Ekskomunika za aborcję - analiza prawna

o. dr Tomasz Wytrwał OP//po, 2008-06-24

Popełnienie przestępstwa aborcji jest skomplikowane i nie należy zbyt pochopnie wydawać osądów - uważa o. dr Tomasz Wytrwał, dominikanin, specjalista prawa kanonicznego. Prezentujemy analizę prawną ekskomuniki za aborcję.

Odnosząc się do dyskusji publicznej na temat tego, czy minister zdrowia Ewa Kopacz zaciągnęła karę ekskomuniki wskazując szpital, w którym 14-latka z Lublina poddała się aborcji, o. Wytrwał przedstawił specjalnie dla KAI analizę prawną ekskomuniki za aborcję.Oto jej treść:

Ostatnie doniesienia środków masowego przekazu mówiące, iż minister zdrowia Ewa Kopacz zaciągnęła karę ekskomuniki latae sententiae (na mocy samego prawa) za współudział w dokonaniu aborcji domagają się uporządkowania wiedzy dotyczącej prawa karnego w Kościele.

Grzech a przestępstwo

Grzech stoi na przeszkodzie do celu jaki ma osiągnąć każdy chrześcijanin w Kościele ustanowionym przez Chrystusa: uświęcenie i zbawienie. Osiągniecie tego celu dokonuje się w społeczności ukonstytuowanej jako Lud Boży. Kościół swoją misję wypełnia w dwóch zakresach: zewnętrznym - poprzez kościelne prawo karne i wewnętrznym, sakramentalnym - poprzez sakrament pokuty. Granica między tymi dwoma władzami zależy od tego czy jest ona sprawowana w sakramencie pokuty czy poza nim. Nie oznacza to jednak, że tak samo ona przebiega w rozróżnieniu grzech - przestępstwo. Grzech jest bowiem konstytutywnym elementem przestępstwa rozumianego w świetle Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 r. Dlatego możemy podać trzy elementy niezbędne dla prawno-karnego ujęcia przestępstwa w stosunku do grzechu:

1. Każde przestępstwo jest grzechem ciężkim, ale nie każdy grzech ciężki jest przestępstwem.

2. Spośród grzechów ciężkich tylko te mogą być policzone za przestępstwo, które dokonane zostały czynem zewnętrznym (akty wewnętrzne nie mogą być brane pod uwagę) i zostały przez prawodawcę obwarowane sankcją karną.

3. Z zewnętrznych czynów przestępnych bierze się z kolei pod uwagę te tylko, które dla Kościoła (wiernych) są prawdziwym zgorszeniem.

Dlatego można wyobrazić sobie sytuację, w której zostanie popełniony grzech aborcji, ale nie zostanie popełnione przestępstwo (np. gdy przestępstwa aborcji dopuści się w pełni poczytalny małoletni sprawca przed ukończeniem szesnastego roku życia). Czyn ten wówczas nie będzie podlegał pod zewnętrzny, prawno-karny zakres kościelnej jurysdykcji, a jedynie pod zakres wewnętrzny, tj. sakrament pokuty.

Pojęcie przestępstwa

Mimo iż Kodeks Prawa Kanonicznego z 1983 r. nie podaje definicji przestępstwa, to niemniej mając na uwadze kanony 1321; 1399 oraz 1401 n.2 KPK możemy przestępstwo w prawie kościelnym określić jako zewnętrzne i ciężko poczytalne na skutek winy umyślnej lub nieumyślnej, naruszenie ustawy lub nakazu, obwarowanego sankcją karną. W tak przyjętym określeniu przestępstwa możemy wyróżnić trzy elementy:

1. Przestępstwo jest aktem zewnętrznym. Akt, czyn przestępczy obejmuje działanie zabronione lub zaniechanie działania nakazanego przez ustawę lub nakaz. Zewnętrzny tzn. podpadający pod zmysły (widzialny, słyszalny, dotykalny…). Ale należy pamiętać, że do zaistnienia przestępstwa wystarcza choćby czyn tajny. Myśl, zamiar, uczucia i inne stany wewnętrzne nie mogą być przedmiotem odpowiedzialności karnej zgodnie z zasadą cogitationis poenam nemo patitur - nikt nie podlega karze za swoje myśli; choć mogą one być grzechem. Również chęć naruszenia porządku prawnego nie jest przestępstwem.

2. Zgodnie z regułą prawa karnego nullum crimen, nulla poena sine lege poenali praevia - nie ma przestępstwa, nie ma kary bez uprzedniej ustawy karnej; warunkiem koniecznym do stwierdzenia, że dany czyn stanowi przestępstwo jest zakaz (lub nakaz działania) zawarty w ustawie obowiązującej w momencie działania sprawcy.

