jeżeli się czegoś podjąłeś nie odpuszczaj, nie zawracaj w pół drogi. Jeśli doszedłeś już prawie do mety i masz pokaźną kolekcję różnych osiągnięć i tytułów, pozostań czujny, bo pokusy w rodzaju – wystarczy, teraz mogę sobie pofolgować – będą pojawiały się do samego końca – zaznaczył bp Nitkiewicz

Biskupi prosili o modlitwę w intencji kapłanów, również tych, którzy odeszli z posługi.

 

Potrzeba jedności i wspólnoty

– Kapłaństwo z samej swej natury jest przeciwieństwem indywidualizmu – mówił bp Wątroba. – Nie istnieje kapłan samotny. A brak jedności osłabia wiarygodność Kościoła. Tam, gdzie brakuje jedności, tam osłabia się siła świadectwa – wskazywał abp Kupny.

– Nie trzeba nikomu, kto obserwuje współczesne życie Kościoła, świata i naszej Ojczyzny tłumaczyć, jak bardzo potrzebna jest dzisiaj posługa jednoczenia – podkreślił bp Wętkowski Posługę jednania można dobrze wypełniać tylko stanowiąc jedność, bez rozproszenia, rozdarcia czy powierzchowności. Jednakże taka jedność jest możliwa tylko wtedy, gdy praktykuje się cnotę pokory, ponieważ właśnie jej brak stanowi niejednokrotnie głęboką przyczynę podziałów we wspólnocie – zauważył.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.