3. Czyn ciężko poczytalny na skutek winy umyślnej lub nieumyślnej jest przypisaniem czynu przestępczego sprawcy, za który przed władzą jest odpowiedzialny.

Gdy czyn spełnia powyższe elementy kształtujące przestępstwo możemy mówić o czynie jako bezprawiu kryminalnym ciężko poczytalnym. Zatem, gdy chcemy mówić o bezprawiu kryminalnym czynu aborcji musimy zbadać czy spełnia on powyższe warunki.

Przestępstwo aborcji

Nie będziesz zabijał (Wj 20,13) czytamy w Piśmie Świętym. Prawo Boże dla każdego chrześcijanina jest pierwszym, podstawowym i niezmiennym prawem. Ze względu na nie człowiek jest zobowiązany do poszanowania każdego życia i to od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci. Pozytywne prawo kościelne jest tylko przedłużeniem, kontynuacją odwiecznego prawa Bożego. W Kodeksie Prawa Kanonicznego w Księdze VI pt. Sankcje w Kościele znajdujemy ustawę (kan. 1398) dotyczący przerwania ciąży:

„Kto powoduje przerwanie ciąży, po zaistnieniu skutku, podlega ekskomunice wiążącej mocą samego prawa”.

Od strony medycznej czyn określany jako przerwanie ciąży oznacza „jakikolwiek niedozwolony zabieg, zmierzający wprost do usunięcia z łona matki płodu niezdolnego do samodzielnego życia” (przyp. 1). Sposób dokonania czynu przestępczego może być różnoraki np.: przez dokonanie zabiegu lekarskiego, przy pomocy środków farmakologicznych, przez zastosowanie spirali domacicznej, jak również przez dokonywanie mechanicznych zabiegów: uderzenia w brzuch, skoki z wysoka, podnoszenie ciężkich przedmiotów, intensywne uprawianie sportu zmierzającego do przerwania ciąży. Sposób wykonania zabiegu jest obojętny, liczy się zamiar przestępczy, na skutek którego nie narodzone dziecko przestaje żyć.

W miejscu tym należy jeszcze wspomnieć, że czyn aborcji jest przestępstwem materialnym, a więc istnieje w nim ścisłe powiązanie czynu ze skutkiem. Wspomina o tym kan. 1398 mówiąc, że sprawca przestępstwa podlega karze za dokonanie aborcji dopiero po zaistnieniu skutku. Jak widzimy skutek należy do istoty czynu aborcji. Dlatego jeżeli ktoś tylko usiłował dokonać aborcji, a ostatecznie porzucił ten zamiar jest wolny od odpowiedzialności karnej. Jednak należy pamiętać, że w zakresie winy moralnej bierze się pod uwagę zamiar przestępczy, dlatego można mówić o odpowiedzialności moralnej czyli o grzechu nawet wtedy, gdy nie nastąpił skutek przestępstwa.

Sprawca przestępstwa aborcji

Ustawom kościelnym na podstawie kan. 11 podlega osoba:

1. Ochrzczona w Kościele łacińskim lub do niego przyjęta. Chrzest jest sakramentem inicjacji chrześcijańskiej początkującym życie nadprzyrodzone w człowieku oraz włączającym go do wspólnoty Ludu Bożego i nadającym mu podstawę przynależności do Kościoła i podmiotowość prawną. Przez chrzest człowiek nie tylko zostaje włączony do wspólnoty wiernych, ale nabywa także osobowość prawną zaciągając obowiązki i nabywając prawa (kan. 96 KPK).

2. Posiadająca używanie rozumu. Jest to bardzo ważny wymóg nie tylko prawa kościelnego, lecz przede wszystkim prawa naturalnego, gdyż ustawa jest skierowana ad actus humanos, a nie hominis. Dlatego kto na stałe nie posiada używania rozumu, uznawany jest za nieodpowiedzialnego i przyrównany w swoim postępowaniu dzieciom (kan. 99 KPK). Ponadto za niemających dostatecznego używania rozumu należy uznać:

- dzieci, które nie ukończyły siódmego roku życia,

- osoby zahamowane w rozwoju umysłowym oraz dotknięte chorobą psychiczną,

- częściowo chorzy umysłowo oraz częściowo niedorozwinięci, którzy w konkretnym przypadku nie mogą zrozumieć czynności regulowanej prawem,

- osoby, które w zasadzie mają używanie rozumu, lecz przypadkowo są go pozbawione, np. śpiący, zahipnotyzowani.

3. Ukończyła siódmy rok życia. Istotne znaczenie dla pozycji kanonicznej osoby fizycznej ma posiadany przez nią wiek. Osoba małoletnia przed ukończeniem siódmego roku życia nazywa się dzieckiem i jest uważana za niezdolną do kierowania swoim postępowaniem. Domniemywa się, że osoba małoletnia po ukończeniu siódmego roku życia posiada używanie rozumu. Jednak w wykonywaniu swoich uprawnień jest ona zależna od władzy rodziców lub opiekunów, chyba, że na podstawie prawa Bożego lub kanonicznego jest wyjęta spod ich władzy. Osoba jest pełnoletnia jeśli ukończyła osiemnaście lat. Może ona w pełni wykonywać swoje uprawnienia (kan. 97 i 98 KPK).

Wspomniane wyżej trzy elementy określają kto jest podmiotem prawa kościelnego. Tak rozumiany podmiot prawa kościelnego może stać się sprawcą przestępstwa aborcji.

Dogmatyka prawa kościelnego dzieli wszystkich sprawców na dwie grupy: fizycznych i moralnych.

Do sprawców fizycznych zalicza się matkę, która albo sama stosuje środki farmakologiczne lub fizyczne (zewnętrzne) mające na celu przerwać ciążę, albo poddaje się zabiegowi; następnie wszystkich tych, którzy dokonują zabiegu, czyli stosują środki wprost zmierzające do przerwania ciąży np. lekarzy, pielęgniarki itp., niezależnie od tego czy działają z własnej inicjatywy czy na zlecenie innych osób. Do sprawców fizycznych zalicza się także tzw. sprawców koniecznych bez pomocy których nie doszłoby do popełnienia przestępstwa.

Wśród sprawców moralnych przestępstwa aborcji są ci wszyscy, którzy swoim postępowaniem takim jak zlecenie, nakaz, dostarczenie środków, zmuszanie groźbą, skuteczną radą, namową itp. przyczyniają się skutecznie do spędzenia płodu.

Poczytalność sprawcy

Poczytalność w rozumieniu zdolności odpowiadania za swoje czyny zachodzi wtedy, gdy istnieje związek przyczynowy fizyczny i psychiczny, a w nim także moralny, między sprawcą i skutkiem. Sprawca musi działać rozumnie i wolnie, a więc musi być świadom swoich czynów. Jednak takie określenie nie wyczerpuje w pełni zagadnienia poczytalności sprawcy przestępstwa, bowiem nie wszystkie akty zewnętrzne i społecznie szkodliwe z punktu widzenia kanonicznego prawa karnego stanowią przestępstwo. W myśl kanonu 1321 §1 są nimi tylko te, które zostały dokonane na skutek winy umyślnej lub nieumyślnej. Mają więc one być dokonane przez sprawcę w sposób zawiniony. Nie wdając się w tym miejscu w teoretyczne rozważania na temat winy w kościelnym prawie karnym wystarczy jedynie podkreślić, że przestępstwo popełnia ten, kto wie, że wykonuje czyn przestępczy, chce tego i działa tak, aby go wykonać. Kto nie ma świadomości, że przekracza ustawę, albo działa na skutek skrępowanej woli tak, iż nie może pokierować swoim działaniem nie działa z winy umyślnej, a więc nie może także wobec prawa odpowiadać z jej tytułu. Prawodawca jednak w kan. 1321 §3 zaznacza, że kto ustawę zewnętrznie przekroczył domniemywa się, że działał na skutek winy umyślnej chyba, że brak winy zostanie udowodniony. Natomiast, jeżeli chodzi o winę nieumyślną to przyjmuje się, że sprawca odpowiada z jej tytułu, jeśli działa na skutek niedbalstwa, nieostrożności, lekkomyślności lub gdy naruszył ustawę czy nakaz na skutek niezawinionej nieznajomości tejże lub zaniechał należytej pilności czy ostrożności w czasie działania.

Wina umyślna lub nieumyślna nie stanowi jedynego czynnika kształtującego czyn przestępczy. Przy naruszeniu ustawy karnej mogą zachodzić różnego rodzaju okoliczności wpływające na rozum i wolę sprawcy, a więc na jego poczytalność, wyjmując, łagodząc lub zwiększając jego winę.

Kanony 1322 i 1323 określają okoliczności wyjmujące sprawcę przestępstwa aborcji od odpowiedzialności karnej:

1. Habitualnie pozbawiony używania rozumu. Osoba habitualnie pozbawiona używania rozumu nie jest zdolna do popełnienia przestępstwa aborcji nawet wtedy, gdy w trakcie przekroczenia kan. 1398 wydawałaby się zdrowa (kan. 99, kan. 1322 KPK).

2. Wiek. Dzieci przed ukończeniem siódmego roku życia oraz małoletni (od 7-18 roku życia), którzy nie ukończyli szesnastego roku życia, a popełniliby przestępstwo aborcji nie podlegają żadnej karze (kan. 97, kan. 1323 n. 1 KPK).

3. Niezawiniona ignorancja, nieuwaga, błąd. Ignorancja niezawiniona uwalnia od winy i od wszelkiej kary (kan. 1323 n. 2 KPK). W prawie kościelnym do ignorancji przyrównany jest błąd czyli posiadanie wiedzy fałszywej i nieuwaga czyli przejściowy stan nieznajomości. Tak więc kto popełnił przestępstwo aborcji na skutek ignorancji niezawinionej, błędu czy nieuwagi nie podlega żadnej karze. Należy jednak pamiętać, że ignorancja ciężko zawiniona czyli przewrotna lub umyślna nigdy nie może być brana pod uwagę jako okoliczność wyjmująca spod prawa karnego sprawcę przestępstwa (kan. 1325 KPK).

4. Przymus fizyczny, przypadek. Sprawca działający pod wpływem przymusu fizycznego jak również na skutek przypadku nie może odpowiadać za swoje czyny bowiem nie działa w sposób wolny. Dlatego wzorem prawa rzymskiego prawodawca kościelny przyjmuje zasadę, że przypadku nie można przewidzieć czyli w konsekwencji nie można zań karać.

5. Bojaźń. Prawodawca w kan. 1323 n. 4 KPK stwierdza, że nie podlega żadnej karze, kto w chwili przekroczenia ustawy działał pod wpływem chociażby względnie tylko ciężkiej bojaźni albo konieczności lub wskutek wielkiej niedogodności, jeśli czynność nie jest wewnętrznie zła ani nie powoduje szkody dusz. W przypadku aborcji zachodzą okoliczności przeciwne do wyżej wspomnianych. Czyn aborcji jest bezprawiem kryminalnym wewnętrznie złym, jak każde zabójstwo. Dlatego okoliczności, o których mowa nie wyjmują sprawcy aborcji spod prawa karnego. Można tutaj jedynie dopatrywać się zmniejszenia winy i wówczas sprawca aborcji nie podlega karze wiążącej mocą samego prawa, ale powinien zostać ukarany odpowiednią karą lub pokutą (kan. 1324 KPK).

6. Brak używania rozumu. Każdy kto na stałe nie posiada używania rozumu wyjęty jest spod kary. Może się jednak zdarzyć, że sprawca nie jest pozbawiony na stałe używania rozumu, ale przestępstwo popełnił np. pod wpływem hipnozy. Czyli w momencie przestępstwa nie używał rozumu, a więc nie mógł ocenić swego postępowania. Wówczas jest wyjęty spod kary. Nieco inaczej ma się rzecz ze sprawcą popełniającym aborcję w stanie zamroczenia alkoholowego. Jeżeli stan zamroczenia alkoholowego został spowodowany celowo, aby dokonać przestępstwa albo wytłumaczyć się od winy sprawca nie jest wyjęty spod kary.

Ekskomunika wiążąca mocą samego prawa (latae sententiae) jest karą za przestępstwo aborcji. Kan. 1324 KPK podaje następujące okoliczności:

jeżeli sprawca działa bez pełnej poczytalności,

był pozbawiony pełnego używania rozumu,

wola jego była ograniczona na skutek poważnego wzburzenia uczuciowego (jeżeli nie było ono wywołane dobrowolnie lub świadomie podtrzymywane),

jeżeli sprawca był małoletni i ukończył szesnasty rok życia,

jeżeli sprawca działał pod wpływem ciężkiej bojaźni, z konieczności lub wielkiej niedogodności nawet, gdy przestępstwo było czynem wewnętrznie złym i powodowało szkodę dusz,

jeżeli sprawca bez winy nie wiedział, że do ustawy została dołączona kara,

oraz, gdy sprawca działał w stanie zamroczenia alkoholowego, które nie zostało wywołane w celu popełnienia przestępstwa lub wytłumaczenia się od winy, których zaistnienie może znieść karę ekskomuniki wiążącej mocą samego prawa sprawcę przestępstwa aborcji jednak nie pozbawiają go całkowicie odpowiedzialności, a tym samym kary za popełnione przestępstwo. W takich okolicznościach powinien on zostać ukarany inną odpowiednią karą lub pokutą (dokonuje się to najczęściej w sakramentalnej spowiedzi).

Istnieją jeszcze trzy okoliczności, które zwiększają odpowiedzialność sprawcy przestępstwa aborcji (kan. 1326 KPK). Pierwsza dotyczy sytuacji, w której na sprawcę aborcji została już nałożona kara wyrokiem sądowym, a sprawca po tym fakcie powraca znów do przestępstwa aborcji (recydywa); druga dotyczy sytuacji, w której przestępca posiada jakąś godność lub nadużywa swojej władzy czy urzędu w celu popełnienia aborcji. W obu przypadkach sprawca powinien być ukarany obok ekskomuniki wiążącej mocą samego prawa dodatkową karą. Trzecia okoliczność dotyczy sytuacji, w której sprawca powinien odpowiadać z tytułu winy umyślnej mimo iż kara ustanowiona jest za przestępstwo nieumyślne ponieważ sprawca przewidział skutek, ale nie podjął takich środków ostrożności dla jego uniknięcia jakie by podjął każdy sumienny człowiek.

Jak widzimy popełnienie przestępstwa aborcji jest wielce skomplikowane i nie należy zbyt pochopnie wydawać osądów.

Przypisy:

1) Ks. Edward Sztafrowski Podręcznik prawa Kanonicznego, Akademia Teologii Katolickiej, Warszawa 1986 r., t. IV, s. 364.

Komentarze (4)

Maurycy Teo

6 lat, 10 miesięcy temu

Tekst bardzo ciekawy i wiele tłumaczący, bo rzeczywiście kwestia popełnienia przestępstwa aborcji jest sprawą dość skomplikowaną (jednak "popełnienie przestępstwa aborcji" wcale nie "jest wielce skomplikowane" - wystarczy znaleźć usłużną klinikę albo zażyć odpowiednie środki) i dobrze jest znać wytłumaczenie tej sprawy. Jestem jednak srogo zawiedziony puentą - liczyłem na coś w rodzaju "Minister Ewa Kopacz jest" lub "nie jest w związku z tym ekskomunikowana mocą samego prawa". Puenta ukazująca nam natomiast, że "popełnienie (...) jest wielce skomplikowane i nie należy zbyt pochopnie wydawać osądów" skłania raczej do myślenia w stylu "odczepmy się od pani minister, bo nie dojdziemy prawdy, a jest powiedziane nie sądźcie" itp.

Odpowiedz

Maurycy Teo

6 lat, 10 miesięcy temu

Moim zdaniem należałoby sprawę spuentować inaczej, mówiąc np. "Osoba spełniająca wyżej wymienione warunki podlega ekskomunice mocą samego prawa", a, jak się zdaje, Pani Kopacz spełniała te warunki, bo jako osoba będąca wówczas w centrum uwagi, była z pewnością uświadomiona przez odpowiednie organy o konsekwencjach, jakie wiążą się z jej działaniami. Może powinien pojawić się ktoś kompetentny, kto wziąwszy pod uwagę rozważania podobne tym pojawiającym się w powyższym artykule zechciałby wydać jednak jakiś osąd, wcale nie zbyt pochopny? Bo to, że pobawimy się w rozważania, że jedni śmieją się z fanatyków katolickich, czy to, że Pani Kopacz odmawia zaciągnięcia na siebie ekskomuniki nie może oznaczać, że tejże ekskomuniki nie ma.

www.maurycyteo.wordpress.com

Odpowiedz

zuzanna

5 lat, 7 miesięcy temu

a co w momencie, gdy lekarze stwierdzą, że dziecko w łonie matki jest tak ciężko chore, że nie przeżyje poza jej organizmem, a jeżeli nastąpi poronienie to zagraża to życiu matki?
Wtedy też grzech i ekskomunika, bo kobieta chciała ratowac własne życie?

Odpowiedz

creed

5 lat, 7 miesięcy temu



Jeśli w wyniku ratowania życia matki, nie da się uratować dziecka, nie możemy tu mówić o jakiejkolwiek winie. Matka ma prawo wybrać swoje życie, gdy jest ono bezpośrednio zagrożone. Znane są jednak heroiczne przykłady matek, które zdecydowały się poświęcić swoje własne życie po to, aby dziecko przyszło na świat. Taki heroizm to łaska i nie można go po ludzku od nikogo wymagać.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook